Star Carrier: Pierwsze uderzenie

Tłumaczenie: Justyn Łyżwa
Cykl: Star Carrier (tom 1)
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
7,02 (443 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
38
8
109
7
121
6
96
5
33
4
11
3
5
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Star Carrier: Earth Strike
data wydania
ISBN
9788364030024
liczba stron
432
język
polski
dodał
Lukasz

Wiek XXV. Tajemniczy władcy Galaktycznego Imperium Sh’daar uznali, że gwałtowny rozwój genetyki, robotyki, infotechnologii oraz nanotechnologii (GRIN) doprowadzi gatunek ludzki do punktu „osobliwości technologicznej”, w którym ludzkość osiągnie transcendencję. Sh’daar uważają, że jest to zagrożenie dla całego Wszechświata – dlatego gatunek ludzki musi zostać powstrzymany, nawet jeśli miałoby...

Wiek XXV. Tajemniczy władcy Galaktycznego Imperium Sh’daar uznali, że gwałtowny rozwój genetyki, robotyki, infotechnologii oraz nanotechnologii (GRIN) doprowadzi gatunek ludzki do punktu „osobliwości technologicznej”, w którym ludzkość osiągnie transcendencję. Sh’daar uważają, że jest to zagrożenie dla całego Wszechświata – dlatego gatunek ludzki musi zostać powstrzymany, nawet jeśli miałoby to oznaczać jego całkowitą eksterminację. Lecz ludzie nie byliby sobą, gdyby podporządkowali się bez szemrania naciskom obcych, choćby i najpotężniejszych...

Siedziałeś kiedyś za sterami gwiezdnego myśliwca? Czułeś strzał adrenaliny, kiedy jednostka wroga pojawiła się w celowniku? Mrużyłeś oczy, oślepiony słońcami nuklearnych eksplozji, rozdzierających głuchą ciszę przestrzeni? Miałeś okazję stanąć w obronie swojego świata, być jednym z tych, o których Churchill powiedział: „Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym?”. Wiesz, jak to jest, kiedy trzeba awaryjnie wylądować i radzić sobie w obcym, skrajnie wrogim środowisku? Teraz masz niepowtarzalną okazję przeżyć to na własnej skórze. Zobaczysz, jak postrzega krwawe starcie nie tylko zwykły żołnierz, ale także jak wygląda ono z perspektywy dowódcy.

Ian Douglas prowadzi czytelnika przez meandry wojny z takim znawstwem, że będziesz miał wrażenie, jakbyś uczestniczył w wydarzeniach całym sobą, sercem, duszą i ciałem.

 

źródło opisu: Drageus Publishing House 2013

źródło okładki: Drageus Publishing House 2013

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (906)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1337
Jarek Zawisza | 2019-04-17
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2014

Kurna chatynka!
Zastanawiające dla mnie jest że ktoś czytając książkę z gatunku military sf, narzeka że za dużo w niej walk w przestrzeni kosmicznej...

Serio... serio, serio?

Przecież military sf to taka konwencja literacka w której ni mniej ni więcej, tylko o te kosmiczne zmagania chodzi.
Military - znaczy wojenny, wojskowy, militarny, więc o czym niby taka książka ma być, o budowie snopowiązałki, o bezpiecznym seksie, o teologii?

Ian Douglas w "Pierwszym uderzeniu" opowiada o zmaganiach z wrogo nastawionymi obcymi, czyli dokładnie o tym, o czym opowieść ta powinna być.
Sh’daar (wspomniani już obcy) władają setkami inteligentnych ras, ale tak do końca to nie wiadomo kim, lub czym naprawdę są.

Co mnie w tym wszystkim irytuje?
Najbardziej chyba ten amerykański hurapatriotyzm, juesejowa wolność - srolność, a we łbach te same chipy co w Chinach czy w Europie.
No ale my som wolniejsze, bo my panie to som hamerykony?
Dosłowne kalki ze współczesności, fanatyczni islamiści, źli...

książek: 536
veinylover | 2016-05-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2016

Właśnie skończyłem tom pierwszy, czyli „Pierwsze uderzenie”.
Kawał dobrego s-f, pomimo pewnych naleciałości z „dzisiaj”.
Mnóstwo sensownych pomysłów, które mają domniemanie potencjalnej możliwości.
Ludzie skompilowani z elektroniką w głowie - bardzo prawdopodobne i to już niebawem.
Ogromna rola sztucznych inteligencji i to nie będących wrogiem ludzkości. Prawdopodobne. Nie wiem, czy te sztuczne inteligencje są wszczepione w ludzkie mózgi czy zewnętrzne, nie do końca to wyłapałem (ktoś mnie oświeci?), ale sensowne wydaje się połączenie ludzkiego umysłu ze sztuczną inteligencją + kontakt z zewnętrznymi sztucznymi inteligencjami np. statków, czy urządzeń medycznych, czy sterownikami nanorobotów. To się okaże, ile z tego ludzkość zamieni w realną przyszłość.
Napęd Alcubierre'a - standard s-f, bez którego nie da się stworzyć uniwersum, w którym możliwe są odległe podróże. Czy jest możliwy? Niby teoretycznie tak, ale potrzeba do tej zabawki zbyt dużo energii, nawet jeśli zostanie...

książek: 2285
kasandra_85 | 2013-10-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/10/dla-kazdego-cos-dobrego.html

książek: 1608
Mel | 2015-03-18
Na półkach: SF/Military, Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2015

Nie wiem jak udało mi się dobrnąć do końca. Chyba chciałam się wreszcie połapać w fabule, ale miernie mi to wyszło. Wydawało mi się, że wiem co biorę. Militarne sci-fi, hard itd. Jednak czego innego się spodziewałam. Chciałam raczej space opery i bohaterów z krwi i kości, a nie tak ogromnej masy technicznych szczegółów. Fabuła koncentruje się wokół niekończącej się bitwy, funkcjach statków kosmicznych, rodzajach uzbrojenia, oddawanych strzałach i na skomplikowanych wyjaśnieniach naukowych, a nie na ludziach. Dla mnie to nuda i chaos.

książek: 385
Stagerlee | 2013-07-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2013 rok

Dzięki wydawnictwu Drageus dotarła do mnie powieść „Star Carrier – Pierwsze uderzenie” Iana Duglasa. Szczerze powiedziawszy od razu wpadłam w panikę. Gdyż prawda jest taka, że si-fi, w dodatku military sf, jest dla mnie czymś nowym. Jestem fanką fantasy. Sama piszę w tym nurcie, lecz wszystko co dzieje się w kosmosie, jest dla mnie jakąś niewytłumaczalną enigmą, co gorsza, wprowadza mnie w odrętwienie i strach. Książka odleżała swoje na mojej półce. Nie żebym była opieszała i kazała wydawnictwu czekać. Czytam po kolei to, co do mnie przychodzi, więc ta zwyczajnie zdążyła się zakurzyć. Sama powieść wykonana jest bardzo estetycznie i już z daleka pachnie wspaniale, o tak, nie ma to jak zapach nowej książki wprost z drukarni. Okładka, choć cienka i miękka nie niszczy się podczas czytania. Skład też całkiem w porządku. Czytało się miło i czas z lekturą płynął nieubłagalnie. Tak, proszę państwa, przeczytałam military si-fi i mi się spodobało. Nigdy bym nie przypuszczała, że tak właśnie...

książek: 295
Kulturalna | 2013-09-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2013

Nauka a fikcja. Najbliższa przyszłość czy wróżenie z fusów ?
O tym, że gatunek ludzki stanowił zagrożenie dla Ziemi, wiedzieli już nasi przodkowie. Jednak, jeśli uświadamia to inny gatunek, mieszkający na planecie, którą chcą skolonizować Ziemianie, sprawy zaczynają się komplikować. Dlaczego? Wystarczy przeczytać: ,, Star Carrier: Pierwsze uderzenie''
Takie problemy, niemal natury egzystencjalnej, stawia przed czytelnikiem Ian Duglas, a właściwie William H. Keith. Autor, o niezwykłym dorobku literackim. Napisał ponad sto książek, z których większość została umieszczona na liście: ,, New York Time'sa''.Niestety, w Polsce zostały wydane zaledwie dwie książki z serii ,, Star Carrier''. Keith żongluje gatunkami literackimi. Pisze technothrillery polityczne (cocokolwiek to jest), powieści historyczne, kryminały, a także... militarne science fiction. Właśnie do tego gatunku należy recenzowana przeze mnie książka. Autor, nie jest laikiem w tej dziedzinie. Weteran wojny w...

książek: 223
Dariusz Gruca | 2018-01-13
Przeczytana: 13 stycznia 2018

Książka jest dobra. Jak dla mnie za dużo opisów techniki przez co gubiłem zainteresowanie podczas słuchania audiobooka. Skutkowało to tym, że gubiłem się następnie w wątkach.Bardzo rzadko mi się to zdarza podczas słuchania wersji audio książek. Nie sądzę abym przeczytał/przesłuchał kolejną część

książek: 616
Alathea | 2013-08-02
Na półkach: Przeczytane

Co by było, gdyby rasa ludzka rozpoczęła ekspansję kolonialną na innych planetach?
A co by było, gdyby nagle się okazało, że się gdzieś tam w przeogromnym kosmosie mamy imperialistycznych „kosmitów”, którzy ustanowili sobie za priorytet naszą eliminację, aby nas uratować przed transcendencją?

Już nie musimy gdybać. Witam serdecznie w XXV wieku.
Dziewięćdziesiąt dwa lata temu nawiązaliśmy pierwszy kontakt z pozaziemską cywilizacją, z którą przez cztery dekady żyliśmy w miarę dobrych stosunkach handlowych. Ale oczywiście wszystko, co dobre, szybko się kończy. Nagle pojawili się tajemniczy Sh’daar, rasa panów, mająca ogromną chętkę na to, by podporządkować sobie ludzkość. A my, jako waleczni, nieustraszeni Amerykanie ( musiałam, Amerykanie w kosmosie nabierają wręcz charakteru imperatywu ) i inny, postanawiamy zrobić to, co zawsze robimy. Czyli bierzemy flotę, żeby komuś dokopać.

„Star Carrier” to porządny kawał militarnego science fiction, dlatego mamy tu dużo, a nawet...

książek: 97
Nyvx | 2014-07-21
Na półkach: Przeczytane

Książka jest mocno z gatunku science - fiction. Występuje dosyć dużo opisów technologii przyszłości, wykorzystującej skomplikowane zjawiska fizyczne, które z kolei też są dosyć szcegółowo opisywane.

Praktycznie przez dwie trzecie książki toczy się jakaś bitwa w kosmosie. Moje pierwsze wrażenie, kiedy tą książkę czytałem: "No, kiedy wreszcie ta bitwa się skończy, a zacznie normalna akcja?"

Z drugiej strony opisy bitwy są dosyć realistyczne, powodują, że człowiek też chciałby takim starhawkiem (czy jak mu tam było) polatać.

W książce podobało mi się jeszcze realne podejście do sprawy innych inteligentnych ras. Autor pisze, że to, co jest na innych planetach, tak bardzo różni się od tego, co jest na Ziemi, że sobie nawet tego nie możemy wyobrazić.

Podsumowywując: książka bardzo fajna, ale niektórym może się nie spodobać.

książek: 545
wojgolee | 2013-06-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2013

Świetna książka, rozpoczynająca mam nadzieję równie wciągającą sagę. Autor wplata w fabułę mnóstwo opisów tak z dziedziny fizyki jak i militarnych (autor bardzo dobrze przekazuje system walki w kosmosie, zawiłości pilotażu itp.), a wszystko jest przekazane w sposób nie "męczący" zbytnio głowy, czyli przystępny dla kogoś nieobytego w terminologi (do każdego co dziwniejszego wyrazu zawsze jest odnośnik). Historia ujęta w książce jest ciekawa, a bohaterowie w miarą porządnie zarysowani, zapewne w następnych częściach coraz lepiej ich poznamy. Książkę warto przeczytać, z niecierpliwością czekam na kolejną część.

zobacz kolejne z 896 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd