Allegro - kampania grudzień kat. współczesna

Pokolenie Ikea

Wydawnictwo: Novae Res
5,19 (5493 ocen i 700 opinii) Zobacz oceny
10
153
9
165
8
428
7
775
6
1 173
5
918
4
584
3
520
2
369
1
408
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377223727
liczba stron
194
język
polski

Pokolenie Ikea to opowieść o ludziach, którzy pracują po to, aby spłacać kredyty, rozczarowani rygorystycznym, sprzedanym za namiastki szczęścia życiem. Jak zabawia się w piątkowy wieczór młody gwiazdor warszawskiej palestry? O czym śni Olga, grzeczna dziewczynka z dobrego domu, codziennie wbijająca się w garsonkę? Za czym tęsknią ludzie w szklanych wieżowcach? Co jeszcze można sprzedać? Czy...

Pokolenie Ikea to opowieść o ludziach, którzy pracują po to, aby spłacać kredyty, rozczarowani rygorystycznym, sprzedanym za namiastki szczęścia życiem.

Jak zabawia się w piątkowy wieczór młody gwiazdor warszawskiej palestry?
O czym śni Olga, grzeczna dziewczynka z dobrego domu, codziennie wbijająca się w garsonkę?
Za czym tęsknią ludzie w szklanych wieżowcach?
Co jeszcze można sprzedać?
Czy życie trwa przez dwa tygodnie w roku?

 

źródło opisu: http://zaczytani.pl/ksiazka/pokolenie_ikea,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9672)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 345
_____ | 2015-10-30
Przeczytana: 30 października 2015

Zastanawiam się jak to możliwe, że coś takiego nosi miano książki. Jeszcze nigdy odkąd posiadam konto na LC nie zdarzyło mi się wystawić oceny 1. Dlaczego? Ponieważ według mnie każda książka ma w sobie coś, autor musiał mieć na nią pomysł a potem go rozwinąć, została zaakceptowana przez wydawców - to też o czymś świadczy. W związku z tym uważam, że nie ma złych książek są tylko źle napisane.
Jeżeli chodzi o powyższe 'dzieło' to jest to jedna wielka tragedia. Narratorem jest jakiś maksymalny cwaniak i prostak, któremu wydaje się, że pozjadał wszystkie rozumy. Jego życie kręci się głównie wokół kobiet, nie widzi w nich nic poza 'dupą i cyckami' co wstrząsnęło mną niesamowicie. Warto wspomnieć też o przeogromnej ilości przekleństw. Jak to się mówi 'wszystko z umiarem' ? Nie. W tej książce co drugie słowo to przekleństwo aż razi po oczach.
Absolutnie nie polecam nikomu gdyż nie wnosi ona ze sobą żadnego przesłania, morału, wartości itp. Tania, amatorska, szkoda czasu i pieniędzy.

książek: 784
ChicaDeAyer | 2015-11-12
Przeczytana: 12 listopada 2015

Grafomańska papka w najgorszym wydaniu. Autor tego koszmarku rzekomo jest prawnikiem - praktykującym, dodajmy. Cóż, jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak źle piszącym przedstawicielem tego zawodu - aż boję się pomyśleć jak wyglądają pisma procesowe autorstwa Piotra C. Trochę to podkopało moją wiarę w autentyczność rewelacji domorosłego "inteligenta", wszak moje doświadczenia z romansu ze stołeczną korporacją prawniczą, jak i osobami z tego środowiska są nieco inne od opisanych - ale może miałam szczęście poznać jedynie tych prawników, którzy coś sobą reprezentują i stoi za nimi kultura - nie tylko wypowiedzi.

Jeżeli tak ma wyglądać satyra XXI wieku, to ja serdecznie podziękuję. Nie bawi mnie rynsztokowy "humor" (a zawsze miałam się za osobę dość otwartą, z dużym marginesem tolerancji dla czarnego humoru, często wręcz niepoprawnego), jeszcze gorszy sposób przekazu, który to stanowi zbiór stereotypów spisanych przez jakiegoś smutnego, niedowartościowanego mitomana.

książek: 88
boookster | 2018-01-13
Na półkach: Przeczytane

Nie polecam. Świat nie wygląda tak jak przedstawia narrator, drobny cwaniaczek i osoba prostacka. Pokolenie gimbazy i wychowane bezstresowo uważa, że wszystko im się należy a świat kręci się tylko wokół kasy, dup i cycków. Język w tej książce jest na poziomie rynsztoka. Rozumiem używanie przekleństw aby coś uwypuklić, dodać smaczku. Nie rozumiem jednak bezsensownego przeklinania, które zamiast cokolwiek wnieść staje się sprowadzeniem książki po równi pochyłej w dół.
Widzę w tej książce fascynację bluzgami. Każdy z chłopaków przechodzi etap w swoim życiu, gdzie używa przekleństw, etap gdzie jest to niby pokazanie dorosłości. Autor pozostał na tym etapie.
Książka pewnie znajdzie wielu zafascynowanych nią gimnazjalistów. Jednak każdy kto ma choć odrobinę w sobie poczucia estetyki, kto nie pluje na chodnik co chwila i nie rzuca k... z prędkością ostrzału z "Katiuszy", rzuci to "arcydzieło" w cholerę.
Książkę reklamowano, jako do bólu prawdziwą, opisującą rzeczywistość. W mojej ocenie...

książek: 357
Kambo1776 | 2012-12-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 15 grudnia 2012

zj**ana zj**ana zj**ana. To jedno określenie kołata mi sie w głowie. Ksiązka która jest moze i prawdziwa ale jesli ktos oczekuje ze znajdzie sie tutaj kilka życiowych(brutalnych) prawd czy porad egzystencjalnych to sory memory ale ni chu chu. Po pierwsze wulgaryzmy- jest ich tak duzo ze nawet takiego prostaka za jakiego sie uwazam poraziła ich ilosc i bezcelowosc.Podejrzewam ze miało to na celu pokazanie "prawdziwosci" tej historii ale tak naprawde zajechało tutaj taką gówniarską fascynacją bluzgami i obelgami, zero ładu i składu no ale coz, moze sie po prostu nie znam .
Druga sprawa która powinna w sumie byc na pierwszym miejscu to brak fabuły albo tworu do fabuły podobnego,który potrafi przyciągnąc czytelnika.Czytanie przez tych kilka stron o jakims warszawskim cwaniaczku z kancelarii prawnej który jedyne co robi w zyciu to posuwa na prawo i lewo a pozniej podnieca sie tym przy kolegach jakos mnie nie pociąga,a juz napewno nie przekonało mnie do przeczytania tej ksiązki. I nie...

książek: 3908
szaraczek | 2015-03-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 28 lutego 2015

Pokolenie Ikea to pokolenie trzydziesto-parolatków z kredytem na mieszkanie i regałami z IKEI. Należy do nich główny bohater. Czarny. Na co dzień pracujący, jako radca prawny w jednym z Warszawskich korporacji. Jednak to nie jest tylko książka o nim. To nie jest tylko jego spowiedź. To historia każdego, kto ma ponad trzydzieści lat i w pogoni za pieniędzmi na spłatę rat nie ma czasu na życie, a miłość ogranicza do sobotniego wyjścia do klubu. Z tego, co wiem większości nie podobała się ta książka. Mi wprost przeciwnie. Bardzo podoba mi się luźny styl, w jakim została ona napisana. Dla mnie to wielki plus. Drugim jest przedstawienie tej naszej szarej rzeczywistości w taki sposób, że staje się ona dla nas po prostu, najzwyczajniej w świecie… znośna. A może nawet i sama świadomość, że w prawie takiej samej sytuacji są tysiące Polaków też w jakiś sposób poprawia nastrój.

książek: 789
romeo | 2018-07-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lipca 2018

Nawet nie o to chodzi, że to zła książka. Chodzi o to, że to zła książka z pretensjami, a takie literackie wytwory to szczyt beznadziejności. Już blurby na okładkach zapowiadają na co sili się autor: to miał być jakiś pokoleniowy portret dzisiejszych trzydziestoparolatków skupionych na konsumpcji i wyścigu szczurów, a wyszła przeokropeczna tandeta pikowana płaskim humorem i językowym prymitywizmem. Ależ to jest topornie napisane!

Monotematyczność nisko latających dowcipów po prostu przygnębia. Czy naprawdę oni nie mogą rozmawiać o czymś innym niż tylko o seksie? To jest wręcz niewiarygodne.

Albo weźmy taką wykwintną konstatację z jednych z końcowych stron. Niech to będzie przykład powalającej głębi myślowej, jaka wypełnia tę krótką powieść: „ Mieszkam w Polsce, najbardziej syfiastym kraju Europy Środkowo-Wschodniej. Ten kraj jest połączeniem wiochy z drobnomieszczaństwem i polany kompleksami.” Właśnie. Trudno o ściślejsze połączenie kału i banału. Nigdy więcej!

książek: 193
Angelika | 2013-01-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Przebrnięcie przez setki przekleństw i infantylnych dialogów utwierdziło mnie w przekonaniu, że „Pokolenie Ikea” nie ma prawa nazywać się książką.
Tania, nudna, amatorska, katastrofa fabularna.

książek: 818
Piotr Kościelny | 2017-12-06
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałem dwa razy i za każdym razem efekt ten sam. DNO.

książek: 248
ionuin | 2013-03-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Chciałoby się powiedzieć "pisać każdy może, trochę lepiej albo trochę gorzej".

Oczekiwałam czegoś więcej. Górnolotnych rozmów, wewnętrznej walki bohaterów, należących do oszukanego pokolenia, któremu wmówiono, że studia otworzą wszystkie drzwi, a kwitek z napisem "magister" jest biletem do dobrego życia. Niestety, tutaj tego nie znalazłam.

Tak naprawdę odnoszę wrażenie, że Piotr C. (który notabene sam chyba nie był zbyt dumny ze swojej książki, skoro nawet nie odważył się użyć pełnego nazwiska) siadł sobie kiedyś przy komputerze, stwierdził, że te wszystkie wulgarne rozmowy, z których się sączą przekleństwa (nie mam nic przeciw soczystemu "k*rwa", ale jednak musi ono grać bardziej znaczącą rolę w zdaniu, a nie podrzędnego przecinka), które nie niosą ze sobą nic oprócz świadomości, jaki to Czarny jest fantastycznym playboyem i każda może być jego, i tak ogólnie to cała warszawka się "pie*doli po kątach" - jest całkiem "fajne" i w gruncie rzeczy to skrobnie sobie kilka stron, bo...

książek: 595
anika | 2015-07-24
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 23 lipca 2015

Pisać może każdy, ale nie każdy powinien. Piotr C. nie powinien. Tak żenującego tekstu dawno nie czytałam i naprawdę nie polecam. Chyba, że ktoś ma pilną potrzebę zdobycia wiedzy jakie panienki i w jakich konfiguracjach zaliczył autor.

zobacz kolejne z 9662 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd