Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jonathan Strange i Pan Norrell

Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
7,05 (1345 ocen i 101 opinii) Zobacz oceny
10
90
9
179
8
274
7
382
6
200
5
127
4
29
3
41
2
7
1
16
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jonathan Strange and Mr Norrell
data wydania
ISBN
9788374802772
liczba stron
816
słowa kluczowe
czary, magia
język
polski
dodała
Wiedźma

Inne wydania

Anglia, początek XIX wieku. Tajemniczy pan Norrell jest jednym z nielicznych, którzy zajmują się jeszcze czarami. Ale to właśnie dzięki niemu i jego młodemu przyjacielowi - Jonathanowi Strange'owi, Anglia stanie się na powrót krainą tajemnej sztuki. Dwaj bohaterowie posiądą niezwykłą władzę, a sam rząd poprosi ich o pomoc w walce z Napoleonem. Lecz magia ma swoją cenę... „Bez wątpienia...

Anglia, początek XIX wieku. Tajemniczy pan Norrell jest jednym z nielicznych, którzy zajmują się jeszcze czarami. Ale to właśnie dzięki niemu i jego młodemu przyjacielowi - Jonathanowi Strange'owi, Anglia stanie się na powrót krainą tajemnej sztuki. Dwaj bohaterowie posiądą niezwykłą władzę, a sam rząd poprosi ich o pomoc w walce z Napoleonem. Lecz magia ma swoją cenę...

„Bez wątpienia najwspanialsza angielska powieść fantastyczna, jaką napisano na przestrzeni ostatnich siedemdziesięciu lat – zabawna, wzruszająca, przerażająca, niesamowita, praktyczna i magiczna podróż poprzez światło i cień. Zachwycająca lektura, zarówno przez wzgląd na elegancję i precyzję w operowaniu słowami, którymi pani Clarke posługuje się równie roztropnie i niebezpiecznie jak niegdyś Wellington swoim wojskiem, jak i ze względu na rozmach opowieści, krętej i poplątanej jak uliczki starego Londynu albo mroczne angielskie lasy. Kiedy po ośmiuset stronach odkładałem Jonathana Strange’a i pana Norrella, żałowałem tylko jednego: że książka nie jest dwa razy grubsza… Od początku do końca, przyjemność doskonała”.
- Neil Gaiman, autor Amerykańskich bogów

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 348
Rzulianna | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, XIX w., Anglia

Zawsze przy książkach z historią alternatywną, a już na pewno z fantastyczną historią alternatywną moich ulubionych epok, o których wiem więcej niż „cośtam”, boję się, że nagle przeczytam jakiś opis czy scenkę, po której złapię się za głowę i wyklnę autora, za brak rozpoznania lub też wyobraźni (jak wiadomo, w historii alternatywnej trzeba dokonywać pewnych zmian względem stanu faktycznego, przy czym wypada mieć też na uwadze konsekwencje, jakie te zmiany mogłyby wywołać). Do tej lektury podchodziłam jednak z nadzieją. Byłam na świeżo po obejrzeniu serialu BBC, w którym brakowało mi dosłownie dwóch rzeczy do rozjaśnienia całości. Chciałam sprawdzić, czy znajdę je w książce, no a poza tym wiadomo, Gaiman zachęca i tak dalej.

No i nie zawiodłam się! Roztrząsania teologiczne, na których mi szczególnie zależało, znalazłam bardzo szybko, ba, oprócz nich czytelnik jest częstowany sporą dozą wyjaśnień rozsianych po przypisach, zatem można z ręką na sercu powiedzieć, że autorka nie tylko zrobiła porządny research historyczny (pod tym względem nic mi nie zazgrzytało), ale też całkiem poważnie zbadała sprawę angielskiej magii odwołując się do rozlicznych źródeł…

W porównaniu z serialem książka jest bardziej realistyczna, nie tak mroczna. Na przykład Dżentelmen serialowy wyglądał na typowego zimnego drania, tymczasem tutaj jest to taki napuszony śmieszek. Parę wątków, w ekranizacji ukazanych dość gotycko, w książce jest skondensowanych (pobyt lady Pole w domu wariatów, jej przyjaźń z Arabellą), również sama końcówka wydała mi jednak być nieco przyśpieszona. Cieszy para głównych bohaterów – są barwni i wyraziści, nie służą wyłącznie temu, by „zawiesić” na nich akcję.

Jeśli chodzi o język, to jest to tak starannie, tak szczegółowo i z tak uroczo rozwlekłym realizmem napisane włącznie z pojawiającym się tu i ówdzie przegadaniem, że naśladownictwo starego stylu muszę uznać za wielce udane. To może być zaletą i jest nią dla mnie, jako cegiełka dołożona do tworzenia klimatu – bardziej uwspółcześniona narracja z pewnością mniej by pasowała. Jednak dla innych może być również wadą, bo wielu czytelników zapewne preferuje książki, których akcja toczy się bardziej żwawo i bez żartobliwych dickensowskich opisów postaci trzecioplanowych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mężczyzna, który gonił swój cień

Niestety, książka mnie w ogóle nie wciągnęła. Fabuła bardzo przewidywalna, już w połowie książki domyślałam się końca... Wątki połączone na siłę, zaró...

zgłoś błąd zgłoś błąd