Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bluszcz prowincjonalny

Wydawnictwo: Replika
7,3 (248 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
27
8
39
7
76
6
36
5
19
4
6
3
3
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376742069
liczba stron
404
słowa kluczowe
Podlasie, dom
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Czasem trzeba spojrzeć wstecz, znaleźć to, co przegapiło się gdzieś po drodze. W mieście jej dzieciństwa, z którego wyjechała do stolicy, pozostali nie tylko rodzice, ale i szkolne koleżanki. Teraz Anna wraca do Bujan, aby po doznanych traumatycznych przejściach odnaleźć tam spokój. Dom nadal oplata bluszcz i w zasadzie niewiele się tu zmieniło. Jest lato, trwają wakacje, idealny czas na...

Czasem trzeba spojrzeć wstecz, znaleźć to, co przegapiło się gdzieś po drodze.
W mieście jej dzieciństwa, z którego wyjechała do stolicy, pozostali nie tylko rodzice, ale i szkolne koleżanki. Teraz Anna wraca do Bujan, aby po doznanych traumatycznych przejściach odnaleźć tam spokój. Dom nadal oplata bluszcz i w zasadzie niewiele się tu zmieniło. Jest lato, trwają wakacje, idealny czas na remanent duszy. Wynik przemyśleń głównej bohaterki zaskakuje. Autorka, wielokrotnie z dumą podkreślająca, że jest Podlasianką, maluje obraz prowincji o wielu tonach. Jak w życiu, dobro sąsiaduje tu ze złem, a szlachetność z nikczemnością. Przejeżdżając tędy, zatrzymajcie się w Bujanach, gdzie właśnie trwa święto piwonii... Posmakujcie lata na polskiej prowincji.
Małgorzata Gutowska-Adamczyk, autorka bestsellerowego cyklu Cukiernia pod Amorem
Anna traci męża, a wraz z nim poczucie stabilności i równowagi, w wyniku czego rozpoczyna desperackie poszukiwania czegoś lub kogoś, na kim mogłaby się ponownie wesprzeć. Jak bluszcz.
To właśnie jej skłonność do „bluszczowatości” powoduje, że postanawia porzucić życie w Wielkim Mieście i wrócić do swojego rodzinnego miasteczka. Na miejscu odkrywa, że mimo powierzchownych zmian miejsce jest nadal takie samo jak to sprzed dwudziestu lat - które zachowała w pamięci.

 

źródło opisu: http://www.replika.eu

źródło okładki: http://www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 879
Cyrysia | 2012-12-09
Na półkach: Przeczytane

Renata Kosin, autorka powieści "Mimo wszystko Wiktoria", niedawno znów wydała swoją kolejną książką zatytułowaną ,,Bluszcz prowincjonalny’’.

Jak żyć po stracie ukochanej osoby? Czy pogrążyć się w depresji? A może zacząć wszystko od nowa? Przed takim dylematem stoi główna bohaterka, Anna Radecka. Po odejściu męża kobieta nie potrafi wziąć się w garść poddając się coraz bardziej rozpaczy, ale w końcu dzięki namowom swojej siostry Magdy wyjeżdża wraz z dziećmi Frankiem i Amelią do Bujan, małego, rodzinnego miasteczka na Podlasiu, w którym spędziła dzieciństwo i wczesną młodość. To tam pośród domu porośniętego bluszczem Ania pragnie na nowo odbudować utracone poczucie bezpieczeństwa. Czy rzeczywiście klimatyczna prowincja okaże się uzdrowicielskim balsamem na zbolałą duszę? Jak od teraz będzie przebiegał kolejny etap w życiu Anny?

,,Bluszcz prowincjonalny’’, to bardzo ciepła, optymistyczna i niezwykle życiowa książka. Już od pierwszych stron urzeka pozytywną energią wydobywającą się z każdego zakątka Bujan. To miasteczko posiada swój niepowtarzalny, swojski klimat, z którego można całymi garściami czerpać energię i chęć do życia. W niezwykle realny i obrazowy sposób mogłam, choć przez chwilę poczuć się, jak prawdziwa mieszkanka Podlasia, a to za sprawą plastycznego, swobodnego stylu narracji oraz barwnych, wyrazistych bohaterów. Akcja płynie swoim sielskim, naturalnym rytmem i tylko sporadycznie zakłócana jest przez różnorodne problemy mieszkańców. Autorka poruszyła wiele ważnych kwestii, które zmuszają czytelnika do głębszej zadumy i refleksji na ludzkim losem m.in. jak radzić sobie ze stratą ukochanej osoby, jak wybaczyć zdradę, kłamstwa. Porusza również problematykę emigracyjnego sieroctwa, depresji poporodowej, diagnostyki chorób nowotworowych, przemocy w rodzinie, biedy i alkoholizmu oraz porzucania zwierząt na pastwę losu. Wszystkie powyższe wydarzenia umiejętnie ze sobą współgrają nadając fabule niepowtarzalny klimat oraz charakter i mimo, iż nie przepadam za wielowątkową historią, to tym razem nie odczułam żadnego literackiego chaosu, wręcz przeciwnie. Każdy epizod miał tutaj swoje odpowiednie miejsce stanowiące jedną wartościową całość pełną różnorodnych emocji. Wspólnie z głównymi bohaterami przeżywałam chwile szczęścia, radości, zagubienia, smutku, żalu lub nadziei. Nie znajdziemy tutaj zbędnego ,,lukru’’ lub nadmiernej krytyki. Autorka postawiła na naturalizm, co powoduje, że historia Anny Radeckiej nabiera subtelnego i zarazem wyrazistego smaku.

Jeśli macie ochotę wyruszyć do uroczego zakątka, jakim są Bujany, to serdecznie zapraszam. W tym miejscu czas płynie zgoła inaczej, powoli, bez pośpiechu, dzięki czemu możemy skupić się na podlaskiej tradycji, w której nie brak przede wszystkim apetycznej kuchni lub miejscowych obyczajów. ,,Bluszcz prowincjonalny’’ pozwoli wam odkryć wiele wartościowych rzeczy, które umknęły gdzieś w chaosie tego świata. To właśnie tutaj wśród natury i życzliwych ludzi zobaczysz, jak odnaleźć siebie czerpiąc siłę z rodzinnych korzeni. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ruchome święto

Trudno jest mi sobie wyobrazić autora, z którym spacer po paryskich ulicach byłby bardziej namacalny.

zgłoś błąd zgłoś błąd