Ostatni wilkołak

Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Wydawnictwo: Replika
5,8 (145 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
8
8
13
7
20
6
29
5
25
4
14
3
14
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Werewolf
data wydania
ISBN
978-83-7674-156-7
liczba stron
420
słowa kluczowe
wilkołak
język
polski
dodała
AMisz

Oto mocna, zdecydowanie nowa wersja legendy wilkołaka – hipnotyzująca i niezwykle erotyczna. Jedna z najoryginalniejszych, najśmielszych, najbardziej prowokujących i przerażających powieści ostatnich lat. Poznajcie Jake'a. Jacke jest wilkołakiem, ostatnim z gatunku. Mimo swoich blisko 201 lat wygląda wyjątkowo dobrze – to wypadkowa diety, ćwiczeń i częstych doznań seksualnych. Choć fizycznie...

Oto mocna, zdecydowanie nowa wersja legendy wilkołaka – hipnotyzująca i niezwykle erotyczna. Jedna z najoryginalniejszych, najśmielszych, najbardziej prowokujących i przerażających powieści ostatnich lat.
Poznajcie Jake'a. Jacke jest wilkołakiem, ostatnim z gatunku. Mimo swoich blisko 201 lat wygląda wyjątkowo dobrze – to wypadkowa diety, ćwiczeń i częstych doznań seksualnych. Choć fizycznie zdrowy, jest dręczony samotnością...
Depresja doprowadziła go do punktu, w którym rozważania o samobójczej śmierci walczą z myślami o zagładzie gatunku i końcu legendy wilkołaka. Jednak brutalny mord i niezwykłe spotkanie pchną go znów w rozpaczliwy pościg, którego stawką jest życie - i miłość.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Replika, 2012

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
helmans książek: 284

Wilcza pornografia

Moda na wilkołaki, wampiry, zombie i inne cudaki jest nieprzemijająca. Mity i legendy o wilkołakach istniały od zawsze – w średniowieczu siały grozę i przerażenie, zaś we współczesnej kulturze zostały zdegradowane do popularnej, zakrawającej o fanatyzm mody wśród nastolatków. Błyszczące wampiry oraz udomowione wilkołaki występują w obecnej literaturze nader często. Powieść Glena Duncana mogłaby przywrócić dawny dreszczyk grozy i szacunku do tych nietypowych istot, lecz niestety nie jest to powieść wybitna, a nawet interesująca.

Książka przybiera formę pamiętnika, spisanego przez ostatniego żyjącego wilkołaka -mężczyzny nieszczęśliwego, pełnego patosu i tragizmu - ściganego przez tajną organizację, zajmującą się ubojem podobnych mu istot. Nie jest to historia oryginalna, gdyż podobną mogliśmy przeżyć w powieści „Jestem numerem cztery” Pittacusa Lore'a i wielu, wielu innych. Rzeczywistość wykreowana przez Duncana pozostawia wiele do życzenia. Jest to opowieść bez polotu, posiadająca wyraźne mury fabularne, za którymi rozpościera się mglisty i bardzo odległy świat. W tej zamurowanej fortecy czas gna na złamanie karku, a pościgi i strzelaniny są na porządku dziennym. Brzmi interesująco? Owszem, lecz należy się zastanowić, co tak naprawdę kształtuję dobrą książkę. Krew, seks, niezamknięte wątki i nieustannie świszczące kule, czy dobrze napisana intryga i wykreowane postacie? Dzięki „Ostatniemu wilkołakowi”, czytelnik przeżyje tylko pierwszą grupę wyżej wymienionych...

Moda na wilkołaki, wampiry, zombie i inne cudaki jest nieprzemijająca. Mity i legendy o wilkołakach istniały od zawsze – w średniowieczu siały grozę i przerażenie, zaś we współczesnej kulturze zostały zdegradowane do popularnej, zakrawającej o fanatyzm mody wśród nastolatków. Błyszczące wampiry oraz udomowione wilkołaki występują w obecnej literaturze nader często. Powieść Glena Duncana mogłaby przywrócić dawny dreszczyk grozy i szacunku do tych nietypowych istot, lecz niestety nie jest to powieść wybitna, a nawet interesująca.

Książka przybiera formę pamiętnika, spisanego przez ostatniego żyjącego wilkołaka -mężczyzny nieszczęśliwego, pełnego patosu i tragizmu - ściganego przez tajną organizację, zajmującą się ubojem podobnych mu istot. Nie jest to historia oryginalna, gdyż podobną mogliśmy przeżyć w powieści „Jestem numerem cztery” Pittacusa Lore'a i wielu, wielu innych. Rzeczywistość wykreowana przez Duncana pozostawia wiele do życzenia. Jest to opowieść bez polotu, posiadająca wyraźne mury fabularne, za którymi rozpościera się mglisty i bardzo odległy świat. W tej zamurowanej fortecy czas gna na złamanie karku, a pościgi i strzelaniny są na porządku dziennym. Brzmi interesująco? Owszem, lecz należy się zastanowić, co tak naprawdę kształtuję dobrą książkę. Krew, seks, niezamknięte wątki i nieustannie świszczące kule, czy dobrze napisana intryga i wykreowane postacie? Dzięki „Ostatniemu wilkołakowi”, czytelnik przeżyje tylko pierwszą grupę wyżej wymienionych doświadczeń. Niezamknięte wątki dotyczą przede wszystkim historii o pochodzeniu wilkołaków. Jak powstały? W jakich okolicznościach narodziły się tak przerażające stworzenia? Miałem nadzieję, że dzięki tej powieści, moje pragnienie zaspokojenia ciekawości zostanie spełnione. Niestety, wątek urwał się równie szybko jak się rozpoczął. Moja ciekawość została tylko lekko połechtana i wystawiona na ciężką próbę domysłów oraz spekulacji. To zdecydowanie za mało.

Określając książkę mianem „erotycznej” narażamy się na popełnienie bardzo ciężkiego grzechu, gdyż powieść jest obrzydliwie pornograficzna! Przedstawienie podbojów seksualnych głównego bohatera zarówno w ludzkiej, jak i wilczej postaci (o zgrozo) jest ohydne i wybitnie gorszące. Zamiast przedstawienia tak odrażających szczegółów, praktyczniej byłoby stworzyć nowe, osobliwe i tajemnicze wątki, które wraz z powieścią rozkwitłyby soczystością. Dodatkowo, publikacja z powodzeniem mogłaby zająć miejsce studenckich podręczników do filozofii. Nauki Kartezjusza, Platona, świętego Augustyna czy Paulo Coelho są niczym, w porównaniu do „poezji” głównego bohatera. Powieść jest tak obfita we „wzniosłe” przemyślenia i bardzo mdłe metafory, że odbiorca ma wrażenie, że tonie w umyśle niespełnionego myśliciela.

Czytelniku! Jeżeli od dawna szukałeś powieści, w której głównym bohaterem jest uzależniony od seksu niedoszły filozof, zamieniający się raz w miesiącu w krwiożerczą bestię wierzącą w Boga, mającą niesamowity węch na nietoperze i umykającą przed tajną organizacją, to powieść „Ostatni wilkołak” idealnie wstrzeli się w twoje gusta czytelnicze! W innym przypadku odradzam.

Damian Hejmanowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (35)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 797
żywiołak | 2019-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2019

Męcząca lektura, szczególnie w pierwszej połowie kiedy to autor szczodrze raczy czytelnika pseudofilozoficznymi rozważaniami na temat bez/sensu życia głównego bohatera. I chociaż lubię narracje, w których strumień świadomości płynie szerokim nurtem w tym wypadku odnoszę wrażenie, że chwilami zmienia się on w verbal (mental) diarrhoea. Zastanawiam się czy oryginał wywołuje podobne odczucia. "Niezwykle erotyczne" sceny "jednej z najoryginalniejszych, najśmielszych, najbardziej prowokujących i przerażających powieści ostatnich lat" (za opisem wydawcy), wywołują nawet nie zażenowanie a zdziwienie, że ktoś może uznać je za erotyczne czy zmysłowe. Jeśli są prowokujące to nasuwa się potrzeba dookreślenia tej prowokacji mianem taniej. W tle pobrzmiewa echo Harlequina.

książek: 112
Anna | 2019-07-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 czerwca 2019

"To, że życie jest pozbawione znaczenia, nie oznacza, że nie możemy go doświadczać w istotny sposób."
Zapraszam na moją opinię
http://mojezycieitpblog.blogspot.com/2019/07/ostatni-wilkoak.html

książek: 3665
czytamcałyczas | 2019-02-22
Na półkach: Przeczytane

Okładka
ale ciach
skąd
biblioteka
moja
opionia
Książka bardzo dobre,.mamy tu Londyn i USA.Jest las,mroczny i taki.Że,się można bać.
Jest sobie wilkłołak.Mocne sceny są tu też.
I potem on z partnerką biegli po lesie.

książek: 319
Marcin Drożyński | 2018-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Ta książka to nic innego jak psychiczny ekshibicjonizm narratora. Akcji tyle co kot napłakał, będzie może ze 40 stron na 400, reszta to lament typu "nic mi się już w życiu nie chcę, chyba sobie umrę" przemieszany z "hmm, a jednak, co dziwne, chce mi się jeszcze pieprzyć", no i hitowe ostatnie 100 stron pod hasłem "jak ją przeraźliwie kocham, cóż to za zwierzęca żądza" lub ewentualnie "jak ja się o nią histerycznie boję". Litości... Ach, zapomniałbym, co jakiś czas są jeszcze wstawki o tym, że "Boga nie ma, jest tylko życie". No i te cudowne porównania typu "jej cipka była gorąca jak usta chorującego dziecka".

Od mniej więcej połowy tej lektury chciałem jedynie, żeby główny bohater w końcu wykitował, albo żeby chociaż stała mu się jakaś przeraźliwa krzywda, która zmusi go wreszcie do działania, jakiegokolwiek. Uznałem również, że nie da się inaczej tego czytać, jak przy piwie, śmiejąc się do łez z tych fabularnych mielizn i wynaturzonych związków frazeologicznych. Przynajmniej pod...

książek: 327
Roza_V_Barlow | 2017-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Znowu problem z oceną. Ocena niższa niż 9 i 10, to dla mnie negatywna opinia, haha. Według "gwiazdek" tutaj, 7 to ocena bardzo dobra, a ta książka nie była bardzo dobra. Nie mogę jednak dać 6, bo przecież chyba właśnie 6 dałam książce "Córka krwawych", a czytanie jej to była dopiero droga przez mękę!
Cóż, dokładnie 128 stron tej książki czytałam bardzo, bardzo długo, ponieważ bardzo mi się nie podobała. W końcu jednak zmotywowałam się, żeby przeczytać tę książkę i wyrobiłam się w trzy dni.
Główny bohater - nie lubię go. Przez większość czasu jest introwertycznym "depresantem", który chce umrzeć. Nie czuję żadnego przywiązania do tej postaci. I to narracja pierwszoosobowa! A ja nic.
Na początku się nudziłam. Później nie powiem, pojawiła się Jaquline Delon, Telulla, czasem się wampiry wtrącą, Ci podwójni agenci MOKFO. Trochę ciekawych rzeczy się działo, ale... To wszystko było jakieś dziwne. Był wątek miłosny, co przecież bardzo lubię, i spodobało mi się, że Jake się tak zmienił,...

książek: 2438
Alderamin | 2016-06-06

JKJP, dawno nie czytałam tak dennej książki. Domęczyłam ją do końca tylko prawem sesji, według którego odporność na gównianą literaturę jest wprost proporcjonalna do ilości materiału do nauki. Gdyby nie to, autentycznie wypieprzyłabym "Ostatniego wilkołaka" przez okno tramwaju gdzieś na wysokości 15 rozdziału. A jest ich ponad 50.
Tutaj wszystko jest złe, ale mówiąc złe, mam na myśli to zło, które spłodziło 50 Paszczy Greya i Śmierzch. "Ostatniego..." to zło nie tylko spłodziło, ale i zeżarło i wydaliło. Fabuła - w zamyśle autora sensacyjna, brutalna i pikantna - sprowadza się do: emowania głównego bohatera (75% zawartości), nudnego seksu opisanego wyrażeniami z "Potocznego Słownika Sebixa, wydanie dla ułomnych" (15% zawartości, za to z "chujami", "fiutami", "cipkami" i "odbytami" odmienianymi przez wszystkie przypadki i przeplatanymi z kiczowatymi wyrażeniami rodem z harlequinów), oklepanymi zwrotami akcji (5%, ale za to raz na 5 rozdziałów pada scena, która powinna być taka jak w...

książek: 122
Havelock | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przegadana, może taki styl, ale po zapowiedziach spodziewałem się czegoś lepszego, znacznie lepszego.

edit/ po dobrnięciu do końca postanowiłem lekko zmodyfikować ocenę. Całe czas uważam, że książka jest przegadana (nawet biorąc po uwagę fakt, że jest pamiętnikiem). Zanadto tutaj artyzmu, co podbiega w niektórych momentach pod grafomanię. Zakończenie było zaskakujące, spodziewałem się trochę innego. Jest to plus. Całość prezentuje się dobrze, jest to banalnie - liniowa powieść, ale język, którym posługiwał się autor, stoi na wysokim poziomie.

książek: 1140
Die_Toten_Maus | 2015-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2015

"To potwierdzone - oznajmił Harley. - Dwie noce temu zabili Berlinera. Jesteś ostatni." Chyba nie ma na świecie człowieka, który chciał by usłyszeć takie słowa, ale Jake Marlow nie jest człowiekiem - jest wilkołakiem. Ma dość życia - przeżył już wszystko i wszystko czuł w końcu ma prawie 200 lat. W dodatku jest bardzo samotny - nie ma na świecie ani jednej kobiety wilkołaka, w dodatku ostatnim "narodzonym" wilkołakiem jest właśnie Marlow. Gatunek ten obciążony jest wirusem i nikt z ugryzionych nie przeżywa przemiany...
To wszystko wpływa na to, że Jake się poddaje, wyrusza do miejsca, w którym narodził się na nowo (po drodze wspomina) po to by umrzeć. Ale nawet umrzeć w spokoju mu nie dadzą. \
Książka jest pełna intryg i zwrotów akcji. Same intrygi są dosyć płaskie, ale jak na tę książkę wystarczajace. Sporo scen, które można by nazwać erotycznymi, a pewnie i niektórzy nazwali by je pornograficznymi, ale ja jakoś nie czuję się zniesmaczona. Może dlatego, że czytałam wiele...

książek: 306
Aniołeczek | 2015-02-23
Przeczytana: 08 grudnia 2014

Dużo brutalnych opisów ale mimo to całkiem niezła. Lubie świat nadnaturalnych dlatego skusił mnie tytuł.

książek: 293
Ragana | 2014-07-17
Na półkach: Przeczytane

Niby fajna, niby mroczna i zboczona, czyli coś, co lubię, ale jednak ten seks po pewnym czasie się nudzi. Można było jakoś lepiej zbudować fabułę. Raczej męcząca w czytaniu, nie "wsysa". 5/10

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd