Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bogaty ojciec, biedny ojciec

Tłumaczenie: Krzysztof Szramko
Wydawnictwo: Instytut Praktycznej Edukacji
7 (2158 ocen i 223 opinie) Zobacz oceny
10
147
9
243
8
438
7
608
6
376
5
194
4
61
3
56
2
20
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392256144
liczba stron
238
słowa kluczowe
pieniądze
kategoria
poradniki
język
polski

Inne wydania

"Bogaty ojciec, biedny ojciec czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i średnia klasa?" Dowiedz się, jak sprawić, aby pieniądze pracowały dla Ciebie i dlaczego nie musisz mieć bardzo wysokiej pensji, aby stać się zamożnym. Książka, która wstrząsnęła światem finansów.

 

źródło opisu: Instytut Praktycznej Edukacji, 2007

Brak materiałów.
książek: 415
Danuta Duszeńczuk | 2012-12-26
Na półkach: Przeczytane

Książka nie powaliła mnie na kolana. Nie uważam również, by była pozycją godną polecenia. Więcej nawet! Śmiem twierdzić, że w wielu przypadkach może być ona szkodliwa - szczególnie dla młodych osób, które oszołomione wizją szybkiego i łatwego zarobku zaczynają traktować autora tej książki jak wyrocznię (bo gdy z każdą kolejną stroną czytelnik dalej wchodzi w myśl Kiyosakiego, wtedy towarzyszy mu nieodparte wrażenie, że według autora "ciężka praca nie popłaca"...).

Książka jest niebezpieczna dla kogoś, kto nie posiada podstawowej wiedzy ekonomicznej, bo szybko da się oczarować mitom zarabiania grubych milionów. Utrzymanie książki w konwencji "od zera do bohatera" sprawia, że trudno uwierzyć, by każda historia i anegdota w niej przytoczona była prawdziwa. Wrażenie to potęguje fakt, że autor nie podaje żadnej konkretnej recepty na bogactwo, serwuje same ogólniki, a za mało (w ogóle?) u niego szczegółów technicznych - chcesz być milionerem? Musisz zostać rentierem!!! Ale jak zdobyć grube pieniądze na zakup pierwszej, drugiej, trzeciej czy czwartej nieruchomości pod wynajem, które to będą generowały dochód pasywny, autor już nie wspomina... Kiyosaki tworzy ponadto własną, nową definicję aktywów i pasywów, co jest sporym nadużyciem dla każdego człowieka, który miał choć odrobinę do czynienia z rachunkowością. W wielkim skrócie ujmując, pasywa według Kiyosakiego to wszystko to, co "wyjmuje ci pieniądze z kieszeni", natomiast aktywa te pieniądze do kieszeni wkładają... Tak absurdalne założenie powoduje, że w myśl autora posiadany dom czy samochód NIE SĄ aktywami (sic!). A przecież pasywa to nic innego, jak źródła finansowania posiadanego majątku, czyli aktywów!

Miałam okazję przeczytać większość książek Kiyosakiego dostępnych na naszym rynku i po ich przeczytaniu doszłam do wniosku, że ciągle czytam to samo... Jak mogłabym określić radosną twórczość pana Kiyosakiego? Sprzedawca marzeń - z pewnością; ekspert i źródło solidnej wiedzy finansowej - niekoniecznie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Myszy i ludzie

>>Zapraszam na mojego bloga o wszystkim i tym jak: www.kwyrloczka.pl<< Klasyka taka już jest Tak jako było na początku i zawsze na wi...

zgłoś błąd zgłoś błąd