Dziewczynka, która widziała zbyt wiele

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,25 (684 ocen i 136 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
68
8
179
7
198
6
116
5
48
4
20
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378390343
liczba stron
320
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Ile można poświęcić dla ukochanej osoby? Aaron i Ania są dla siebie całym światem. Kiedy ich matka zaczyna chorować, trafiają pod opiekę ciotki. Jej dom, który dziewczynka pamięta jako niezwykle piękny, wypełniony sztuką i antycznymi meblami, staje się miejscem przemocy i dramatycznej walki. Kto ochroni rodzeństwo, gdy wszystkie granice zostaną przekroczone? Czy dziecięca wyobraźnia Ani...

Ile można poświęcić dla ukochanej osoby?

Aaron i Ania są dla siebie całym światem. Kiedy ich matka zaczyna chorować, trafiają pod opiekę ciotki. Jej dom, który dziewczynka pamięta jako niezwykle piękny, wypełniony sztuką i antycznymi meblami, staje się miejscem przemocy i dramatycznej walki. Kto ochroni rodzeństwo, gdy wszystkie granice zostaną przekroczone? Czy dziecięca wyobraźnia Ani pozwoli jej zapomnieć o wydarzeniach w zamkniętym pokoju? Czy Aaronowi uda się ochronić swoją siostrę?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 675
Aneta | 2012-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lipca 2012

Co można powiedzieć o książce Małgorzaty Wardy? Porusza trudny temat przemocy i molestowania seksualnego. Bohaterowie są ciężko doświadczani przez życie, wciąż mają pod górkę. Brak miłości ze strony matki i obojętność na ludzkie cierpienie sprawia, że Ania i Aaron trafiają pod opiekę cioci Gabrysi. Na pozór wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku, dopóki chłopak nie dostaje ciosu w policzek. Od tego zaczyna się cała tragedia. Partner Gabrysi znęca się psychicznie i fizycznie nad nieletnim Aaronem, który nie ma dość sił, aby sprzeciwić się napastnikowi. Niewiele brakuje, a chłopak straciłby życie. Tego wszystkiego doświadcza też mała Ania. Choć znęcanie fizyczne nie dotyka jej, to cierpi razem w bratem. Jest świadkiem wszystkich tych zdarzeń.

To tyle o fabule, która wstrząśnie niejednym czytelnikiem. Małgorzata Warda postanowiła pod przykrywką lekkiego i chaotycznego języka poruszyć trudny dla nas wszystkich temat. Przemoc fizyczna jak i psychiczna jest nadal gorącym tematem, on nigdy nie traci ważności. Ta lektura uświadamia nam, że milczeniem pozwalamy na dzianie się krzywdy niewinnym ludziom. Nie powinniśmy być obojętni wobec takiej tragedii. Oprawcę można pokonać dopiero wtedy, kiedy przestanie się go bać. Ale nie każda ofiara ma w sobie dość siły, samozaparcia, aby sprzeciwić się napastnikowi. Dlatego ważne jest, abyśmy my, obcy ludzie, potrafili wyciągnąć do potrzebującego rękę.

Jak już wspomniałam, książkę cechuje prosty język i chaos. Głównie ten chaos co chwilę wybijał mnie z rytmu czytania, zaczęłam się gubić w fabule i wiele razy nie miałam pojęcia, do czego tym razem nawiązała autorka. Od połowy książki zaczęłam już orientować się mniej więcej w wydarzeniach, które zostały poruszone, ale nadal stanowiło to pewną przeszkodę. Proste dialogi pozwoliły wczuć się w atmosferę powieści, sytuację każdego bohatera. Autorka dobrze wykreowała bohaterów, wzbudzając we mnie wiele emocji. Pałałam sympatią do Aarona, nienawiścią do Andrzeja, obojętnością do Gabrysi i matki tych dwójki dzieci. Ale co czułam względem Ani? Ta bohaterka irytowała mnie od samego początku. Miała w sobie coś, co naprawdę odrzucało mnie od niej i nie pozwoliło współczuć na tyle, na ile jestem zdolna. Często swoją naiwnością pogrążała ponownie siebie i brata. Ale czego można się spodziewać po kilkuletniej dziewczynce, pragnącej matczynej miłości, zainteresowania?

Książkę oceniam na 5/10. Poruszenie trudnego tematu i niesamowita okładka nie wystarczą, aby uzyskać najwyższą notę. Styl i kształt powieści również ma wielkie znaczenie. Co z tego, że książka mówi o przemocy, skoro trudno było mi się połapać w wydarzeniach? Ale polecam każdemu, kto ma w sobie choć odrobinę empatii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto Świętych Mężów

Śmiem mówić, że ostatnia część z serii jest idealnym zakończeniem i podsumowaniem. Wszystko tworzy jedną wielką całość. Aż żałuję, że to koniec moich...

zgłoś błąd zgłoś błąd