Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak być kobietą

Tłumaczenie: Joanna Golik-Skitał
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,36 (106 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
13
7
22
6
28
5
15
4
7
3
5
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
How to be a Woman
data wydania
ISBN
9788375084634
liczba stron
400
słowa kluczowe
kobieta, feminizm, seks
język
polski
dodał
A--

Dlaczego musimy się depilować? Czy wszystkie powinnyśmy używać botoksu? Jak nazywać swoje okolice intymne? I czemu wszyscy pytają nas w kółko, kiedy będziemy miały dzieci? Pozwól, że na te i inne pytania odpowie ci Caitlin Moran… To najlepszy czas na bycie kobietą: mamy prawo głosu i od 1727 roku żadnej z nas nie spalono na stosie. Ale są jeszcze inne kwestie, które nie wyglądają wcale tak...

Dlaczego musimy się depilować?
Czy wszystkie powinnyśmy używać botoksu?
Jak nazywać swoje okolice intymne?
I czemu wszyscy pytają nas w kółko, kiedy będziemy miały dzieci?
Pozwól, że na te i inne pytania odpowie ci Caitlin Moran…

To najlepszy czas na bycie kobietą: mamy prawo głosu i od 1727 roku żadnej z nas nie spalono na stosie. Ale są jeszcze inne kwestie, które nie wyglądają wcale tak różowo…
Czy depilacja okolic intymnych to dziś naprawdę konieczność? Czy rozmiar XXL może być sexy? Czy to prawda, że w głębi ducha mężczyźni nas nienawidzą?
Znajdź odpowiedź na te pytania w przezabawnej książce Caitlin Moran. Cofnij się wraz z autorką do czasów, gdy miała trzynaście lat ( i cierpiała z braku przyjaciół, a zdegustowani chłopcy odwracali od niej wzrok), a potem na nowo przeżyj z nią lata młodzieńcze, kiedy ubolewała nad swoją nadwagą, wyszła za mąż, urodziła dzieci…
Powieść Jak być kobietą to zupełnie nowe spojrzenie na feminizm okiem pisarki obdarzonej niezwykłym poczuciem humoru.

 

źródło opisu: Sonia Draga, 2012

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/images/stories/ksiazki/ma...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anna książek: 186

(Nie)śmiesznie o kobietach

„Panie Boże, spraw, bym nie musiała wszystkiego dowcipnie komentować"”- kartka o takiej treści wisiała kiedyś podobno w studiu emisyjnym radiowej Trójki. Na nieszczęście, autorka książki „Jak być kobietą” musi być dowcipna w każdym zdaniu. Niestety, nie wychodzi to książce na dobre. Niektóre z jej żartów są naprawdę zabawne, ale oczywiście nie wszystkie. Niektóre są smutne i niesmaczne. Autorka porównuje na przykład dziewięciolatka rzuconego biustonoszem do... wietnamskiej dziewczynki pokrytej napalmem.

Smutna jest również jej wizja feminizmu. Caitlin Moran namawia czytelniczki, by, ni mniej, ni więcej, tylko weszły na krzesło i wykrzyknęły: „Jestem feministką!". Co za brawurowy, przełomowy i konstruktywny postulat. Smutne jest to, że feministka za najważniejsze problemy kobiet uważa okres, depilację brazylijską i nazewnictwo narządów płciowych. Z drugiej strony jednak - być może należy się cieszyć z tego, że kobiety w Wielkiej Brytanii nie mają większych zmartwień.

Caitlin Moran jest dziennikarką, krytykiem i felietonistką magazynu „The Times”. Jej styl pisania znakomicie nadaje się na krótkie felietony, będące przerywnikiem między poważniejszymi tekstami w kolorowym magazynie. Nie wiem jednak, czy warto tworzyć z nich książkę. Biorąc do ręki „Jak być kobietą”, miałam cichą nadzieję na inspirujące rozważania o istocie i sile kobiecości. Porzućmy jednak zbyt wysokie wymagania. Ucieszyłabym się nawet - a niech tam! - z porad, jak zostać najfajniejszą dziewczyną w mieście...

„Panie Boże, spraw, bym nie musiała wszystkiego dowcipnie komentować"”- kartka o takiej treści wisiała kiedyś podobno w studiu emisyjnym radiowej Trójki. Na nieszczęście, autorka książki „Jak być kobietą” musi być dowcipna w każdym zdaniu. Niestety, nie wychodzi to książce na dobre. Niektóre z jej żartów są naprawdę zabawne, ale oczywiście nie wszystkie. Niektóre są smutne i niesmaczne. Autorka porównuje na przykład dziewięciolatka rzuconego biustonoszem do... wietnamskiej dziewczynki pokrytej napalmem.

Smutna jest również jej wizja feminizmu. Caitlin Moran namawia czytelniczki, by, ni mniej, ni więcej, tylko weszły na krzesło i wykrzyknęły: „Jestem feministką!". Co za brawurowy, przełomowy i konstruktywny postulat. Smutne jest to, że feministka za najważniejsze problemy kobiet uważa okres, depilację brazylijską i nazewnictwo narządów płciowych. Z drugiej strony jednak - być może należy się cieszyć z tego, że kobiety w Wielkiej Brytanii nie mają większych zmartwień.

Caitlin Moran jest dziennikarką, krytykiem i felietonistką magazynu „The Times”. Jej styl pisania znakomicie nadaje się na krótkie felietony, będące przerywnikiem między poważniejszymi tekstami w kolorowym magazynie. Nie wiem jednak, czy warto tworzyć z nich książkę. Biorąc do ręki „Jak być kobietą”, miałam cichą nadzieję na inspirujące rozważania o istocie i sile kobiecości. Porzućmy jednak zbyt wysokie wymagania. Ucieszyłabym się nawet - a niech tam! - z porad, jak zostać najfajniejszą dziewczyną w mieście lub jaki skład powinien mieć naprawdę dobry krem. Na okładce otwiera kusząco usta perfekcyjna pani domu wystylizowana na pin-up girl. Więc może chociaż przeczytam, jak pielęgnować ogródek, nie niszcząc sobie jednocześnie paznokci? Niestety, rozczarowałam się. Nie dowiedziałam się z książki Caitlin Moran zbyt wielu ciekawych rzeczy. Nie była również dla mnie żadną inspiracją, nie licząc chwilowej i szybko zarzuconej pokusy, by zrezygnować z depilacji. Czyta się ją jednak lekko i nie pretenduje ona do ważnego dzieła. Można polecić ją znudzonej wczasowiczce.

Anna Rycaj

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (414)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 35836
Muminka | 2016-03-19
Na półkach: 2016
Przeczytana: 19 marca 2016

Cięte riposty, niepoprawne politycznie uwagi i wesołe anegdoty z wielodzietnej rodziny to cechy charakterystyczne felietonów Caitlin Moran. Z dużą dozą zdrowego rozsądku stawia ona pytania na temat kobiecości, feminizmu, równouprawnienia, biologizmu i trendów w świecie mody. jest to swoista autobiografia, pod która podpisać się mogą wszystkie kobiety, gdyż rozdziały wyznaczają kolejno dzieciństwo, dojrzewanie, pierwsze krwawienie, pierwszy raz, kształtowanie się samooceny przejawy seksizmu, ślub, małżeństwo posiadanie dzieci, aborcję, ignorancję. Niektóre jej postulaty mogą szokować, gdyż zaleca walkę z dyktatami depilacji brazylijskiej, brakiem pieszczotliwych określeń genitaliów i piersi, ze strojami w sklepach projektowanymi na wyimaginowane, nie istniejące kobiety. Nie ma dla niej tematów tabu. Nawet przytacza swoje doświadczenia z niechcianą trzecią ciążą, opisuje aborcję, której się poddała i oczywiście jest orędowniczką świadomego i wolnego wyboru oraz poszanowania ciała...

książek: 377
Dzieckokwiatu | 2012-08-07
Na półkach: 52 książki 2012
Przeczytana: 05 sierpnia 2012

Podejście do tego typu książek mam raczej negatywne. Generalnie, nie lubię, gdy komuś się wydaje, że może pisać, jak mam żyć, jak pracować, jak spółkować, wydawać i oddychać. Nie sięgam po nie, nie pytam, nie interesuje się. Lecz moja praca to kontakt z ludźmi, również takimi, którzy gorąco polecają mi jakąś lekturę. Po reklamie książki, jako "przezabawnej" mogłam tą regułę dotyczącą poradników złamać i zagłębić się w stronice "Jak być kobietą?"

Cała książka pisana jest w iście blogowym stylu. Brzmi i wygląda w swym zapisie, jak przedruk jakiegoś bardziej interesującego i jednotematycznego bloga. Styl łatwy, potoczny, prosty, dużo kolokwializmów i słowotwórstwa. Caitlin Moran jest dosyć specyficzną osobą, wygadaną, inteligentną, mającą inny sposób myślenia, ale... to wariatka. Definitywnie kobieta ma swój inny świat zawieszony między normalnością, ale ten świat po otwarciu drzwi przeraża cię i chcesz uciekać, uciekać, uciekać i nie zatrzymać się dopiero, jak braknie ci sił. Może...

książek: 1333
paprotkowa | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2013

Okładka powieści Caitlin Moran - celowo lub nie - wprowadza potencjalnego czytelnika w błąd. Roześmiana blondynka, wystylizowana ubiorem i przyjętą przez siebie pozą na Marilyn Monroe, sugeruje bowiem, coś całkiem innego niż treść zawarta w tej książce. Owa blondynka przykłada sobie rurę od odkurzacza do włosów, modelując powiewem powietrza swoją fryzurę. Jeśli do tego dołożyć tytuł "Jak być kobietą", pisany różową - a jakże! - czcionką, to na myśl przychodzą od razu skojarzenia z "Dziennikiem Bridget Jones". Czytelnik, który, tak jak ja, daje się zwieść okładce, myśli od razu, że będzie to książka z serii o nieporadnej kobietce, która biega w szpilkach, ledwo daje sobie radę z prowadzeniem domu i nie ma pojęcia co zrobiła źle, że ten okrutny pan policjant akurat jej pragnie wlepić mandat.
Do pewnego stopnia faktycznie tak jest. Autorka opisuje swoje życie od momentu ukończenia 13 lat, kiedy to dopiero zaczynała dojrzewać jako kobieta, aż do 35 roku życia, w którym była już żoną i...

książek: 960
Karolina | 2014-06-23
Na półkach: Kobiece
Przeczytana: 23 czerwca 2014

Spodziewałam się książki dowcipnej, zadziornej,sarkastycznej. Lekko może prześmiewczej. Dostałam coś innego, smutną wizję kobiet, kobiet, które muszą żyć w pewnych stereotypach. Lubię książki feministyczne, chociaż za każdym razem inaczej ten feminizm wygląda.
Ważnym zdaniem w tej książce jest cytat, że feminizm to nie jest nienawidzenie mężczyzn. To danie kobietom wyboru. I ja pod tym względem jestem feministką. Chcę by kobiety miały wybór. Wybór tego jak żyją, jak śpią, jak gotują, jak się ubierają i jak pracują. By kobiety nie były oceniane za wygląd tylko za swoje osiągnięcia. By można było przyznać "okej, jestem słabszą jednostką w tym i w tym, to twoja rola, moja jest inna i tego nie przebijesz."
Książka to zbiór dłuższych felietonów, z czasem bardziej smutnych, pod przykrywką dziwnych tematów. Dlaczego boimy się powiedzieć, że nasze życie nam nie odpowiada? Że chcemy zrzucić kajdany? Ta książka może uwierać. Ale trzeba nad nią spojrzeć pod właściwym kątem. Bo może też...

książek: 575
joanna | 2015-01-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 stycznia 2015

Troszkę mnie autorka zdenerwowała. Nie lubię uogólnień. Uogólnienia mnie wyprowadzają z równowagi i mam ochotę zapytać "czy pani była każda kobietą, wniknęła w jej umysł i wie co ona ("każda kobieta")myśli?" A pani Moran bardzo uogólnia. "Wszystkie kobiety" i "żadna kobieta". Bardzo często nie zgadzałam się z jej poglądami i przemyśleniami. Jak chociażby we fragmencie dotyczącym noszenia szpilek. Otóż ja uwielbiam nosić szpilki, umiem w nich chodzić i potrafię przetańczyć w nich cale wesele. Trochę mnie poniosło, przepraszam.

Poza tym książka jest dobra. Momentami bardzo zabawna, momentami pouczająca, momentami skłania do refleksji. Polecam osobom mało nerwowym...bo ja mam ochotę spotkać się z tą panią i jej wygarnąć.

książek: 807
ani_anka | 2013-03-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 marca 2013

Tak, ja też tak myślę jak pani Moran: kobiety marnują mnóstwo czasu i pieniędzy na bezsensowne zabiegi, które mają uczynić nas bardziej "wartościowymi". Ja również mam dość tych wszystkich bzdur i nie chcę ich robić tylko z tego powodu, że tak należy. Jeśli już robić jakieś bzdury to tylko dlatego, że tego właśnie chcę i tak mi się podoba.
Niektóre sprawy poruszane w książce mogą szokować grzeczne kobiety, które o "tych" rzeczach nie mówią (i wcale nie chodzi mi o sex i nazwy intymnych części ciała). Książkę odbieram jako szczerą, zabawną i błyskotliwą. Więcej luzu kobiety!

książek: 183
Ewa Tw | 2016-09-01
Na półkach: Ulubione
Przeczytana: wrzesień 2015

Rok temu przeczytałam tą książkę, więc pozostały mi jakieś okruchy wrażeń, ale pamiętam, że się nią zachwyciłam.
Po pierwsze autorka to kawał twardej baby. Nie byłą nią od początku, ale możemy zobaczyć jak się nią stawała. Po drugie podobało mi się w książce to, że dotykała trudnych tematów jak okres, poród i aborcja, a z drugiej strony potrafiła odpowiedzieć (i to z poczuciem humoru który do mnie przemawia) dlaczego mamy tyle par butów w których w ogóle nie chodzimy.
Po trzecie- wielce ubolewam, że u nas nie ma na co dzień takich silnych kobiet. No i na koniec- jestem zdziwiona tak złym odbiorem książki na tej stronie, bo ja jestem na TAK!

książek: 81
ewulka | 2012-06-18
Na półkach: Przeczytane

ogolnie bardzo dobra ksiazka, smieszna choc nudnawa miejscami. te ksiazke trzeba wziac troszke z przymruzeniem oka, poniewaz Angielki sa troszke inne niz Polki i widac roznie kulturowe. Polecam, ciekawe doswiadczenie...

książek: 217
Magdalena | 2012-12-13
Na półkach: Ulubione

Jak trafiłam na tą książkę? Przypadkiem. Weszłam do biblioteki i sięgnęłam po parę pozycji, z działu NOWOŚCI, i oto jest! Książka zdumiewająca, w której nie ma takiego słowa jak wstyd z tego, że jest się kobietą.
Muszę przyznać, ze na samym początku lektury nie byłam co do niej przekonana, ale z biegiem kolejnych kartek nabierałam pewności, że wypożyczenie Jak być kobietą to był jeden z lepszych pomysłów.
Książka zachwyca humorem. Autorka wyśmiewa się ze wszystkiego co jest możliwe, poczynając od depilacji brazylijskiej, a kończąc na aborcji. Chociaż nie, z tego ostatniego nie tyle co się śmieje, ile wyraża zdziwienie i swoje własne poglądy na ten temat. Język, którym posługuje się Caitlin jest łatwy w przyswojeniu i, być może się powtórzę, ale to celowo, humorystyczny. Co prawda w książce występują wulgaryzmy, niekiedy bardzo często, ale – nie ukrywajmy – bez tego by się nie obeszło. Jeżeli autorka chciała przełamać w jakiś sposób pewne tabu, to wręcz musiała użyć takich środków a...

książek: 390
japonka | 2014-02-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lutego 2014

Lekko,bardzo prawdziwie napisana książka której autorka nie użala się nad swoim życiem, nie koloryzuje. Opisuje najczęstsze problemy i zmartwienia kobiet, które tak naprawdę są nakręcane przez mass media i nieodpowiedni dobór mężczyzn w swoim życiu. Bardzo świeżo i trzeźwo przedstawiony temat aborcji i chyba jedyny rozdział który nie został napisany "na siłę". Niby temat książki wydaje się prosty to autorka na siłę chciała być śmieszna. Nietrafione i nieraz niesmaczne porównania. Bardziej odpowiedni tytuł byłby "Jak być sobą!" ;)

zobacz kolejne z 404 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Na ostatni weekend lipca redakcja poleca książki mocno niepokorne: jest Caitlin Moran - brytyjska felietonistka i feministka, jest Chimamanda Ngozi Adichie, autorka słynnego manifestu "We Should All Be Feminists" oraz są „Zakochane kobiety” - opowiadające o miłosnym czworokącie. 


więcej
Czytamy w weekend

Za oknem lipcopad. Zimno, pada i nie chce się z domu wychodzić. Cóż, taki mamy klimat i tego zmienić nie można. Ale można za to spędzić te chłodne dni w towarzystwie dobrej książki. Zobaczcie co czytamy w weekend i pochwalcie się swoimi lekturami. A zdjęcie na grafice celowo niepasujące do aury!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd