Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kacper Ryx i król alchemików

Cykl: Kacper Ryx (tom 4)
Wydawnictwo: Otwarte
7,63 (295 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
31
8
89
7
101
6
37
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375151992
liczba stron
560
słowa kluczowe
XVI wiek, szlachta,
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Nobilitacja, ślub z Janką, stracenie Samuela Zborowskiego - Kacper Ryx może wreszcie odetchnąć i cieszyć się życiem. Nic bardziej mylnego. Przeszłość powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Ryx musi po raz kolejny użyć swych inwestygatorskich talentów, by udaremnić spisek różokrzyżowców, odnaleźć księgę mistrza Twardowskiego, ocalić rodzinę i uniknąć śmierci.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3251,tytu...(?)

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3251,tytu...»

książek: 271
robidu | 2013-02-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W ostatnim, czwartym tomie Mariusz Wollny zabił Kacpra ! Cała moja rodzina, a w szczególności mój 13-letni syn byli niepocieszeni. Syn co prawda jeszcze tetralogii Kacpra Ryxa (swojego imiennika!!!) nie przeczytał w całości, ale słuchał, co mu o tym opowiadałem. I nie mogę mu wytłumaczyć, że syn Kacpra podejmuje jego dzieło po śmierci ojca. Jest bardzo zły. Panie Mariuszu, nie wolno tak kończyć !!!

Ale, ale, chciałbym tu też podziękować w swoim i syna imieniu, że dzięki temu cyklowi spoglądamy na nasze ukochane miasto zupełnie inaczej. Po pierwszym tomie czytaliśmy Kochanowskiego. Teraz chodzimy śladami Kacpra, kamienicę Szarą obchodzimy dużym łukiem (może też dlatego że w pobliżu jest empik, brrrr), Krzysztofory chętnie byśmy przekopali, a skałki w parku Bednarskiego sprawdzamy kamień po kamieniu... I za Rękawką szukamy jaskiń. A na Tomasza wiadomo co.

Bardzo dziękujemy Panie Mariuszu, bardzo dziękujemy... Tak sobie myślę w niedzielę, kiedy patrzę na Panią na Piasku, że nic lepszego w życiu spotkać mnie nie mogło, jak żyć w tym mieście... Prawda?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Po trochu

Nawet nie wiedziałam,że to debiut,ale jakże udany. Ta książka to jak powrót do dzieciństwa,obrazy z przeszłości same przesuwają się przed oczami....

zgłoś błąd zgłoś błąd