Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Greckie wakacje

Tłumaczenie: Grażyna Borkowska
Seria: Uwaga Młodość
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,46 (360 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
16
8
31
7
94
6
98
5
56
4
20
3
9
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cruel summer
data wydania
ISBN
9788324592524
liczba stron
251
słowa kluczowe
Greckie wakacje, Grecja, Noel, wakacje,
język
polski
dodała
Wyimaginowana

Powieść Alyson Noël to lektura na gorące wakacyjne dni. Colby wreszcie zaczęła wspinać się po licealnej drabinie społecznej – zaprzyjaźnia się z Amandą, najbardziej popularną dziewczyną w szkole, i nawiązuje bardzo bliską znajomość z przystojnym Levim. Wtedy spotyka ją cios: rodzice rozwodzą się. Aby odsunąć córkę od tych wydarzeń, wysyłają ją do Grecji w odwiedziny do zwariowanej ciotki…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2013

źródło okładki: http://publicat.pl/

Brak materiałów.
książek: 1607
dzosefinn | 2013-08-18
Przeczytana: 08 sierpnia 2013

Większość z nas ma pełne i szczęśliwe rodziny. Owszem, czasami obok radosnych chwil, zdarzają się również i te trudne momenty. Jednakże zawsze staramy się za wszelką cenę wyjaśnić wszystkie spory i połączyć zwaśnione strony. Ale niestety czasami same chęci nie wystarczają i jesteśmy świadkami pewnego końca. I najczęściej widzami tego „spektaklu” są dzieci. Na ich oczach rodzina przestaje być rodziną, a rodzice już nie stanowią całości jak kiedyś. Przestają darzyć siebie głębszym uczuciem niż sentyment. A co z dziećmi? I właśnie w tym momencie jeszcze nierozwiązane prawnie, lecz nieistniejące uczuciowo małżeństwo podejmuje, według własnego rozsądku, wiele decyzji, które mają uchronić dzieci przed wszystkimi konsekwencjami, jakie niesie ze sobą rozwód. W tym przypadku rodzice siedemnastoletniej Colbie wysyłają ją do zwariowanej ciotki Tally. A konkretniej do kraju położonego nad Morzem Śródziemnomorskim – do Grecji.
Colbie Catherina Cavendish jest zwyczajną nastolatką, której rodzina powoli rozpada się jak domek z kart. Jej rodzice, mając na uwadze jej dobro i jednocześnie, by uchronić ją od przykrych spraw związanych z rozwodem wysyłają siedemnastolatkę na wakacje na wyspę Tinos. Zbuntowana i niezadowolona siedemnastolatka podejmuje wszelkie kroki, by zmienić zapieczętowaną już przyszłość. Ale jak głosi pewne znane przysłowie: Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło …
Autorka przenosi nas wraz z bohaterką do kraju śródziemnomorskiego, gdzie niebo jest bardziej błękitne, słońce bardziej intensywne, morze ma odcień głębokiego turkusu, białe domy bardziej rażą w oczy niż wszędobylskie promienie słońca. A klimat? Jedyny i niepowtarzalny…
Początkowo Colbie swoim zachowaniem może doprowadzić starsze czytelniczki do nerwicy, chociaż patrząc z perspektywy i na tle wydarzeń rodzinnych, może nie powinno? Nie wiem, czy byłabym szczęśliwa, gdyby okazało się, że moje zaplanowane wakacje wzięły w łeb, rodzina się rozpada, a mnie jako niepożądaną osobę wysyła się w świat. I to jeszcze jaki!
Historia opowiadana jest z punktu widzenia głównej bohaterki. To, co przemawia na korzyść, a może raczej za jej oryginalnością to fakt, iż postać przedstawia ją w kilku formach, takich jak: w formie pamiętnika, który otrzymuje od mamy przed wyjazdem, smsów zwrotnych do znajomych i przyjaciół, w formie listów i pocztówek pisanych do rodziców oraz Tally oraz poprzez fotorelację, którą publikuje na nowo założonym blogu. Zastanawiam się tylko, czy taka forma do mnie przemawia. Czy raczej nie wolałabym tradycyjnego przekazu. W każdym bądź razie jest to coś z pewnością nowatorskiego.
Kolejnym aspektem, który chciałabym poruszyć, to język i styl. Główna bohaterka ma siedemnaście lat, a styl ukazywania swoich emocji wskazuje nawet na niecałe dwanaście lat. Wydaje mi się, że autorka trochę przesadziła, jednakże (zapomniał wół, jak cielęciem był…) jest to książka przede wszystkim dla nastolatek, a nie koniecznie dla dwudziestolatek ;) (choć miło jest czasami przeczytać coś lekkiego i niezobowiązującego oraz tym samym cofnąć się na chwilę do tych „natek”). Dlatego tą opinię, jak i do całej treści Greckich wakacji należy podejść z przymrużeniem oka. Ponadto niektóre smsy i maile pisane przez Colbie zawierają „błędy” typu: brak polskich znaków, czy literówki:

Część Nat* czy plaże**

Żeby siedemnastolatka nie potrafiła dobrze napisać słowa plaża? Jedynym logicznym, dla mnie, wytłumaczeniem jest celowość takiego zabiegu. To tak, jakby autorka zaznaczała, że to książka o nastolatce dla nastolatek. Mi to nie przeszkadzało, jednakże warto szerzyć (szczególnie wśród młodzieży) poprawną polszczyznę. ;)
Z pewnością wielkim plusem jest szata graficzna. Rzadko kiedy zwracam w recenzji Waszą uwagę na okładkę, ponieważ dla mnie, przede wszystkim, liczy się treść. Ale w tym przypadku chciałabym wyczulić Was na nią, bowiem jest ona niezwykle klimatyczna i przywołuje z miejsca ciepłe kraje.
Ogólnie rzecz ujmując, lektura Greckich wakacji nie była taka zła, za jaką początkowo ją brałam. (Z ręką na sercu się przyznaję, że miałam wiele obaw i wątpliwości, czy doczytam ją do końca) Książka wciągnęła mnie i pozwoliła się przenieść do kraju, w którym jeszcze nigdy nie byłam. Greckie wakacje to z pewnością dobra lektura na lato, niezobowiązująca, lekka i przyjemna. Pozwala odetchnąć nie tylko od toczącego się wokół życia, ale również i dużych upałów. Skąd to wiem? Bo sprawdziłam. ;)
Było to dla mnie pierwsze spotkanie z twórczością pani Alyson Noël i muszę przyznać, że nie było takie złe. Jeśli będę miała pod ręką inne dzieła tejże autorki, to z przyjemnością po nie sięgnę. Na razie zostaje mi rozkoszowanie się przeczytaną wyżej lekturą.

Może po prostu raj to bardziej stan umysłu, a nie miejsce?***

(o rodzicach)
Czasami mam ochotę sama wziąć z nimi rozwód.****

Niektóre zmiany są większe, niektóre mniejsze, ale w ostatecznym, rozrachunku zawsze wychodzisz z nich albo mądrzejsza, albo silniejsza, albo po prostu bez szwanku. A jak masz szczęście, to wszystko naraz.*****

___
*s. 69
**s. 70
***s. 98
****s. 102
*****s. 173

[http://dzosefinn.blogspot.com/2013/08/noel-alyson-greckie-wakacje.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mikołajek i inne chłopaki

Podchodziłem do tej książki przed kilkoma dniami już jako "stary koń" i nie wiem, czy żałować, czy cieszyć się, że przeczytałem ją teraz, a...

zgłoś błąd zgłoś błąd