Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,82 (445 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
28
8
78
7
173
6
99
5
40
4
7
3
3
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187486
liczba stron
436
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

Na Marsa przybywali przez stulecia osadnicy z przeludnionej Ziemi, szukając nowego, lepszego świata. Zbudowali na Czerwonej Planecie miasta, stworzyli cywilizację. Gdzieś nad tym idealnym światem wisi jednak widmo zagłady. Ludzie wciąż mają te same wady. Na słabiej rozwiniętej półkuli południowej nasilają się ruchy separatystyczne. Porzucenie w połowie realizacji programów formujących planetę...

Na Marsa przybywali przez stulecia osadnicy z przeludnionej Ziemi, szukając nowego, lepszego świata. Zbudowali na Czerwonej Planecie miasta, stworzyli cywilizację. Gdzieś nad tym idealnym światem wisi jednak widmo zagłady. Ludzie wciąż mają te same wady. Na słabiej rozwiniętej półkuli południowej nasilają się ruchy separatystyczne. Porzucenie w połowie realizacji programów formujących planetę rujnuje jej klimat. Ścierające się koncepcje polityczne pchają cywilizację na drogę, z której nie ma powrotu.
Dokładnie trzysta lat po rozpoczęciu terraformowania Marsa, na pustyni dokonano przerażającego odkrycia, które stawia w zupełnie innym świetle historię Czerwonej Planety. Tę dawną i tę zupełnie nową.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Powergraph, 2012

źródło okładki: http://powergraph.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2324
Oceansoul | 2012-08-26
Przeczytana: 18 maja 2012

Nie jest łatwo napisać wciągającą powieść science fiction. Naukowcy są często marnymi pisarzami – a choć pomysłów mają wiele i umieją trafnie przewidywać rozwój technologiczny, brak lekkiego pióra uniemożliwia im wplecenie tych wizji w interesującą fabułę i poprowadzenie jej za pomocą wiarygodnych postaci. Z kolei pisarze-laicy mogą z łatwością utonąć w meandrach ‘science’, zepchnąć naukowość na trzeci plan lub też naszpikować przemilczeniami czy niewiarygodnościami. Na szczęście możliwe jest spotkanie książki, która nie razi ani logicznymi błędami, ani topornym stylem – wystarczy sięgnąć po „Marsa”.

Historia osnuta została wokół tytułowej planety, którą ludzkości udało się ostatecznie skolonizować. Egzystencja na Marsie nie należy jednakże do usłanych różami – mimo wieloletnich wysiłków wciąż brakuje tam roślinności, tlen musi być więc wytwarzany sztucznie, a suchy i gorący klimat, nieskalany ani jedną kroplą deszczu, nie tworzy szczególnie komfortowych warunków. W dodatku, to, co miało być początkiem nowego życia, świeżym startem dla wielu, szybko okazuje się powtórką tego, co tak dobrze znają z Ziemi – przepaść między bogatymi, których stać na luksusowe apartamenty i drogie jedzenie sprowadzane z ojczystej planety, a biednymi, wykonującymi mozolne prace fizyczne, powiększa się z każdym rokiem. Politycy są skorumpowani, a walka o władzę przysłania próbę polepszenia bytu mieszkańców.

Akcja powieści rozpoczyna się w 2305 roku, kiedy Mars stoi u progu przyjęcia kontrowersyjnej ustawy paliwowej, a jej zagorzały przeciwnik, senator Richard Griffin, usiłuje w tajemnicy doprowadzić do uderzenia komety o powierzchnię planety. W gąszcz politycznych spisków wplątane zostają przypadkowe osoby – Allen Ryan i Doris Westwood – ale bez obaw, to nie jest jedna z tych książek, w których dwójka bohaterów ocala ludzkość przed katastrofą, po czym odjeżdża w kierunku zachodzącego słońca. Allen i Doris to raczej trybiki w wielkiej maszynie, a choć znane są im rządowe sekrety – niewiele mogą zdziałać.

Intryga „Marsa” składa się z kilku warstw, a do jej rozwikłania potrzeba będzie wielu lat i kolejnych destrukcyjnych dla planety i jej mieszkańców wydarzeń. Choć utwór Rafała Kosika posiada znamiona thrillera politycznego, to jego najważniejszą płaszczyzną pozostaje ta socjologiczna, skoncentrowana na działaniach i mentalności ludzkości. Ludzkości, która wciąż popełniają te same błędy. W swej wymowie utwór pozostaje pesymistyczny; to ten typ science fiction, jaki odbiera ochotę na czynienie dalszych postępów technologicznych, szczególnie mających związek z przestrzenią kosmiczną i podporządkowywaniem sobie natury.

Debiutancką powieść Rafała Kosika czyta się jednym tchem. Pisarz może poszczycić się rzadkim darem prowadzenia narracji w sposób tak zajmujący, że kolejne strony i rozdziały pochłania się bez żadnego wysiłku. Stylistycznie nie jest to co prawda wyszukana uczta, ale solidne rzemiosło – jak najbardziej. Nieco gorzej prezentują się bohaterowie – są do bólu przeciętni, a ich relacje – przewidywalne. Można usprawiedliwić to jedynie faktem, iż to nie oni są w tej historii najważniejsi.

Jak najtrafniej scharakteryzować „Marsa”? To po prostu inteligenta literatura rozrywkowa – a niewiele takich pozycji trafia się na rynku. Kosik potrafi zaskoczyć, poruszyć, zaciekawić. Stworzył powieść idealną dla każdego, kto do science fiction podchodzi nieufnie, obawiając się pozycji nieprzystępnej, nielogicznej, nadmiernie skomplikowanej lub spłyconej. Nie można jednak zapominać, że to utwór nie o czerwonej planecie, podboju kosmosu czy technologicznym postępie, a o naturze ludzkiej.

---
Zarówno tę recenzję, jak i wiele innych tekstów znajdziecie na moim blogu: http://oceansoul.waw.pl/ Serdecznie zapraszam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oskarżenie

Kolejna część za mną. Co tam się działo. Mam nadzieję, że Chyłka wróci do formy i w kolejnej części wsadzi tego zwyrodnialca za kratki. Tom 6 lepszy o...

zgłoś błąd zgłoś błąd