Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Młodszy księgowy. O książkach, czytaniu i pisaniu

Wydawnictwo: W.A.B.
7,14 (214 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
15
8
52
7
80
6
35
5
13
4
5
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377478028
liczba stron
288
słowa kluczowe
felieton, literatura
język
polski

"Kiedy miałem lat sześć, nie chciałem być strażakiem ani żołnierzem, ale gdyby mnie kto spytał, czy chciałbym zostać krytykiem literackim, to z pewnością też bym zaprotestował" - pisze Jacek Dehnel we wstępie do swej najnowszej książki. I w rzeczy samej, "Młodszy księgowy" nie jest tomem krytycznoliterackim, choć znalazło się tu kilka recenzji. To fascynująca opowieść o literaturze pojmowanej...

"Kiedy miałem lat sześć, nie chciałem być strażakiem ani żołnierzem, ale gdyby mnie kto spytał, czy chciałbym zostać krytykiem literackim, to z pewnością też bym zaprotestował" - pisze Jacek Dehnel we wstępie do swej najnowszej książki. I w rzeczy samej, "Młodszy księgowy" nie jest tomem krytycznoliterackim, choć znalazło się tu kilka recenzji. To fascynująca opowieść o literaturze pojmowanej najszerzej jak tylko można; zbiór komentarzy, dygresji, anegdot i, last but not least, wyznań estetycznej wiary. Dehnela interesuje prawie wszystko - obyczaje poetów w podróży służbowej, grafomania, perły znalezione w stuletnich sztambuchach, korespondencja pisarzy wielkich i małych. Pisze głównie o innych, ale nie zapomina o sobie - czytelnik będzie mógł towarzyszyć mu w spotkaniach i wyprawach i podejrzeć go przy biurku. Błyskotliwość, rozległa wiedza i swoboda łączenia spraw, zdawałoby się, odległych, dystans do siebie i znakomite poczucie humoru - Dehnel jest równie dobrym felietonistą, jak prozaikiem i poetą.


"Dotychczasowym dorobkiem Jacek Dehnel mógłby obdzielić kilku mniej pracowitych i mniej przez los obdarowanych kolegów". (Jan Zieliński, „Rzeczpospolita")

 

źródło opisu: wydawnictwo W.A.B., 2013

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1455

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6317
allison | 2015-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2015

Świetne felietony, takie, jakie cenię najbardziej - erudycyjne, ale lekkie, błyskotliwe, cięte, jednocześnie bawiące i dające wiele do myślenia. Widać w nich elokwencję autora, jego inteligencję, oczytanie i wielką miłość do książek. Jeśli dodamy do tego ironię, poczucie humoru i ostre pióro, to mamy prawdziwą ucztę, którą można się delektować bez końca.

Ja, niestety, pochłonęłam cały zbiór jednym tchem. Piszę "niestety", bo teraz żałuję, że nie rozłożyłam czytania chociaż na kilka dni, tak jak sobie w duchu obiecałam. W kwestii książek nie mam jednak silnej woli...

Można czytać te felietony po kolei, można też wyławiać je w dowolny sposób. Bez względu na wybraną metodę, lektura będzie udana.

Co najbardziej spodobało mi się w treści? Oczywiście tematyka związana z książkami, ich pochłanianiem, ale także teksty dotyczące pisania, tworzenia i spotkań autorskich.
Przy niektórych felietonach ubawiłam się do łez, zwłaszcza przy tych z "Księgi podopiecznych kopniętej muzy". Gdy czytałam o grafomańskiej rodzinie Grzeszczyków czy "arcydziele" smoleńskim, co chwilę wybuchałam śmiechem. Są tu jednak też teksty, o których można powiedzieć "i straszno, i śmieszno" - to np. felieton poświęcony tzw. powstańcom kanapowym czy bzdurnych historiach na temat rodu Bronisława Komorowskiego, jakie ukazują się w internecie.

Dehnel nie pisze tylko i wyłącznie o książkach. To byłoby zbyt proste i chyba nudne. Jak na rasowego felietonistę przystało, zręcznie porusza się po różnych sferach życia, począwszy od wspomnień z dzieciństwa, poprzez historię i lekcje języka polskiego w szkołach, na filozofii, szeroko pojętej kulturze, polityce i wielkich autorytetach skończywszy.

Bardzo ujęły mnie teksty dotyczące różnych szpargałów i wyszperanych w antykwariatach zapomnianych książek. Z każdego drobiazgu, nawet z pozornie nudnej książeczki, autor potrafi wyczarować klimatyczne, błyskotliwe i zapadające w pamięć opowieści. Dużo w nich pięknych i wzruszających (albo zabawnych) domysłów na temat poprzednich właścicieli i przeszłości opisywanych przedmiotów.
Urocze i rozbrajające są teksty wspomnieniowe, w których Jacek Dehnel dzieli się obrazkami ze swojego dzieciństwa, pierwszych literackich fascynacji, czytelniczych przygód. Przy "Lekturach gorączkowych" od razu przeniosłam się myślami w przeszłość i zobaczyłam siebie w jakiejś flanelowej pidżamce, z książką w łóżku i baterią leków oraz gorącą herbatą na szafce. To były jedyne plusy chorób - móc się wylegiwać bezkarnie w puchowej pościeli, całymi dniami (i nocami) czytać, czytać, czytać... I pod koniec choroby symulować, by jak najdłużej cieszyć się czytelniczym amokiem:).

Oprócz lekkich tematów, są tu i złożone problemy. Autor ciekawie zestawia teksty z różnych epok, dużo pisze o ponadczasowości wybranych książek, o ich języku, historycznoliterackim tle, o zapomnianych pisarzach i ich dziełach.

Zachęcam szczerze do sięgnięcia po ten zbiór. Miłośnicy czytania na pewno znajdą w nim dużo ciekawych informacji, odnajdą jakąś cząstkę samych siebie, zadumają się, uśmiechną i może przy okazji poznają nowe tytuły, po które warto sięgnąć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Amon. Mój dziadek by mnie zastrzelił

Nie potrafię ocenic tej książki w przeliczeniu na gwiazdki,gdyż musiałbym ocenic bardzo osobiste wspomnienia i przeżycia.A ta książka nie bardzo na to...

zgłoś błąd zgłoś błąd