Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Potem

Tłumaczenie: Wiktoria Melech
Wydawnictwo: Albatros
7,31 (2225 ocen i 299 opinii) Zobacz oceny
10
178
9
265
8
539
7
678
6
348
5
138
4
40
3
24
2
11
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Et apres
data wydania
ISBN
9788376599045
liczba stron
368
język
polski
dodała
monika1c

Inne wydania

Nowojorski adwokat Nathan Del Amico robi karierę kosztem zaniedbywanej rodziny. Jego żona, Mallory, decyduje się odejść, choć wciąż go kocha. Pewnego razu w kancelarii Nathana zjawia się Garrett Goodrich, chirurg, ordynator oddziału opieki paliatywnej, opiekun ludzi beznadziejnie chorych. Posiada on szczególny dar –dostrzega świetlistą aureolę nad osobami, które mają rychło zejść z tego...

Nowojorski adwokat Nathan Del Amico robi karierę kosztem zaniedbywanej rodziny. Jego żona, Mallory, decyduje się odejść, choć wciąż go kocha. Pewnego razu w kancelarii Nathana zjawia się Garrett Goodrich, chirurg, ordynator oddziału opieki paliatywnej, opiekun ludzi beznadziejnie chorych. Posiada on szczególny dar –dostrzega świetlistą aureolę nad osobami, które mają rychło zejść z tego świata. Rolą Posłańców, bo tak nazywani są ludzie obdarzeni podobną cechą, jest podtrzymywanie na duchu skazanych na śmierć. Goodrich w sposób zawoalowany mówi Nathanowi, że i on wkrótce umrze. Od tej pory Nathan inaczej patrzy na świat, zdaje sobie sprawę, że zawiódł ukochaną żonę. Stara się ułożyć stosunki z Mallory i córką, bierze na siebie winę za wypadek, którego nie spowodował. Ścigając się z czasem, nie od razu pojmuje, że jego przeznaczeniem jest zostać Posłańcem...

 

źródło opisu: Albatros, 2012

źródło okładki: internet

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 642
kismetka | 2015-08-13
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 01 sierpnia 2015

Nie wiem czemu, ale spodziewałam się czegoś zupełnie innego. To pierwsza książka tego autora jaką czytałam. Myślałam, że Musso tworzy literaturę nieco wyższych lotów, poważniejszą. I choć dostałam coś zupełnie innego, to nie jestem rozczarowana, po prostu zweryfikowałam swój pogląd (dotąd niczym nie podparty) o twórczości tego autora.

Nie bardzo wiem, jak ocenić tę książkę.
Zdecydowanie podobał mi się język i styl autora, dobrze jest to napisane.
Mam jednak zawsze mieszane uczucia jeśli chodzi o książki obyczajowe, osadzone we współczesnych realiach ale z domieszką nadprzyrodzonych mocy. Nie mam nic przeciwko siłom nadprzyrodzonym, ale w fantastyce, bajkach itp. W powieściach obyczajowych natomiast – nie lubię tego.

Gdyby jednak spojrzeć na te wątki fantastyczne w „Potem” z przymrużeniem oka, potraktować je alegorycznie, to wyjdzie nam z tego dobra powieść obyczajowa o miłości (jeśli ktoś takie lubi, bo ja akurat nie bardzo), o przemijaniu, priorytetach w życiu. I o tym, że żadnego „potem” może już nie być.

Mam co prawda problem z bohaterami, bo kompletnie nie potrafiłam ich sobie wyobrazić. Nie wiem, czy mi to umknęło, czy autor to pominął, ale zupełnie nie kojarzę, czy którykolwiek z bohaterów był choć w kilku słowach opisany od strony wyglądu zewnętrznego. Znamy ich wnętrze – ale ta ludzka, ‘widzialna’ powłoka jest pominięta. A ja lubię widzieć w myślach bohaterów, o których czytam.

Odczucia zupełnie subiektywne – lubię, jak akcja dzieje się w miejscu, które znam, lubię akcję książki dziejącą się w Nowym Jorku. Może nie było tu tego dużo, ale przyjemnie mi się czytało o miejscach w NY, które miło wspominam.
Dodatkowo – poprzednia książka jaką skończyłam czytać to „Cujo” Kinga, a w „Potem” pies jednego z bohaterów wabił się Cujo właśnie :) Taki przypadek, ale skojarzenia od razu miałam jedne – wbrew pozorom miłe, bo choć Kingowy Cujo był wściekły, to książka mi się podobała.

Poczytam jeszcze coś pana Musso. Nie mam pojęcia, czy inne jego książki też zahaczają o moce nadprzyrodzone, ale ponieważ czytało mi się to bardzo szybko, to na pewno z czymś jeszcze jego spróbuję.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Historia Polski 2.0: Polak, Rusek i Niemiec... czyli jak psuliśmy plany naszym sąsiadom

Jednego nie rozumiem: czemu hetmana Stanisława Żółkiewskiego w tej książce cały czas nazywa się Stefanem Żółkiewskim?

zgłoś błąd zgłoś błąd