Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
kor_nelka 
Pasje: # czytanie # pisanie # muzyka # śpiew # gra na gitarze # pływanie # pomoc innym # psychologia # podróże # kultura i tradycje
status: Czytelnik, dodał: 1 ksiązkę, ostatnio widziany 19 godzin temu
Teraz czytam
  • Ania z Zielonego Wzgórza
    Ania z Zielonego Wzgórza
    Autor:
    Nie dość, że trafiła na Zielone Wzgórze przez przypadek... Nie dość, że ma ognistorude włosy i całą masę piegów... Nie dość, że posiada niezrównaną wyobraźnię... To jeszcze do tego wszystkiego ma nies...
    czytelników: 16968 | opinie: 785 | ocena: 7,54 (10660 głosów) | inne wydania: 42
  • Duma i uprzedzenie
    Duma i uprzedzenie
    Autor:
    Najgłośniejsza powieść Jane Austen, na podstawie której zrealizowano równie głośny film. Nawiązuje do niej Helen Fielding w bestsellerowym Dzienniku Bridget Jones. Niepozbawiona ironii i humoru kostiu...
    czytelników: 37565 | opinie: 1574 | ocena: 8 (20189 głosów) | inne wydania: 40
  • Dziecko Noego
    Dziecko Noego
    Autor:
    Kolejna książka autora Oskara i pani Róży! W okupowanej Belgii katolicki ksiądz ukrywa żydowskiego chłopca Josepha. Chłopcu udaje się przeżyć, odnajduje rodziców i po latach opowiada swoją historię.
    czytelników: 7946 | opinie: 330 | ocena: 7,25 (4803 głosy) | inne wydania: 1
  • Faust: tragedia
    czytelników: 157 | opinie: 3 | ocena: 7,37 (76 głosów)
  • Katedra Marii Panny w Paryżu
    Katedra Marii Panny w Paryżu
    Autor:
    Akcja powieści Wiktora Hugo toczy się w średniowiecznym Paryżu. Najważniejszym tematem tej wielowątkowej prozy są dzieje miłości archidiakona Klaudiusza Frollo do młodej Cyganki Esmeraldy. Autor stwor...
    czytelników: 2181 | opinie: 62 | ocena: 7,82 (805 głosów) | inne wydania: 13

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-11-14 23:21:19

W święta czy na urodzinach, gdy zbiera się cała rodzina w rozmowach przewijają się chyba wszystkie możliwe tematy. Pewnego dnia postanowiłam, że posiedzę z dorosłymi i posłucham o czym rozmawiają. Kiedy wujkowie zaczęli rozmawiać na polityczne tematy, musiałam się przesiąść do grona kobiet, bo nic nie rozumiałam. Ciocia Maryla właśnie zaczynała jedną z jej opowieści. Kilka tygodni wcześniej... W święta czy na urodzinach, gdy zbiera się cała rodzina w rozmowach przewijają się chyba wszystkie możliwe tematy. Pewnego dnia postanowiłam, że posiedzę z dorosłymi i posłucham o czym rozmawiają. Kiedy wujkowie zaczęli rozmawiać na polityczne tematy, musiałam się przesiąść do grona kobiet, bo nic nie rozumiałam. Ciocia Maryla właśnie zaczynała jedną z jej opowieści. Kilka tygodni wcześniej jechała do pracy jak co dzień. Jej wzrok przykuła młoda, piękna kobieta, ubrana w białą, długą suknię. Stała na chodniku i gestem rąk nakazała mojej cioci skręcić w najbliższą uliczkę. Jej twarz była taka jasna i nieskazitelna, że ciocia gdzieś wewnątrz siebie poczuła, że musi skręcić. Zjechała w najbliższą uliczkę i od razu odwróciła się w stronę kobiety, którą przed chwilą minęła. Usłyszała pisk opon i odgłos tłuczonego szkła. Samochód, który jechał za nią zderzył się czołowo z drugim - jadącym z naprzeciwka. Skrótem mówiąc, uniknęła wypadku który mógł skończyć się dla niej śmiercią. Po niezwykle pięknej kobiecie nie zostało ani śladu. Kim była?

pokaż więcej

więcej...
 
2017-11-13 01:20:48

Żeby odpowiedzieć na to pytanie warto byłoby zastanowić się co tak na prawdę oznacza "być kowalem własnego losu" i na ile można nim być w dzisiejszych czasach. Czy jest to w ogóle możliwe?
Czasy dzieciństwa i dorastania wolałabym tutaj zostawić w spokoju, bo nie było w nich niczego, co pozwoliłoby nam wpłynąć na własne życie. W dużej mierze byliśmy uzależnieni od społeczeństwa.
Po uzyskaniu...
Żeby odpowiedzieć na to pytanie warto byłoby zastanowić się co tak na prawdę oznacza "być kowalem własnego losu" i na ile można nim być w dzisiejszych czasach. Czy jest to w ogóle możliwe?
Czasy dzieciństwa i dorastania wolałabym tutaj zostawić w spokoju, bo nie było w nich niczego, co pozwoliłoby nam wpłynąć na własne życie. W dużej mierze byliśmy uzależnieni od społeczeństwa.
Po uzyskaniu pełnoletności myślimy, że możemy wszystko. Słusznie?
Według mnie - jak najbardziej. Jeśli w ogóle wpadł ci taki pomysł do głowy, oznacza to, że możesz wszystko. Niekoniecznie osiągniesz to za pstryknięciem palców, ale i tak są duże szanse, że ci się uda. Jeśli uważasz, że nie dasz rady - także masz rację. To zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Nie spróbujesz? Nie przekonasz się. Znacznie bardziej żałujemy rzeczy, których nie zrobiliśmy niż te, które zrobiliśmy. Więc powinniśmy bez zastanowienia sięgać, po to czego naprawdę chcemy. Człowiek uczy się na błędach, a jeśli ich nie masz to znaczy, że nie podjąłeś żadnych prób. Trochę wiary w siebie i chęci wystarczy, żebyś dotknął gwiazd,

pokaż więcej

więcej...
 
2017-11-13 01:03:02

Ponad rok temu poznałam chłopaka. Tak jak to się teraz robi - przez internet. Zawsze byłam przeciwna takim znajomościom, ale ten jeden raz przymknęłam oko. Wydawał się całkiem miły, lecz nie za bardzo się mną interesował i często zapominał, że istnieje, co nieraz doprowadzało mnie - spokojną osobę - do szału. Po jakimś czasie jednak przekonaliśmy się do siebie. Wkrótce nadeszły kolejne... Ponad rok temu poznałam chłopaka. Tak jak to się teraz robi - przez internet. Zawsze byłam przeciwna takim znajomościom, ale ten jeden raz przymknęłam oko. Wydawał się całkiem miły, lecz nie za bardzo się mną interesował i często zapominał, że istnieje, co nieraz doprowadzało mnie - spokojną osobę - do szału. Po jakimś czasie jednak przekonaliśmy się do siebie. Wkrótce nadeszły kolejne bariery. Gdy dowiedziałam się, że nie wierzy w Boga, trochę się zawiodłam. Kłóciło się to z moją naturą, ale nie chciałam go odstraszyć, wiec puściłam tą wiadomość mimo uszu. Całkiem go polubiłam, a przede wszystkim przyzwyczaiłam się do jego "obecności". Gdy poznałam go bliżej, okazało się, że był całkowitym przeciwieństwem mnie. Kocham dzieci i bezinteresowną pomoc, on kocha pieniądze, a dzieci uważa co najwyżej za zabawne. Jestem marzycielką, a on jest realistą, wie co mu się uda, a czego nie jest w stanie zrobić. Zawsze staram się rozwijać, robić coś co popchnie moje życie do przodu, on marnuje czas na grach, jedzeniu, spaniu całymi dniami. Długo zastanawiałam się dlaczego jeszcze piszemy, skoro nic nas nie łączy? Nie potrafiłam jednak ani odpowiedzieć na to pytanie, ani zerwać z nim kontaktu. Nadszedł taki moment, który mnie przerósł. Stałam się od niego uzależniona, nie potrafiłam normalnie funkcjonować, kiedy jego wiadomość nie pojawiała się na wyświetlaczu telefonu. I może przetrwałabym to wszystko, gdyby nie świadomość, że mogę go nigdy nie spotkać, bo mieszka tysiące kilometrów stąd.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-10-25 17:26:51

Tata? Czarodziej
W moim dzieciństwie nie było go zbyt wiele. Cały czas pracował i tylko niekiedy pojawiał się w domu. Mimo tego, że nie widywałam go zbyt często, łączyła nas jednak ta więź ojca z córką. Był dla mnie czarodziejem. Gdy się pojawiał, na mojej twarzy od razu gościł uśmiech. Poprosiłam go, żeby pokazał mi jak czarować, a on wtedy kładł na ścianie mojego pokoju tapetę. Granatowa w...
Tata? Czarodziej
W moim dzieciństwie nie było go zbyt wiele. Cały czas pracował i tylko niekiedy pojawiał się w domu. Mimo tego, że nie widywałam go zbyt często, łączyła nas jednak ta więź ojca z córką. Był dla mnie czarodziejem. Gdy się pojawiał, na mojej twarzy od razu gościł uśmiech. Poprosiłam go, żeby pokazał mi jak czarować, a on wtedy kładł na ścianie mojego pokoju tapetę. Granatowa w gwiazdy. Przypominała niebo nocą. Była piękna. Jeszcze bardziej przekonała mnie o magicznych mocach mojego taty, gdy leżąc w łóżku zauważyłam, że gwiazdy na prawdę świecą. Chciałam zapytać jak to zrobił, ale już go nie było.
Pojawił się kilka dni później, gdy wspinałam się po drzewach, marząc, o tym, aby zostać Indianką. Chwilę mi się przyglądał, po czym z garażu wyciągnął samodzielnie zrobiony łuk i strzały. Jakby czytał w moich myślach.
Mój czarodziej pojawił się także tego dnia, kiedy postanowiłam sprawdzić czy zjazd po poręczy jest tak samo szybki jak ze zjeżdżalni. Szybki to on jest. Problem w tym, że znacznie mniej stabilny. Już na początku straciłam równowagę i przepadłam na drugą stronę poręczy. Nie takiego upadku się spodziewałam. Tata znowu nie zawiódł.
Fajnie jest mieć takiego osobistego czarodzieja.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-10-25 16:57:20

Agencja - "Ludzie to małpy"

Na czele - małpka Figi i jeszcze większa małpa - jej właścicielka.
Rozwiązując zagadki nie brakuje nam dobrego humoru, bez którego chyba dałoby się oszaleć. Mimo tego, kiedy trzeba potrafimy zachować zimną krew i wychwycić wszystkie poszlaki. Spryt i zwinność mojego pupila, a zarazem współpracownika to wszystko czego potrzeba w tym fachu. Figi potrafi patrzeć na...
Agencja - "Ludzie to małpy"

Na czele - małpka Figi i jeszcze większa małpa - jej właścicielka.
Rozwiązując zagadki nie brakuje nam dobrego humoru, bez którego chyba dałoby się oszaleć. Mimo tego, kiedy trzeba potrafimy zachować zimną krew i wychwycić wszystkie poszlaki. Spryt i zwinność mojego pupila, a zarazem współpracownika to wszystko czego potrzeba w tym fachu. Figi potrafi patrzeć na każdą sprawę z różnych perspektyw, dzięki czemu szybko znajduje jej prawdziwe rozwiązanie.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-10-25 16:13:37

Ze słowem zazdrość kojarzy mi się grupka znanych i lubianych dziewczyn w szkole. Każda z nich ma równie dobrze usytuowanego chłopaka, który pewnie nie raz zwrócił uwagę na którąś z jego koleżanek, co raczej nikomu by się nie spodobało. Co w takiej sytuacji zrobi każda zdesperowana nastolatka? Będzie grać. Na początku, że nic nie widzi. Później pokaże, że jest obojętna. W końcu będzie na tyle... Ze słowem zazdrość kojarzy mi się grupka znanych i lubianych dziewczyn w szkole. Każda z nich ma równie dobrze usytuowanego chłopaka, który pewnie nie raz zwrócił uwagę na którąś z jego koleżanek, co raczej nikomu by się nie spodobało. Co w takiej sytuacji zrobi każda zdesperowana nastolatka? Będzie grać. Na początku, że nic nie widzi. Później pokaże, że jest obojętna. W końcu będzie na tyle zrozpaczona, że postanowi wzbudzić w swoim chłopaku zazdrość. Chyba każdy z nas zdążył się otrząsnąć z tej iluzji i teraz już wie, że to nic nie zdziała. Życie to nie gra. Pozorowanie jakiejś sytuacji tylko po to, żeby wzbudzić w kimś emocje, nie ma najmniejszego sensu. Czasami mam wrażenie, że ludzie zagubili się gdzieś w świecie fikcyjnym i myślą, że skoro w grze komputerowej to zadziałało, to w życiu na pewno też tak będzie. No cóż, są w błędzie. Zazdrość tylko psuje relacje międzyludzkie. To jest życie. Tutaj potrzebna jest szczera rozmowa, a nie domysły.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-10-25 15:46:40
Został fanem autora: Éric-Emmanuel Schmitt
 
2017-10-25 15:45:25
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-10-25 15:44:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-10-25 15:42:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2017-10-20 22:23:36

W mojej przyszywanej rodzinie był pewien chłopiec. Już od urodzenia wykazywał dziwne zdolności. Można powiedzieć, że był zanadto inteligentny jak na swój wiek. Gdy miał cztery latka zaczął czytać i pisać. Rok później znalazł sobie całkiem dziwne hobby, którego wtedy nikt nie potrafił zrozumieć. Chłopiec zaczął przepisywać encyklopedię. Po kilku miesiącach jego ulubiona zabawa polegała na tym,... W mojej przyszywanej rodzinie był pewien chłopiec. Już od urodzenia wykazywał dziwne zdolności. Można powiedzieć, że był zanadto inteligentny jak na swój wiek. Gdy miał cztery latka zaczął czytać i pisać. Rok później znalazł sobie całkiem dziwne hobby, którego wtedy nikt nie potrafił zrozumieć. Chłopiec zaczął przepisywać encyklopedię. Po kilku miesiącach jego ulubiona zabawa polegała na tym, że rodzina otwierała encyklopedię na jakiejś stronie i podawała pierwsze hasło jakie przeczytali, a chłopiec recytował z pamięci, bez żadnego zająknięcia. Mówili, że ma niesamowitą pamięć, mówili, że jest geniuszem. Wiedział dużo - to fakt, jednak nie mógł się tym zbytnio wykazać. Jako nastolatek wyszedł na spacer, z którego nigdy nie wrócił. Zazdrośni koledzy postanowili zakończyć jego życie znacznie szybciej niż się tego spodziewał.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-10-20 22:03:58

Od zawsze miałam wyznaczone zajęcia i nie mogłam sama decydować na które z nich chcę chodzić, a na które niekoniecznie. Było to narzucone z góry, a ja nie miałam tu nic do gadania. Głównie był to sport, ponieważ moja rodzina zdobywała w jego dziedzinach niezłe wyniki, czego oczekiwano także ode mnie. Przy takiej ilości treningów - faktycznie byłam całkiem dobra, jednak nie dawało mi to... Od zawsze miałam wyznaczone zajęcia i nie mogłam sama decydować na które z nich chcę chodzić, a na które niekoniecznie. Było to narzucone z góry, a ja nie miałam tu nic do gadania. Głównie był to sport, ponieważ moja rodzina zdobywała w jego dziedzinach niezłe wyniki, czego oczekiwano także ode mnie. Przy takiej ilości treningów - faktycznie byłam całkiem dobra, jednak nie dawało mi to satysfakcji. Wtedy nie zauważałam tego, co towarzyszyło mi cały czas - muzyka. Mój "talent" odkryła nauczycielka muzyki, która wręcz kazała mi śpiewać w chórze, a potem solówki. W międzyczasie zaczęłam uczyć się gry na gitarze i tańca nowoczesnego. Niestety zmiana szkoły sprawiła, że musiałam porzucić wszystkie moje zajęcia. Przez rok przerwy zrozumiałam, że to nie były tylko zajęcia dodatkowe, a pasja. Nie miałam jak do nich wrócić, więc sama zaczęłam nad nimi pracować. W prawdzie to nie jest to samo, jak gdybym miała nauczyciela, mimo wszystko jakoś dawałam i daję radę. Najtrudniej jest przezwyciężyć lenistwo, ale kilka motywujących myśli wszystko załatwia. W przyszłości chciałabym mieć możliwość rozwijania moich talentów w bardziej profesjonalnym kierunku.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-10-19 23:53:50

Nie długo zajęło mi wspięcie się na szczyt naszego stowarzyszenia. Można powiedzieć, że łatwo mi przychodzi dogadywanie się z srokami, jakie tutaj spotkałem. Muszę przyznać, że występuje duża konkurencja, ale wystarczy odrobina sprytu i spokojnie utrzymasz się na szczycie tej piramidy. Siedziałem jak co dzień w moim biurze, planując rejs dla mojego szefa, który niedługo miał niespodziewanie... Nie długo zajęło mi wspięcie się na szczyt naszego stowarzyszenia. Można powiedzieć, że łatwo mi przychodzi dogadywanie się z srokami, jakie tutaj spotkałem. Muszę przyznać, że występuje duża konkurencja, ale wystarczy odrobina sprytu i spokojnie utrzymasz się na szczycie tej piramidy. Siedziałem jak co dzień w moim biurze, planując rejs dla mojego szefa, który niedługo miał niespodziewanie zginąć, a ja - objąć jego stanowisko. To będzie jego ostatni rejs. Szybko udało mi się zdobyć jego zaufanie, dlatego postawił mnie na tak wysokim stanowisku. Bardzo łatwo zdobyć tutaj duży zysk, tym bardziej, że działamy nielegalnie. Niedługo moje marzenia się spełnią. Własne jachty, odrzutowce i kobiety. Tak właśnie chciałem żyć i osiągnę to za wszelką cenę. Nawet jeśli musze zrobić to przez morderstwo. Takie jest prawo natury - słabszy umrze.
Wysłałem jeszcze sms do faceta, który mi w tym pomoże. Czułem się trochę jak autor kryminału. Sam wyznaczałem elementy układanki, tak, żeby wszystko się zgadzało.
W pewnej chwili do biura weszła kobieta - znałem ją dość dobrze. W końcu współpracowaliśmy. Uśmiechnąłem się lekko, niedługo może być moja... Jednak uśmiech szybko zniknął z mojej twarzy. Wyciągnęła broń w moją stronę - Malone, to koniec. Pociągnęła za spust. Za jej plecami mignęła mi sylwetka mojego szefa. Wszystkiego się domyślił. Przegrałem.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-10-18 00:59:47

Nie zachęciłaby mnie opcja długoletniego życia. Nie chodzi tutaj o umiejętność jaką musiałabym oddać za takie życie, ale o to, że dożycie takiego wieku nie dawałoby mi żadnej przyjemności. Musiałabym obserwować jak moja rodzina i znajomi się starzeją, a potem umierają. Nie chciałabym cierpieć, widząc to wszystko, a potem jeszcze zostać samemu na świecie, widzieć jak to wszystko się zmieniło,... Nie zachęciłaby mnie opcja długoletniego życia. Nie chodzi tutaj o umiejętność jaką musiałabym oddać za takie życie, ale o to, że dożycie takiego wieku nie dawałoby mi żadnej przyjemności. Musiałabym obserwować jak moja rodzina i znajomi się starzeją, a potem umierają. Nie chciałabym cierpieć, widząc to wszystko, a potem jeszcze zostać samemu na świecie, widzieć jak to wszystko się zmieniło, tęsknić za młodością i starymi czasami. Z resztą mówimy, że życie jest krótkie i powinniśmy z niego korzystać, póki żyjemy, a wiedząc, że dożyję 200 lat, odkładałabym moje plany na później, końcowo i tak ich nie realizując.
Uważam także, że los powinien się toczyć tak jak powinien, a nie tak jak chcemy. Nie możemy mieć wszystkiego, czego chcemy, bo życie byłoby za bardzo przewidywalne, wręcz nudne.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-10-18 00:34:16

Mimo, że żyjemy w XXI wieku, uważam, że są to dość trudne czasy. Niby wszystko co jest nam potrzebne mamy pod nosem i nie za bardzo musimy się martwić o przyszłość. Od dzieciaka chodzimy do szkoły i wkuwamy tysiące niepotrzebnych wzorów i dat. Po pewnym czasie tak bardzo nienawidzimy szkoły, że tuż po jej ukończeniu nie chcemy już mieć z nią nic do czynienia. Dlatego przestajemy się rozwijać -... Mimo, że żyjemy w XXI wieku, uważam, że są to dość trudne czasy. Niby wszystko co jest nam potrzebne mamy pod nosem i nie za bardzo musimy się martwić o przyszłość. Od dzieciaka chodzimy do szkoły i wkuwamy tysiące niepotrzebnych wzorów i dat. Po pewnym czasie tak bardzo nienawidzimy szkoły, że tuż po jej ukończeniu nie chcemy już mieć z nią nic do czynienia. Dlatego przestajemy się rozwijać - myśląc, że wiemy już wystarczająco dużo o świecie. Zatem jeśli się nie rozwijamy, to możemy się tylko cofać. Dlatego bardzo często pojawia się zjawisko manipulacji drugim człowiekiem. Bardziej przebiegłe "osobniki" wykorzystują swój spryt, aby zmanipulować innych. Władanie drugą osobą może przynieść ogromne korzyści, jednak nie są one osiągnięte sprawiedliwą drogą. Nie tylko ludzie nami manipulują, ogromny udział mają tutaj także środki masowego przekazu, które sukcesywnie zmieniają poglądy Polaków.

pokaż więcej

więcej...
 
Moja biblioteczka
94 0 0
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (44)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd