Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rada Mniejszości

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Cykl: Matthew Swift (tom 4)
Wydawnictwo: Mag
7,53 (38 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
9
7
11
6
9
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Minority Council
data wydania
ISBN
9788374806084
liczba stron
480
język
polski
dodała
raven

Matthew Swift, czarnokiężnik i Nocny Burmistrz, panuje nad sytuacją. Tak przynajmniej lubi sobie wyobrażać. Ale w Londynie, jak to w Londynie, nigdy nie brakuje problemów. Spożycie narkotyków utrzymuje się na wysokim poziomie. Nastoletni wandale odstraszają inwestorów. Rośnie również liczba przestępstw z użyciem przemocy. W swoim czasie Matthew Swifta nic by to nie obchodziło, ale teraz to on...

Matthew Swift, czarnokiężnik i Nocny Burmistrz, panuje nad sytuacją. Tak przynajmniej lubi sobie wyobrażać. Ale w Londynie, jak to w Londynie, nigdy nie brakuje problemów. Spożycie narkotyków utrzymuje się na wysokim poziomie. Nastoletni wandale odstraszają inwestorów. Rośnie również liczba przestępstw z użyciem przemocy. W swoim czasie Matthew Swifta nic by to nie obchodziło, ale teraz to on musi posprzątać ten bałagan.
W dodatku na rynku pojawił się nowy narkotyk, pył wróżek, kórego produkcja polega na zamianie ludzi w chodzące laboratoria chemiczne, na nastoletnich wandali poluje mistyczna istota, a drobni przestępcy Londynu zaczynają umierać z magicznych powodów.
Szybko staje się jasne, że uporanie się z tymi problemami jest zadaniem Swifta. Jednakże ktoś wyraźnie chce go pouczać, jak powinien wykonywać swoje obowiązki. Swift musi się zorientować, kto stoi za falą przestępczości, a kto próbuje ingerować w jego pracę. Ma wielu starych wrogów i tylko garstkę przyjaciół. Jeśli chce uratować Londyn przed wzbierającą falą krwi, musi szybko się nauczyć odróżniać ich od siebie.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka/221

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka/221

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1997
Janusz Szewczyk | 2016-09-16
Przeczytana: 16 września 2016

Dawno, dawno temu wydawnictwo MAG wydawało serię książek K. Griffin o przygodach londyńskiego MAGa, Matthew Swifta, ale chyba bez większych sukcesów, bo seria pozostała niedokończona. Aż do niedawna, gdy nagle ukazał się tom czwarty. Poprzednie części serii przeczytałem z przyjemnością, chociaż gdy obecnie usiłowałem sobie przypomnieć jakiekolwiek szczegóły, okazało się, że praktycznie nic z nich nie pamiętam, poza nazwiskiem głównego bohatera. Kupując najnowszy tom kierowałem się więc raczej z odruchami znerwicowanego kolekcjonera, niż prawdziwą chęcią przeczytania tej książki. Zostałem miło zaskoczony, gdy pierwsza połowa książki zaciekawiła mnie, chociaż - jeśli spojrzeć obiektywnie - nie jest szczególnie oryginalne dzieło. Niestety z każdą kolejną odwróconą stroną było coraz gorzej.

Najpierw jednak sprawy techniczne: miękkie okładki, nieszczególnie atrakcyjna grafika okładkowa, 500 stron tekstu + 8 stron reklam innych książek MAGa, solidne klejenie, przyjemny dla oka, kremowy papier. Przekład P. Jakuszewskiego jak zwykle wygląda solidnie, chociaż odniosłem wrażenie, że tłumacz nie rozróżnia bakłażanów od cukinii (słyszeliście o fioletowo-czarnych cukiniach?). Korekta generalnie w porządku, literówki są nieliczne.

Fabuła do złudzenia przypomina poprzednie książki. Pojawia się nowe zagrożenie dla mieszkańców miasta i nasz dzielny Matthew Swift w ramach pracy zawodowej Nocnego Burmistrza ochoczo zajmuje się jego zwalczaniem, poświęcając zdrowie i narażając życie. Przy okazji wojny z producentami zabójczych, magicznych narkotyków Matthew napotyka też wewnętrzną opozycję w szeregach obrońców miasta. Początkowy konflikt opisany jest całkiem interesująco, ale szybko okazuje się, że dla autorki od fabuły daleko istotniejsza jest sceneria. Londyn jest równie ważnym "bohaterem" tej książki jak Nocny Burmistrz. Być może dla londyńczyków obszerne opisy miasta niosą o wiele więcej znaczeń niż dla kogoś, kto w Londynie był tylko kilka razy, ale mnie te fragmenty po pewnym czasie po prostu znużyły, zwłaszcza, ze autorka miotała bohaterami po całym mieście, tylko po to by mieć okazję do wstawienia kolejnego fragmentu koncentrującego się na Londynie. Muszę przyznać, że autorka ma naprawdę niezłą wyobraźnię i jej wizje miejskiej magii we współczesnym świecie są przekonujące, ale nadmiar miejskiej atmosfery był chwilami po prostu duszący.

W drugiej części powieści akcja traci tempo i rozłazi się w szwach a na to dodatkowo nakładają się wielostronicowe opisy życia wewnętrznego bohatera po zażyciu (wymuszonym) mocno niestandardowych prochów, których bełkotliwość i rwany rytm był po prostu zbyt męczący, by znosić go dłużej niż przez kilka minut. Wszystko to spowodowało też, że końcówka powieści jest zupełnie pozbawiona napięcia i rozczarowująco nijaka. Nawet sarkastyczne poczucie humoru głównego bohatera, zazwyczaj miło urozmaicające akcję, nie było w stanie uratować końcówki.

Podsumowanie. Na minus: schematyczność, zbyt liczne i przez to nużące opisy, źle skonstruowane, nijakie zakończenie. Na plus: ciekawa wizja współczesnej magii, niezłe pomysły fabularne, początkowy nastrój. Zawyżam liczbę gwiazdek za pierwsze 250 stron, które przeczytałem z przyjemnością.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nasza słodka tajemnica

To moje pierwsze spotkanie z autorką, ale nie wydaje mi się bym sięgneła po więcej książek. Książka sama w sobie jest naprawdę dobra, zaciekawia, do s...

zgłoś błąd zgłoś błąd