7,83 (1709 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
343
9
256
8
402
7
384
6
201
5
77
4
26
3
15
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Bane Chronicles
data wydania
ISBN
9788374805322
liczba stron
528
język
polski
dodała
Marta Tadych

Najnowsza książka Cassandry Clare ze świata Nocnych Łowców.
Zbiór opowiadań jak nigdy przedtem przybliża wielbicielom „Darów Anioła” i „Diabelskich Maszyn” postać czarownika Magnusa Bane’a, którego uwodzicielska osobowość, ekstrawagancki styl i cięty dowcip oczarowały fanów bestsellerowych cykli.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/ksiazka/173

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka/173

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5103)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 752
Urmurmina | 2016-02-29

Magnus Bane - potężny, przystojny, ekscentryczny, dowcipny, dobrze ubierający się, biseksualny czarownik. "Kroniki Bane'a" to zbiór opowiadań, w których ukazane są niezwykłe przygody czarownika i ludzi, z którymi miał styczność przez wieleset lat...

Rewelacyjna książka! Uwielbiam Magnusa Bane'a, więc z wielką chęcią sięgnęłam po opowiadania, w których jest on głównym bohaterem. Parę historii trochę mnie nudziło, ale zdecydowana większość była fantastyczna. Można było poznać przygody kilku pokoleń Nocnych Łowców, gdzie wiele nazwisk przetrwało do czasów współczesnych z serii "Dary Anioła". Najbardziej jednak podobały mi się fragmenty różnych walk, w których Magnus brał udział, a także jego relacja z Alekiem - coś, co zawsze mnie ciekawiło i chciałam wiedzieć, jak to się szczegółowo zaczęło. Jestem więc zachwycona "Kronikami Bane'a", choć jeszcze czegoś mi brakowało do całościowego arcydzieła. Ale i tak nie mam co narzekać, bo warto było sięgnąć po tę...

książek: 997
Zakręcony Druk | 2015-02-20
Na półkach: LGBT, Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2015

Co mogę powiedzieć?
Jestem fanką pani Cassandry, w jej twórczości zakochałam się w gimnazjum, a miłość ta ani na chwilę nie przestaje gasnąć. O Kronikach Bane'a dowiedziałam się z strony poświęconej polskim fanom darów anioła. Czekałam na na te pozycję długo i doczekałam się. Książka wpadła w moje łapki tuż po wypłacie i pochłonęłam połowę z niej jednym oddechem. W drugiej połowie postanowiłam zwolnić, aby nie kończyć za szybko i cieszyć się wspaniałą osobowością Magnusa. Jest wciągająca, bardzo zabawna, ciekawa (czasem nawet podniecająca :D ). Jest to doskonałe uzupełnienie postaci Magnusa Bane'a, którą znamy i kochamy. Naprawdę nigdy nie kupiłam książki zaraz po premierze (jestem dość skąpa), ale wydanych pieniędzy na te książkę nie żałuje. Wszystkie opowiadania były cudowne! Gorąco polecam każdemu kto się jeszcze zastanawia.

książek: 244
Atramentowa Przystań | 2018-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2018

„Kroniki Bane’a” to książka napisana przez trzy osoby, co, jak można się domyślić, było odważnym posunięciem. Zwykle dwoje autorów to już tłok, a tu mamy do czynienia z trzema różnymi kobietami, o różnych charakterach. Do tego większość opowiadań jest napisana w parach o różnych konfiguracjach. Gdybym miała podsumować całość, to byłoby to krótkie: bywało różnie.

Jak już wspomniałam wyżej książka składa się z kilku opowiadań o Magnusie – Wysokim Czarowniku Brooklynu. Poznajemy jego historię od kołyski, najważniejsze momenty jego życia, jego zauroczenia, wzloty i upadki. I wszystko byłoby pięknie i wspaniale, gdyby nie to, że same opowiadania są ze sobą słabo powiązane. Nie mogę oczywiście powiedzieć, że nie mają powiązania wcale, bo tak nie jest, ale też nie widać szczególnej potrzeby przedstawiania nam niektórych epizodów. Myślę, że w tym aspekcie najbardziej widać było to, że książkę pisały trzy różne osoby.

Pomiędzy opowiadaniami występowały „dziury”. Nieraz nie wiedzieliśmy,...

książek: 2652

Magnus Bane Wysoki Czarownik Brooklynu i jego liczne przygody.
Książka jest pełna śmiechu, ale także i poważnych sytuacji. Dzięki temu możemy, choć trochę poznać życie Magnusa, jego emocje i osobowość, a także liczne miłostki, ale także spotkania z pokoleniami Nocnych Łowców i to jak próbował pomóc im, a także i innym.
I znów mogłam spotkać Tessę Gray, którą tak bardzo uwielbiam <3.
Książkę czytało się bardzo szybko i była bardzo wciągająca. Wprost nie dało się od niej oderwać.
Gorąco polecam!

książek: 3460

więcej moich tekstów na: miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

Znasz Magnusa Bane'a? Nieee...? Ale jak to? Tego gościa z dziwnymi oczami, zbyt ekstrawertyczną osobowością, oryginalnym wyczuciem stylu i o którym mówią, że umie czarować (uwaga, bo uwierzę!)? Naprawdę? W takim razie musisz go poznać!

To jest jedna z tych książek, gdzie zgredzizm recenzencki idzie na bok. To znaczy, że średnia ocen po (teoretycznie) obiektywnej interpretacji każdego z nich nic (cisnęło się w palce zupełnie inne słowo...) do odbioru całości. Bo nie są one wybitne. Lecz takie nagromadzenie Magnusa Bane'a, który jest jednym z najbardziej uroczych bohaterów, jakich spotkałam, musi u każdego wywołać na twarzy uśmiech (ew. salwę rechotu, chichotu, spazmów). Tak też było w moim przypadku. Okazałam się jeszcze bardziej subiektywna niż zwykle i po prostu się zachwyciłam.

Tym razem nie będę skupiać się na osobnych opowiadaniach, bo, jak już wspomniałam, ich szczegółowa ocena ma się nijak do ogólnej, a po za...

książek: 326
Blue-eyedPassionate | 2017-09-03
Przeczytana: 2015 rok

Wspaniałe uzupełnienie serii Miasto kości...
bardzo się cieszę, że ten bohater doczekał się osobnej książki, gdyż był jednym z moich ulubieńców, a w tej książce dowiadujemy się o jego losach, dlatego jest taki jest i czemu czasem podejmował takie a nie inne, dziwne decyzje

książek: 535
aAtlanta | 2015-02-13
Przeczytana: 13 lutego 2015

Magnus Bane to niewątpliwie najciekawsze postać z sagi Cassandry Clare. Jest moim ulubieńcem. On ma w sobie tyle ciepła i czułości. Nie może przejść obok cierpiącego przyjaciele, nie może go porzucić, zawsze pomaga i nigdy nie wyjawia tajemnic. To jest przykład dobrego bohatera. Dlatego tak go uwielbiam.
Co do książki, to przeczytałam nieoficjalne tłumaczenie (Dziękuję Drużyno Dobra ;)). Może nie jest perfekcyjne, ale przecież można to wybaczyć. Książka sama w sobie bardzo wesoła (już dawno nie śmiałam się tak głośno jak tutaj), teksty Magnusa czasami powalały... Uwielbiam i na pewno przeczytam oficjalne tłumaczenie. Więc czekam.

książek: 681
Weronika | 2015-01-18
Przeczytana: 18 stycznia 2015

Po prostu uwielbiam tą książkę! Kiedy czytałam "Dary Anioła" Magnus był moją ukochaną postacią i nie mogłam się doczekać wydania kronik po polsku, bo nie miałam ochoty czytać internetowych tłumaczeń. Kroniki są świetne! Opowiadają o wszystkich tych sprawach, których zawsze byłam bardzo ciekawa podczas lektury Darów. Rewelacja!

książek: 399
agatrzes | 2015-02-14
Na półkach: Przeczytane

Magnus Bane - Wielki Czarownik Brooklyn'u to jedna z ciekawszych i barwniejszych postaci pojawiających się w seriach Cassandry Clare „Dary Anioła” i „Piekielne Maszyny”. Tajemniczy, a jednocześnie bardzo oryginalny przedstawiciel podziemnego świata. Jako czarownik ma zapewnioną nieśmiertelność, a setki lat egzystencji nie tylko pozwoliły mu nabrać życiowej wiedzy, ale też sprawiły, że nieustannie był światkiem narodzin i śmierci. Nikogo więc nie powinno dziwić, że minione doświadczenia wpłynęły na jego obecny stosunek do świata i ludzi.

„Kroniki Bane'a” to zbiór opowiadań, które pozwalają lepiej poznać Magnusa i odkrywają sekrety z jego przeszłości. Dają możliwość zajrzenia za kulisy jego związków z Camille, Raphaelem oraz Nocnymi Łowcami m.in.: Herondale'ami i Lightwoodami, Waylandami czy Morgensternami. Nie brakuje też nowych postaci oraz nieznanych dotąd czytelnikowi faktów i wydarzeń z życia czarownika.


Zawarte w zbiorze opowiadania stanowią dopełnienie cykli ze świata...

książek: 1827

Chyba każdego fana Darów Anioła zainteresowała postać, jaką jest Wielki Czarownik Brooklynu, Magnus Bane. Ja sama, jako ogromna miłośniczka Cassandry Clare, nie wyobrażałam sobie nie chwycenia za tą pozycję najszybciej, jak tylko wyjdzie. Czekałam na nią od chwili, gdy zobaczyłam zapowiedź. W końcu się doczekałam, a na kuriera czekałam z ogromnym zniecierpliwieniem. Rzadko się zdarza, że zaczynam czytać coś od razu, gdy to otrzymam. W tym przypadku jednak nie mogłam się powstrzymać.

JESTEŚMY PROCHEM I CIENIAMI.

Postać Magnusa jest jedną z bardziej barwnych w serii - i to nie tylko dlatego, że kolorowymi iskierkami sypie z palców jak magik z rękawa. Jego charakter przyciąga uwagę bardziej niż wygląd. Czarownik przeżył już wieki i dużo widział, więc historie z jego życia dzieją się w najróżniejszych epokach i krajach. Nikogo pewnie nie zdziwi fakt, że nazwiska, które pojawiają się w jego wspomnieniach wszyscy fani Darów Anioła bardzo dobrze znają. Ród Herondale'ów, Lightwoodów,...

zobacz kolejne z 5093 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Poznaj pierwszą subskrypcję na Kindle i oszczędzaj nawet 40 zł miesięcznie

Ebooki to dla Ciebie chleb powszedni? A może dopiero zastanawiasz się, jak rozpocząć przygodę z cyfrowymi książkami? Niezależnie od tego, do której grupy należysz Book box będzie jak znalazł. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd