Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W miasteczku długowieczności. Rok przy włoskim stole

Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska
Seria: Dolce Vita
Wydawnictwo: Czarne
6,27 (64 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
10
7
18
6
21
5
5
4
4
3
2
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Year in the village of eternity. The lifestyle of longevity in Campodimele
data wydania
ISBN
9788375363746
liczba stron
440
słowa kluczowe
długowieczność, przepisy
kategoria
zdrowie, medycyna
język
polski
dodał
mantra

Il paese della longevità. Miasteczko długowieczności. Campodimele. To właśnie tu, u podnóży gór Aurunci, w samym sercu Włoch średnia długość życia wynosi dziewięćdziesiąt pięć lat. Tracy Lawson trafiła na informacje o tym miejscu, szukając materiałów o naturalnych sposobach zachowania długowieczności. Postanowiła sama sprawdzić, cóż niezwykłego kryje się w tamtejszym trybie życia, klimacie i...

Il paese della longevità. Miasteczko długowieczności. Campodimele. To właśnie tu, u podnóży gór Aurunci, w samym sercu Włoch średnia długość życia wynosi dziewięćdziesiąt pięć lat. Tracy Lawson trafiła na informacje o tym miejscu, szukając materiałów o naturalnych sposobach zachowania długowieczności. Postanowiła sama sprawdzić, cóż niezwykłego kryje się w tamtejszym trybie życia, klimacie i diecie, że miejscowi zachowują sprawność, witalność i radość do późnego wieku. W miasteczku długowieczności. Rok przy włoskim stole to dwanaście miesięcy z życia Camopdimele. Kalendarz prowadzący przez zmieniające się pory roku, które przynoszą bogactwo warzyw, owoców, ryb i grzybów. Barwni bohaterowie zapraszają autorkę do swoich domów i dzielą się z nią sekretami swej wspaniałej kuchni, która podąża za niezmiennym rytmem natury i tradycji. To fantastyczna książka kulinarna, a zarazem inspirująca opowieść o miejscu, w którym praca i prostota przynoszą długie i szczęśliwe życie.

"Jej miłość do włoskiej kuchni i włoskiego stylu życia jest zaraźliwa. Wspaniała książka dopełniona świetnymi przepisami".
"Image"

"Bogata opowieść prowadząca przez kolejne miesiące wiejskiego kalendarza mieszkańców Campodimele. Lawson pięknie opisuje jedzenie w najprostszym i najlepszym wydaniu".
"Publishers Weekly"

"Świeża, soczysta proza Lawson pobudza wszystkie zmysły. Sprawia, że masz ochotę gotować, i od razu podsuwa dziesiątki przepisów".
"Washington Post"

"Piękne rozmyślania na temat jedzenia, życia, kuchni i tradycji tego regionu Włoch - na pewno spodobają się podróżnikom i smakoszom".
"Library Journal"

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 95
Oczko | 2013-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2012

"Przepis na długowieczność"

Co może robić Brytyjka w Campodimele - małym miasteczku w samym sercu Włoch? Ni mniej, ni więcej - tylko zagląda mieszkańcom do garnków.

Nos dziennikarski doprowadził Tracey Lawson do Campodimele, jednej z wielu urokliwych włoskich wiosek. Z tą małą różnicą, że o jej mieszkańcach mówi się nadspodziewanie dużo i to nie ze względu na ich niezwykłą urodę, czy dostatnie życie, ale ze względu na… ich wiek. 95 lat. Tyle przeciętnie żyją mieszkańcy Campodimele. To z pewnością robi wrażenie, zważywszy na fakt, że w Europie mężczyźni żyją średnio 75 lat, a kobiety - 82.
- Przyjechałam do Campodimele z nadzieją, że dowiem się jak dłużej żyć, ale odkryłam coś znacznie ważniejszego - jak żyć dobrze - pisze autorka. Jej opowieść to zapis 12 miesięcy z życia mieszkańców Campodimele, których niezwykła gościnność pozwoliła odkryć i co ważniejsze - zasmakować w ich kulinariach.
Bogactwo smaku przygotowywanych potraw ma swoje źródło w starannie dobieranych składnikach - tutta roba nostra - jak mawiają mieszkańcy, czyli tylko nasze rzeczy. Oliwki zbierane już w styczniu z pobliskich gajów, marcowe dzikie szparagi, czy kwietniowy bób, który zwiastuje nadejście wiosny. Z kolei lipiec przynosi słodkie ziemniaki i wiśnie amarene, no i oczywiście długie bakłażany. Sierpień upływa pod znakiem tajemniczych cicerchie, które są symbolem miasteczka, nie wspominając już o smakowitych truskawkowych winogronach zbieranych w październiku. I tak można by wymieniać w nieskończoność…
Ale składniki to nie wszystko - jest coś, co nadaje im wyjątkowy charakter. To ludzie, którzy tworzą te potrawy. Wnoszą do nich swoją radość, z którą witają każdy nowy dzień. Równie ważny jest szacunek do darów Matki Natury, bo tylko harmonijny kontakt z naturą w połączeniu z ciężką pracą gwarantują im szczęście - jeśli poświęcisz dzień lub dwa, przez cały rok będziesz się mógł cieszyć efektami swojej pracy. I właśnie ta prostota i codzienne rytuały stanowią sedno przepisu na długowieczność mieszkańców Campodimele.
Tam od wieków ludzie żyją w ten sam sposób, w zgodzie z naturą. Produkty z „zewnątrz” ograniczają do minimum, starając się maksymalnie wykorzystać to, co mogą znaleźć w swoim przydomowym ogródku, czy pobliskim lesie. Choćby sos pomidorowy, czy makaron - z łatwością można je kupić w sklepie, ale nawet w połowie nie będą tak smaczne jak te casereccio, czyli domowej roboty, przechowywane w cantinie. Cantina jest czymś w rodzaju spiżarni, ale myli się ten, kto myśli, że to tylko pomieszczenie. To także zapis ostatnich zbiorów, ale także zapowiedź tego, co pojawi się na stole w nadchodzącym roku.
Obraz życia w Il Paese dell’Eterna Giovinezza, czyli w miasteczku wiecznej młodości Tracey Lawson dopełniła przepisami. Zebrała ponad 100(!) oryginalnych przepisów na dania kuchni włoskiej, które czasami zaskakują swoją niewiarygodną prostotą - np. frittata z szalotkami, ciasto migdałowe, nadziewane pieczone bakłażany i wiele, wiele innych. I co ważne - podane są dokładne proporcje składników, bo bardzo często Włosi mówiąc o składnikach używają określenia a chi piace, czyli ile chcesz. I dołączono niezwykle barwne ilustracje potraw, które tylko utwierdzają czytelnika, że wszystkie opisywane potrawy są nie tylko zdrowe, ale z pewnością stanowią też ucztę dla podniebienia. Wyjątkowy jest także mini słowniczek włoskich pojęć używanych w kuchni, dzięki któremu już nazwa żadnego składnika nie będzie brzmiała tajemniczo.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hotel Transylvania

„Hotel Transylvania” został odnaleziony pośród wielu książek, na kiermaszu podczas lokalnego święta, przez moją siostrę. Jej uwagę zwróciło podobieńst...

zgłoś błąd zgłoś błąd