Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Bóg jest kobietą

Wydawnictwo: Novae Res
6,25 (8 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
1
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7722-413-7
liczba stron
132
język
polski
dodała
vivien

Dlatego właśnie mój Bóg jest kobietą. Bo jest niezdecydowany. Michael Blade mieszka w Pittsburghu. Poznajemy go, gdy ma dwadzieścia dwa lata i jest studentem psychoanalizy. Z początku nieśmiały chłopak stopniowo przeobraża się w pewnego siebie mężczyznę, który kreuje własny świat, podporządkowując go kobietom. Przekonany o genialności swojej osobowości, nie jest w stanie zrezygnować ze...

Dlatego właśnie mój Bóg jest kobietą.
Bo jest niezdecydowany.

Michael Blade mieszka w Pittsburghu. Poznajemy go, gdy ma dwadzieścia dwa lata i jest studentem psychoanalizy. Z początku nieśmiały chłopak stopniowo przeobraża się w pewnego siebie mężczyznę, który kreuje własny świat, podporządkowując go kobietom. Przekonany o genialności swojej osobowości, nie jest w stanie zrezygnować ze związku z żadną z nich. Z początku młodzieńcza zabawa zmienia się w ciążącą grę, której poddaje siebie i swoje partnerki.

„Bóg jest kobietą” to powieść o mężczyźnie, który przez całą swoją młodość daje upust fascynacjom, czego konsekwencją jest niezrozumienie istoty miłości. Rozwarstwione życie emocjonalne, potęgowane poprzez psychoanalityczny pryzmat postrzegania świata, kreuje wątek bohatera niezrozumianego, najbardziej przez samego siebie.

Książka podejmuje temat zysków i strat z powodu spełniania pragnień oraz konsekwencji każdego ujarzmionego marzenia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Novae Res, 2012

źródło okładki: http://novaeres.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 96
Klodia | 2012-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie tego się spodziewałam.
Miałam nadzieję na większa dynamikę, jednak kilkanaście, o ile nie kilkadziesiąt, pierwszych stron dłużyło mi się okropnie. Miałam wrażenie, że autorka trochę przesadziła z przeidealizowanym, filozoficznym słownictwem. Wzniosłe opisy zwykłych czynności i rozprawy nad życiem nie przemówiły do mnie tym razem, a przecież lubię ten klimat.
Gdyby nie fakt, że nie miałam pod ręką nic lepszego do przeczytania i kupiłam tę książkę, to pewnie nie doczytałabym do końca. To byłby błąd.
Fabuła nagle przybrała jakiś kształt, wcześniej miałam wrażenie, że czytam o niczym, ale nagle książka nabrała sensu, zdarzenia nadały tempa powieści i sam bohater stał się dla mnie jaśniejszy.
Co do samego głównego bohatera -myślałam, że od razu spotkam się z mężczyzną eleganckim, pewnym siebie, jakimś takim... wyrazistym.
Mike jednak jest przeciętnym młodym człowiekiem, przynajmniej z pozoru. Mieszka ze współlokatorem, który nie oszczędza się w spożywaniu alkoholi i bliskim poznawaniu kobiet.
Opis książki brzmi "Z początku nieśmiały chłopak stopniowo przeobraża się w pewnego siebie mężczyznę, który kreuje własny świat, podporządkowując go kobietom", Mike nie wydaje mi się nieśmiałym facetem, który nagle przechodzi fantastyczną przemianę i staje się typowym "dżolero", to dalej przeciętny człowiek który trochę pije, trochę fantazjuje, czasem wybierze się na uczelnię.
Co więcej, nie czuję, aby Mike podporządkował świat kobietom. Dobra, spotyka się z kilkoma na raz, ale tak naprawdę cały czas wie, że kocha tylko jedną z nich, inne to przygoda, której nie potrafi uzasadnić.
To zagubiony człowiek, ale czy jest swoją własną ofiarą właśnie przez kobiety?
Spodziewałam się, że to będzie historia poplątana, mnogość wątków, większe zagłębienie się w emocje i relacje. Mało tego było, zdecydowanie.
Tak naprawdę dopiero ostatnie strony przygwoździły mnie do lektury. Wtedy też bohater ujawnia swoją nieobliczalną naturę i potęgę utraconego uczucia, dopiero wtedy jesteśmy świadkami gry, którą Mike prowadzi, to zasadzka na samego siebie.

Mam mieszane uczucia, ale polecam wytrwałym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Był sobie pies

Jako wielbicielka psów bardzo długo się wzdrygałam przed sięgnięciem po książkę Był sobie pies W. Bruce Camerona, z dwóch prozaicznych powodów. Po pie...

zgłoś błąd zgłoś błąd