Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bouvard i Pécuchet

Tłumaczenie: Wacław Rogowicz
Wydawnictwo: Sic!
7,36 (33 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
9
7
8
6
5
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bouvard et Pécuchet
data wydania
ISBN
9788361967316
liczba stron
360
słowa kluczowe
powieść francuska
kategoria
klasyka
język
polski

Inne wydania

Wznowienie legendarnej ostatniej powieści Flauberta, wydanej w Polsce po raz ostatni w roku 1955, w przekładzie Wacława Rogowicza. Powieści towarzyszy znakomity, obszerny szkic portretowy Antoniego Sygietyńskiego pt. "Gustaw Flaubert", opublikowany po raz pierwszy w związku ze śmiercią Flauberta w roku 1880.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sic!, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-sic.com.pl/ksiazka/333/Bouv...»

Brak materiałów.
książek: 275
Voudini | 2015-11-22
Na półkach: Posiadam

Zgodnie ze swoimi upodobaniami, dysponuję starszym wydaniem tej powieści, w którym wstęp, choć niezły, jest niestety ideologicznie zabarwiony na wiadomy kolor. Rychło zostałem jednak wprowadzony w świat Bouvarda i Pecucheta, dwóch świeżej daty, a przecież dobrych przyjaciół, którzy postanawiają osiedlić się na prowincji, by w sielskiej atmosferze niestrudzenie zgłębiać wiedzę. Na przeszkodzie stają im rozmaite ograniczenia natury zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej, co jednak podnieca jeszcze tylko ich zapał. Mozolnie przedzierają się przez labirynt sprzeczności szumnie nazywany dorobkiem myśli ludzkiej, niezdolni odróżnić jego momenty szczytowe od raczej sromotnych, bo nieco zbywa im na mądrości, a bardziej nawet na tak zwanej mądrości życiowej.
Flaubert zjadliwie kpi tu z kołtuństwa, wyszydza dowolność, powierzchowność, wreszcie idiotyzm ludzkich sądów. Drwi z braku aspiracji i drwi z aspiracji zbyt wysokich. Obrywa się tu zresztą wszystkim i jeśli Bouvard oraz Pecuchet raz po raz się błaźnią, to pozostali bohaterowie dzielnie im sekundują w wychodzeniu na durniów.
Nie na każdym poziomie działa ta powieść tak, jak powinna, co wynika bez wątpienia z faktu, iż Flaubert nie zdołał jej ukończyć. Narracja, nieco okrojona i przyspieszona, daje ledwie pozór fabuły. Elementy bezpośredniej, slapstickowej wręcz chwilami satyry, przynoszą umiarkowaną satysfakcję, by po pewnym czasie już jawnie nużyć. Legendarny wysiłek Flauberta poniesiony przy pisaniu tej powieści ewidentnie skoncentrował się na jej warstwie intelektualnej, zaskakującej subtelnością w ujęciu zagadnień bardzo złożonych i dowcipem przewrotnym, dopracowanym, wysublimowanym, niemal nieuchwytnym. Jest to jednak warstwa bardzo wobec czytelnika wymagająca i nie twierdzę bynajmniej, że tym wymaganiom w pełni sprostałem.
Na koniec pokuszę się zaś o drobną refleksję, że ambicja ówczesnego mieszczaństwa, by wiedzieć wszystko, jakkolwiek naiwna, bardziej jest godna pochwały niż ambicja jego współczesnej odmiany, by nie wiedzieć nic.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dom i jego głowa

Niezwykła powieść, wręcz gotowy scenariusz sztuki teatralnej z kompletnymi didaskaliami. Opisów niewiele, za to atmosfera dialogów gęsta od emocji, ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd