Kwiaty na poddaszu

Tłumaczenie: Bożena Wiercińska
Cykl: Rodzina Dollangangerów (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,39 (4539 ocen i 659 opinii) Zobacz oceny
10
624
9
602
8
1 036
7
1 084
6
638
5
249
4
134
3
98
2
46
1
28
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flowers in the Attic
data wydania
ISBN
9788377996546
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Wielki powrót kultowej powieści. Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z...

Wielki powrót kultowej powieści. Wciągająca historia o rodzinnych tajemnicach i zakazanej miłości. Szczęśliwą z pozoru rodzinę Dollangangerów spotyka tragedia – w wypadku samochodowym ginie ojciec. Matka z czwórką dzieci zostaje bez środków do życia i wraca do swego rodzinnego domu. Niezwykle bogaci rodzice, mieszkający w ogromnej posiadłości, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, którego nigdy nie opuszcza. Dzieci żyją w ciągłym strachu, nie dojadają. W dodatku brat z siostrą niebezpiecznie zbliżają się do siebie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki, 2012

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 299
MOWA-LITER | 2012-11-20
Na półkach: Przeczytane

Wznowienie powieści autorstwa Virginii C. Andrews odbiło się szerokim echem na początku tego roku, kiedy Kwiaty na poddaszu niemal momentalnie podbiły serca polskich czytelników, tym samym zapewniając sobie wygodne miejsce na liście bestsellerów. Ale czy książka rzeczywiście zasługuje na miano „kultowej”, jak pisano o niej w wielu recenzjach?

Rodzina Dollangangerów wiedzie spokojne, szczęśliwe i niezmącone troskami życie. Jednak nagła śmierć ukochanego ojca oraz wiążące się z nią poważne konsekwencje finansowe pozbawiają owdowiałą matkę wraz z czwórką dzieci dachu nad głową. Zdesperowana kobieta postanawia szukać pomocy u bogatych rodziców, z którymi nie utrzymywała kontaktu od kilkunastu lat. Jednak aby uzyskać ich wsparcie i dostąpić przebaczenia za dawno popełniony, tajemniczy błąd, nie może zdradzić, że posiada czworo dzieci. W sekrecie przed despotycznym ojcem umieszcza swoje pociechy na poddaszu, które znajduje się w zapomnianym skrzydle ogromnej posiadłości należącej do jej rodziny. Od tej pory życie rodzeństwa nigdy już nie będzie wyglądało tak jak kiedyś…

O powieści Virginii C. Andrews można by napisać wiele, ale na pewno nie to, że jest „kultowa”. Już na początku ogrom treści, który został dosłownie skompresowany na kilkunastu pierwszych stronach nie pozwala czytelnikowi na choćby pobieżne okiełznanie bohaterów, których portrety psychologiczne wydają się być mocno niedopracowane. Akcja rozgrywa się zbyt szybko, a powierzchownie nakreślone charaktery postaci wprowadzają ogólny chaos.

Rozumiem, że tragiczne położenie w jakim znalazła się w końcu nieszczęśliwa czwórka, zmusza najstarszych siostrę i brata do przejęcia roli rodziców wobec malutkich bliźniąt, jednak trudno zrozumieć mi związany z tym dziwny wątek, który autorka zdecydowała się wpleść w fabułę. Między siedemnastoletnim Chrisem oraz piętnastoletnią Cathy narasta niesłabnące napięcie seksualne, które budzi w obojgu nie tylko żądze, ale też głębokie poczucie winy. Czynione przez Cathy próby porównywania starszego brata do ukochanego ojca oraz przypisywanie mu jego zalet to jak sypanie ogranymi komunałami, które niesłusznie pretendują do miana głębokich refleksji. Jednak najbardziej niesmaczne, a już na pewno niepotrzebne okazują się banalne przemyślenia nastolatki, przez które przebija się głos usprawiedliwienia dla kazirodczego związku ze swoim bratem.

Pomijając już pastwienie się nad przeciągającym się wątkiem wiecznie rozbitej i nawiedzonej matki, powieści pani Andrews zarzucić można jeszcze jedno: uderzające kalectwo językowe . Istnieją książki, w których rolę narratora przejmuje dziecko, a mimo to nie zostają przez to pozbawione walorów prostego lecz wdzięcznego języka. Poziom wypowiedzi młodszych (i starszych) bohaterów w Kwiatach na poddaszu jest żenujący, a nic nie wnoszące dialogi ubarwione przesadną egzaltacją spełniają rolę smutnego przerywnika w fatalnie prowadzonej narracji. Nie sposób nie wspomnieć także o nagminnym nagnaniu faktów i mocno nieprawdopodobnych wydarzeniach, które budują niemalże całą fabułę. Do tego dochodzą zachowania i wypowiedzi bohaterów - niby tragiczne a jednak śmieszne :

W każdym razie żadnych cukierków! Nigdy! Nie możemy dopuścić, aby psuły wam się zęby, gdyż dopóki nie umrze wasz dziadek, nie ma mowy o jakichkolwiek wizytach u dentysty.

...mówi babcia do swoich wnucząt. Jaki dziadek nie chciałby mieć takiej babci u swojego boku?!

Paradoksalnie, książka Virginii C. Andrews przyciąga jakąś dziwną, magnetyczną siłą i nie sposób obojętnie odłożyć jej na półkę przed przeczytaniem ostatniego zdania. Kwiaty na poddaszu ostatecznie wybroniły się ciekawym rozwinięciem akcji oraz satysfakcjonującym zakończeniem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lucky Luke. Daltonowie tracą pamięć. Tom 60

Lucky Luke, to rewolwerowiec szybszy nawet od swojego cienia, który przemierza Dziki Zachód broniąc niewinnych i ścigając rzezimieszków, którymi najcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd