Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbrodnie robali. Wesz, która pokonała armię Napoleona, i inne diaboliczne insekty

Tłumaczenie: Dariusz Wójtowicz
Wydawnictwo: W.A.B.
6,96 (105 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
22
7
35
6
28
5
10
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wicked Bugs The Louse that Conquered Napoleon’s Army & Other Diabolical Insects
data wydania
ISBN
978-83-7747-751-9
liczba stron
256
słowa kluczowe
owady, insekty, owady szkodliwe
kategoria
flora i fauna
język
polski
dodała
Malwina

Owady mają nad ludźmi przewagę liczebną. Co więcej, gdyby nie różnica wielkości, nie mielibyśmy z nimi żadnych szans. Jednak niektórych powinniśmy się obawiać nawet pomimo ich niewielkich rozmiarów! Istnieją owady, które potrafią wyssać z człowieka krew do ostatniej kropli, takie, które są w stanie uśmiercić całą rodzinę, a nawet pokonać armię. A to wszystko nic w porównaniu z tym, co robią...

Owady mają nad ludźmi przewagę liczebną. Co więcej, gdyby nie różnica wielkości, nie mielibyśmy z nimi żadnych szans. Jednak niektórych powinniśmy się obawiać nawet pomimo ich niewielkich rozmiarów! Istnieją owady, które potrafią wyssać z człowieka krew do ostatniej kropli, takie, które są w stanie uśmiercić całą rodzinę, a nawet pokonać armię. A to wszystko nic w porównaniu z tym, co robią innym insektom... O takich właśnie okropnościach opowiada Amy Stewart w swojej najnowszej książce Zbrodnie robali, kontynuacji bestsellerowych Zbrodni roślin. Stewart tworzy coś w rodzaju atlasu grozy, opisując w sposób zajmujący i daleki od naukowego żargonu wszystkich najstraszliwszych przedstawicieli świata owadów - insekty, które powodują ból czy śmierć, i takie, które po prostu przerażają. Jeśli kiedykolwiek dręczyły was lęki związane z owadami, po lekturze tej książki mogą wydać się one uzasadnione.


To nie jest obszerny przewodnik, ale zaledwie garść informacji o robalach - informacji strasznych, bolesnych i na wszelkie inne sposoby nieprzyjemnych. Stewart pisze prosto i konkretnie, pozwala, żeby okropieństwa mówiły same za siebie.
„Kirkus Reviews"

Pouczająca, pogodnie napisana kontynuacja bestsellera o roślinach. Panią Stewart, która hoduje w ogródku trujące rośliny, zdecydowanie pociąga ciemna strona mocy.
„The New York Times"

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2012

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1422

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
Jarka | 2012-12-28
Na półkach: Pożywka dla Boox'a
Przeczytana: 25 grudnia 2012

Są wszędzie i nie ma szans, żeby zniknęły z naszego życia. Niezależnie od tego czy je widzimy, czy nie. W domu i na dworze. Włochate, z wieloma odnóżami, w pancerzykach i bez. O kim mowa? Oczywiście o robakach, do których wielu z nas nie pała zbytnią sympatią.
Mimo swych licznych przywar także i te małe stworzonka cieszą się jednak swoistym zainteresowaniem, którego efektem są właśnie książki, takie jak ta.
"Zbrodnie robali" napisane przez Amy Stewart (swoją drogą także autorkę "Zbrodni roślin"), jak od początku informuje nas pisarka, nie mają jednak na celu wychwalania zalet robali, a uświadomienie przeciętnemu zjadaczowi chleba, w jaki sposób niektóre z insektów mogą wpłynąć na jego życie. Ponieważ sama także zaliczam się do grona osób nie przepadających za robactwem, czytając opis "Zbrodni..." pomyślałam, iż jest to lektura idealna dla mnie.

I tak będąc już po swą opinię muszę rozpocząć o poruszenia dwóch kwestii. Pierwszą z nich jest to, iż Stewart zdecydowała się na używanie pojęcia "robak" w odniesieniu do wszystkich owadów, o których wspomina, niezależnie od tego do jakiej grupy czy rodzaju należą. (pomimo tego, że nie jest to zgodne z właściwą definicją tego stworzenia). Przygotujcie się więc, że czy to pająk, czy osa czy krocionóg- wszystko jest tutaj robalem. Drugim istotnym wyjaśnieniem, jest to dotyczące ogólnej formy tekstu. Książka p. Amy nie jest bowiem typowym poradnikiem, leksykonem czy naukową rozprawą lecz zbiorem zadziwiających, niezwykle interesujących, a momentami nawet niesmacznych ciekawostek. W trakcie czytania nie natraficie więc na nudne i typowo fachowe opisy, a jedynie na bardzo plastycznie przedstawione sytuacje ze spotkań ludzi z owadami.

Dzieło Stewart podzielone jest na rozdziały albo dotyczące konkretnych robaków, albo odwołujące się do jakiejś określonej ich grupy, którą coś ze sobą łączy (mimo iż np. nie należą do jednej rodziny). Przy tym pierwszym typie oprócz łacińskiej nazwy insekta poznajemy również jego rozmiar, rodzinę, siedlisko i występowanie. Później następuje szczegółowy opis czy to wydarzenia, w którym uczestniczył, czy to sposobu jego życia i tego, jak on wpływa na nas. Pozornie nic nadzwyczajnego. Podkreślam jednak, że pozornie.

Nigdy w życiu bym nie podejrzewała, że tak mocno wciągnę się w zwykłe historyjki o czymś co budzi we mnie obrzydzenie. Nie wierzycie? A wiedzieliście, że Napoleon chorował na wywołany roztoczami świerzb, który często rozdrapany do krwi był brany za rany odniesione w walce? Albo, że Darwin wolał wziąć do buzi chrząszcza, niż pogodzić się z jego ucieczką (co skończyło się dla niego średnio przyjemnie)? Dla mnie były to interesujące nowinki, którymi cała ta książka jest dosłownie wypchana. Autentycznie ani przez chwile się przy niej nie nudziłam.

Kolejnymi plusami "Zbrodni robali" są na pewno proste w odbiorze język i stylistyka oraz poparcie wielu historii życiowymi przykładami. Stewart opowiada nam o robalach w przystępny i lekko humorystyczny sposób, dzięki czemu jest to lektura, która może się spodobać każdemu i nie ma tak naprawdę określonej grupy docelowej. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie wszyscy czytelnicy chcieliby poznać szczegóły spółkowania modliszek, albo wyobrażać sobie, jak nicienie suną pod ludzką skórą (lub z niej wychodzą), dlatego mimo licznych pozytywów niestety nie każdy się na nią zdecyduje.

Zanim przejdę do podsumowania jeszcze kilka słów o wydaniu. Ja sama czytałam tę książkę w postaci ebook'a, który niestety niczym szczególnym się nie wyróżnia, jednak w księgarni przejrzałam sobie wersję papierową i byłam nią zachwycona. Śliczna kolorowa, twarda okładka, wiele szczegółowych grafik, wystylizowane strony oraz wyszczególnione, najciekawsze cytaty- to wszystko dodało tej pozycji jeszcze więcej swoistego uroku i dodatkowo wzbogaciło jej treść.

Czuje się usatysfakcjonowana lekturą "Zbrodni robali". W prawdzie wraz ze wzbogaceniem swej wiedzy odnośnie małych okropieństw zwiększyła się równocześnie moja lekka paranoja, ale abstrahując od tego, książka ta była czy też jest po prostu dobra. Polecam praktycznie wszystkim.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziadek i Niedźwiadek

Lektura szkolna mojego syna, którą przeczytaliśmy wspólnie. Podchodziłam do niej sceptycznie i miło się rozczarowałam. Bardzo sympatyczna historia (...

zgłoś błąd zgłoś błąd