Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Boska komedia

Tłumaczenie: Edward Porębowicz
Wydawnictwo: Agora SA
6,86 (3094 ocen i 106 opinii) Zobacz oceny
10
279
9
345
8
376
7
864
6
577
5
404
4
95
3
118
2
15
1
21
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La Divina Commedia
data wydania
ISBN
9788326803925
słowa kluczowe
piekło, czyściec, raj
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
zydu

Jak wyobrażał sobie piekło, niebo i czyściec autor „Boskiej komedii” na początku XIV w. i jakie wyobrażenie mamy o nich dziś? Czy w ogóle może być mowa o jakichkolwiek zbieżnościach w tej materii? Jeżeli Dante napisał swoje dzieło po to, by oddać hołd zmarłej ukochanej, Beatrycze, to na pewno osiągnął cel. Poemat okazał się bowiem nieśmiertelny, zarówno dzięki nowatorskiej – jak na ówczesne...

Jak wyobrażał sobie piekło, niebo i czyściec autor „Boskiej komedii” na początku XIV w. i jakie wyobrażenie mamy o nich dziś? Czy w ogóle może być mowa o jakichkolwiek zbieżnościach w tej materii?

Jeżeli Dante napisał swoje dzieło po to, by oddać hołd zmarłej ukochanej, Beatrycze, to na pewno osiągnął cel. Poemat okazał się bowiem nieśmiertelny, zarówno dzięki nowatorskiej – jak na ówczesne czasy – formie, jak i bogactwie zawartych w nim treści. A jeżeli stworzył go, by zachęcić bliźnich do porzucenia występku i wkroczenia na drogę cnoty... Hm, można już o sukcesie dyskutować.
„Piekło”, część pierwsza poematu, najbardziej być może przemawiało do czytelników kiedyś i czyni to nadal za pomocą odmalowanej w nim grozy, tym straszniejszej, że odsłania te obrazy Wergiliusz, poeta będący uosobieniem rozumu. Nie żałował Dante opisów prawdziwie krwawych, niekończących się nigdy kar. Dlatego już nad bramą wiecznego przybytku cierpienia umieścił napis „Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie”.
Przedpiekle i dziewięć kręgów mąk coraz bardziej zatwardziałych grzeszników, a na samym dnie Lucyfer... Następnym etapem wędrówki poety prowadzonego przez autora „Eneidy” jest góra czyśćcowa. Wraz z nim wspinamy się coraz wyżej i wyżej, mijając pokutujące, oczekujące zbawienia dusze. Przewodnikiem Dantego po raju nie będzie już jednak Wergiliusz, lecz piękna Beatrycze, a potem św. Bernard z Clairvaux. Aż Florentczyk dotrze do ostatecznego celu wędrówki – „Miłości, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy”.

 

źródło opisu: http://www.publio.pl/boska-komedia-dante-alighieri,p51151.html

źródło okładki: http://www.publio.pl/files/product/big/fb/ab/a7/51...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2517
onika | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, Klasyka
Przeczytana: wrzesień 2015

Wreszcie zakończyła się moja wędrówka u boku Dantego. I co tam Wergili, co tam Beatrycze – mój przewodnik był najlepszy! Julian Korsak, w którego tłumaczeniu czytałam „Boską komedię”, gładko przeprowadził mnie przez meandry tego dzieła, pozwalając docenić kunszt autora i objaśniając wszelkie zawiłości. Gdyby nie jego wsparcie i jego fantastyczna przedmowa, nie wiem, czy dałabym radę przejść przez Piekło, Czyściec i Raj.

„Boska komedia” należy do tych utworów, w których oprócz samej ich treści równy ważny jest kontekst ich powstania, życiorys autora i przypisy, które pozwalają pojąć, co też pisarz swoim czytelnikom w dany sposób chciał przekazać i dlaczego było to dla niego tak ważne. Bo o ile miłość do Beatrycze hołd złożony Wergiliuszowi oraz nawiązania do Pisma Świętego są dość oczywiste, to już plejada postaci, jakie w zaświatach Dante spotyka, bez objaśnień byłaby tylko przypadkowym zbiorowiskiem cieni. Poza tym poemat ten to po prostu średniowieczna filozofia, teologia i wizja świata w pigułce, szczodrze wzbogacona o florentyńskie zawiłości polityczne.

Mnie chyba najbardziej rozbroiły wiadomości astronomiczno-geograficzne zaprezentowane przez autora. Upływ czasu mierzony zmianami położenia Słońca, Ziemia będąca centrum Wszechświata z krążącymi dookoła niej gwiazdami, które swój blask właśnie Słońcu zawdzięczają – no po prostu cudne to jest. A Dante dodatkowo uzasadnia to wszystko specyficzną mieszanką tradycji chrześcijańskich i mitologii rzymskiej.

Mogę sobie tylko wyobrazić, jakie wrażenie na ówczesnych czytelnikach musiała zrobić „Boska komedia”. Napisana w języku włoskim, a nie po łacinie, trafiła do szerokiego grona odbiorców. Opis podróży autora po zaświatach jest niezwykle przekonujący, przemawia do wyobraźni. Zastosowany sposób narracji na pewno utwierdził wielu ludzi w przekonaniu, że poeta widział to wszystko na własne oczy. Zresztą Dante bardzo sprytnie omija niewygodne kwestie, ewentualnie zasłania się stwierdzeniem, iż słowa nie są w stanie oddać majestatu boskiego dzieła. I to głównie sprawiło, że po skończeniu lektury nie mogłam wyjść z podziwu dla tego autora. W moich oczach Dante to geniusz manipulacji.

Na długo przed specami od wizerunku włoski poeta dokonał rzeczy fenomenalnej: wchodząc w rolę swoistego demiurga stworzył świat zgodny z ówczesnymi wierzeniami, na którym odcisnął piętno własnych prawd i przekonań. Nie wiem, co zrobiło na mnie większe wrażenie – umieszczenie wrogów w Piekle czy wyniesienie swojego przodka do grona błogosławionych. Posługując się czytelnymi porównaniami i malowniczymi alegoriami Dante wykłada prawdy objawione i niczym Jan Chrzciciel wzywa ludzi, by powrócili na drogę jedynej Prawdy. Fascynuje mnie, że pisarz tak mocno podkreślał rolę rozumu i wiary, ale też pokazał, że są rzeczy, których tylko rozumem człowiek pojąć nie zdoła.

Oczywiście w „Boskiej Komedii” jest wiele tez, które już straciły rację bytu. Jest też wiele przekonań, z którymi ja pogodzić się nie jestem w stanie. Nie zmienia to jednak faktu, że uważam ten utwór za rzecz genialną, choć przyznam, że czytanie jej było bardzo czasochłonne i niekiedy męczące. I szczerze mówiąc, jest to kolejny utwór, w którym Raj był najnudniejszym z zaprezentowanych miejsc…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kraina z jedwabiu

No to się kochane dzieje !!! Jeśli myślałaś że w tym tomie się coś wyjaśni to Cię rozczaruję :) Nasze kandydatki zaczynają pokazywać pazurki :) I to...

zgłoś błąd zgłoś błąd