Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mechaniczna księżniczka

Tłumaczenie: Anna Reszka
Cykl: Diabelskie Maszyny (tom 3) | Seria: Ze Świata Nocnych Łowców
Wydawnictwo: Mag
8,67 (5400 ocen i 644 opinie) Zobacz oceny
10
2 221
9
1 072
8
1 023
7
621
6
262
5
121
4
45
3
20
2
6
1
9
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Clockwork Princess
data wydania
ISBN
9788374804059
liczba stron
400
język
polski
dodała
Martyna

Inne wydania

Mroczna sieć zaczyna się zaciskać wokół Nocnych Łowców z Instytutu Londyńskiego. Mortmain planuje wykorzystać swoje Piekielne Maszyny, armię bezlitosnych automatów, żeby zniszczyć Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze tylko ostatniego elementu, żeby zrealizować swój plan. Potrzebuje Tessy Gray, Charlotte Branwell, szefowa Instytutu Londyńskiego, rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina, zanim ten...

Mroczna sieć zaczyna się zaciskać wokół Nocnych Łowców z Instytutu Londyńskiego. Mortmain planuje wykorzystać swoje Piekielne Maszyny, armię bezlitosnych automatów, żeby zniszczyć Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze tylko ostatniego elementu, żeby zrealizować swój plan. Potrzebuje Tessy Gray, Charlotte Branwell, szefowa Instytutu Londyńskiego, rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina, zanim ten zaatakuje. Ale kiedy Mortmain porywa Tessę, chłopcy, którzy roszczą sobie równe prawa do jej serca, Jem i Will, zrobią wszystko, żeby ją uratować. Bo choć Tessa i Jem są zaręczeni, Will jest zakochany w niej jak zawsze.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MAG, 2013.

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 563
Metropholis | 2013-04-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2013

"Pamiętam, co mi kiedyś powiedziałaś - dodał Will. - Że słowa mogą nas zmienić. Twoje mnie zmieniły, Tess. Sprawiły, że jestem lepszym człowiekiem, niż mógłbym być. Życie jest jak książka i przede mną jeszcze tysiąc stron, których nie przeczytałem. Nie umrę, poki razem z tobą nie przeczytam ich tyle, ile zdołam..."

Bez watpienia najlepsza ksiazka Cassandry Clare, jaka do tej pory napisala. Niesamowite zamkniecie trylogii "Diabelskich Maszyn", dopelniajace calosc swoja nie tylko fabula, ale rowniez emocjami, jakie towarzysza czytaniu tej ksiazki - nie raz smialam sie, jak i wzruszalam czytajac losy calej trojki bohaterow - Tessy, Willa i Jema. Szczerze mowiac od dawna glowilam sie, jak Cassie wybrnie z tej plataniny uczuc, jednak takiego zakonczenia kompletnie sie nie spodziewalam! Mysle, ze usatysfakcjonuje zarowno fanki Willa, jak i Jema. Biorac pod uwage styl pisania pani Clare, ten sie nie zmienil, jednak widac juz pewna zmiane w pisaniu powiesci, ktora dokonala sie na przestrzeni tworzenia jej dwoch serii - "Darow Aniola" i "Diabelskich Maszyn" - mimo pewnej przewidywalnosci jej ksiazek, wciaz potrafi zaskoczyc, postacie, ktore kreuje sa dojrzalsze, pelne sprzecznych uczuc, cierpiace, stawiane przed trudnymi wyborami. A my cierpimy razem z nimi.
Dwie pierwsze czesci nie przykuly zbytnio mojej uwagi - Will swoim zachowaniem irytowal, wrecz odpychal, w dodatku byl kopia Jace'a z DA, Tessa rowniez chwilami przypominala mi Clary Fray, choc nie byla tak lekkomyslna jak ona, Jem... coz, w tym przypadku nie mamy jego odpowiednika, bo to calkowicie nowa postac w ksiazkach Cassandry, ale bardzo urzekl mnie swoja delikatnoscia, lagodnoscia i ta aura anielskosci. Pojawienie sie trojkata milosnego rowniez mnie nie zachwycilo - jeszcze tylko tego trzeba mi bylo! Nie spodziewalam sie zbyt wiele po ostatniej czesci DB, ale Cassie dokonala tutaj kilku niemozliwych rzeczy dla mnie - przede wszystkim sprawila, ze nie tyle polubilam co pokochalam Willa i to o wiele, wiele wiecej niz Jace'a (co kiedys bylo dla mnie niewyobrazalne), po prostu nie moglam byc obojetna wobec jego meki, cierpien zwiazanych nie tylko z miloscia do Tessy, ale tez i nieuchronnym odejsciem Jema. Gratuluje Cassandrze za stworzenie tak niesamowitej pary boahaterow jak Will i Jem, ktorzy mimo milosci do tej samej dziewczyny, kochali sie ponad wszystko jak bracia i byli w stanie oddac dla siebie wszystko. To wlasnie ich losy w tej czesci wyciskaja lzy z oczu. Idac dalej do kolejnych "cudow" zalicze to, iz ta czescia autorka sprawila, ze "Diabelskie Maszyny" stawiam o wiele, wele wyzej niz "Dary Aniola". Szczerze mowiac, gdy dwa lata temu czytalam pierwsza czesc ("te nudy" jak to wtedy okreslalam) nigdy bym sie nie spodziewala, ze ta seria bedzie dla mnie cenniejsza niz "Dary Aniola". Dodatkowym plusem sa jeszcze z pozoru nieistotne detale, ktore w niesamowity sposob lacza jedna serie z druga. Niby blahostki, ale kto by sie spodziewal, ze maja one jakikolwiek zwiazek z postaciami z serii, torej akcja toczy sie 130 lat pozniej? Ale dzieki temu wciaz wyczuwamy swego rodzaju obecnosc postaci, ktore juz nie istnieja w "Darach Aniola".
Zzylam sie z kazdym bohaterem tej ksiazki i ciezko jest mi sie z nimi rozstac - wciaz nie chce przyjac do wiadomosci, ze to juz koniec. Tak dlugo czekalam na te kiazke, a teraz po jej przeczytaniu bede mogla jedynie do niej wrocic. Byc moze odkryje kilka nowych rzeczy, ale i tak boli mnie, ze nigdy juz nie spotkam sie z Willem, szczegonie z nim, bo Tessa i Jem to nieco inna historia... Chyba nie musze tej pozycji szczegolnie polecac zwazywszy na fenomen ksiazek Cassandry Clare i wyczekiwanie kazdej jej kolejnej czesci serii, a tak sie sklada, ze ta jest najlepsza :-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cisza pod sercem

Pierwsza strona i od razu z grubej rury: użytkowniczka Pis-anka i te wszystkie "mamusiowie" określenia. Moja pierwsza myśl: nie przeczytam t...

zgłoś błąd zgłoś błąd