Voudini 
'Na zajenciach odczówam goronc w głowie, szczególnie miendzy uszami'
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 21 książek, ostatnio widziany 2 godziny temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-06 18:27:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Kosztolányi od piętnastu lat publikował już poezję, gdy zadebiutował „Krwawym poetą” na poletku innego gatunku. Tę powieść o Neronie można by przewrotnie nazwać dramatem prozą, bo mimo potencjalnie epickiej scenerii, jest to rzecz bardzo kameralna, do tego wyposażona w ton mocno podniosły i zaludniona postaciami w większości archetypicznymi.
Tej niewiarygodnie smutnej opowieści dał węgierski...
Kosztolányi od piętnastu lat publikował już poezję, gdy zadebiutował „Krwawym poetą” na poletku innego gatunku. Tę powieść o Neronie można by przewrotnie nazwać dramatem prozą, bo mimo potencjalnie epickiej scenerii, jest to rzecz bardzo kameralna, do tego wyposażona w ton mocno podniosły i zaludniona postaciami w większości archetypicznymi.
Tej niewiarygodnie smutnej opowieści dał węgierski poeta nie tylko piękny język, ale i przemyślną konstrukcję, bo „Krwawy poeta” to w istocie zbiór pełnowartościowych etiud, z których każda obroniłaby się jako odrębne i domknięte dzieło. Aż żal ogarnia, że tak klasyczne narracje siłą rzeczy są już dziś przebrzmiałe.
Poza głównym protagonistą, pojawia się tu kilka innych postaci historycznych o potencjale wręcz popkulturowym. Dlatego cieszy fakt, że taki na przykład Seneka występuje nie w charakterze błyskotki, tylko jako pełnokrwista i daleka od ideału postać. Choć trochę się autor zagalopował, wkładając mu w usta tyradę łączącą najmniej godne punkty doktryn Nietzschego i Machiavellego.
Ostatecznie daje Kosztolányi studium szaleństwa i ostrzeżenie, jak groźna jest władza skupiona w jednych rękach, szczególnie w połączeniu z alienacją, brakiem prawdziwych więzi, urojeniami podtrzymywanymi przez grono klakierów i wreszcie dojmującym poczuciem winy w związku ze śmiercią brata.
Pragnę zaznaczyć, że nie ponoszę odpowiedzialności za ewentualne analogie, jakie mogłyby się komuś po lekturze tej charakterystyki nasunąć.

pokaż więcej

 
2018-08-18 05:52:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

„Perły i wieprze” to zbiór niezwykle ujmujących opowieści o tym, że nie każdy artysta musi obnosić się ze swym szczególnym statusem i eksponować nieodłącznie wiążący się z nim ból egzystencjalny. Artyści Makuszyńskiego uprawiają pogodny epikureizm mimo dziurawych kieszeni, a ich pomysłowe swawole, opisane przy pomocy wykwintnych sformułowań, budzą nie tylko uśmiech, ale i chęć naśladowania.
...
„Perły i wieprze” to zbiór niezwykle ujmujących opowieści o tym, że nie każdy artysta musi obnosić się ze swym szczególnym statusem i eksponować nieodłącznie wiążący się z nim ból egzystencjalny. Artyści Makuszyńskiego uprawiają pogodny epikureizm mimo dziurawych kieszeni, a ich pomysłowe swawole, opisane przy pomocy wykwintnych sformułowań, budzą nie tylko uśmiech, ale i chęć naśladowania.
Tym większym szokiem jest wieńcząca tom konstatacja, że na końcu Wrażliwość i tak artystów dopadnie i zażąda wyrównania rachunków.

pokaż więcej

 
2018-08-08 19:15:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Złota Seria

To bardzo dziwna książka. Patronują jej wzniosłe ideały, ale jej niezborna forma (pozostająca zapewne nie bez związku z zamiłowaniem autora do substancji psychoaktywnych) raczej nie przyczyni się do ich rozpowszechnienia.
„Cień szansy” to prozatorsko-eseistyczny bełkot, kuriozalny, ale i intrygujący. Burroughs bierze na cel ludzkie niepohamowanie i zachłanność, a jego kreatywność nie znajduje...
To bardzo dziwna książka. Patronują jej wzniosłe ideały, ale jej niezborna forma (pozostająca zapewne nie bez związku z zamiłowaniem autora do substancji psychoaktywnych) raczej nie przyczyni się do ich rozpowszechnienia.
„Cień szansy” to prozatorsko-eseistyczny bełkot, kuriozalny, ale i intrygujący. Burroughs bierze na cel ludzkie niepohamowanie i zachłanność, a jego kreatywność nie znajduje granic w wymyślaniu plag, na jakie zasłużyliśmy, z chorobą chrystusią na czele.
To skromne dziełko, ilustrowane przez samego pisarza, polecić mogę jedynie poszukiwaczom niecodziennych doznań w literaturze. „Cień szansy” kuleje na różnych poziomach, a jego główną siłą pozostaje autentyczna pasja, co w konfrontacji z królującym dziś wyrachowaniem pozostaje nie tak może znowu bagatelnym atutem.

pokaż więcej

 
2018-07-30 18:40:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Wiele opowieści poświęcono immanentnemu tragizmowi żywota artysty; mało kto zastanawia się jednak nad kłopotliwym położeniem człowieka, który artystą nie jest, ale uparcie odmawia przyjęcia tego faktu do wiadomości.
Ten właśnie szczególny przypadek ludzkiej tragedii ilustruje Beda Foltyn, samozwańczy kompozytor opętany manią stworzenia opery o biblijnej Judycie i pochłonięty bez reszty przez...
Wiele opowieści poświęcono immanentnemu tragizmowi żywota artysty; mało kto zastanawia się jednak nad kłopotliwym położeniem człowieka, który artystą nie jest, ale uparcie odmawia przyjęcia tego faktu do wiadomości.
Ten właśnie szczególny przypadek ludzkiej tragedii ilustruje Beda Foltyn, samozwańczy kompozytor opętany manią stworzenia opery o biblijnej Judycie i pochłonięty bez reszty przez koncepcje Nietzschego. Ten ostatni element, pospołu z momentem powstania powieści (1938), czyni zresztą z „Ośmiu twarzy” przemyślnie zawoalowaną groźbę.
Skoro moralność niewolnicza nie ma do Foltyna zastosowania, zmierza on do celu po trupach, traktując swobodnie nie tylko drobnomieszczańską obyczajowość, ale i własność intelektualną. Przedni zmysł satyryczny Čapka rysuje bogaty portret ludzkich ułomności, a dzięki pomysłowej konstrukcji powieści nie tylko patrzymy na bohatera różnymi oczami, ale i zapoznajemy się z różnorodną galerią tychże oczu właścicieli.
A jednak nie sposób odłożyć tej zabawnej książeczki bez smutku. Choć Čapek nie zdążył jej ukończyć, jest ona skończona: ostatni (i znakomity) rozdział dopisała żona pisarza, epilog zaś samo życie. Karel Čapek zmarł na zapalenie płuc tuż po aneksji Czechosłowacji, jego brata zamordowali hitlerowcy tuż przed końcem wojny. Wyrażona w „Ośmiu twarzach mistrza Foltyna” groźba ziściła się z zatrważającą dokładnością.

pokaż więcej

 
2018-07-21 14:20:33

Jestem pod wrażeniem obu rozmówców i sposobu, w jaki jeden próbuje przyskrzynić drugiego, a drugi wciąż się zgrabnie wywija.

więcej...
 
2018-07-04 16:07:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Literaturoznawcy nader ostrożnie powinni sami sięgać po pióro, mało komu wypada im bowiem zwrócić uwagę, gdy pobłądzą. W otoczeniu Wacława Kubackiego najwyraźniej się taki śmiałek nie znalazł i w efekcie światło dnia ujrzało dzieło sztuczne, przerysowane, egzaltowane, wypełnione nadmiarem metafor i chybionym słowotwórstwem. Julian Przyboś stwierdza na obwolucie, że dawno nie czytał powieści... Literaturoznawcy nader ostrożnie powinni sami sięgać po pióro, mało komu wypada im bowiem zwrócić uwagę, gdy pobłądzą. W otoczeniu Wacława Kubackiego najwyraźniej się taki śmiałek nie znalazł i w efekcie światło dnia ujrzało dzieło sztuczne, przerysowane, egzaltowane, wypełnione nadmiarem metafor i chybionym słowotwórstwem. Julian Przyboś stwierdza na obwolucie, że dawno nie czytał powieści tak dobrej, ja zaś gotów jestem złożyć deklarację wprost przeciwną. Na szczęście rzecz jakimś cudem nie osiągnęła statusu białego kruka i każdy może sobie wyrobić własne zdanie.

„Opodal na szerokiej desce zipała jakaś dziworyba. Do połowy ciała była fioletowym irysem. Od połowy żółtym nenufarem czy wodnym złocieniem. Delikatne płetwy roztulały się jak kwiatowe płatki. W podwodnym pląsie mieszała obie swe barwy w zieloną płynność fali. Stawała się cząstką żywiołu. Marła jako dziwo, by żyć panteistycznie. Sieć wyabstrahowała rybę z zielonej fali. Odczarowana z wszechmorskości, konała w swej świetnej pierwopostaci. Wodny złotoirys rozkładał się śmiertelnie na dwa roślinne barwokształty. Ginął porażony nagłym objawieniem swej wspaniałości.”

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
295 150 17963
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (40)

Ulubieni autorzy (24)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd