Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zielonooki Demon

Cykl: Sabina Kane (tom 3)
Wydawnictwo: Rebis
7,57 (382 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
58
9
51
8
80
7
99
6
66
5
18
4
6
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Green-eyed demon
data wydania
ISBN
9788375108729
liczba stron
393
słowa kluczowe
miłość, demon, SF, fantasy
język
polski
dodała
Sherry

Akcja zaczyna się niedługo po wydarzeniach zamykających fabułę Maga w czerni. Lavinia, okrutna babka Sabiny, spod samego nosa porywa jej siostrę, Maisie. Sabina postanawia ten stan rzeczy odmienić, w czym pomagają jej demoniczny sługa Giguhl i powoli zdobywający jej sympatię mag, Adam Lazarus. Aby akcja ratunkowa się powiodła, cała trójka musi pośredniczyć w pakcie pomiędzy magami i wampirami,...

Akcja zaczyna się niedługo po wydarzeniach zamykających fabułę Maga w czerni. Lavinia, okrutna babka
Sabiny, spod samego nosa porywa jej siostrę, Maisie. Sabina postanawia ten stan rzeczy odmienić, w czym pomagają jej demoniczny sługa Giguhl i powoli zdobywający jej sympatię mag, Adam
Lazarus. Aby akcja ratunkowa się powiodła, cała trójka musi pośredniczyć w pakcie
pomiędzy magami i wampirami, inaczej wszystko diabli wezmą – i to w dość dosłownym tych słów znaczeniu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2012

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1098
Natula | 2012-06-18
Przeczytana: 14 czerwca 2012

Urban fantasy to gatunek, który potrafi oczarować czytelnika magiczną otoczką, ale też skutecznie zniechęcić nadmierną ilością nadnaturalnych osobników, kręcących się bez ładu i składu po „ludzkich” ulicach. Zazwyczaj z wielkim dystansem podchodzę do książek w których główny bohater, to pałający chęcią zemsty wampir, czy też jak w przypadku „Zielonookiego demona”, zabójcza Sabina Kane, potomkini maga i wampirzycy. Z lękiem zasiadłam do czytania tej książki, jednak już po kilku stronach stwierdziłam, że oj, będzie się działo, historia jest dynamiczna i co najważniejsze, wciąga. Zacznę jednak od początku.

„Zielonooki demon” to trzeci tom opowiadający o perypetiach życiowych Sabiny Kane, znanej z „Rudowłosej” i „Maga w czerni”. Sabina to indywidualistka, wyszczekana, obłędna krzyżówka magicznych istot, która dawniej była zabójczynią na usługach swojej wampirzej babki Lawinii. Tym razem przyjdzie jej stanąć do diabelnie trudnej walki. Jej siostra Maisie zostaje porwana przez Lawinię. Trwa wyścig z czasem, Sabina musi uratować bliźniaczkę, powstrzymać babkę przed przywołaniem Kaina, ojca wszystkich wampirów oraz pośredniczyć w pakcie pomiędzy magami i wampirami. W tej niesamowicie trudnej akcji, pomaga jej seksowny nekromanta, Adam Lazarus i demoniczny sługa, Giguhl. Ta zgrana drużyna wyrusza do Nowego Orleanu, gdzie dołączy do nich kapłanka wudu oraz wróż-transeksualista, gwiazda Drag Queen, Brooks alias Pussy Willow. Atmosfera miasta, plus zbliżający się Halloween, da naszym bohaterom nieźle w kość, zapowiada się zadymka wszech czasów.

Ubolewam nad tym, że nie czytałam wcześniejszych tomów tego cyklu, gdyż najprawdopodobniej straciłam okazję do dobrej zabawy, bo sądząc po tej części, musiało być interesująco. „Zielonooki demon” ma nadzwyczajne tempo akcji, non stop trafiamy na krwawe pojedynki, makabryczne rytuały i nagłe pojawienia się, jak nie magów, to jeszcze innych stworzeń spod znaku „hokus pokus”. Ta energiczna fabuła obfituje w ostre dialogi i cięty humor, nie brakuje też dyskretnego erotyzmu, wywołanego przez bliskie spotkania Sabiny i Lazarusa, zresztą nasza superbohaterka, nie tylko będzie musiała się zmierzyć z budzącym w niej uczuciem do nekromanty, ale też stoczyć wewnętrzną walkę z duchami przeszłości, które mają wpływ na jej związki... międzyludzkie.
Jaye Wells udało się powołać do życia bardzo oryginalne i sympatyczne postacie. Moje serce skradł kot-demon Giguhl, jego dowcip i celne riposty mają moc, być może ten intrygant nie grzeszy subtelnością, ale jako przyjaciel spisuje się na medal. Brooks, przepiękna kapłanka wudu Zen, a nawet bohaterzy, którzy zjawiają się na kilka chwil, są doskonale stworzonymi postaciami. Ich kreacje są dopracowane i mimo że są zjawiskową, nadprzyrodzoną drużyną, to autorka podarowała im ludzkie cechy, które dopełnia zdolność do empatii, taki zestaw cech sprawia, że książkowych bohaterów da się lubić i w momencie przeczytania ostatniej strony, chce się więcej i więcej.

Teoretycznie książka jest na tip top, co prawda zdarza się, że postać Sabiny blaknie na tle innych wyraźniejszych kreacji, poza tym jej osoba czasami dziwi, no wybaczcie, wampir, który w normalnych warunkach rozszarpuje swoje ofiary na strzępy i żłopie krew litrami, słabnie na widok igły i dostaje mdłości na myśl o galaretce z głowizny, wypada śmiesznie, ale być może tak miało być, cóż, do mnie to nie trafia.
Momentami irytuje też język powieści, który jest szorstki, niekiedy drętwy, oprócz tego brakuje konsekwencji w użyciu jednego stylu, na szczęście po kilku rozdziałach idzie się przyzwyczaić do tej formy i cieszyć w pełni z tej przebojowej opowieści.

„Zielonooki demon” nie należy do literatury ambitnej, ale jest doskonałą rozrywką i z całą pewnością miłośnicy gatunku nie będą rozczarowani tą porywającą historią rozgrywającą się w atmosferze Nowego Orleanu, gdzie jedną z głównych atrakcji są... cmentarze. W książce aż roi się od efektownych pojedynków, ciekawych dysput i niekonwencjonalnych bohaterów, okazji do przeczytania tego tomu nie należy przepuścić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Nie gaś światła

Ten król jest nagi. Nie dałem rady skończyć tego gniota. Chyba, że potraktowali byśmy tę książkę jako opis jakiegoś świata alternatywnego, bądź przyję...

zgłoś błąd zgłoś błąd