Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
SwarmOfBees 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 10 godzin temu
Teraz czytam
  • Biała księżniczka
    Biała księżniczka
    Autor:
    Przejmująca historia Elżbiety York, żony pierwszego Tudora na tronie Anglii i matki Henryka VIII. Pretendent do angielskiej korony zwołuje armię, podważając legalność dynastii Tudorów. Ale czy faktyc...
    czytelników: 1383 | opinie: 59 | ocena: 7,21 (407 głosów) | inne wydania: 2
  • Zdrada
    Zdrada
    Autor:
    Galaktyce zagraża kolejna straszliwa wojna. Dotychczasowi przyjaciele mogą się stać przeciwnikami. Żeby temu zapobiec, Jacen Solo nie zawaha się zabijać. Wkracza na mroczny szlak, który może go zaprow...
    czytelników: 255 | opinie: 5 | ocena: 6,93 (107 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-04-22 12:40:11
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam, Posiadam
Cykl: Wojna Dwóch Róż (tom 5)
 
2018-04-22 12:11:09
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018 :D, Posiadam
Cykl: Ziemiomorze (tom 1)

Nie lubię oceniać klasyki, obojętnie o jaki gatunek chodzi. Bo klasyką wszyscy się zachwycają, a mi ona często nie przypada do gustu, bo jest trochę...nijaka.
Ten sam problem mam teraz.
Chyba każdy fan fantasy wcześniej czy później natrafi na nazwę "Ziemiomorze".I wypada się z tymi czterema powieściami zapoznać, bo Ursula K. Le Guin to dość głośne nazwisko, podobnie jak Tolkien.
Jednak...
Nie lubię oceniać klasyki, obojętnie o jaki gatunek chodzi. Bo klasyką wszyscy się zachwycają, a mi ona często nie przypada do gustu, bo jest trochę...nijaka.
Ten sam problem mam teraz.
Chyba każdy fan fantasy wcześniej czy później natrafi na nazwę "Ziemiomorze".I wypada się z tymi czterema powieściami zapoznać, bo Ursula K. Le Guin to dość głośne nazwisko, podobnie jak Tolkien.
Jednak powiem to wprost - ta książka była bardzo przeciętna. Czuć, że była napisana dawno (pierwsze wydanie miało miejsce w 1968 roku) i czytelnik z obecnych czasów wymaga już od powieści czegoś więcej. Bo okay, sama fabuła trzyma się kupy - mamy klasyczne rozpoczęcie, rozwiniecie i zakończenie, nie czuć wybitnie, że w ogóle są jakieś dalsze tomy (chociaż autorka chyba nam je spoiluje w ostatnim zdaniu, ale nie jestem pewna). Opowieść jest prosta, ale też niezbyt ciekawie przedstawiona. Tak naprawdę nie interesowały mnie losy bohaterów, bo ich najlepiej nie poznałam, Ged nie miał zbyt wiele indywidualnych cech, a inni byli leciutko zarysowani. Świat jest bogaty, ale kiepsko przedstawiony. Zdecydowanie ta książka aż prosi się o mapę (chyba, że to wina mojego wydania) i o dobrą ekspozycję, bo autorka zarzuca nas nazwami wysp, których nie umiemy nijak połączyć, w końcu się gubimy i dajemy sobie spokój z próbami zapamiętania gdzie co leży. W dodatku niektóre wątki warto byłoby rozszerzyć i np. lepiej przedstawić zasady magii (które tutaj są kluczowe w wielu momentach fabuły, ale w sumie nie są specjalnie rozwinięte, trochę na zasadzie jest tak, bo tak i koniec) albo innych bohaterów, chętnie poczytałabym też więcej o samym szkoleniu na czarnoksiężnika, któremu poświęcono tu mało czasu, a szkoda, bo to ciekawy motyw.
Po prostu jest tu sporo znanych motywów w fantastyce, którzy inni wykorzystywali lepiej. Mimo to, nie żałuję, że w końcu przeczytałam coś od tej autorki i może jednak za kilka lat przeczytam pozostałe 3 tomy "Ziemiomorza".

pokaż więcej

 
2018-04-21 17:27:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018 :D, Posiadam
Cykl: Szklany Tron (tom 5.5)

UDAŁO MI SIĘ!

Przeczytałam te 840 stron. W końcu.
Czy było warto? NIE.

Od razu widać, że to miała być nowelka - przestoje fabularne, sceny podobne do siebie etc. Zdecydowanie wystarczyłoby, aby na początku finałowego tomu Chaol spotkał się z pozostałymi bohaterami i opowiedział im w jednym rozdziale co się działo. Nie potrzeba było tego tak ciągnąc i sprawiać, że na finał całości musimy...
UDAŁO MI SIĘ!

Przeczytałam te 840 stron. W końcu.
Czy było warto? NIE.

Od razu widać, że to miała być nowelka - przestoje fabularne, sceny podobne do siebie etc. Zdecydowanie wystarczyłoby, aby na początku finałowego tomu Chaol spotkał się z pozostałymi bohaterami i opowiedział im w jednym rozdziale co się działo. Nie potrzeba było tego tak ciągnąc i sprawiać, że na finał całości musimy czekać rok dużej.

Czy zmieniłam zdanie o Chaolu?
Nie.

Nadal go nie lubię. Nadal wywracała oczami i miałam ochotę wstać oraz zacząć klaskać, kiedy wpadał na coś, co było wiadome od co najmniej 200 stron. Gorsze od tego byłoby tylko zrobienie opowieści o tym jak ojciec Feyry dotarł do królowych ludzi. Czy kogoś to obchodzi? Nie. Czy mnie obchodziła ta cała ckliwa historia Chaola? Też nie.

Jestem zła. Na autorkę, że musiała tak to rozdmuchać i opóźnić premierę "Kingdom of ash" o rok dla tej cegły o niczym. Na siebie, że wydałam 45 zł (czyli niemalże pełną cenę okładkową) za tego kloca, którego czytałam tak długo. I na Choala, że nadal jest miękką kluseczką. No c'mon! Ileż można!

Dobra, wylałam z siebie to wiadro złości i goryczy. Teraz trochę o plusach.
+Główne intrygi (bo zawsze w książkach Maas musi być jakieś wielkie "Boom!", jakiś plot twist, który zmienia całą książkę) no to było dobre. Niestety ten, który zmienia trochę całość historii sobie zaspoilowałam i nie miałam już tej niespodzianki, ale ten, który jest punktem kulminacyjny tej książki...no tu się nie domyśliłam, więc brawo.
+ kagan, kaganat i kaganiątka (czyli moja autorska nazwa dzieci kagana) - WOW. Maas naprawdę umie rozbudowywać swoje światy i urozmaicać je w nieskończoność, a mimo to nie wpada w schematy i każdy kraj/dwór jest inny i jedyny w swoim rodzaju.
+ruki - ja chcę spotkanie Kadary i Abraksosa! To musi być kochane
+społeczność uzdrowicielek - zarówno samo Torre jak i jego mieszkanki było naprawdę fajnym motywem, niby szkół dla osób uzdolnionych magicznie w literaturze jest sporo, ale ta była wyjątkowa
+ Yrene - Maas nie potrafi pisac facetów, bo koniec końców robi z nich papkę porównywalną do rozgotowanego makaronu, ale kobiece postaci jej naprawdę wychodzą. A może po prostu bezczelne kobiety, które wiedzą czego chcą to mój ulubiony typ bohaterek i dlatego tak bardzo polubiłam Yrene.
+ proces leczenia Chaola - też było to dobrze opisanie, chociaż trochę za długo, ale sam pomysł doceniam.

Podsumowując - nie zgubiłam kapci czytając tę część. Nie będzie kaca książkowego. Mimo wszystko jestem znudzona i rozczarowana, ale udało mi się dostrzec kilka pozytywów tej części, chociaż, jak już wspominałam - wystarczyłby dialog Chaola np. z Dorianem aby streścić fabułę i nie trzeba by było wydać w ogóle "Wieży świtu".

pokaż więcej

 
2018-04-12 15:02:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018 :D, Posiadam, Przeczytać na Pyrkon 2018
Cykl: Cykl Demoniczny (tom 1.1) | Seria: Obca Krew

ODKRYCIE TEGO ROKU!

Po przeczytaniu "Z mgły zrodzonego" Brandona Sandersona wątpiłam, aby jeszcze jakaś książka była w stanie wywrzeć na mnie tak ogromne wrażenie. Jakże się myliłam!
Powodem, dla którego sięgnęłam po "Malowanego człowieka" jest wizyta autora w Polsce z okazji promowania ostatniej części "Cyklu Demonicznego". Nie łudzę się, że zdołam go przeczytać do tego czasu (9 ksiąg +...
ODKRYCIE TEGO ROKU!

Po przeczytaniu "Z mgły zrodzonego" Brandona Sandersona wątpiłam, aby jeszcze jakaś książka była w stanie wywrzeć na mnie tak ogromne wrażenie. Jakże się myliłam!
Powodem, dla którego sięgnęłam po "Malowanego człowieka" jest wizyta autora w Polsce z okazji promowania ostatniej części "Cyklu Demonicznego". Nie łudzę się, że zdołam go przeczytać do tego czasu (9 ksiąg + dodatkowa książka z opowiadaniami), ale do końca roku... czemu nie?
Historia wydaje się być prosta. Za dnia ludzie żyją sobie spokojnie, wykonując swoje zwyczajne sprawy. Jednak wraz z zapadnięciem mroku z Otchłani wychodzą różnego rodzaju demony, przed którymi bronić mogą tylko specjalne runy. Książka składa się z 3 wątków skupionych wokół 3 różnych postaci. Szczerze? Nie umiem chyba wybrać swojej ulubionej historii. Każda z nich jest inna i równie interesująca, a bohaterowie sympatyczni i...prawdziwi. Mają swoje wady i zalety, łatwo się z nimi chociaż częściowo utożsamić. Aż trudno uwierzyć, że jest to debiut autora. Polecam każdemu fanowi fantastyki! :)

pokaż więcej

 
2018-04-11 15:16:08
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Zniewolony książę (tom 1)
 
2018-04-09 15:46:21
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Fillory (tom 1)
 
2018-04-07 22:09:46
Ma nowego znajomego: Książniczka
 
2018-04-07 18:37:20
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018 :D, Posiadam
Cykl: Grisza (tom 3)

Tak bardzo chciałabym dać maksymalną ilość gwiazdek, ale nie mogę :(
Spodziewałam się czegoś lepszego. Od połowy książki akcja szła w takim kierunku, że już zaczynała czuć lekkiego kaca książkowego. Był dwa genialne zwroty akcji, przez które już przebierałam nogami i zjadałam paznokcie, bojąc się, że jeżeli takie rzeczy tu się dzieją to finał chyba pośle mnie do innej Galaktyki...
No, nie.
...
Tak bardzo chciałabym dać maksymalną ilość gwiazdek, ale nie mogę :(
Spodziewałam się czegoś lepszego. Od połowy książki akcja szła w takim kierunku, że już zaczynała czuć lekkiego kaca książkowego. Był dwa genialne zwroty akcji, przez które już przebierałam nogami i zjadałam paznokcie, bojąc się, że jeżeli takie rzeczy tu się dzieją to finał chyba pośle mnie do innej Galaktyki...
No, nie.
Poukładałam sobie fakty w głowie i wysnułam kilka teorii przebiegu wydarzeń. I szczerze? Spełnił się chyba ten najmniej ciekawy. Nie chcę spoilerować, ale kurczę...poprzednie tomy kończyły się tak, że się tego nie spodziewałam, a tutaj poczułam się rozczarowana. W sensie z jednej strony cieszę się, że mój pesymizm okazał się nieprawdziwy, ale z drugiej naprawdę liczyłam na to, że autorka nieco przełamie pewien schemat i po prostu będę ryczeć jak głupia, moje serce będzie strzaskane, a ja przez kilka najbliższych dni nie sięgnę po inną książkę.
Bardzo mi smutno z tego powodu.

pokaż więcej

 
2018-04-07 10:49:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018 :D

Męczyłam tę książkę równy miesiąc. Ja wiem, że biografie nie są zbyt porywającymi lekturami, bo zazwyczaj pisane są suchym językiem i stanowią swoistą wyliczankę faktów z życia danej osoby, ale to była chyba najgorsza biografia jaką w życiu przeczytałam! Autorka zaprzecza samej sobie (np. wymienia dzieci wnuczki Kazimierza pisząc, że cesarzowa urodziła trzech synów: Zygmunta, Jana i Karola. Po... Męczyłam tę książkę równy miesiąc. Ja wiem, że biografie nie są zbyt porywającymi lekturami, bo zazwyczaj pisane są suchym językiem i stanowią swoistą wyliczankę faktów z życia danej osoby, ale to była chyba najgorsza biografia jaką w życiu przeczytałam! Autorka zaprzecza samej sobie (np. wymienia dzieci wnuczki Kazimierza pisząc, że cesarzowa urodziła trzech synów: Zygmunta, Jana i Karola. Po czym pisze, że ostatni zmarł zaledwie po roku życia, czyli wychodzi na to, że to Karol zmarł w niemowlęctwie. Potem rodzi się córka, a ostatnim dzieckiem jest Henryk, który miał umrzeć po niespełna roku podobnie jak Jan...to w końcu Karol żył krótko czy Jan?), powołuje się na wikipedię, powtarza te same fakty kilka razy w ciągu rozdziału, pisząc o Esterce (żydowskiej kochance króla Kazimierza, co do której istnienia historycy mają wątpliwości) przedstawia nam historię Żydów na ziemiach Polskich, ich sytuację w czasach panowania ostatniego Piasta etc. I dobrze, rozumiem nakreślenie takiego tła, aby czytelnik lepiej zrozumiał realia, ale zajmuje to mnóstwo stron, podczas gdy wszystkie legendy i podania na temat Esterki (np. kilka miast uważa, że owa Żydówka właśnie tam żyła/mieszkała) są przedstawione na kilku stronicach. No i autorka gdyba sobie, co by było, gdyby Kazimierz jednak miał syna, bo "nie jest to poważna rozprawa historyczna".
Po prostu jedno wielkie NIE.

pokaż więcej

 
2018-04-06 20:24:57
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018 :D, Posiadam, Przeczytać na Pyrkon 2018
Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 2)

Pierwszy tom spłynął po mnie jak po kaczce. Okay, było to coś nowego jeśli chodzi o fantasy YA, ale bez szału. Jednak druga część...
Cóż. Dałabym 10 gwiazdek, gdyby nie rozkręcała się tak długo. Tak daję tylko 9, ale...wow. Kocham dworskie intrygi, kocham plany w planach planami poganianymi, kocham też nagłe zwroty akcji, wiec zdecydowanie wolę ten tom. No i ta końcówka...czemu "Duchy...
Pierwszy tom spłynął po mnie jak po kaczce. Okay, było to coś nowego jeśli chodzi o fantasy YA, ale bez szału. Jednak druga część...
Cóż. Dałabym 10 gwiazdek, gdyby nie rozkręcała się tak długo. Tak daję tylko 9, ale...wow. Kocham dworskie intrygi, kocham plany w planach planami poganianymi, kocham też nagłe zwroty akcji, wiec zdecydowanie wolę ten tom. No i ta końcówka...czemu "Duchy rebelii" nie wychodzą w tym miesiącu?! Już bym się najchętniej dowiedziała jak to wszystko się skończy!

pokaż więcej

 
2018-04-04 17:08:13
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-31 22:33:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018 :D, Posiadam, Przeczytać na Pyrkon 2018
Cykl: Mercedes Thompson (tom 1)

Cały ten boom na wilkołaki i wampiry minął już wiele lat temu. Mimo to nie żałuję, że sięgnęłam po tę serię i przy najbliższej okazji zakupię kolejny tom. Jestem zachwycona! Bohaterka używa mózgu, nie oczekuje ratunku, wilkołaki nie są przedstawione jak przerośnięte pieski, cały świat wydaje się być bardzo interesujący. Nie jest to 10/10, ale i tak jestem zadowolona z lektury i pragnę wrócić... Cały ten boom na wilkołaki i wampiry minął już wiele lat temu. Mimo to nie żałuję, że sięgnęłam po tę serię i przy najbliższej okazji zakupię kolejny tom. Jestem zachwycona! Bohaterka używa mózgu, nie oczekuje ratunku, wilkołaki nie są przedstawione jak przerośnięte pieski, cały świat wydaje się być bardzo interesujący. Nie jest to 10/10, ale i tak jestem zadowolona z lektury i pragnę wrócić tej historii jak najszybciej. Jestem pewna, że autorka w kolejnych częściach mnie jeszcze bardziej zaskoczy! :D

pokaż więcej

 
2018-03-28 22:18:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018 :D, Posiadam
Cykl: Grisza (tom 2)

Drugi tom podobał mi się o wiele bardziej niż pierwszy. Może dlatego, że poznałam lepiej świat i przyzwyczaiłam się do bohaterów. Może dlatego, że Alina przestała mnie irytować swoim narzekaniem, chociaż momentami uderzała w podobne tony co Katniss w "Kosogłosie", ale mam nadzieję, że w trzecim tomie już tak nie będzie.

 
2018-03-28 15:39:54
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-03-28 12:51:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2018 :D, Posiadam, Przeczytać na Pyrkon 2018
Cykl: Żniwiarz (tom 2)

Podczas czytania myślałam, że ta książka jest o niebo lepsza od pierwszej części. Nowi bohaterowie byli cudowni. Jednak zabrakło mi trochę napięcia pod koniec, przez co punkt kulminacyjny trochę nie wypalił. Ciekawi mnie jednak czym autorka jeszcze mnie zaskoczy i już przebieram nogami z niecierpliwienia oczekując premiery 3 tomu :)

 
Moja biblioteczka
270 22 122
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (10)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (8)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd