Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,34 (149 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
21
7
47
6
42
5
16
4
7
3
1
2
4
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308052044
liczba stron
236
słowa kluczowe
rozmowa, wywiad, Masłowska
kategoria
Inne
język
polski
dodała
Ag2S

Nieznana twarz Masłowskiej Dorota Masłowska w morzu, w wielkim mieście, w pracy i w samotności. Ponad płcią, ponad modą, ponad konwencją – tu i teraz. Wychowuje swój mózg, tropi duszę światową, przyswaja „jedzenie z pęknięciem”. Nie łasi się do pieniędzy, nie jest „miluchem”, nie znosi przymusu. Mówi odważnie i wprost o swoich przekonaniach. O pisaniu, planach i pomysłach, o tym, co było, jest...

Nieznana twarz Masłowskiej
Dorota Masłowska w morzu, w wielkim mieście, w pracy i w samotności.
Ponad płcią, ponad modą, ponad konwencją – tu i teraz.
Wychowuje swój mózg, tropi duszę światową, przyswaja „jedzenie z pęknięciem”.
Nie łasi się do pieniędzy, nie jest „miluchem”, nie znosi przymusu.
Mówi odważnie i wprost o swoich przekonaniach.
O pisaniu, planach i pomysłach, o tym, co było, jest i będzie.

Jedna z najgłośniejszych pisarek ostatniej dekady rozmawia z Agnieszką Drotkiewicz, pisarką i redaktorką pisma „Lampa”. Po raz pierwszy tak szczerze i bez zbędnego cynizmu mówi o sobie – o swoim życiu w Wejherowie, miłości do morza, którą prawdopodobnie ma w genach, toksycznej miłości do miasta, niechęci do jeżdżenia metrem w godzinach tłoku, magii tłumu… A także bardziej o swoich książkach – wczesnych i tych późniejszych, przeszłych i przyszłych.
Masłowska odkrywa przed czytelnikiem nowe, nieznane dotychczas światy – ze słów pisarki wyłania się nie tylko obraz jej życia i twórczości, ale także obraz młodej twórczyni: kreatywnej, coraz dojrzalszej i bardziej świadomej. Doroty codziennej i Doroty piszącej – ta pierwsza jest dość uprzejma i pozbawiona charyzmy, druga: czasem aż przerażająca.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Mając mózg – masz wszystko

Już samo określenie „wywiad-rzeka” w odniesieniu do postaci Doroty Masłowskiej i jej twórczości pasuje nieszczególnie. „Dusza światowa” jest raczej rozmową dwóch znających się od dawna kobiet. Żadna nie zamierza udawać, że chodzi o wspólne stworzenie doskonałej książki-pomnika dla młodej pisarki.

Na początku wydawało mi się, że to jest Masłowska rozmieniona na drobne w serii pytań pt. cudowne dziecko literatury polskiej dekadę później – dwa zdania na każdy temat. Wraz z rozwojem tej rozmowy uwidacznia się nie tylko dystans, jaki Masłowska i Drotkiewicz do niej mają, ale też ich świadomość co do tego, że jest to forma bardzo ulotna, a tematy jakie podejmują, niedługo mogą okazać się mało ważne.

Oczywiście, że wolałabym nie trafiać na zdania typu: Książka jest zrobiona z ciebie i z powietrza – czyli z materiałów niepoczytalnych i bezcennych (str. 62). Że w kontekście rozmowy o Facebooku wtrącenie: Wydaje mi się, że twoje skojarzenie z Orwellem jest bardzo słuszne (str. 90) brzmi jak z kiepskiej szkolnej debaty. W żadnym wypadku nie można jednak odmówić tej rozmowie naturalności i własnego rytmu. Wydaje się to dużą zasługą Drotkiewicz, która – podobnie jak w swojej poprzedniej książce (zbiorze wywiadów „Jeszcze dzisiaj nie usiadłam”) – całkowicie rezygnuje z taktyki „wyciągania” informacji z rozmówczyni.

„Dusza światowa” nie jest konfrontacją ani książką z serii „Kontrowersyjna pisarka po raz pierwszy szczerze o sobie, swoim nowym chomiku dżungarskim i skompromitowanym...

Już samo określenie „wywiad-rzeka” w odniesieniu do postaci Doroty Masłowskiej i jej twórczości pasuje nieszczególnie. „Dusza światowa” jest raczej rozmową dwóch znających się od dawna kobiet. Żadna nie zamierza udawać, że chodzi o wspólne stworzenie doskonałej książki-pomnika dla młodej pisarki.

Na początku wydawało mi się, że to jest Masłowska rozmieniona na drobne w serii pytań pt. cudowne dziecko literatury polskiej dekadę później – dwa zdania na każdy temat. Wraz z rozwojem tej rozmowy uwidacznia się nie tylko dystans, jaki Masłowska i Drotkiewicz do niej mają, ale też ich świadomość co do tego, że jest to forma bardzo ulotna, a tematy jakie podejmują, niedługo mogą okazać się mało ważne.

Oczywiście, że wolałabym nie trafiać na zdania typu: Książka jest zrobiona z ciebie i z powietrza – czyli z materiałów niepoczytalnych i bezcennych (str. 62). Że w kontekście rozmowy o Facebooku wtrącenie: Wydaje mi się, że twoje skojarzenie z Orwellem jest bardzo słuszne (str. 90) brzmi jak z kiepskiej szkolnej debaty. W żadnym wypadku nie można jednak odmówić tej rozmowie naturalności i własnego rytmu. Wydaje się to dużą zasługą Drotkiewicz, która – podobnie jak w swojej poprzedniej książce (zbiorze wywiadów „Jeszcze dzisiaj nie usiadłam”) – całkowicie rezygnuje z taktyki „wyciągania” informacji z rozmówczyni.

„Dusza światowa” nie jest konfrontacją ani książką z serii „Kontrowersyjna pisarka po raz pierwszy szczerze o sobie, swoim nowym chomiku dżungarskim i skompromitowanym środowisku literackim”. To dialog, w którym wymiana uwag o codzienności prowadzi do interesujących spostrzeżeń. Autorka „Wojny polsko-ruskiej” mówi między innymi o samym procesie pisania, hermetycznym polskim rynku wydawniczym, mechanizmach medialnych, przed którymi twórca może obronić się instynktownie czy reakcjach na „prawicowość” i „lewicowość”. Przy czym nie mniej ważne w budowaniu jej codzienności okazuje się wyrzucanie śmieci i gotowanie rosołu.

Już kiedyś pisałam o tym, że bardzo doceniam Dorotę Masłowską za jej obsesyjne wręcz przywiązanie do mózgu. „Dusza światowa” jest potwierdzeniem tego przywiązania i to mi wystarcza. Nie każda książka sygnowana znanym nazwiskiem musi być kamieniem milowym rodzimej literatury.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (376)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1614
Wojciech Gołębiewski | 2014-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2014

SUPERKOMPROMITACJA MASŁOWSKIEJ!! Bo tej drugiej pani nie znam i nie chcę znać. Ale Masłowską ja propagowałem jako OBJAWIENIE literatury polskiej, jako GOMBROWICZA W SPÓDNICY, i dawałem po 10 gwiazdek każdej jej książce. Nie mogę tylko jednego rozstrzygnąć: czy głupsze są pytania czy odpowiedzi. Rozmowy na poziomie magla, a czasem rozmówczynie wspinają się na szczyty intelektu i epatują czytelnika znajomością nazwisk. Szkoda mego czasu na takie dyrdymały, otwieram książkę na przypadkowej stronie; o jest 229 i czytam pytanie:
„Wojciech Kuczok opowiadał mnie kiedys, że przeczytał u Krystiana Lupy..., że talent w człowieku żyje tyle ile pies..”
No cóż, żeby żył, to najpierw trzeba go mieć. Żegnam w stanie przedzawałowym wywołanym tą lekturą.

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2013-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2013

Drotkiewicz przeprowadziła dziesięć dobrych wywiadów ('Jeszcze dzisiaj nie usiadłam'), ale wywiad z Masłowską jest nieporozumieniem.
Sama Masłowska mówi w pewnym momencie o tym, jak uniknąć napisania złej książki: 'Uważam, że należy szukać wszelkich metod, nawet trików, żeby się od siebie oddalić, żeby złapać do siebie dystans, żeby przestać bronić swoich racji. Żeby móc siebie samego zaatakować, oskarżyć'. Szkoda, że tego nie praktykuje. Rozumiem, że chciała uniknąć wywiadu w stylu glamour i pomysł przyjacielskiej rozmowy z koleżanką wydawał się sensowną alternatywą. Skończyło się na wzajemnym utwierdzaniu się w fajności. Kiedy panie opowiadają jakieś bzdurki o ubraniach w paski, próbują nieudolnie atakować Baumana albo wygłaszają kurioza o bankowcach, nikt nie stawia im oporu, a szkoda. Znajomy określił to następująco: pytania w tej książce są głupsze od odpowiedzi. Ja zastanawiam się, czy to Drotkiewicz nie umie zadawać pytań, czy może po prostu Masłowska nie ma już nic do...

książek: 1663
Olena | 2013-10-20
Przeczytana: 02 października 2013

Umościły się dwa literackie Wozityłeczki na wygodnej kanapie (zapewne w dzień powszedni w godzinach przed lub stricte południowych, gdy tłuszcza wysiaduje te swoje codzienne "od... do..." w nieciekawych, odmóżdżających, powtarzalnych pracach polegających na nie byciu Artystą i nie pozostawianiu po sobie pozłacanomyślnej spuścizny przyszłym pokoleniom) i zaczęły ze znawstwem, nie do końca kompatybilnym z doświadczeniem, rozprawiać o różnych sprawach tego świata, przy czym o ile jedna z szanownych literatek (ta bardziej znana i przez to bardziej zachowawcza) próbowała przynajmniej czasami odżegnywać się od stwierdzeń kategorycznych i nie przywoływała znanych nazwisk, celem podpierania się nimi podczas kuśtykania po burzliwych meandrach inteligenckości, tej drugiej, Panowie "głośny reżyser X, poczytny pisarz Y, cytat na pół strony z wyróżnionej prestiżową, zagramaniczną nagrodą książki Z" były potrzebne niczym kule ortopedyczne. Te nonszalancko rzucane Stasiuki, Cortazary i...

książek: 1513
Marcin | 2014-06-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 czerwca 2014

Bardziej dialog dwóch dobrych przyjaciółek niż wywiad, co nie zmienia faktu że jest to całkiem ciekawa wymiana zdań. Masłowska jest bez wątpienia indywidualnością, ma swój odrębny światopogląd oraz nieszablonowe spojrzenie na świat i otaczającą ją rzeczywistość, za to wszystko osobiście ją sobie bardzo cenię. Czytając ten wywiad nieraz zdarzyło mi się jej przytaknąć lub z uśmieszkiem na twarzy zgodzić co do jej celnej uwagi na tematy zresztą bardzo przeróżne. Z pewnością ma rację w tym że ludzie dzisiaj oddalają się od samych siebie, gubią się w wielkim mieście podążając za modami, trendami i internetem, tracąc przy tym kontakt z naturą, własnym jestestwem i "duszą światową". Jedyne co mi mocno przeszkadzało to wrażenie przeintelektualizowania które się czasami w tej rozmowie pojawiało. Jakbym słuchał dwóch kulturoznawców, profesorów wyższej uczelni czy krytyków zasiadających w programie kulturalnym i wielce elokwentnie (ale przy tym i irytująco) dyskutujących . Ale może jestem za...

książek: 166
Katik | 2014-04-12
Na półkach: Przeczytane, Nieukończone
Przeczytana: 12 kwietnia 2014

Przeczytałam wywiad Agnieszki Kowalskiej z Dorotą Masłowską na wyborcza.pl i zachęcona tym wywiadem kupiłam "Duszę światową". I jest to trzecia książka na przestrzeni sześciu miesięcy, za kupno której chciałabym, żeby ktoś oddał mi pieniądze.
A chcę zaznaczyć, że nie jestem hejterem, i nie sprawia mi przyjemności kopanie innych.

Po co powstała ta książka? Dlaczego dwie młode około trzydziestoletnie kobiety rozmawiają ze sobą jakby były co najmniej 60-letnimi profesorami nauk humanistycznych, lub uznanymi pisarzami z pokaźnym dorobkiem? Kim u diabła jest Agnieszka Drotkiewicz? I dlaczego zadaje tak złe pytania (które zresztą mają chyba za zadanie pokazać, jaka jest oczytana i jak wielką jest erudytką), że Masłowska, która jest fajną, ciekawą i inteligentną dziewczyną, wydaje się nudna? Posługując się słowem z wywiadu: "marnacja" potencjału na fajny wywiad z nietuzinkową osobą.

Kolejny czytelniczy zawód. Nie zraża mnie to do Masłowskiej, do Drotkiewicz niestety tak.

książek: 1288
Elwira | 2013-09-24
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 24 września 2013

Agnieskza Drotkiewicz często podczas rozmów o tej książce słyszała zdanie "ciekawe jak przyprze Masłowską do muru".
Tymczasem czytamy rozmowę dwóch dojrzałych osób, kulturalną wymianę zdań i poglądów, niekoniecznie zawsze zgodnych. Dwie osoby, to samo pokolenie, jedna dusza światowa.
Nie poznamy tutaj trywialnych faktów z życia Masłowskiej, to nie plejada, nie Viva, to wysoka jakośc wywiadu i literatury. A przede wszystkim wysoka kultury rozmowy, o którą, obie autorki słusznie zauważają, trudno w dzisiejszych czasach.
Bardzo przyjemna uczta dla oka i umysłu. Spodobała mi się konstrukcja wywiadu podzielona na poszczególne rozdziały-bloki tematyczne, które obie pisarki poruszają, dzięki czemu właściwie poznajemy jednocześnie i Masłowską i Drotkiewicz, dwa z pewnością ciekawe umysły, ale też wieloletnie znajome w życiu codziennym. Ciekawe spojrzenia na świat i życie pisarza od podszewki i na proces twórczy Masłowskiej - kobiety na pewno niebanalnej.
Dla fanów Doroty, ale...

książek: 2356
lazarus | 2013-09-22
Przeczytana: 20 września 2013

Najiększe pozytywne zaskoczenie roku .
Masłowska w powieściach drażni mnie swoim stylem i efekciarstwem .
Tutaj natomiast widać tą "ludzką stronę " . Jest humor ,niezwykle wyczulony zmysł obserwacji i wreszcie jest ciekawie .
O mediach społecznościowych ,jedzeniu ,pracy pisarza ,podróżach i kulku innych rzeczach . Czyta się to wszystko niezwykle lekko . Jedynym minusem jest fakt ,że Drotkiewicz nie raz srażniąco prowadzi dialog .
Stanowczo polecam .Nie tylko fanom Masłowskiej .

książek: 274
MonikaOrłowska | 2014-07-28
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 22 lipca 2014

Coś mi się widzi, że okładka w piękny sposób zapowiada treść. Masłowska pokazuje nam akurat tyle twarzy, ile uznaje za stosowne. I fajnie. Kupiłam tę twarz, nawet jeśli jest częściowo maską. Z pewnymi stwierdzeniami nijak zgodzić się nie mogę, inne (wyjaśnienia typu "co autor miał na myśli") spływają po mnie tak samo jak dzieło, którego dotyczą, jeszcze inne wzruszają pensjonarską naiwnością. Są jednak i takie, za które chciałoby się przybić pisarce siostrzaną piątkę. Ogólnie wrażenia mam pozytywne, choć czasem zastanawiałam się, czy w tym wywiadzie "wywiadowczyni" przypadkiem nie rozpycha się za bardzo.

książek: 730
mag | 2013-11-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Dusza światowa" to wywiad-rzeka z Dorotą Masłowską. Książka konwencją przypomina telewizję śniadaniową, w której poruszanych jest mnóstwo tematów, ale żaden z nich nie jest szczególnie głęboko eksplorowany.

Dorota Masłowska i Agnieszka Drotkiewicz dobrze się znają. Obie są pisarkami, roczniki 80-te. Zasiadły sobie zatem panie w wygodnych fotelach, zaparzyły kawkę i zaczęły rozmawiać o wszystkim i o niczym, o sprawach istotnych i tych zupełnie błahych, czasem schodziły na babskie tematy, a innym razem poruszały kwestie ogólnoludzkie.

Dowiemy się zatem z tych pogaduszek o toksycznej miłości, jaką „Doris" żywi do miasta, niechęci do facebooka, ubiorze świadczącym o tożsamości, stosunku do emigracji, zmęczeniu kulturą. Wszystko to potraktowane jest jednak bardzo pobieżnie. Pisarki nie zgłębiają tematów, ot kilka pytań, krótkie odpowiedzi, z których raczej wiele się o Masłowskiej nie dowiemy.

Na szczęście nie wszystkie rozdziały są tak lapidarne. W rozmowie Drotkiewicz porusza...

książek: 291
Paulina | 2014-06-17
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 15 lipca 2014

Forma tego wywiadu jest dla mnie bardzo dyskusjyna. Na zmianę mnie ona denerwowała i ciekawiła. Dlaczego? Miło czyta się rozmowę dwóch koleżanek, a jednak czytelnikowi, który o Drotkiewicz usłyszał pierwszy raz w życiu, ciężko nie odnieść wrażenia, że jest jej momentami za dużo, a wtrącenia o swoich książkach są zwyczajnie niepotrzebne.

Poziom rozdziałów również jest nierówny. Po ciekawych rozmyślaniach na temat bycia pisarzem/artystą (poprzetykanymi jednak dość oczywistymi spostrzeżeniami na temat polityki), dziewczyny poruszają temat internetu, który wydaje mi się potraktowany bardzo naiwnie. Do tego ton wypowiedzi Masłowskiej niekiedy niebezpiecznie trąci pompatycznością, która nie jest nawet kiczowata (to mogłoby być ciekawą formą), tylko nieporadna. Niektóre określenia są po prostu nieudolne i wolałabym o nich zapomnieć.

Ten wywiad jest zwyczajnie średni. Mam wrażenie, że jeśli Masłowska sięgnie po niego za 10 lat (o ile będzie miała na to odwagę), to złapie się za głowę....

zobacz kolejne z 366 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd