Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szukając Alaski

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Anna Sak
tytuł oryginału
Looking for Alaska
wydawnictwo
Bukowy Las
data wydania
ISBN
9788362478934
liczba stron
320
język
polski
typ
papier
dodała
AMisz
7,87 (3485 ocen i 498 opinii)

Opis książki

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie. Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w...

Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bukowy Las, 2013

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 891

W labiryncie

John Green konsekwentnie zapełnia lukę na rynku książek młodzieżowych. Jego proza to alternatywa dla wszechobecnych wampirów, czarownic, superbohaterów i przeróżnych zjawisk nadprzyrodzonych, które ostatnimi czasy stały się esencją młodzieżowej literatury. W „Szukając Alaski” autor po raz kolejny (a właściwie po raz pierwszy, bo to jego debiut) zabiera czytelników do świata postaci z krwi i kości, w których nie jeden nastolatek może odnaleźć część siebie.

Głównym bohaterem i zarazem narratorem „Szukając Alaski” jest Miles Halter, szesnastolatek pozbawiony przyjaciół, którego największą pasją jest zapamiętywanie ostatnich słów znanych ludzi. Miles ma w życiu cel – odnaleźć Wielkie Być Może, czyli najprawdziwsze i najintensywniejsze doświadczenie rzeczywistości. Postanawia je znaleźć w Culver Creek, szkole z internatem, słynącej z dość rygorystycznych zasad. Tam poznaje Alaskę Young, intrygującą i piękną dziewczynę, o magnetycznej osobowości, dziewczynę, która odmieni jego życie. Wraz z nią i resztą jej paczki – Pułkownikiem, Takumim i Larą, Miles pozna uroki młodości, których do tej pory nie zaznał. A przede wszystkim pozna jak smakuje przyjaźń. Jednak Green nie byłby sobą, gdyby nie przerwał sielanki w najmniej odpowiednim momencie. O tym, że coś się wydarzy wiemy od początku – Miles swoją narrację dzieli na „dni Przed” i „dni Po” – ale scenariusz, który wymyślił Green dla swoich bohaterów jest bardziej zaskakujący niż mogłoby się wydawać. 

Na pierwszy rzut oka...
John Green konsekwentnie zapełnia lukę na rynku książek młodzieżowych. Jego proza to alternatywa dla wszechobecnych wampirów, czarownic, superbohaterów i przeróżnych zjawisk nadprzyrodzonych, które ostatnimi czasy stały się esencją młodzieżowej literatury. W „Szukając Alaski” autor po raz kolejny (a właściwie po raz pierwszy, bo to jego debiut) zabiera czytelników do świata postaci z krwi i kości, w których nie jeden nastolatek może odnaleźć część siebie.

Głównym bohaterem i zarazem narratorem „Szukając Alaski” jest Miles Halter, szesnastolatek pozbawiony przyjaciół, którego największą pasją jest zapamiętywanie ostatnich słów znanych ludzi. Miles ma w życiu cel – odnaleźć Wielkie Być Może, czyli najprawdziwsze i najintensywniejsze doświadczenie rzeczywistości. Postanawia je znaleźć w Culver Creek, szkole z internatem, słynącej z dość rygorystycznych zasad. Tam poznaje Alaskę Young, intrygującą i piękną dziewczynę, o magnetycznej osobowości, dziewczynę, która odmieni jego życie. Wraz z nią i resztą jej paczki – Pułkownikiem, Takumim i Larą, Miles pozna uroki młodości, których do tej pory nie zaznał. A przede wszystkim pozna jak smakuje przyjaźń. Jednak Green nie byłby sobą, gdyby nie przerwał sielanki w najmniej odpowiednim momencie. O tym, że coś się wydarzy wiemy od początku – Miles swoją narrację dzieli na „dni Przed” i „dni Po” – ale scenariusz, który wymyślił Green dla swoich bohaterów jest bardziej zaskakujący niż mogłoby się wydawać. 

Na pierwszy rzut oka wszystkie powieści Greena są takie same i w dodatku tak samo banalne. Jednak pod powierzchnią historii o outsiderach zawsze kryje się coś więcej, coś czego na próżno szukać w innych tego typu książkach. Green wyrobił sobie niezwykły, charakterystyczny tylko dla niego styl, który w jego debiucie literackim wbrew pozorom jest chyba najbardziej wyraźny. Pomiędzy dowcipne dialogi, inteligentne poczucie humoru, zgrabną, pierwszoosobową narrację i galerię oryginalnych postaci, autor wplata głęboki przekaz, który z jego książek czyni coś w rodzaju kompasu dla młodych czytelników. Magia „Szukając Alaski” jak i innych jego książek tkwi w poruszaniu tematów ważnych dla każdego nastolatka – przy czym nie chodzi tu o sprawy fizyczne, lecz duchowe. W „Szukając Alaski” stawia na przykład pytanie: „Jak wydostać się z tego labiryntu cierpienia?”. Porusza kwestie śmierci, straty, pierwszej miłości, prawdziwej przyjaźni. Mogłoby się wydawać, że o dramatach nie da się pisać lekko. Jednak książkę Greena czyta się lekko i szybko od samego początku do końca, choć mniej więcej po 2/3 stron książka zasadniczo zmienia swój ton ze skrzącego się humorem na bardziej refleksyjny i poważny. Jak zwykle u autora „Gwiazd naszych wina” pod podszewką historii o nastolatkach kryją się uniwersalne prawdy i pytania, które będą tak samo aktualne w przypadku dorosłych. Co najważniejsze, Green nie daje wcale na nie odpowiedzi, niczego nie narzuca, nie poucza, nie moralizuje. Interpretacja zachowań bohaterów, interpretacja tego, co się wydarzyło i dlaczego to się stało, zawsze spoczywa na czytelniku. 

W przypadku książek Johna Greena za każdym razem podkreślam erudycję autora, który wplata do fabuły niezliczoną ilość odwołań literackich. W „Gwiazd naszych wina” wymyślił sobie fikcyjnego pisarza i jego wielką powieść, biblię Hazel i Augustusa, w „Papierowych miastach” jego bohaterowie zaczytywali się w amerykańskich poetach, a tym razem Alaska, posiadaczka wypełnionej setkami książek Biblioteki Życia, i Miles, który z zasady czyta tylko biografie, przerzucają się cytatami z książek, z których najważniejszą jest „Generał w labiryncie” Garcii Marqueza. Green przekonuje, że są książki, dla których warto czytać. I może być tego jeszcze nieświadomy, ale wszystko wskazuje na to, że za kilkanaście lat to on sam będzie cytowany, a bohaterowie książek innych autorów będą czytać właśnie jego powieści, w nich odnajdując życiowe kierunkowskazy, nimi się zachwycając i z jego bohaterami się utożsamiając. Z pewnością na to zasługuje, a setki tysięcy sprzedanych egzemplarzy tylko to potwierdzają. 

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1317
Gosia | 2014-12-12
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 grudnia 2014

John Green określony jest na okładce jako "kultowy pisarz amerykański", a sama powieść porównywana jest do faktycznie kultowej już obecnie książki "Buszujący w zbożu". Myślę, że z tym określeniem "kultowy" należy trochę poczekać i zobaczyć czy obroni się przed upływem czasu.
Na pewno jest ta książka pewną opozycją w literaturze młodzieżowej do popularnych ostatnio i dominujących książek o wampirach, wilkołakach, aniołach, wiedźmach i innych postaciach nie z tego świata.
Tutaj akcja osadzona jest mocno w rzeczywistości i dotyczy problemów młodych ludzi, którzy stają przed problemem, z którym trudno się zmierzyć dorosłym, a co dopiero wrażliwym nastolatkom.
To powieść przede wszystkim o dojrzewaniu do dorosłego życia, które często doświadcza nas bolesnymi doświadczeniami. Ale wiele miejsca poświęcił autor na młodzieżowe wygłupy, pierwszą miłość i prawdziwą przyjaźń. W tej banalnej na pozór historii autor potrafił wpleść prawdziwe uczucia i dramat młodych ludzi. Książka jest w...

książek: 5347
allison | 2014-03-08
Przeczytana: 08 marca 2014

Po przeczytaniu "Papierowych miast" postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę Greena i nie zawiodłam się.
Co prawda, "Szukając Alaski" to - moim zdaniem - historia nieco słabsza, jednak i tak bardzo dobra.

O czym jest ta powieść? Przede wszystkim o dorastaniu, dojrzewaniu, które przepełnione jest wieloma bolesnymi doświadczeniami życiowymi. Ale nie tylko, bo jest tu też sporo miejsca na nieskrępowaną młodzieńczą brawurę, na przyjaźń, pierwszą miłość, na podejmowanie ważnych decyzji, które raz okazują się trafne, a innym razem błędne.

Bardzo podobała mi się narracja prowadzona z perspektywy głównego bohatera - nieco zakompleksionego nastolatka, dla którego pobyt w nowej szkole z internatem okazuje się punktem zwrotnym w dotychczasowym monotonnym życiu, pełnym porażek i rozczarowań.
Dużo tu lekkiego humoru, ale są też poważne refleksje, zwłaszcza w końcowej części. Momentami sposób opowiadania przypominał mi Salingera, chociaż w złagodzonej wersji.

Czyta się szybko i z...

książek: 762
nigrum | 2013-01-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 25 stycznia 2013

Marzenia, które smakują jak wiatr.
Nadzieję, które pachną deszczem.
Pragnienia, które przesłonił dym papierosowy.
Chęci, które oprószył popiół.

Książka niesamowita i niewiarygodnie wzruszająca.Banalne było by stwierdzenie, że zmusza do myślenia , bo "Szukając Alaski" to jedne wielkie studium myśli i pragnień, więc oczywistością jest iż dzięki tej pozycji zastanawiamy się Czym dla nas mogłaby stać się tytułowa Alaska i czy my - Młodzi usilnie udając Niezniszczalnych Obywateli Zielonej Planety, przypadkowo nie dobijamy własnego istnienia tą bezcielesną beztroską.
Jesteśmy energią.
Jesteśmy materią.
To inni nas kształtują...lepią formę, którą my wypełniamy beznadziejnymi oczekiwaniami.

Doskonale przedstawiony temat przemijania, cielesności, śmierci i cierpienia.

Czy znasz odpowiedź na pytanie, które dręczyło tytułowego bohatera?

"I jakże ja wyjdę z tego labiryntu!"
**** Jeśli tak, to wiesz gdzie szukać Wielkiego Być Może...

Polecam Superbohaterom i tym , którzy pomyśleli ,że...

książek: 569
nadzieja1925 | 2014-05-27
Przeczytana: 26 maja 2014

„i że my musieliśmy wybaczać, aby przetrwać w labiryncie.” *str.309
Czasem pragniemy zmian, ruszamy za czymś nieznanym, za jakimś celem..., a w przypadku Milesa jest to Wielkie Być Może. Ciekawe czy go znajdzie?

Miles (przezwisko Klucha) jest naszym głównym bohaterem i zarazem narratorem. Opuszcza dom, aby przenieść się do szkoły z internatem w Culver Creek. Tam poznaje Pułkownika, Takumiego, Lare oraz Alaskę (z naciskiem na tą ostatnią osobę). Naturalnie Alaska jest seksowna, inteligentna i...ma chłopaka, ale i tak staje się wielkim pragnieniem Kluchy. Czy odnajdzie z nią to czego szuka?

Książkę Greena jak zawsze miło się czyta :). Jest lekka, przyjemna, idealna, aby oderwać się od codzienności... Wspomnę, że jest to książka młodzieżowa, przez co chyba bardziej podoba się tym nastką.
Dopowiem, że jest to moja druga książka tak wspaniałego autora, ale równie dobra jak poprzednia. Polecam!

książek: 337
Frozyna | 2011-02-16
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Jest to dla mnie książka z tych, o których cokolwiek by się napisało byłoby to zbyt płytkie i miałkie, nie odzwierciedlające istoty tej książki. Po prostu, dla mnie jest doskonała.

książek: 217
ignorancja | 2010-11-07
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2010 rok

Przepiękny obraz miłości i utraty oraz genialnie wykreowane portrety bohaterów (Alaska!). Wciąga, intryguje, wywołuje łzy, czasem bawi, skłania do refleksji.

"If people were rain, I was a dizzle and she was a hurricane."

książek: 194
Monia0420 | 2014-08-07
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone
Przeczytana: 07 sierpnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ oprócz ,,Gwiazd naszych wina'' chciałam przeczytać kolejną książkę Johna Greena. Dobra fabuła, lecz za dużo erotycznych rzeczy jak na taką książkę. Mimo tego czytałam z uśmiechem na twarzy w śmieszniejszych momentach i ze smutkiem np. gdy Alaska umarła. Bardzo dobry wątek z Labiryntem, który podobał mi się najbardziej. Druga część książki, czyli Po była mniej dynamiczna, jednak doczytałam z ciekawością do ostatniej strony. Serdecznie polecam.

książek: 395

Liczba stron : 317
Kocham książki Greena :) Jednak ''Szukając Alaski'' najbardziej mi się podobała. Jest o życiu- przed śmiercią i po śmierci. Zaczyna się gdybanie i pragnienie cofnięcia czasu.
Książkę czyta się świetnie-jest pełna śmiesznych dialogów :) Nie spodziewałam się takiego obrotu spraw- zakończenie genialne! Muszę dodac,iż to powieśc bardzo wartościowa- nie tylko dla młodzieży.
Sprowadza nas do własnych przemyśleń,pytań.
Gorąco polecam ;)

książek: 5255

Miles jest outsiderem. Niewielu ludzi ze szkoły w ogóle zauważa jego obecność, jeszcze mniej go lubi. Chłopak ma dokładnie tylu przyjaciół, ile włosów znajduje się na głowie zupełnie łysej osoby. Teoretycznie ma prawo do szczęśliwego życia i prócz prawdziwej przyjaźni niczego mu nie brakuje: ma kochających rodziców, dom w ciekawej okolicy, gdzieś na Florydzie. Podróżuje, dobrze się uczy, sporo czyta - ale nie powieści, tylko biografie. Jego fascynacją, a nawet niemalże obsesją, są ostatnie słowa znanych ludzi. Postanawia jednak uczynić carpe diem czymś w rodzaju swej życiowej filozofii i odnaleźć Wielkie Być Może. W tym celu Miles przenosi się do szkoły z internatem, a pobyt tam sprawia, że jego życie zmienia się o 180 stopni.

Jego współlokatorem jest Pułkownik: niewysoki rówieśnik, organizator większości szkolnych psikusów, który pokaże mu, jak na terenie kampusu pić alkohol, nie wzbudzając jakichkolwiek podejrzeń nauczycieli i samego dyrektora - Orła. Nawiązuje także znajomość z...

książek: 728
Black-Beauty | 2014-07-11
Przeczytana: 05 lipca 2014

Niezwykły debiut Johna Greena. Główny bohater, Miles Halter (typ outsidera, zapamiętujący ostatnie zdania znanych osób) w nowej szkole poznaje elektryzującą, a zarazem tajemniczą Alaskę Young.
"Gdyby ludzie byli deszczem, to ja byłbym mżawką, a ona huraganową ulewą."
To dzięki niej odnajduje ścieżkę do odnalezienia Wielkiego Być Może i całkiem odmienia jego życie. Książka swą myślą nawiązuje do "Generała w labiryncie" Marqueza (książki, którą czytała Alaska Young, motywem tutaj staje się labirynt rzeczywistości i sposób, w jaki można się z niego wydostać). Książka błyskotliwa, pełna metafor,dostarcza chwil radości, ale też smutku.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Alexandra Adornetto
    23. rocznica
    urodzin
    Niektórzy mówią, że i tak nie mamy wpływu na to w kim się zakochujemy - to miłość wybiera nas. Zdarza się i tak, że oddajemy serce komuś, kto jest zupełnym zaprzeczeniem tego, czego - jak nam się wydawało - szukaliśmy w drugim człowieku.
  • Jerzy Stuhr
    68. rocznica
    urodzin
    ...nie można z pychą mówić: mam szczęście! Nic mi nie będzie! Ej... A może do wczoraj je miałeś? A już dzisiaj go nie masz? Skąd to wiesz? I za każdy dzień tego szczęścia trzeba podziękować. Bo życie to jest takie pole minowe. Przeszedłeś kawałek? To podziękuj. I zrób następny krok. Jeden. Nie puszc... pokaż więcej
  • Samuel P. Huntington
    88. rocznica
    urodzin
  • Philip Carlo
    66. rocznica
    urodzin
  • Jesper Juul
    67. rocznica
    urodzin
    Pochwała nie buduje u dziecka poczucia własnej wartości. Jeśli rodzice i otoczenie zachowują się tak, jakbyś był mistrzem świata we wszystkim, to kiedy znajdziesz się w prawdziwym świecie możesz doznać szoku. Bo tam przecież znajduje się mnóstwo innych mistrzów świata. Nagle otacza cię tłum ludzi, k... pokaż więcej
  • Ryszard Henryk Kordek
    94. rocznica
    urodzin
  • Christer Mjåset
    42. rocznica
    urodzin
  • Tomasz Łubieński
    77. rocznica
    urodzin
  • Niall Ferguson
    51. rocznica
    urodzin
  • Thor Heyerdahl
    13. rocznica
    śmierci
    Nie widzę niczego, co byśmy mogli otrzymać od nich w zamian. (...) Jednakże - powiedział nagle donośnie szef, z ironicznym błyskiem w oku - odwaga i przedsiębiorczość mają również swoją wartość. Pułkowniku Lewis, niech pan im da to wyposażenie!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd