Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Co widać i czego nie widać

Wydawnictwo: Fijorr Publishing
8,38 (253 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
52
9
84
8
55
7
39
6
16
5
7
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8389812118
liczba stron
57
kategoria
biznes, finanse
język
polski

Najsmutniejsze jest to, że mimo upływu od śmierci Bastiata ponad 150 lat nadal obowiązuje paradygmat o dobrej interwencji państwa, które w trosce o obywateli niszczy owoce naszej działalności. Trudno się dziwić. Paradygmat Ptolomeusza istniał ponad 160 lat po śmierci Kopernika. Czyżby więc tylko

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (643)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 327
Aesir | 2014-03-10
Przeczytana: 21 lutego 2014

Krótki, lecz bardzo treściwy esej, który zapoczątkował moje zainteresowanie problematyką wolnego rynku, osobliwie Szkołą Austriacką ekonomii. Na zaledwie pięćdziesięciu pięciu stronach miażdży autor doktrynę interwencjonizmu państwowego.
Charakterystyczną cechą dialektycznej maniery Bastiata jest zabieg reductio ad absurdum. Poprzez ironiczną trawestację rozmaitych sofizmatów interwencjonistycznych do całkowitych farmazonów, błyskotliwie i przejrzyście, tym samym druzgocąco demaskuje autor nonsens w pozornie przekonywających i koherentnych propozycjach programowych przeciwników wolnego rynku. Najpopularniejszy przykład niedorzeczności logiki interwencjonistycznej u Bastiata stanowi "Petycja producentów świec", której twórcy żądają embarga na wszystkie niefrancuskie produkty konkurujące z rodzimymi świecami, ostatecznie nawet na światło słoneczne. Skala absurdalności takiego postulatu przypomina zakaz oddechu jakimkolwiek powietrzem oprócz krajowego, bądź nakaz emisji wyłącznie...

książek: 973
almos | 2015-11-17
Przeczytana: 06 listopada 2015

Efektownie napisane dziełko na tematy ekonomiczne, które i teraz, po 150 latach, czyta się z przyjemnością. Autor jest zwolennikiem teorii liberalnej, z minimalną rolą państwa, dominującą rolą rynku i biznesu prywatnego. Rzecz ma wartość historyczną, ale traktowanie dziełka Bastiata jako antidotum na wszelkie nasze problemy współczesne jest grubym nieporozumieniem: od jego czasu świat się bardzo zmienił a i nauka ekonomii rozwinęła się niebywale.

Nasuwa się pytanie w jakim stopniu to zgrabnie napisane ponad 150 lat temu dziełko jest nadal aktualne w dzisiejszym świecie, z globalizacją, internetem, automatyzacją czy olbrzymim rozwojem rynków finansowych. Od tego czasu nauka ekonomii poszła też mocno do przodu.

Napisane to prosto i bardzo przekonująco. Dostajemy jasny przekaz: wszelkie ingerencje państwa w gospodarkę postaci subsydiów, podatków, robót publicznych, angażowania się w biznes czy wprowadzania barier celnych są złe. Rynek zaś i wolność gospodarcza to najlepsze...

książek: 212
Cuz | 2012-10-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Naukowe

Po czym można poznać wybitnych mężów stanu, ekonomistów, czy politologów? Napisane przez nich dzieła są ponadczasowe i aktualne nawet w dzisiejszych czasach. Bastiat zauważa to, co wydaje się oczywiste, ale tak naprawdę nikt tego nie rozumie. Książka jest napisana łatwym językiem i polecam ją z czystym sercem każdemu, kto interesuje się polityką, lub naukami powiązanymi.

książek: 206
GMKa | 2013-12-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Bastiat pisze o ważnych sprawach lekkim piórem. Książka powinna być obowiązkowa dla maturzystów lub rozpoczynających studia wszelkiego rodzaju bo ten esej pokazuję, że problem nie tkwi w światopoglądzie ale w argumentowaniu swoich racji i pomysłów. Każdy może przedstawić świetny pomysł, ale jego argumentacja nie może być błaha czy pokrętna. Jak sam autor napisał ważne by czytelnik widział zarówno to co widoczne od razu jak i to co jest nie widoczne na pierwszy rzut oka.

Teraz postawmy sobie pytanie ilu naszych polityków potrafi, próbuje czy chce zobaczyć to drugie ?

książek: 762
Wojciech | 2013-08-15
Przeczytana: 14 sierpnia 2013

Zbiór dwunastu problemów z jakimi zmierzył się Frederic Bastiat w omawianej książce - Co widać i czego nie widać. Polecam wszystkim początkującym ekonomistom, jak i tym, którzy chcą poznać twórczość autora. Książka krótka, ale zmienia pogląd na wiele spraw. Zmusza do myślenia, czego raczej państwu socjalistycznemu nie jest na rękę. Z czasem stając się coraz bardziej aktualną pokazuje w ten sposób absurd "państwa" a raczej jego dzisiejszej roli. Cięte i trafne uwagi są jedną z mocnych stron tej pozycji. Można odczuć czytając książkę, że faktycznie autor wychował się między innymi na twórczości Adama Smitha, ale właśnie to dzięki niemu i Say'owi ugruntował swoją wiedzę i poglądy.

Przechodząc do meritum, każdy ekonomiczny problem jest rozważany w przyjętym założeniu: korzyść jednej strony jest tym co widać, szkoda spowodowana drugiej stronie jest tym czego nie widać. Korzyści jednej strony są najczęściej uzyskiwane w najbliższym czasie - na krótką metę, ale już skutki tych pomysłów...

książek: 80
Marjory | 2013-08-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Problemy, które opisał Bastiat są obecnie, niestety, bardzo aktualne. Książeczka niepozorna, króciutka, ale treściwa. Dobitnie pokazuje m.in. urzędniczą krótkowzroczność. Pozwala uświadomić sobie jakim złem jest socjalizm, choć pozornie wielu ludziom taki kierunek wydaje się słuszny. Nierzadko ludziom, którzy są patriotami, kochają ten kraj, ale nie potrafią spojrzeć na wiele problemów odpowiednio głęboko i zauważyć pewnych niezmiennych praw. Choć książeczka napisana bardzo prostym językiem, problemy wyjaśnione wręcz łopatologicznie, to śmiem wątpić, że to, co w niej zapisane, dotrze do tych, którym najbardziej przydałoby się zdobyć taka wiedzę. Niemniej warto ją podsuwać każdemu zwolennikowi interwencjonizmu państwowego.

książek: 144
Axsiu | 2015-05-22
Przeczytana: 22 maja 2015

Sporo słyszałem o Fredericu Bastiacie i cieszę się, że wreszcie przeczytałem tę książkę. W świetny, logiczny sposób obala bajeczki sprzedawane ludowi przez różnych socjalistów. Zatrważa mnie jednak to, że po ponad 160 latach od śmierci Bastiata, większość ludzi nie ma pojęcia o faktach zawartych w tej cienkiej książeczce. Tym bardziej cieszę się, że ja już je znam, a w najbliższym czasie zabieram się za "Prawo".

książek: 123
Krzysztof | 2015-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2015

Książka jest genialna w swojej prostocie i argumentacji. Na bardzo prostych przykładach autor tłumaczy zgubne skutki interwencjonizmu państwowego. Przydatna lektura dla ludzi chcących zacząć swoją przygodę z ideą wolnościową, ale i szansa na nawrócenie socjalistów ;)

książek: 282
Reakcjonista | 2015-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2015

Książka ta ukazuje geniusz i wybitność Bastiata.

Co prawda jej monotoniczność chwilami razi, ale dla osób zmanipulowanych przez obecny system stanowi idealną odtrutkę. Nie brak w niej klawych wątków jak choćby w rozdziałach „Kredyt” czy „Pośrednicy”.

książek: 48
Tomasz | 2012-09-02
Na półkach: Przeczytane, Polityka
Przeczytana: 02 września 2012

Książka obowiązkowa przed wyborami. Napisana około 170 lat temu, a cały czas aktualna.

zobacz kolejne z 633 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd