Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wet. Moi wspaniali dzicy przyjaciele

Tłumaczenie: Agnieszka Sobolewska
Seria: Biosfera
Wydawnictwo: W.A.B.
7,83 (117 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
15
8
36
7
35
6
11
5
2
4
0
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Vet. My Wild and Wonderful Friends
data wydania
ISBN
9788377476604
liczba stron
400
słowa kluczowe
weterynarz, zwierzęta,
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Majka

Po ukończeniu studiów Luke pełen zapału rozpoczął pracę jako weterynarz w niewielkim miasteczku w brytyjskim hrabstwie Dorset. Nie spodziewał się, że pierwsza operacja kociego oka nie będzie najtrudniejszym zadaniem, jakie go czeka. W swojej kilkunastoletniej praktyce spotkał się z rozwścieczoną kozą broniącą dostępu do zakochanego w niej osła, przyklejoną do palców lekarza myszą, świątynnym...

Po ukończeniu studiów Luke pełen zapału rozpoczął pracę jako weterynarz w niewielkim miasteczku w brytyjskim hrabstwie Dorset. Nie spodziewał się, że pierwsza operacja kociego oka nie będzie najtrudniejszym zadaniem, jakie go czeka. W swojej kilkunastoletniej praktyce spotkał się z rozwścieczoną kozą broniącą dostępu do zakochanego w niej osła, przyklejoną do palców lekarza myszą, świątynnym słoniem w Indiach oraz wyjątkowo agresywną wiewiórką. Luke Gamble opowiada nie tylko o zabawnych utarczkach ze zwierzętami i ich właścicielami, ale przede wszystkim o przeżyciach i wyzwaniach, które pomogły mu odnaleźć swoją własną drogę. Trudna walka z epidemią dziesiątkującą bydło zmusiła go do stawienia czoła wielu ludzkim dramatom, podróż na drugi koniec świata skłoniła go do założenia międzynarodowej organizacji pomagającej zwierzętom, a chęć zdobycia ślicznej dziewczyny - do przebiegnięcia jednego z najtrudniejszych maratonów. Wspomnienia Luke'a Gamble'a to rzecz trzymająca w napięciu, śmieszna, zaskakująca wzruszająca i miejscami romantyczna. I chociaż określenia te pasują bardziej do powieści przygodowej niż do autobiografii weterynarza, autoironia i wrażliwość, z którą autor opisuje zabawne przypadki i trudne wybory sprawiają, że jego opowieść to znakomita książka nie tylko dla miłośników zwierząt.

Luke Gamble to współczesny James Herriot!
BFKbooks.com

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (291)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1031
ivv | 2017-03-28
Na półkach: Przeczytane

Świetna książka!
Przygody Luke'a, który rozpoczął praktykę weterynaryjną czyta się bardzo przyjemnie. Opisuje np.:
-operację oka u kota, o której nie ma pojęcia,
-plagę pryszczycy u farmerów, przez którą jest zmuszony zabijać całe stada
-hurtową sterylizację psów na wyspie Samos
-agresywną gryzącą wiewiórkę i sklejoną do dłoni mysz
-szalony bieg maratoński po Saharze
I jeszcze więcej!
Pojawia się też miłość.
Jest śmiesznie, ironicznie, wzruszająco. POLECAM!

Luke poleca w zakończeniu książki Jamesa Herriota (innego znanego weterynarza, który opisał swoje przygody) i z chęcią po nie sięgnę :)

książek: 603

Mimo, że Luke Gamble jest postacią dość znaną medialnie, u mnie nie budził żadnych skojarzeń. Tym bardziej zaskoczyła mnie historia sympatycznego weterynarza, od którego czytelnicy mogliby uczyć się empatii dla zwierząt, a co paru współczesnych pisarzy również stylu przelewania myśli na papier.

Rozpoczyna on swą opowieść w pewną sylwestrową noc, gdy jako świeżo upieczony weterynarz przyjmuje zgłoszenie od właścicielki kota wymagającego usunięcia chorego oka. Autor owych wspomnień nigdy wcześniej tego nie robił i przygotowuje się do zabiegu z akademickiego podręcznika. Czy powierzylibyście komuś takiemu swojego pupila? Okazuje się, że nie ma się czym martwić; to nie ostatni raz „pierwszych razów”, kiedy nasz bohater wychodzi z podobnej opresji. Poznajemy przy okazji personel i starszych wspólników pewnej angielskiej lecznicy oraz kilku zabawnych właścicieli nie mniej zabawnych zwierząt, którym musieli oni pomóc. Jak się szybko okazuje, życie weterynarza wcale nie jest łatwe i...

książek: 35496
Muminka | 2013-11-23
Przeczytana: 22 listopada 2013

Miłość do zwierząt determinuje dobrych ludzi. Mamy tutaj sylwetkę godnego następcy Jamesa Heriotta. Luke Gamble z humorem opisuje pierwsze lata swojej weterynaryjnej praktyki. Szczerze przedstawia blaski i cienie swojej profesji, rozczarowania, które go spotkały, ciekawe przypadki. Wsławił się tym, że często służył za naczelnego weterynarza JKM, podejmował interwencje w wielu nietypowych sprawach.
Z ubolewaniem przyznaje, że na początku kariery zrządzeniem losu stał się specem od schorzeń oczu wszystkich możliwych stworzeń. Pierwszy wycisk dała mu afrykańska żaba byk, której musiał usunąć oko.

Jego wspomnienia okazały się wciągająca lekturą, oferującą chwile wzruszeń, ale i śmiechu. Choć zawód weterynarza nie jest może ekscytujący, Gamble miał szczęście podróżować na Samos lub do Indii z weterynaryjną misją. Na Samos miał do wysterylizowania kilkudziesięciu lokatorów schroniska, zrozumiał, że ludzie z miłości do zwierząt muszą walczyć codziennie o ich godne życie. Muszą też...

książek: 634
Agata | 2014-12-22
Na półkach: Przeczytane

Książka wpadła mi w ręce na jakiejś promocji, więc stwierdziłam, że osoba, która wiążę swoją przyszłość z weterynarią powinna ją przeczytać. Autorem jest Luke Gamble - weterynarz z powołania, człowiek po prostu o złotym sercu niosąc miłość i pomoc. Jest założycielem fundacji wpierającej organizacje pomagające zwierzętom. Nazywany współczesnym Herriotem Luke opisuję najciekawsze momenty swojej pracy.
Cóż...dla osób, które są tylko ciekawe tajników tego zawodu książka fajna, na jedno popołudnie, dla zabicia nudy. Natomiast dla osób, które chcą się zajmować tym na co dzień (mówię tylko o tych z powołania) jest to lektura przypadków, które mogą nas spotkać w karierze zawodowej raz na tysiąc przypadków albo rzadziej. Ciężko uwierzyć, że historie, które go spotkały są prawdziwe, no ale zdjęcia nie kłamią. Na niektóre historie mimo wszystko warto spojrzeć z przymrużeniem oka (ale oczywiści wierzyć w nie).
Język jest bardzo prosty. Czytelnik ma wrażenie, że wszystko co czyta jest...

książek: 278
Keti | 2014-05-06
Przeczytana: 27 kwietnia 2014

Sympatyczna i zabawna lektura :) przez książkę się prześlizgnęłam, i to nie fajne bo wzięłam ją na wyjazd ;)niestety nie miałam już co czytać w trakcie reszty przejazdów. Były momenty smutne, ukazujące jak ciężko być weterynarzem (lub ogólnie pomagać zwierzętom). Podziwiam autora za jego upór i zaangażowanie.

książek: 281
Agatia | 2017-02-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 lutego 2017

Książka pochłonięta w niecałe 3 dni.
Bo jest po prostu rewelacyjna!
Wspaniałe poczucie humoru autora sprawia, że nie mogłam przestać się uśmiechać :) Czasami wręcz czułam, jakbym była tam z nimi wszystkimi, asystowała przy operacjach i pomagała zwierzętom na Samos, w Indiach, na angielskich farmach... I śmiała się z niektórych wydarzeń razem z całą tą genialną ekipą weterynarzy!
Były też chwile wzruszeń, które sprawiły, że moja miłość i współczucie dla zwierząt jeszcze bardziej wzrosły. Po raz kolejny zobaczyłam, że są jeszcze na tym świecie tak niewiarygodnie cudowni i empatyczni ludzie. Luke, dziękuję, że jesteś takim wspaniałym człowiekiem i pomagasz wszystkim - i zwierzętom, i ludziom - z takim oddaniem i pasją. Takich ludzi się podziwia, traktuje jak autorytet i stawia jako przykład dla społeczeństwa.

książek: 1543
Pucka69 | 2014-04-07
Przeczytana: 05 czerwca 2014

Prawdopodobnie jest to niezła książka. Ale jak się przeczyta "Wszystkie stworzenia małe i duże" i resztę książek Jamesa Herriota to ma się nieodparte wrażenie że "ja już chyba to czytałam" ;)
Ps. Cały czas się waham czy nie przeczytać jej jednak do końca ...
Ps.1. No i jednak przeczytałam. Jednak było warto

książek: 393
Korenia | 2012-12-26
Przeczytana: grudzień 2012

Świetna, naprawdę polecam. Niesamowicie napisana - uczucia przelane na papier. Chciałabym, aby każdy weterynarz, ba każdy lekarz, był tak oddany swoim pacjentom jak Luke. Momentami bardzo smutna, momentami pełna humoru. Styl pisania - ogromnie przypadł mi do gustu.

książek: 105
gogenzola | 2014-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 kwietnia 2014

Oto objawił się naprawdę godny następca Jamesa Herriota. Napisane z pasją i humorem. Bardzo przyjemna lektura.

książek: 179
PROczyliZA | 2013-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2012

Dobra nowina dla miłośnic Jamesa Herriota, właścicieli zaczytanych egzemplarzy dzieł Geralda Durrella i znających na wyrywki wspaniałą piątkę książek Konrada Lorenza. Pojawił się nowy członek plemienia! To Luke Gamble: młody Anglik, weterynarz, oddany przyjaciel zwierząt i (rzecz jasna, skoro się załapał do tej wyśmienitej grupy) dobry pisarz z ciepłym poczuciem humoru.

Autobiograficzna opowieść przywodzi na myśl przede wszystkim wspomnienia Jamesa Herriota. Początki pracy w klinice weterynaryjnej, pastwiska Anglii, krowy cielące się w najczarniejsze noce i oczywiście humor. W posłowiu nasz - w tym momencie już bliski - znajomy Luke przyznaje, że pacholęciem będąc przestudiował dogłębnie dzieła zebrane Herriota. Bardzo miło jest ponownie odnaleźć ten klimat, ale Luke to już weterynarz i pisarz XXI wieku.

Herriot był dżentelmenem. Jego podopieczni cierpieli z powodu trudnego porodu, otyłości, czy kulek sierści zalegających w brzuchu. Na ogół wszystko kończyło się dobrze....

zobacz kolejne z 281 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd