Znikająca nerka. Mały leksykon współczesnych legend miejskich

Wydawnictwo: Media Rodzina
6,8 (44 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
9
7
15
6
16
5
0
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-727-8640-1
liczba stron
304
język
polski
dodał
helmans

Legendy miejskie (ang. urban legends) to nieprawdopodobne historie pół żartem, pół serio, które przydarzyły się ponoć „znajomemu znajomego”, a wieść o nich została rozposzechniona dalej w formie plotki. Z legendami miejskimi, a przynajmniej tymi najbardziej znanymi – na przykład o porwaniach w supermarkecie czy rakotwórczych gumach Turbo – zetknął się chyba każdy, bo stanowią one przejaw...

Legendy miejskie (ang. urban legends) to nieprawdopodobne historie pół żartem, pół serio, które przydarzyły się ponoć „znajomemu znajomego”, a wieść o nich została rozposzechniona dalej w formie plotki. Z legendami miejskimi, a przynajmniej tymi najbardziej znanymi – na przykład o porwaniach w supermarkecie czy rakotwórczych gumach Turbo – zetknął się chyba każdy, bo stanowią one przejaw dzisiejszego folkloru. Książka jest zbiorem blisko osiemdziesięciu współczesnych legend krążących wśród internautów. Znajdziemy wśród nich historie makabryczne, śmieszne, czasem wulgarne i nieprzyzwoite. Znakomity komentarz do opowieści stanowią satyryczne ilustracje Henryka Sawki. Legendy zebrał i opracował Filip Graliński – redaktor serwisu internetowego atrapa.net poświęconego dokumentowaniu fałszywek, listów łańcuszkowych i legend miejskich, członek International Society for Contemporary Legend Researach.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2012

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
helmans książek: 284

Krwawe akademiki

Zawsze zaczyna się tak samo - „Historia ta przytrafiła się znajomemu mojego kolegi…”. W innych wersjach mogą występować nawet imiona i nazwiska osób, których rzekomo miałaby dotyczyć opowiastka – „Słyszałaś, co zdarzyło się koleżance Wieśki spod trójki?”. W jeszcze innej dotyka to naszej rodziny – „O mój Boże! Kuzynowi mojego szwagra przytrafiło się ostatnio coś niesamowitego…”. Gdy usłyszymy taki oto wstęp do opowieści, możemy mieć niemal całkowitą pewność, że jest ona fikcją, a gdy dopisze nam szczęście, mamy do czynienia z legendą miejską! Gwarantuję, że każdy z nas w pewnym okresie swojego życia zetknął się z tym (nie tak) nowym zjawiskiem.

Urban legend to termin, który opisuje zdarzenia zakończone puentą, opowiadane w kilku miejscach świata, niejednokrotnie dopasowujące opowieść do realiów danego kraju. Książka „Znikająca nerka” prezentuje osiemdziesiąt trzy historie, które na pewno zdarzyły się znajomym waszych znajomych. Niektóre z nich opowiadane są jako żart, inne jako szczera i autentyczna historia, która miała miejsce nie tak dawno temu, w nie tak odległym miejscu i w nie tak obcych nam okolicznościach. Niech za przykład posłuży nam opowieść o czarnej wołdze, tajemniczej cyfrze w dowodzie osobistym, gwałtach na studentach, mściwym panu młodym czy chociażby porwaniach dzieci w centrach handlowych. Jak udowadnia autor leksykonu, te ostatnie działy się praktycznie w każdym mieście, które ma szczęście poszczycić się skupiskiem większej liczby sklepów w jednym...

Zawsze zaczyna się tak samo - „Historia ta przytrafiła się znajomemu mojego kolegi…”. W innych wersjach mogą występować nawet imiona i nazwiska osób, których rzekomo miałaby dotyczyć opowiastka – „Słyszałaś, co zdarzyło się koleżance Wieśki spod trójki?”. W jeszcze innej dotyka to naszej rodziny – „O mój Boże! Kuzynowi mojego szwagra przytrafiło się ostatnio coś niesamowitego…”. Gdy usłyszymy taki oto wstęp do opowieści, możemy mieć niemal całkowitą pewność, że jest ona fikcją, a gdy dopisze nam szczęście, mamy do czynienia z legendą miejską! Gwarantuję, że każdy z nas w pewnym okresie swojego życia zetknął się z tym (nie tak) nowym zjawiskiem.

Urban legend to termin, który opisuje zdarzenia zakończone puentą, opowiadane w kilku miejscach świata, niejednokrotnie dopasowujące opowieść do realiów danego kraju. Książka „Znikająca nerka” prezentuje osiemdziesiąt trzy historie, które na pewno zdarzyły się znajomym waszych znajomych. Niektóre z nich opowiadane są jako żart, inne jako szczera i autentyczna historia, która miała miejsce nie tak dawno temu, w nie tak odległym miejscu i w nie tak obcych nam okolicznościach. Niech za przykład posłuży nam opowieść o czarnej wołdze, tajemniczej cyfrze w dowodzie osobistym, gwałtach na studentach, mściwym panu młodym czy chociażby porwaniach dzieci w centrach handlowych. Jak udowadnia autor leksykonu, te ostatnie działy się praktycznie w każdym mieście, które ma szczęście poszczycić się skupiskiem większej liczby sklepów w jednym budynku.

Historia jest taka: w sklepie przepada dziecko, wszyscy gorączkowo go szukają. Ochrona zamyka sklep. W końcu je znajdują – dziewczynka jest w toalecie przebrana za chłopca, z obciętymi włosami. Wszystko wskazuje na to, że ktoś ją chciał porwać. Kilka dni temu opowiadała mi to koleżanka. Podobno wydarzyło się w Poznaniu.

Opowieść jest drastyczna i ukazująca problem handlu ludźmi. Osobiście sam słyszałem (i rozpowszechniałem) tę historię rok temu we Wrocławiu. Rzecz jasna, akcja rozgrywała się w jednej z wrocławskich galerii handlowych. Czy fakt, że w nią uwierzyłem czyni mnie naiwnym i łatwowiernym? Otóż nie! Wierzymy w historie, które atakują nasze słabości i obawy, przez co stajemy się bardziej ostrożniejsi i przezorni. Zatem obawa zamienia się w coś pozytywnego i pożądanego – w przestrogę i naukę o czyhających w każdym miejscu niebezpieczeństwach! Miałem aż dwadzieścia cztery okazje przeżycia tego na własnej skórze (tyle opowieści znałem i w nie wierzyłem, zanim sięgnąłem po książkę Filipa Gralińskiego). Każda opowieść wyjaśniona jest w sposób profesjonalny, powołując się na konkretne i zbadane źródła.

Zatrważająca liczba odrażających opowieści dzieje się w akademikach. Można więc wysnuć hipotezę, że domy studenckie są miejscem krwawej i bezlitosnej makabry, gdzie śmierć czyha w portierni, w pralni, a nawet we wspólnych pomieszczeniach przeznaczonych na naukę. Dziwnym wydaje się fakt, że rodzice tych z góry naznaczonych męczarnią nieszczęśników, pozwalają na zamieszkanie swoim pociechom w tak niebezpiecznym miejscu, a zakłady pogrzebowe nie wpadły na pomysł budowy swoich placówek w bliskiej odległości od „domów śmierci” - przecież to czysty zysk! Zdarzają się również dość zabawne legendy miejskie w wykonaniu lekkodusznych studentów. Oto jedna z nich:

Studiując we Wrocławiu słyszałem, że w Dwudziestolatce (akademik U.Wr.) za rasistowski incydent zawieszono dwóch studentów. Otóż mieszkali w pokoju z czarnoskórym kolegą, który nie bardzo mówił po polsku, powiedzieli więc mu, żeby gdy nie ma ich w pokoju, a ktoś pyta, odpowiadał „Pana nie ma w domu”.

Muszę przyznać, że leksykon wciągnął mnie tak bardzo, że powieść przeczytałem na jednym wdechu, nie mogąc oderwać się od lektury. Książka opatrzona jest ponadto zabawnymi rysunkami Henryka Sawki, który słynie z humorystycznego przedstawiania nawet najbardziej przerażających historii. Publikacja zburzyła moją pewność opowiadania zasłyszanych historii jako niejako prawdziwych, lecz na jej miejsce postawiła nowe, bardziej przezorne fundamenty ciekawostek towarzyskich. Warto sięgnąć po tę lekturę, gdyż jest ona zabawna i wciągająca, a historie w niej przedstawione są tak prawdziwie nieprawdziwe (i na odwrót), że chciałoby się wierzyć, że zdarzyły się naprawdę. Szczerze polecam.

Damian Hejmanowski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2757
Kasia b | 2018-03-02
Na półkach: Przeczytane

Kiedyś były baśnie, mity, wierzenia... i nadal są, jak widać. Nawet te z udziałem mocy piekielnych i innych demonów. Przewlekle żywe plotki, przestrogi tak bezsensowne że aż rozbrajająco śmieszne. Znane i mniej znane, długie anegdoty i skrótowe faktoidy. Leksykon jak najbardziej profesjonalny i, co dla leksykonów nietypowe, odprężający. Jedynie przydługie przykłady i przytoczenia licznych wersji każdej "legendy", różniących się minimalnie, mogą momentami zniechęcać i nudzić.

książek: 5815
Wkp | 2015-09-16
Przeczytana: 16 września 2015

URBAN LEGENDS PO POLSKU

„Czarną szosą w czarną noc zapier… Czarna Wołga/Maluje czarne serca na czarnych czołgach”, śpiewał kilka lat temu Grabaż w swojej piosence „Painted in Black”. Ale Wołga to już przeżytek. Szatan zdążył przesiąść się do czarnego BMW, podobnie jak seryjni porywacze-mordercy-handlarze-narządami przenieśli się do Centrów Handlowych. Jednym słowem: Witajcie w świecie współczesnych legend miejskich!

Gdybym miał jakoś scharakteryzować tę książkę, bo nie stracić przecież, do czego mógłbym ją przyrównać? Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Jest lato, a może wczesna, ale ciepła jesień, zapadł już zmrok. Usiedliście w grupce przy ognisku, a może po prostu gdzieś na polu, może w lesie nawet. Albo siedzicie pod centrum handlowym, na ławce, widząc latarnie, widząc niemal już czarne niebo, z blaskiem wystaw rzucającym Wasze cienie na plac przed budynkiem. Nikogo nie ma wokół, świat wydaje się wymarły. I zaczynacie snuć zasłyszane opowieści. Podobno sataniści podchodzą...

książek: 183
Joemka | 2015-04-29
Na półkach: Przeczytane

" Znikająca nerka" Gralińskiego podejmuje temat jakże mi bliski: legendy miejskie. To wybór najczęściej spotykanych opowieści- kto nie słyszał o żarówce w ustach, "misji na Marsa" czy przestępcach wycinających ofierze nerkę. Gdzieś to już słyszeliśmy, prawda? Znajomy znajomego opowiadał... Autor bawi się w detektywa i tropi legendy miejskie w różnych mediach ( prasa, internet) polskich i zagranicznych. To zwięzłe kompendium, nie wyczerpuje oczywiście tematu, ale jest dobrym wstępem do dalszej lektury.

książek: 226
michal-100 | 2013-04-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 kwietnia 2013

Jak sam podtytuł wskazuje jest to swego rodzaju leksykon, czyli zestawienie znalezionych przez autora (lub jego informatorów) legend miejskich, czyli dziwnych opowieści przekazywanych sobie z ust do ust (teraz równie często krążących po sieci), których łączy to, że... nigdy się nie wydarzyły. Warto przeczytać chociażby po to, żeby w towarzystwie nie upierać się koniecznie, że ta historia wydarzyła się "znajomej znajomego". Każda legenda jest zacytowana z jakiegoś internetowego źródła, często są podane różne warianty, czasami wyjaśnienie dlaczego ta historia nie mogła się wydarzyć.
Rozczarowuje mała ilość rysunków Sawki (co "reklamuje okładka") - szkoda, mógłby być rysunek do każdej legendy.

książek: 1314
Dociekliwy_Kotek | 2012-11-01
Na półkach: Przeczytane, Kultura
Przeczytana: październik 2012

Bez rewelacji, ale i bez rozczarowania.
Makabryczne, nieprawdopodobne, humorystyczne a czasem po prostu niestworzone historyjki autor wyszperał w Sieci i zgodnie z naukowym obowiązkiem przytoczył w takiej formie, w jakiej zostały znalezione: czasem z koszmarną interpunkcją, czasem z koszmarną ortografią, a czasem z literackim polotem. Zabrakło lekkości i błyskotliwości w komentarzach do legend, co mogło zatuszować braki miejskich "opowiadaczy", chciałoby się też nieco bardziej wyczerpujących objaśnień dotyczących pochodzenia i występowania danej legendy miejskiej, ale sam fakt krytycznej analizy już podnosi wartość tego zbiorku.
Jego największą wartością jest jednak, ja myślę, nie tyle zebranie miejskich opowiastek, ale światło, jakie rzuca na nas jako społeczeństwo. Dziś można się podśmiewać z legend o kwiecie paproci i diabelskich skałach, ale wystarczy spojrzeć z dystansu na miejskie legendy w "Znikającej nerce" aby przekonać się, że nadal tworzymy legendy o tym, czego nie...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd