Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Historia burdeli : dzieje domów rozkoszy od starożytności do czasów współczesnych

Wydawnictwo: Bellona
6,26 (31 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
6
6
10
5
9
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311122505
liczba stron
168
słowa kluczowe
prostytucja
kategoria
historia
język
polski
dodała
BeArcik

Burdel, kolorowy domek, łaźnia, klasztor, szkoła dla panienek, dom rozpusty, dom o złej sławie, dom diabła, dom zuchwały, dom tolerancji, dom publiczny, zamtuz, dom radości, dom dziwek, dom stręczycielstwa, lupanar, dom rozkoszy, dom prostytucji, dom schadzek, dom złego prowadzenia się, to tylko niektóre z wielu nazw odnoszących się do tego samego miejsca. Nie wdając się w moralne osądy,...

Burdel, kolorowy domek, łaźnia, klasztor, szkoła dla panienek, dom rozpusty, dom o złej sławie, dom diabła, dom zuchwały, dom tolerancji, dom publiczny, zamtuz, dom radości, dom dziwek, dom stręczycielstwa, lupanar, dom rozkoszy, dom prostytucji, dom schadzek, dom złego prowadzenia się, to tylko niektóre z wielu nazw odnoszących się do tego samego miejsca.

Nie wdając się w moralne osądy, spisana została w tej publikacji historia instytucji, która przetrwała tysiąclecia, zmieniając się i przybierając inny status w zależności od epoki. Pomimo to zawsze zachowywała formę uzależnioną od świadczonych przez nią usług.

Historia burdeli nie jest historią prostytucji. Najstarszy zawód świata wykonywany był wewnątrz i poza murami domu publicznego. Oczywiście dzieje płatnego seksu toczą się równolegle z historią tych małych przedsiębiorstw, które powstały w świątyniach i rozmnożyły się pod ochroną władzy (każdego rodzaju) w granicach społecznej tolerancji. Jednakże burdele mają własne dzieje, które ukazują społeczne zwyczaje, socjologiczne osobliwości, a nawet alternatywny kodeks wartości etycznych.

 

źródło opisu: http://ksiegarnia.bellona.pl

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (149)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 748
Kanclerz | 2013-03-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 24 marca 2013

Książka dobra, ze względu na ciekawą tematykę, jednak napisana zupełnie przeciętnie. Dużo ciekawostek, dużo odniesień artystyczno politycznych, jednak strasznie poskąpiono prawdziwej treści.
Mimo wszystko warto przeczytać.

książek: 289
Ana | 2012-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2012

Słowa burdel, dom uciech, dzielnica czerwonych latarni wywołują dysonans poznawczy. Z jednej strony, nasza wyssana z mlekiem matki narodowa moralność podpowiada, że jest to rzecz be i nie wypada przyznawać się do znajomości tematu. Z drugiej - każdy by chciał jeśli nie wypróbować usług takiego przybytku, to przynajmniej zajrzeć przez dziurkę od klucza.

Nakładem wydawnictwa Bellona ukazał się tytuł, który może pomóc w jakimś stopniu zaspokoić naszą ciekawość. Zapowiedź książki wywołała duże poruszenie, szczególnie wśród czytającej części męskiej populacji. Wynik sondy na moim prywatnym facebooku "Historia burdeli vs. inna książka" był jednoznaczny - chyba nie muszę mówić, na czyją korzyść. Czy zasłużenie?

"Historia burdeli" Massague jest małym kompendium wiedzy na temat historii prostytucji w domach publicznych. Wprawdzie niektórzy twierdzą, że autorka tylko "liznęła" temat, jednak należy przyznać, że zrobiła to bardzo umiejętnie.

Podróż po domach rozkoszy zaczynamy od...

książek: 1897
Alderamin | 2017-09-25
Na półkach: Przeczytane, Antropologia, 2017

Fascynująca tematyka przedstawiona w drętwy, ogólnikowy sposób. Fakty nie poparte przypisami.

książek: 193
Cornelie | 2012-06-17
Na półkach: Przeczytane

Domy uciech męczą mnie (...), chociaż niektóre z najbardziej skromnych ich mieszkanek częstują mnie naparem i prowadzą ze mną długie rozmowy, którym - pomimo powagi poruszanych tematów - częściowa lub całkowita nagość moich rozmówczyń dodaje smakowitej prostoty.
Marcel Proust str. 113

Domy rozkoszy, domy rozpusty, domy schadek, burdele – nazw jest dużo więcej, ale wszyscy doskonale wiedzą, o co w tym biznesie chodzi. Choć od dawien dawna jest to temat tabu, po cichu rozmawiają o nich wszyscy. Książka "Historia burdeli" Monicii Garcii Massague to dość ciekawa propozycja podparta literaturą związaną z tematem. I choć seks jest naturalną potrzebą człowieka, należy zastanowić się nad tym, jak postrzegany był kiedyś, a jak dzisiaj.

Autorka rozpoczyna swoją wędrówkę od czasów starożytych, dość precyzyjnie przedstawiając nie tylko świętą prostytujcję, uprawianą przez kapłanki w różnych świątyniach. Zwraca też uwagę na liczne rytuały i tradycje, którym kobiety musiały się...

książek: 824
Darya | 2013-03-26
Przeczytana: marzec 2013

Łatwa i przyjemna książka o domach uciech wszelakich.Napisana przystępnym językiem i opatrzona licznymi zdjęciami. Opowiada historię burdeli od starożytności do czasów najnowszych, poświęcając też miejsce współczesności. Nie jest to może książka wybitnie naukowa, ale przez liczne ciekawostki dobrze obrazuje rozwój takich przybytków. Osobiście trochę żałuje, że nie poświęcono więcej miejsca środkowo-wschodniej Europy, a nawet Niemcom (dwa razy wspomniano o rozwiązłości Wiednia, jednak jakoś nie rozwinięto zbytnio tego tematu...), ale to już osobiste widzimisię.
Polecam, lekkie i odprężające.

książek: 100
Kinga Finke | 2014-04-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tematyka ciekawa to fakt. Z początku bardo interesująca, zawiera wiele faktów, odniesień i ciekawostek.
Czyta się ją dobrze szybko.
Ale odniosłam wrażenie, że im bliższa naszym czasom epoka tym robi się mniej ciekawie.
Ale hm jeśli ktoś interesuje się historią, to jest ciekawy "inny" wątek- no cóż teeo w szkołach nie uczą

książek: 122
kolatka | 2015-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 września 2015

Książka ta zawiera wiele zaskakujących ciekawostek, dotyczących domów publicznych i świadczenia przez kobiety usług seksualnych. Czyta się ją szybko i przyjemnie, nie męczy językowo. A poza samym tekstem możemy obejrzeć także interesujące zdjęcia czy obrazy związane z tematem prostytucji.

Jednak szczerze mówiąc tekst nie zafascynował mnie tak, jak się tego spodziewałam. Wiele interesujących faktów nie zostało rozwiniętych, a inne zawarte informacje wydawały mi się zbędne. Jednak faktycznie książka przedstawia to, co z założenia miała opisywać - historię domów publicznych. Najciekawsze były dla mnie opisy tego, jak wyglądało to w najodleglejszych czasach, gdy prostytucja związana była z obrzędami religijnymi ku czci bogów. Im bliżej współczesności, tym tekst wydawał mi się mniej ciekawy, jednak może ze względu na posiadanie już pewnej wiedzy na ten temat. Zabrakło mi też jakiejś bardziej rozbudowanej interpretacji socjologicznej, dotyczącej oferowania oraz korzystania z tychże...

książek: 638
Westalka | 2012-06-03
Na półkach: Przeczytane, historia, Posiadam
Przeczytana: 02 czerwca 2012

Nic nowego się nie dowiedziałam. Autorka raptem "liznęła" temat, który dla mnie wymaga szerszego omówienia. Przyznaję jednak, że książka jest ładnie wydana :)

książek: 850
Kamila | 2013-02-13
Przeczytana: 15 lutego 2013

Książeczka jest zabawna i interesująca. Przyciąga czytelnika kontrowersyjnym tematem (może trochę zbyt nachalnie), a czyta się ją dosyć szybko.

Niestety nie mogę wybaczyć błędów językowych, takich jak chociażby pomyłka przy tytule obrazu Tycjana ("Wenus z Turbino" a nie "Urbino"? Wolne żarty) czy "mizuaje" zamiast "mizuage".
Osobistym źródłem irytacji była dla mnie dziwna pisownia nazw japońskich. Autor nie zadał sobie trudu, żeby poinformować czytelnika, czy jest to zapis fonetyczny, czy może w romaji. Efekt jest taki, że osoby znające japoński razi taka pisownia, a osoby, które go nie znają, mogą błędnie zapamiętać słowo.
Mimo to myślę, że warto poświęcić jej trochę uwagi - szczególnie, jeżeli nie chcemy głębiej drążyć tematu, a poznać trochę ogólnych informacji i parę ciekawostek.

książek: 150
Weronika | 2013-09-20
Przeczytana: 03 czerwca 2013

Jak ją przeglądałam i czytałam to przypomniały mi się książeczki dla dzieci do historii ^^ Można się dowiedzieć jak ten zawód świata od dawien dawna funkcjonował i funkcjonuje nadal mimo zmieniających się epok, czasów, lat. Jak ewoluował na przestrzeni lat.

zobacz kolejne z 139 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd