Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaproszenie na morderstwo

Tłumaczenie: Jan Wąsiński
Wydawnictwo: Muza
5,54 (83 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
4
7
14
6
20
5
16
4
7
3
9
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Invitación a un asesinato
data wydania
ISBN
978-83-7758-202-2
liczba stron
352
słowa kluczowe
morderstwo, zemsta
język
polski
dodała
Booka

Grupka przyjaciół na jachcie, tajemnicze morderstwo, wszyscy są podejrzani, bo każdy z nich miał motyw… Sytuacja jak z klasycznym kryminale, gdyby nie fakt, że być może zamordowana Olivia sama to wszystko ukartowała! Czy rzeczywiście można być aż tak perfidną osobą i dać się zabić, żeby dokonać zemsty na nielubianych znajomych? Zagadkę spróbuje wyjaśnić Agata, siostra Olivii, wielbicielka...

Grupka przyjaciół na jachcie, tajemnicze morderstwo, wszyscy są podejrzani, bo każdy z nich miał motyw… Sytuacja jak z klasycznym kryminale, gdyby nie fakt, że być może zamordowana Olivia sama to wszystko ukartowała! Czy rzeczywiście można być aż tak perfidną osobą i dać się zabić, żeby dokonać zemsty na nielubianych znajomych? Zagadkę spróbuje wyjaśnić Agata, siostra Olivii, wielbicielka powieści detektywistycznych. Ale czy przypadkiem i ona nie jest nieświadomym niczego elementem wyrafinowanej gry swojej siostry? I czy wskazanie mordercy to na pewno właściwe zakończenie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Muza, 2012

źródło okładki: http://www.muza.com.pl/files/okladki/duze/042338.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 242
claudlez | 2016-03-12
Na półkach: 2016
Przeczytana: 12 marca 2016

Z serii: kolejna książka za dychę w biedrze. Oryginalny tytuł, ciekawy opis, okładka jakby zamknąć jedno oko też niczego sobie. Skoro pierwsze wrażenie było pozytywne- biorę! I leżała tak biedna na półce czekając na swoją kolej aż się doczekała. Pierwszy raz jednak okazał się kompletną klapą, nie mogłam przez nią przebrnąć i postanowiłam zająć się czymś innym. Jednak drugie i ostatnie podejście okazało się... no właśnie jakie?

Olivia Uriarte przechodzi kolejny rozwód ze swoim piątym już mężem niegdyś obrzydliwie bogatym, przystojnym i bezgranicznie w niej zakochanym- teraz bankrutem z nową miłością swojego życia u boku. Rozwódkę czeka nowy początek i dojście do aktualnej pozycji od zera. Dotychczasowe wygodne życie ma się zmienić o 180 stopni. Jednak przebiegła Olivia kolejny raz postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i uciec się do czegoś prostszego, a mianowicie własnej śmierci. W tym celu postanawia zaplanować własne morderstwo w czym pomóc mają jej goście zaproszeni na jacht w przypadku jak im się wydaję uczczenia rozwodu. Szybko jednak miła podróż jaką mieli odbyć w tym jakże doborowym towarzystwie ujawnia prawdziwe zamiary Olivii i wszystko zaczyna toczyć się zgodnie z jej planem.

ROZCZAROWAŁAM SIĘ. Rozczarowałam się i to bardzo. Po tak zachęcającym opisie i tytule spodziewałam się czegoś więcej. Mimo, że pomysł na fabułę jakiś był to wydaje mi się, że autorka kompletnie sobie z nim nie poradziła. Widać spore braki, które podczas czytania doprowadzają czytelnika wręcz do obłędu. Bohaterowie ani ciekawi ani interesujący, za to okropnie banalni. Tak jak jakimś cudem mogłam znieść postać Olivii tak postać jej siostry- Agaty irytowała mnie niesamowicie. Nie mogłam zdzierżyć jej ciągłego, cichego narzekania. Kiedy rozpoczyna swoje śledztwo jest już tylko gorzej, nudne konwersacje, owijanie wszystkiego w bawełnę i dość żałosne "igraszki" miłosne. Co gorsza największym błędem jest przedłużenie rozwiązywania zagadki bo niby po co? Skoro czytelnik już na początku książki zdaje sobie sprawę kto jest winny. Jak dla mnie zwykłą kpiną jest żeby w kryminale już na samym początku cała zagadka została rozwiązana! Przeciąganie akcji w nieskończoność bez wnoszenia do niej czegoś nowego tylko utwierdza w przekonaniu, że fabuła jest naprawdę uboga. Tym co chyba najbardziej podobało mi się w książce i uratowało jej od mizernej oceny jednej gwiazdki to humor. Dzięki temu na łamach tej nudnej lektury pojawiło się trochę uśmiechu na mojej twarzy i aż pozwolę sobie zacytować jeden fragment, który uraczył mnie jednym z takich uśmiechów: "A jak widać, prawdziwe życie nie waha się mieszać nienaprawialnego z niewytłumaczalnym, rzeczy żałosnych ze wstydliwymi. A mówiąc wprost i dosadnie- śmierci mojej jedynej siostry z potężną sraką." Wszystko po za tym oceniam bardzo nisko. Nieciekawy język i nużące, zbyt długie opisy przyczyniły się tylko wystawienia tak słabej oceny, krótko mówiąc naprawdę się zawiodłam.

Podsumowując "Zaproszenie na morderstwo" choć czyta się szybko to pozostawia wiele do życzenia. Fabuła z potencjałem- niestety niewykorzystanym. Kryminał, który kompletnie nie trzyma w napięciu, a rozwiązanie zagadki podaje na łamach pierwszych stron nie jest dla mnie dobrym kryminałem. Ze smutkiem muszę to napisać ale- nie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ferdydurke

Uczynienie z takiej książki, która sama krytykuje narzucanie i sterowanie osobowością, lektury szkolnej to absurd. To, że wielu uczniów przeczyta ją,...

zgłoś błąd zgłoś błąd