Solista, czyli on, ona i jego żona

Okładka książki Solista, czyli on, ona i jego żona autora Piotr C., 9788382195996
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Solista, czyli on, ona i jego żona
Piotr C. Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
430 str. 7 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2021-11-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-11-10
Liczba stron:
430
Czas czytania
7 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382195996

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Solista, czyli on, ona i jego żona w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Solista, czyli on, ona i jego żona



książek na półce przeczytane 1073 napisanych opinii 859

Oceny książki Solista, czyli on, ona i jego żona

Średnia ocen
6,5 / 10
681 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Solista, czyli on, ona i jego żona

avatar
1099
170

Na półkach: , ,

Pamiętam jak czytałam Pokolenie Ikea i było to coś nowego w świecie literatury, ale z każdą kolejną książką widać, że Autor zatrzymał się w Pokoleniu Ikea i od tamtej pory nie ruszył z miejsca.
Wciąż jest ten sam mental samca, którego życiową ambicją jest zaliczyć jak najwięcej młodych samic (po 30stce to już starość). Wciąż jest to komedia absurdu, pisana jak blog. I wciąż widzę te same żarty (które nadal bawią) i wysyp mądrości życiowych rodem z memów.
Ja sobie poczytałam dla odstresowania. Ale to już nie TO co było lata temu...

Pamiętam jak czytałam Pokolenie Ikea i było to coś nowego w świecie literatury, ale z każdą kolejną książką widać, że Autor zatrzymał się w Pokoleniu Ikea i od tamtej pory nie ruszył z miejsca.
Wciąż jest ten sam mental samca, którego życiową ambicją jest zaliczyć jak najwięcej młodych samic (po 30stce to już starość). Wciąż jest to komedia absurdu, pisana jak blog. I...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
42
32

Na półkach:

„Solista” Piotra C. to książka, która ogólnie mi się podobała – czyta się ją szybko, historia wciąga, a emocje między bohaterami są wyraźnie wyczuwalne. Autor potrafi budować napięcie i pokazać relacje w sposób intensywny i bezpośredni.

Mam jednak wrażenie, że w książce było zdecydowanie za dużo scen seksualnych, które momentami zaczynały dominować nad fabułą. Zabrakło mi większej ilości „konkretów” – głębszego rozwinięcia wątków, bardziej rozbudowanego tła bohaterów czy mocniejszego skupienia na samej historii.

„Solista” Piotra C. to książka, która ogólnie mi się podobała – czyta się ją szybko, historia wciąga, a emocje między bohaterami są wyraźnie wyczuwalne. Autor potrafi budować napięcie i pokazać relacje w sposób intensywny i bezpośredni.

Mam jednak wrażenie, że w książce było zdecydowanie za dużo scen seksualnych, które momentami zaczynały dominować nad fabułą. Zabrakło mi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
48
3

Na półkach:

Tragedia 🤦🏼‍♀️ szkoda czasu .
Jakby napisał ja jakiś małolat bez szkoły.

Tragedia 🤦🏼‍♀️ szkoda czasu .
Jakby napisał ja jakiś małolat bez szkoły.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1063 użytkowników ma tytuł Solista, czyli on, ona i jego żona na półkach głównych
  • 842
  • 207
  • 14
201 użytkowników ma tytuł Solista, czyli on, ona i jego żona na półkach dodatkowych
  • 93
  • 36
  • 35
  • 11
  • 10
  • 8
  • 8

Inne książki autora

Piotr C.
Piotr C.
Rocznik 1976. Autor powieści sprzedanych w łącznym nakładzie blisko pół miliona egzemplarzy. Sławę przyniosła mu debiutancka powieść "Pokolenie Ikea". Nominowany dwukrotnie w konkursie Bestsellery Empiku: za "Brud" w 2016 oraz za "Gwiazdora" w 2020 roku. Nigdy nie ujawnił swojej tożsamości.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sakrament obłudy. Wspomnienia z seminarium Robert Samborski
Sakrament obłudy. Wspomnienia z seminarium
Robert Samborski
Na początku zaznaczę, że opisywana sceneria: diecezja legnicka czy świdnicka, leżące na przeciwległym końcu Polski, są mi kompletnie nieznane, podobnie jak opisywane osoby, nie mam więc możliwości konfrontacji doświadczeń Autora z doświadczeniami znajomych byłych kleryków czy wiernych, z którymi wspomniani kapłani też mają kontakt, ani tym bardziej z własnymi. Okładka pozwala się domyślić, czego możemy się spodziewać: sensacyjny, antyreligijny tytuł, "Wydawnictwo Krytyki Politycznej", "PATRONAT / MATRONAT"[SIC!]: Fundacja Wolność od Religii, Polska Laicka. Na wstępie otrzymujemy przedmowę autorstwa Adama Nowaka (kim on jest - nie podano),napisaną językiem rodem ze stalinowskich materiałów antyklerykalnych. Na szczęście potem jest już znacznie strawniej. Najlepiej się tę książkę czyta gdy autor po prostu relacjonuje swoje doświadczenia w seminarium duchownym wraz z jego specyficznymi zwyczajami, wadami wykładowców, dziwactwami i prozą życia w środowisku mocno koszarowym. Część uwag dotyczących braku przygotowania do pracy na parafii z wiernymi czy do towarzyszenia im w trudnych chwilach jest bardzo trafnych. Dobrze, że opisuje dalekie od ideału postawy, przytaczając konkretne sytuacje, konkretne zachowania przełożonych czy wykładowców (czasem również samych kleryków - vide smutny przykład ich śladowego zaangażowania w tak potrzebny pensjonariuszom wolontariat w Domu Pomocy Społecznej mimo początkowych szumnych deklaracji). Wydaje się, że wielu z opisywanych duchownych nie powinno nawet ukończyć seminarium, a co dopiero brać udział w przygotowaniu kleryków do kapłaństwa. Te relacje odbieram jako rzetelne i obiektywne - osoby decyzyjne powinny z takich doniesień wyciągnąć wnioski, a winnych na ciepłych posadkach powinny spotkać zasłużone konsekwencje. Reakcją na niektóre rewelacje może być tylko klasyczny facepalm: "Już w trakcie rekolekcji[przed święceniami diakonatu] stwierdziliśmy, że oto za niecały tydzień będziemy diakonami, a... nie mamy bladego pojęcia o tym, co diakon robi podczas mszy!" - no litości, nawet co bardziej ogarnięci ministranci takie rzeczy wiedzą. Część uwag negatywnych Autora uważam za zwyczajne czepianie się - jakby nie wiedział, dokąd trafił. Za dużo dla niego tomizmu - panie Robercie, to teologia katolicka, nie świeckie studia na kierunku "filozofia"! Że o innych religiach tylko krytycznie i apologetycznie - Autorze, to seminarium katolickie a nie studia religioznawcze! Ze typowo naukowe tematy potraktowane po macoszemu - przecież nie po to idzie się do seminarium! Samborski krytykuje nawet nazwę przedmiotu "Wprowadzenie do Pisma Świętego", "argumentując", że jakoś na akademii medycznej nie ma "Wprowadzenia do anatomii" a na chemii "Wprowadzenia do pierwiastków". A przecież wielu obszernych dziedzin nie da się przerobić na jednym kursie, stąd obecność nazw przedmiotów typu "Podstawy....", "Wprowadzenie do..." czy "Encyklopedia...." na wielu kierunkach studiów - to przedmioty, w ramach których studenci z założenia mają poznać tylko podstawy. Razi mnie to, że Autor jest bardzo mocno przekonany, że intelektualnie góruje nad innymi. Ba, on został ateistą, bo uważał na wykładach, a inni "ani nie potrafią, ani nie chce im się tego wszystkiego rozumieć". Nie wykluczam, że na jego roku mogły trafić się jednostki niezbyt lotne, ale odnieść można wrażenie, że wszyscy wierzący są głupi, tylko Robert Samborski jaśnie oświecony. No i dla niego liczy się tylko fizyka, biologia i chemia. Że całkiem wielu wiernych czy nawet duchownych dokonywało ważnych odkryć właśnie w tych dziedzinach jakoś Autor zapomina, przypisując chrześcijanom w ogólności, a katolikom szczególne intelektualne braki. Najgorzej dzieje się, gdy autor porzuca rolę osoby relacjonującej i zaczyna teoretyzować i filozofować. Bez tego książka byłaby znacznie lepsza. Pod koniec pojawia się więcej nacechowanych bardzo negatywnymi emocjami wynurzeń Autora, który ujawnia: jest homoseksualistą, homoseksualizm jest naturalny, a Kościół zbrodniczy bo go nie akceptuje. Choć historia wyrzucenia już diakona a prawie prezbitera Roberta z seminarium przedstawiona jest rzeczowo i bez niepotrzebnego emocjonowania się (w sumie mógł się spodziewać...),ostatni rozdział to znów wielkie negatywne emocje. W sumie to stanowisko dość częste u osób, które odeszły od dotychczas praktykowanej wiary czy to na rzecz innego wyznania, czy to ateizmu. Jestem świeżo po lekturze książki Tulii Topy, która odeszła od Świadków Jehowy i teraz tym bardziej doceniam podejście Autorki, która potrafiła pokazać negatywne strony swojej dawnej wspólnoty wyznaniowej i uzasadnić swoją decyzję bez popadania w niezdrowe emocje czy epatowania obraźliwymi epitetami. Podsumowując tę przydługawą opinię: książka jest bardzo ciekawa, ale ma słabsze fragmenty - te zbyt nacechowane emocjonalnie, no i patrzymy na Kościół oczami apostaty, co dla jednych będzie wadą, a dla innych zaletą.
Warmiaczka - awatar Warmiaczka
oceniła na62 miesiące temu
Sumienie Bogusław Szabliński
Sumienie
Bogusław Szabliński
Dobry wieczór #książkoholicy 😊 Dzisiaj przychodzę z książką @boguslawszablinski.autor " Sumienie " , którą miałam okazję przeczytać w ramach #booktouruwiewiory @recenzje_wiewiooory Książka mocna , na pewno dla czytelników , którym nie są straszne makabryczne opisy zbrodni . To co dzieje się na każdej kolejnej stronie napawa odrazą , jest niewyobrażalne i przerażające . Książka opowiada historię ojca , który gotowy jest zrobić dla swojego chorego , umierającego dziecka wszystko . Zdobyć pieniądze na leczenie pod każdą postacią . Pada propozycja , żeby był snajperem i zabijał kolejnych ludzi - którym nadaje się numerki . Kto nim steruje , czy to ręka Boga a może Szatana, który kusi i mami ? Może sprawiedliwość przez niego ma przemówić ? Para policjantów zaczyna śledztwo od sprawy kobiety zranionej w pubie i znalezienia człowieka , który jej to zrobił . Nie zdają sobie sprawy jak to wszystko zacznie rozrastać się do wielkiej skali krajowej . Winny zostanie osądzony , zanim stanie przed sądem . Kim okaże się snajper którego pragną dorwać i jest ciągle blisko ? Sumienie , czym ono jest ? Czy masz je ty , albo ja ? Co ono by tobie nakazywało czytając o tych okrutnych zbrodniach ? Ja bardzo kibicowałam snajperowi , by sprzątnął cały ten syf . Zakończenie książki ryje beret i zostawia pytanie WTF? Drogi autorze , co tam się porobiło ? Debiut bardzo udany , gorąco polecam . Książka pochłonie was w całości , przygotujcie się na rollercoaster wydarzeń . Nie ma czasu na nudę . Jeśli autor będzie tak pisał to ja będę fanką na zawsze
bogusiar80 Zięba - awatar bogusiar80 Zięba
oceniła na103 lata temu
Lekcja hiszpańskiego 2 Aleksandra Pakuła
Lekcja hiszpańskiego 2
Aleksandra Pakuła
“Lekcja hiszpańskiego 2” to kontynuacja losów Adrianny i Maksa. Książka zaczyna się wspomnieniami Maksa, dzięki temu krótkiemu rozdziałowi możemy zobaczyć przyjazd Adrianny i jej początki w Ahorze oczami mężczyzny. W tej części dostajemy trochę więcej informacji o życiu i przeszłości Maksa. Wiemy już, co się stało z jego rodzicami i jak to wpłynęło na jego psychikę. Maks pomimo swoich problemów stara się pomóc Adriannie jak tylko może. Zawsze jest obok niej, wspiera ją w trudnych chwilach, a także pociesza. Ta relacja nie należy do łatwych, bo oboje mają trudne charaktery. Jednak ta dwójka zapewnia świetną zabawę czytelnikowi. Małecka mimo rozwodu cały czas zmaga się z problemami, które funduje jej były mąż. Jakub nie potrafi pogodzić się z tym, że Ada jest wolna i niezależna od niego. Postanawia zabrać jej prawa rodzicielskie, chce odciąć ją od córki, a tym samym pozbawić jej tego, co dla niej najcenniejsze. Ada jest psychicznie wykończona, ciągłe smsy i telefony od exa utrudniają jej normalne funkcjonowanie. Dodatkowo nocami śnią jej się koszmary, które są wspomnieniami z życia jakie wiodła z mężem. Na szczęście ma ona wokół siebie ludzi, którzy ją kochają i wspierają. Do słonecznej Hiszpanii wpadną w odwiedziny Paula i Magda czym sprawią świetną niespodziankę przyjaciółce. Ada zrozumie, że pomimo całej tej beznadziei są ludzie, na których może liczyć, bo oni ją kochają i cały czas wspierają. Oczywiście nie zabraknie tutaj dobrej zabawy, wina, imprez, muzyki i pysznych dań serwowanych przez Maksa i Pablo. Ahora stanie się dla Ady bezpieczną przystanią, z którą trudno będzie się pożegnać. Tym razem dostajemy trochę wspomnień z życia Adrianny, kiedy była singielką. Dowiadujemy się, że była wokalistką w zespole oraz mamy okazję dowiedzieć się jak szaloną i pewną siebie dziewczyną była zanim związała się z Jakubem. Książka jest świetna, bardzo szybko się ją czyta. Pokochałam duet Ada&Maks i jestem ciekawa jaki finał będzie miała ta historia. Wiem, że trzecia część jest dostępna na Wattpadzie i na pewno po nią sięgnę, bo nie wytrzymam z tą niewiedzą. Wszystkim polecam przeczytanie tej serii, bo naprawdę warto. Dobry humor, ciekawa fabuła i bohaterowie z ognistym temperamentem – dla mnie sztos.
bookholik_25 - awatar bookholik_25
ocenił na93 lata temu

Cytaty z książki Solista, czyli on, ona i jego żona

Więcej
Piotr C. Solista, czyli on, ona i jego żona Zobacz więcej
Piotr C. Solista, czyli on, ona i jego żona Zobacz więcej
Piotr C. Solista, czyli on, ona i jego żona Zobacz więcej
Więcej