Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa Tygrysa

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,43 (3614 ocen i 678 opinii) Zobacz oceny
10
834
9
481
8
601
7
636
6
420
5
253
4
143
3
125
2
76
1
45
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger's Curse
data wydania
ISBN
9788375152050
liczba stron
360
słowa kluczowe
klątwa
język
polski
dodała
Noelle

Literacki fenomen! Powieść odrzucona przez wydawców, ukochana przez setki tysięcy czytelników na całym świecie!

Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

książek: 381
Demismo | 2012-04-17
Na półkach: Przeczytane

Mówi się, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale czasami nie można się temu oprzeć. Szczególnie gdy okładka jest tak piękna jak książki "Klątwa tygrysa". Gdy książka tylko pojawiła się w zapowiedziach wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie mogłam się oprzeć uroku okładki oraz opisu. Wiedziałam, że będzie to niesamowita lektura i nie myliłam się.

Nadchodzi lato, a Kelsey poszukuje pracy. Znajduje ją w cyrku, jej praca miała tam trwać 2 tygodnie, może nie jest to jej wymarzona praca, ale lepsze to niż nic. Zamieszkuje w cyrku, a tam spotyka niezwykłego tygrysa, który zwie się Dhiren. Lubi z nim przesiadywać i choć jest drapieżcą to czuje się przy nim bezpiecznie. Szybko się do niego przyzwyczaja.

Z tego przyzwyczajania postanawia towarzyszyć mu w drodze do rezerwatu, ale nic nie okazuje się takie jakie uważała że jest. Tygrys skrywa tajemnicę i to ona jest osobą, która może mu pomóc. Ale czy się na to zdecyduje? Czy ucieknie przed miłością? Jak się potoczą losu Dhirena i Kelsey? Czy dziewczyna będzie potrafiła zaufać indijskiemu księciu?

Wilkołaki, anioły, wampiry, demony...wszystko to już było. Ale nie było przystojnego księcia zamienionego w tygrysa. W tego typu książkach bardzo często zdarza się, że cała akcja chociaż pierwszej części toczy się na tym, że główna bohaterka ma dylematy czy powinna być z nim czy nie. Tu takiego czegoś przez cały czas na szczęście nie ma. Cała historia nie kręci się wokół wątku miłosnego.

W "Klątwie tygrysa" jest jak na książkę tego typu bardzo dużo akcji oraz mitów z Indii. Mity są opisane bardzo ciekawie, nie nudziły mnie i nie miałam ochotę ich "przeskoczyć".

Poznajemy Dhirena oraz jego brata Kishana, który też jest pod wpływem klątwy. Kiedy Kishan pojawił się w książce bardzo bałam się, że pojawi się trójkącik miłosny. Normalnie mi on nie przeszkadza, ale ta historia była tak piękna bez niego, że nie zniosłabym jego pojawienia się : D Na szczęście nic takiego się nie pojawiło.

Ważną osobą w powieści jest też Pan Kadam, który można powiedzieć, że jest opiekunem braci. Jest postacią bardzo ciepłą, bardzo go polubiłam. Kelsey jest ciekawą, choć momentami trochę poplątaną postacią, ale odważną. Dhiren jest słodki i czuły, a Kishan jest świetnym przyjacielem. Bohaterowie krótko mówiąc są świetni, jak na razie wszyscy oprócz Pana Kadama mają coś za uszami.



"Klątwa tygrysa" należy do tych książek od których nie można się oderwać i jak już się po nią sięgnie nie można jej odłożyć. Jest napisana lekkim, ale ciekawym piórem. Wątek miłosny jest tak subtelny, że czasami aż rumieńce pojawiają się na twarzy. Znajduje się też w niej akcja.

Polecam ją wszystkim, którzy lubią opowieści miłosne dla młodzieży z ciutką przygody. Osobiście jestem oczarowana i niecierpliwie czekam na kolejne części. Naprawdę z czystym sumieniem Wam ją polecam. Ją po prostu trzeba przeczytać.

Okładka jest piękna i magnetyczna, nie mogę się na nią napatrzeć : D

Moja ocena: 10/10 Arcydzieło!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni list

Niegdyś zaczytywałam się powieściami Marii Ulatowskiej. Przy okazji wyzwania u magdalenardo przypomniałam sobie o zarzuconym gdzieś "Ostatnim liś...

zgłoś błąd zgłoś błąd