Kumulacja cierpień

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
7,93 (14 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
1
8
6
7
3
6
0
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7805-009-4
liczba stron
34
słowa kluczowe
cierpienie,
język
polski
dodał
Maciej

W murach kumuluje się cierpienie... Są jak gąbka ze zbyt duża ilością wody. Gdy osiągają swój limit i nie są w stanie pochłonąć więcej, pękają... dając upust temu, co w sobie zebrały. Czasami nie dzieje się nic...a czasem powstaje zło.

 

źródło opisu: Warszawska Firma Wydawnicza

źródło okładki: Warszawska Firma Wydawnicza

Brak materiałów.
książek: 1266
Puchatka | 2017-08-04
Na półkach: Przeczytane, 2017

Ta książka była wyzwaniem. Niepewność, która mi towarzyszyła, była związana nie z czym innym, jak z liczbą stron; 34? Uznałam, ze to tyle, co nic, i że w tak zwięzłej formie trudno jest zawrzeć coś konkretnego. Czy Monice Fudali udało się stworzyć konkret, czy jednak "Kumulacja cierpień" jest historią mocno wybrakowaną?

Kumulacja? Na pewno

Kumulacja to nagromadzenie się w jednym czasie czy miejscu jakichś "czynników". W przypadku tej powieści mamy do czynienia z cierpieniem, które autorka potraktowała nie powierzchownie – choć zwięzła forma mogłaby sugerować takowe rozwiązanie – ale dosadnie i wielowymiarowo.



W tej mikropowieści znajdziemy porządną dawkę cierpienia, ale nie byle jakiego; nie będzie tu delikatnego muskania, podsuwania rozmytych obrazów czy wyrównywania ostrych krawędzi... Nic z tych rzeczy! Fudali potraktuje nas ostro, bezpardonowo i, co zaskakuje, wwierci się w czytelniczy umysł na stałe.

Historia jest spójna, akcja posuwa się błyskawicznie do przodu – zanim się obejrzymy, dochodzimy do wielkiego, mocnego i tarmoszącego wnętrznościami finału. Będziemy mieli do czynienia z tematem delikatnym – z macierzyństwem – staniemy u boku "demonologa", który będzie musiał zmierzyć się ze złem, a przy tym dokonać pewnego niewygodnego wyboru.

Szybka akcja

"Kumulacja cierpień" to szybka akcja – taka historia "na raz", którą połyka się za jednym zamachem. Przyczyny? Na pewno liczba stron – tego czynnika nie sposób pominąć, ponieważ to on pierwszy rzuca się w oczy – ale nie tylko! Opowieść jest wciągająca i zaskakująca. Czytelnik nie może przewidzieć zakończenia i, beztrosko wchodząc w sytuację, nie spodziewa się tak spektakularnego końca.

Jakich emocji możecie szukać w tej książce? Nie obejdzie się bez bólu – ten sączy się niemal z każdej dziury, przelewa się między słowami, wyziera spomiędzy kolejnych wersów. Poza tym oczekujcie elementu zaskoczenia – no, chyba że jesteście w stanie przewidzieć taki finał? Przekonajcie się. Mnie się nie udało.

Autorka doskonale radzi sobie z makabrycznymi opisami – świetnie buduje napięcie i trafia w punkt, malując przed nami bezkompromisowe obrazy. Nie jest ich wiele, ale te, które się pojawi są naprawdę godne. Chciałabym zobaczyć kiedyś autorkę w nieco dłuższej formie, bo czuję, że to byłoby coś naprawdę dobrego.

Książkę polecam Wam szczerze. Mimo swej niewątpliwie małej objętości, robi wrażenie. Tytułowa "kumulacja" to nie tani chwyt marketingowy, ale fakt – pasuje idealnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Aneta Jadowska "Dziewczyna z dzielnicy cudów" pierwszy tom świetnie zapowiadającej się historii która przeniesie nas w inny, magiczny świa...

zgłoś błąd zgłoś błąd