Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Joseph Anton. Autobiografia

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Seria: Mistrzowie Literatury
Wydawnictwo: Rebis
7,3 (74 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
13
7
29
6
16
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Joseph Anton. A Memoir
data wydania
ISBN
9788375109290
liczba stron
624
słowa kluczowe
autobiografia, Rushdie
język
polski
dodała
castagna

14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" przez ajatollaha Chomejniego. Po raz pierwszy usłyszał wtedy słowo fatwa. Jego przewina? Napisał powieść pod tytułem Szatańskie wersety, której zarzucano, że jest "przeciwko islamowi, Prorokowi i Koranowi". Tak się zaczyna ta niesamowita historia...

14 lutego 1989 roku, w dzień świętego Walentego, do Salmana Rushdiego zadzwoniła dziennikarka BBC z wiadomością, że autor został "skazany na śmierć" przez ajatollaha Chomejniego. Po raz pierwszy usłyszał wtedy słowo fatwa. Jego przewina? Napisał powieść pod tytułem Szatańskie wersety, której zarzucano, że jest "przeciwko islamowi, Prorokowi i Koranowi".
Tak się zaczyna ta niesamowita historia o pisarzu zmuszonym do ukrywania się, przenoszenia z jednego domu do drugiego, wiecznie w towarzystwie uzbrojonej obstawy. Poproszono go, by wybrał sobie nowe nazwisko, którym mogłaby się posługiwać policja. Pomyślał o pisarzach, których uwielbiał, i kombinacjach ich imion; i wtedy zaświtało mu: Conrad i Czechow - Joseph Anton.
Jak pisarz i jego rodzina żyją pod groźbą śmierci przez ponad dziewięć lat? Jak mu się udaje dalej pisać? Jak się zakochuje i odkochuje? Jak rozpacz kształtuje jego myśli i działania, jak i dlaczego się potyka i jak się uczy bronić? W tych niezwykłych wspomnieniach Rushdie opowiada tę historię po raz pierwszy; historię jednej z kluczowych w naszych czasach batalii w obronie wolności słowa. Pisze o chwilami ponurych, chwilami zaś zabawnych okolicznościach życia pod okiem uzbrojonych funkcjonariuszy i o bliskich więzach, jakie połączyły go z jego stróżami; o próbach uzyskania wsparcia i zrozumienia ze strony rządów, szefów wywiadu, wydawców, dziennikarzy oraz innych pisarzy; a także o tym, jak odzyskał wolność.
Jest to książka napisana ze szczególną szczerością i otwartością, frapująca, prowokacyjna, wzruszająca i niezmiernie ważna. Ponieważ to, co się przydarzyło Salmanowi Rushdiemu, było pierwszym aktem dramatu, który wciąż się rozgrywa gdzieś na świecie każdego dnia.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2012

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 264
andziorek | 2012-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2012

Bardzo chciałam poznać historię osoby, która z dnia na dzień stała się „wrogiem publicznym” muzułmanów nr 1. A wszystko to za sprawą jednej książki – „Szatańskich wersetów”. Nikt, a już tym bardziej sam autor nie spodziewał się, że wydanie tej książki może wyjąć mu z życiorysu 10 lat…

14 lutego 1989 roku – to w tym pamiętnym Dniu Św. Walentego ajatollah Chomeini rzuca w Iranie fatwę na pisarza. Od tego momentu rozpoczyna się dramatyczna walka o życie i bezpieczeństwo samego autora i wszystkich, którzy mieli jakikolwiek związek z wydaniem tej książki (przez setki tysięcy muzułmanów palonej na stosach).

Rushdie w swej autobiografii opisuje jak wyglądało jego życie przed i po fatwie. Jego relacje są bardzo intymne. Od dnia wydania wyroku, nie ma mowy o prywatności w domowym zaciszu. Odtąd nad jego bezpieczeństwem czuwają najlepsi agenci. Ochronie nadano nazwę - „Operacja Malachit”. Poziom niebezpieczeństwa zmusił go do zmiany nazwiska:
„Zastanawiał się nad ulubionymi pisarzami i zestawiał na próbę ich imiona i nazwiska. Vladimir Joyce. Marcel Beckett. Franz Sterne. Spisywał listy takich kombinacji, ale każda brzmiała absurdalnie. I wreszcie znalazł taką, z którą było inaczej. Zapisał obok siebie imiona Conrada i Czechowa i tak oto znalazło się imię i nazwisko na następne jedenaście lat.
- Joseph Anton.”. [s. 169].

Z jednej strony opinia publiczna uważała za absurd skazywanie kogoś na śmierć za napisanie książki, której celem wcale nie miała być obraza islamu – z drugiej jednak przedstawiciele państw, służb dyplomatycznych, organizacji międzynarodowych bali się swym stanowiskiem „urazić” Iran. Rushdie znalazł się w epicentrum wielkiej polityki, gdzie jeden kraj (Iran) grał na nosie wielkim mocarstwom.

Najbardziej zachowawcza była Wielka Brytania, na terenie której pisarz przebywał. Jej uległość wobec Iranu była niesłychana. Nie zrobiono nic, co mogłoby narazić dobre stosunki między tymi dwoma podmiotami geopolitycznymi. Angielskie władze chciały pójść na tak daleki kompromis, na który Rushdie zgodzić się nie mógł.

Z upływem lat coraz więcej środowisk brało jawnie w obronę pisarza. Stwarzało to pole do dyskursu o tolerancji oraz szeroko pojętej wolności. Świat się zmieniał, a życie Rushdiego nadal znajdowało się w próżni. Był skazany na konspirację. Każde posunięcie, zwykłe wyjście gdziekolwiek musiało być głęboko przeanalizowane, rozpatrzone z punktu widzenia skali ryzyka.

O tym i o wielu innych aspektach życia człowieka z wyrokiem śmierci na karku można się dowiedzieć z tej książki. Co ważne nie jest ona dowodem na to jak wspaniałym człowiekiem, pokrzywdzonym przez los był Salman Rushdie. Jest ona krytycznym spojrzeniem na własną osobę. Autor nie ukrywa jak bardzo egoistycznie zdarzało mu się zachowywać, raniąc przy tym najbliższe mu osoby. Taki dystans w stosunku do własnej osoby pozwala mu zachować forma trzecioosobowej narracji.

Osobiście uważam, że książka mogłaby być nieco krótsza. Są bowiem momenty, które powodują lekkie znużenie, a nie wnoszą większego znaczenia do całości. Generalnie jednak autobiografia ta wzbudza szacunek i warto ją przeczytać. Nawet jeśli ktoś nigdy nie miał w rękach żadnej książki napisanej przez S. Rushdiego. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ręka mistrza

Kolejny raz w tym roku przeczytałem książkę Kinga, po której chyba spodziewałem się zupełnie czegoś innego. Chyba trochę niepotrzebnie uległem sugesti...

zgłoś błąd zgłoś błąd