Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Bajki robotów

Bajki robotów

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Wydawnictwo Literackie
data wydania
ISBN
9788308048894
liczba stron
224
język
polski
typ
papier
dodał
damian
6.4 (2791 ocen i 170 opinii)

Opis książki

Dawno, dawno temu, gdzieś za Cieśniną Andromedzką żyli sobie Palibaba-intelektryk, Królewna Elektrina i robot Automateusz... Nowe wydanie jednej z najsłynniejszych książek Stanisława Lema! Bajki robotów po raz pierwszy ukazały się w 1964 roku. Od tego czasu nieustannie bawią i zadziwiają swą oryginalnością. Lem, jak sugeruje już sam tytuł, połączył w tej książce światy na pozór sobie obce: baśn...

Dawno, dawno temu, gdzieś za Cieśniną Andromedzką żyli sobie Palibaba-intelektryk, Królewna Elektrina i robot Automateusz...

Nowe wydanie jednej z najsłynniejszych książek Stanisława Lema!

Bajki robotów po raz pierwszy ukazały się w 1964 roku. Od tego czasu nieustannie bawią i zadziwiają swą oryginalnością. Lem, jak sugeruje już sam tytuł, połączył w tej książce światy na pozór sobie obce: baśniową akcję przeniósł w kosmos, a księżniczki i czarodziejów zamienił na inteligentne i przede wszystkim obdarzone uczuciami maszyny. Powstał w ten sposób utwór wymykający się wszelkim klasyfikacjom, dzieło, które może być czytane przez młodszych czytelników, ale także przez wymagających miłośników fantastyki naukowej, skrzące się błyskotliwym humorem i arcyzabawną groteską.

W świecie lemowskich robotów nie brakuje istot wrażliwych i dobrych, ale są też tacy, którzy za wszelką cenę chcą narzucić pozostałym swoją wizję rzeczywistości. Czy to nam czegoś nie przypomina?

Stanisław Lem (1921-2006), najwybitniejszy polski pisarz fantastyczny, futurolog, filozof i satyryk. Jego książki zostały przetłumaczone na 41 języków i osiągnęły łączny nakład ponad 30 mln egzemplarzy.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2297/1-bajki-robotow-1

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2297/1-bajki-robotow-1

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1526
Grabik | 2011-07-20

Jak czytam opinie innych to mi się słabo robi! Wiem, że coś co jest lekturą szkolną potrafi skutecznie zniechęcić. Ale "Bajki" są tekstem genialnym. Po prostu genialne! Bajkowo-fantastyczny język stworzony przez Lema jest rzeczą genialną! Takoż i te opowieści! Genialny humor!

książek: 825
Vaherem | 2012-12-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie jest to najlepsza książka Lema. Ponieważ jednak jakiś debil wpisał ją na listę lektur dla szkoły podstawowej (pewnie dlatego, że w tytule jest magiczne słowo "bajki") cała masa sfrustrowany, nie rozumiejących tego co czytają dzieci wystawia jedną gwiazdkę. Dramat po prostu.

książek: 2283
kasandra_85 | 2012-03-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/03/bajki-robotow-stanisaw-lem.html

książek: 75
Bodzepor | 2013-12-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 1994 rok

Opowiadania te mają w sobie pewien fenomen - dorastają wraz z czytelnikiem. Czytając je jako dziecko widziałem po prostu interesujące bajeczki o robotach, które łączyły średniowiecze i ciemnotę z zaawansowaną wiedzą i technologią, ale gdy byłem starszy ujrzałem w nich drugie dno, zarówno pod względem przesłania, jak i językowego kunsztu Lema - przykładowo ciężka jazda robotów to ślusaria.:D
Jako całość jest to wspaniała lektura z okresu, gdy Lem nie był jeszcze tak zgorzkniały i pozbawiony złudzeń co do ludzkości, lecz miał w sobie masę pogody ducha - takiego najbardziej go lubię.
A co do opinii na temat tej książki - pokazują one dobitnie, że publiczna ,,darmowa" edukacja to kompletny nonsens - pracowaliby sobie tacy spokojnie w polu, czy tam kopiąc rowy, a nie muszą przemęczać łepetynę przymusowo czytając dzieła Lema.:P

książek: 254
tivrusky | 2013-12-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013
Przeczytana: 02 grudnia 2013

Dawno, dawno temu, w jednym z ramion Drogi Mlecznej, dryfował pewien układ solarny, przez wszystkich już od dawna, zupełnie zapomniany. Miał planet dziewięć*, a każda inna, a każda piękna! Mniejsze i większe, skaliste i gazowe, przeróżne przybierały kształty. Jedna z nich jednak ponad wszystkie swe siostry wyróżniała się najbardziej. Trzecia z nich - Ziemią zwana.
Jej niezwykłość bierze się jeszcze z czasów starych, których nikt nie pamięta, gdy zrodziła się Ziemia z pyłu planetarnego. Wtedy to wodór wszedł w pakt z tlenem i w trójki jęli się dobierać, tworząc ciecz, wodą od wiek wieków nazywaną. Niezwykła ta historia, połowę zaledwie wyjątkowości ziemskiej tłumaczy - miał bowiem miejsce drugi tajny pakt - tlen z azotem i gazami innemi, kolejne przymierze zawarł, jako że stan ciekły mierzić go zaczął - któż by bowiem miliard lat bez wysychania, dzień po dniu wytrzymał?

Tako stała się Ziemia mieszkaniem dla istot wszelakich, nierozumnych i rozumnych, ruchomych i nieruchonych, a prym wś...

książek: 621

Nie. Nie, nie podoba mi się ta książka. Była to moja lektura w podstawówce, więc przeczytać musiałam. Ale z własnej woli na pewno nigdy bym tego nie zrobiła.

książek: 2
ikozak82 | 2012-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 1978

Mój niespełna dwunastoletni syn właśnie próbuje trawić jeszcze niezbyt czytelne dla niego lemowskie smaczki i podteksty. Dziś/wczoraj znalazł w swoim nowym podręczniku historię o tym "Jak ocalał świat". Z rozbawieniem pokazał mi ilustrację popełnioną przez autorów podręcznika i parę błędów w tekście. Zwrócił na nie uwagę bo chyba kilka dni wcześniej przeczytał oryginalny tekst ze zrozumieniem (w przeciwieństwie do autora ilustracji, zecera, korektora i stada urzędników we właściwym ministerstwie, którzy dopuścili ten podręcznik do druku). Wszyscy ci podli ludzie to grupa przestępcza, która działając razem i w porozumieniu popełniła zbrodnię zabijając sens i żelazną logikę genialnej literatury. Ilustrator zamiast Trurla i Klapaucjusza umieścił podobizny jakichś bladawców, a reszta grupy trzymającej władzę w wydawnictwach i ministerstwach zamiast o plukwach pisze o pluskwach (a przecież powinni wiedzieć, że plukwy zostały wtedy bezpowrotnie zniszczone, a pluskwy niestety nie...) W podobn...

książek: 596
Emma | 2014-05-07
Na półkach: Lem, Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Mam wrażenie, że na liście lektur szkoły podstawowej tę wspaniałą książkę umieścił ktoś, kto w ogóle jej nie czytał... To dzieło absolutnie nie nadaje się dla dzieci!!! A już tym bardziej dla tych emocjonalnych i bardziej wrażliwych. Mamy w niej postać króla, który morduje całą swoją rodzinę po czym umiera we śnie spalony żywcem. Mamy postać Wucha - małej istotki niby-przyjaciela, który umieszczony w uchu robota namawia go do samobójczej śmierci, po czym do końca życia jest ścigany przez niego w ramach zemsty i na różne sposoby próbuje się go uśmiercić. Człowiek w BR jest przedstawiony jako zagrożenie dla cywilizacji robotów, zły potworek, którym straszy się niegrzeczne latorośle. Faktycznie wspaniała lektura dla dzieci na dobranoc.
Poza tym dziecko nie ma prawa zrozumieć samej gry konwencją jaką uprawia Lem. Książka jest fenomenalna, miejscami przezabawna. Krótkie historyjki napisane w formie "jak mama robot opowiadałaby bajki swoim dzieciom" czyta się jednym tchem. Często p...

książek: 497
Fragiles | 2011-02-16
Na półkach: Przeczytane

Najgorzej wspominana lektura ze szkoły podstawowej, choć po "W pustyni i w puszczy" Sienkiewicza myślałam,że gorzej być nie może. A miałam dopiero 10 czy 11 lat.
W połowie pierwszej bajki przysnęłam, choć dobrnęłam do końca książki, w głowie plotły sie jakieś kompetentnie rożne kawałki z każdej z nich. Nie mogłam jej przeczytać ponownie,ledwo co raz mi sie udało,nei chciałam pominąć albo w jakiś sposób zapomnieć o takim sukcesie. Nie łatwo było przebrnąć przez omawianie, skoro tak mało mi z nich w głowie zostało,jednak nie byłam sama ;)
Wydaje mi sie, że bardziej zostałby doceniona gdyby czytano ja w gimnazjach lub liceach, fabuła mozę zdawać sie prosta,ale treść m tak zwane podwójne dno. Można by było głębiej sie mu przyjrzeć patrząc na nei innymi bardziej dojrzałymi oczami ,niz zerknąć na powierzchnie i uznać ,ze to kompletna nuda. Tym bardziej ,ze książka była swego czasu sukcesem co świadczy,ze wcale nic nie dzieje sie przypadkowo.

książek: 591
nothingcold | 2013-12-08
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2013

"Bajki robotów" były dla mnie lekturą wymagającą. Skłaniającą do refleksji, wzbudzającą zaciekawienie, ale też, co trzeba przyznać, momentami nużącą.
Od początku byłam świadoma faktu, że pod zmechanizowanymi postaciami Lem skrył zwykłych, schematycznych ludzi. Jednak dopiero po zakończeniu książki dotarło to do mnie w pełni. Autor tym dziełem niesamowicie trafnie podsumował człowieka.
Warta wysiłku włożonego w jej przeczytanie.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd