Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa tygrysa. Wyzwanie

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,82 (2418 ocen i 273 opinie) Zobacz oceny
10
629
9
351
8
464
7
461
6
251
5
115
4
59
3
42
2
22
1
24
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger’s Quest
data wydania
ISBN
9788375152173
liczba stron
416
język
polski
dodała
Ag2S

Serce Kelsey zostało złamane, pradawne zaklęcie - nie. Po powrocie do domu dziewczyna próbuje zapomnieć o indyjskim księciu Renie i poukładać sobie życie na nowo. Jednak mroczne siły nie zostały pokonane, a niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku. Kelsey musi wrócić do Indii - tym razem z niepokornym bratem Rena, Kishanem, nad którym również ciąży klątwa. Czy Kelsey zdnajdzie odwagę,...

Serce Kelsey zostało złamane, pradawne zaklęcie - nie.



Po powrocie do domu dziewczyna próbuje zapomnieć o indyjskim księciu Renie i poukładać sobie życie na nowo. Jednak mroczne siły nie zostały pokonane, a niebezpieczeństwo czai się na każdym kroku. Kelsey musi wrócić do Indii - tym razem z niepokornym bratem Rena, Kishanem, nad którym również ciąży klątwa.

Czy Kelsey zdnajdzie odwagę, by uwierzyć w miłość i stanąć do walki ze złem? Czy to wyzwanie przybliży całą trójkę do złamania zaklęcia, czy przeciwnie - pozbawi ich złudzeń?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2012

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 785
Alys | 2013-02-03
Przeczytana: 24 stycznia 2013

Pierwszą część książki o przygodach Kelsey i białego tygrysa przeczytałam z zapartym tchem. Historia urzekła mnie swoją odmiennością oraz ciekawą fabułą. Na drugą część długo nie musiałam czekać, dlatego z wielkimi oczekiwaniami zabrałam się do lektury.

Kelsey wraca do rodzinnego Oregonu, gdzie czekają ją same niespodzianki. Od wielce hojnego pana Kadama dostaje wszystko czego potrzebuje by móc prowadzić w miarę normalne życie. Nowy dom, samochód, a nawet opłacone studia to między innymi prezenty jakimi zostaje obdarzona. Dziewczyna próbuje wtopić się w tłum i szczególnie się nie wyróżniać, dlatego spotyka się z chłopakami i spędza czas jak przeciętna nastolatka. Ale zło nigdy nie śpi. Lokesh, czarownik który uwięził dwóch indyjskich braci w ciele tygrysa, zaczyna tropić Kelsey. Pewnego dnia w drzwiach dziewczyny pojawia się Ren. Chłopak by ją chronić wzywa także swojego brata Kishana i razem mają zamiar udać się do Indii, by tam wyruszyć na poszukiwania kolejnego daru bogini Durgi. Czy tym razem Kelsey uda się złamać klątwę i uciec od Lokesha?

Na początku muszę trochę ponarzekać. Pierwsze 100 stron książki było dla mnie nie lada wyzwaniem. Niestety, ale były one tak nudne, że nie dało się ich czytać. Akcji nie było żadnej, wszystko toczyło się wolno i nic się nie działo. Dopiero gdy pojawia się Ren, jest trochę lepiej i można powiedzieć, że zaczyna się coś dziać. Dobrze, że nie zamierzałam się tak łatwo poddać bo pewnie potem bym żałowała, gdyż w ogólnym rozrachunku książka mi się podobała.

W Klątwie tygrysa Wyzwaniu akcja nie ma miejsca w Indiach, co działa zdecydowanie na niekorzyść książki. Raz jesteśmy w Oregonie, potem w Tybecie na szczycie Himalajów, skąd przenosimy się do magicznej krainy by odnaleźć chustę boskiej tkaczki. Niestety brakowało mi klimatu jaki panował w pierwszej części, ale mimo wszystko pani Colleen wybroniła się, ponieważ gdy Kelsey z tygrysem przekroczyli Bramę byłam pozytywnie zaskoczona. Tym razem naszej bohaterce będzie towarzyszył Kishan, a nie Ren! To całkiem miła odmiana, bo co za dużo Rena to nie zdrowo ;p

Książka mi kilka wad, a jest nią m.in. główna bohaterka Kelsey. W różnych książkach zdarzają się główne bohaterki, których nie lubię, od teraz również Kelsey, znajdzie się w moim rankingu i to w pierwszej dziesiątce. Cóż, pani Houck chciała wykreować ją na przeciętną dziewczynę, ale za to wyszła na strasznie irytującą i denerwującą osobę. Nie dość, że decyzje jakie podejmowała często były bezmyślne i zupełnie bezpodstawne to jeszcze jej głupota często raziła w oczy. Jedynym bohaterem, którego polubiłam był Kishan. Nawet pan Kadam czasami mnie nudził, w szczególności kiedy opowiadał Kelsey różne historie jakby był chodzącą Wikipedią.

Chociaż nie jest to żadne arcydzieło, jak już z resztą pisałam przy poprzedniej części, to myślę, że warto dać jej szansę. Na pewno będzie to dobra książka, jeśli w całkiem magiczny sposób chcecie spędzić swój czas. Mimo bardzo męczącego początku książki, nie radzę się szybko zniechęcać, bo czym dalej tym jest lepiej. Ja z przyjemnością zabiorę się teraz za trzeci tom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Brooklynu

Świetna zabawa. Pierwsza połowa... rewelacja. Poleciłabym osobom, które lubią dreszczyk emocji, ale nie gustują w krwawych opisach.

zgłoś błąd zgłoś błąd