Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Światło z popiołu. Wędrówki ludów w Europie w IV i V wieku

7,67 (9 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
4
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
0060254920
kategoria
historia
język
polski
dodał
welesxxi

Autorka opisała procesy, które doprowadziły do upadku Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, rolę, jaką odegrały najazdy ludów barbarzyńskich, Germanów, Hunów, Sarmatów i Alanów. Porównała informacje zawarte w źródłach pisanych z owej epoki ze znaleziskami archeologicznymi w Europie zachodniej, środkowej i wschodniej, które dają się przypisać konkretnym ludom. Okres wędrówek ludów nie był jednak w...

Autorka opisała procesy, które doprowadziły do upadku Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, rolę, jaką odegrały najazdy ludów barbarzyńskich, Germanów, Hunów, Sarmatów i Alanów. Porównała informacje zawarte w źródłach pisanych z owej epoki ze znaleziskami archeologicznymi w Europie zachodniej, środkowej i wschodniej, które dają się przypisać konkretnym ludom. Okres wędrówek ludów nie był jednak w dziejach Europy jedynie pasmem katastrof. Utorował on drogę średniowieczu i językom nowożytnym, za jego sprawą mogła dojść później do rozkwitu monarchia Karolingów. Mimo wszystkich zniszczeń, odbywał się wówczas fascynujący proces zetknięcia się dwóch kultur, choć świadkowie tych zdarzeń na pewno byli dalecy od fascynacji. Łatwo jest oceniać V wiek, wiek złota i pożarów z naszej perspektywy, dla wielu współczesnych był on jednak końcem ich świata. Pozwala ona przybliżyć tzw. „ciemne wieki” Europy przed nadejściem średniowiecza.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwotrio.pl/index.php?Tytul010=429&Podstrona=0

źródło okładki: http://www.wydawnictwotrio.pl/index.php?Tytul010=429&Podstrona=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2130
welesxxi | 2015-01-22

My też mamy swoje prawo do Krymu. W tych dniach ostatnich, gdy można gwałcić międzynarodowe traktaty odwołując się do historycznej przynależności ziem narodowi ukraińskiemu, rosyjskiemu, czy tatarskiemu, my też mamy swoje słowo do dodania. Przecież nie dalej jak w III w. n.e. zamieszkujący tereny dzisiejszej Polski Goci wyruszywszy w wędrówkę dotarli właśnie na Krym, który stał się jednym z ważniejszych ośrodków ich władzy.

Zanim jednak zachęceni tym apelem rodacy ruszą z karabinem w ręku po krymskie kurorty jak po swoje, warto zapoznać się dokładniej z historią wielkich wędrówek ludów na przełomie starożytności i średniowiecza dzięki najnowszej książce Magdaleny Mączyńskiej . Znajdziemy tam nie tylko informacje jak najbardziej spodziewane o Gotach, Wandalach, czy Herulach, ale nie pominięte zostały również marsze Turyngów, Bajuwarów, czy Sasów i Anglów.

Tym, którym nazwisko Mączyńskiej brzmi znajomo nasunie się natychmiast pytanie, czy książka Światło z popiołu nie jest tylko wersją wcześniejszych Wędrówek ludów tej autorki pod zmienionym tytułem. Wędrówki ludów Mączyńska napisała po niemiecku i wydała po raz pierwszy w 1993 r. a przetłumaczono je na polski w 1996. Wiele od tego czasu się zmieniło zarówno w wiedzy historycznej jak i archeologicznej. Świadoma tego Autorka postanowiła napisać nową książkę po polsku i choć często przypomina ona poprzedniczkę to uważam, że znający starą wersję nie powinni być do nowej zniechęceni.

Zamysł ogólny prowadzi nas od zarysowania sytuacji Rzymu u schyłku antyku i chrystianizacji ludów barbarzyńskich chronologicznie przez kolejne wędrówki poszczególnych ludów. Zrozumiałe jest, że Mączyńska nie mogła się ściśle trzymać ram czasowych wyznaczających początek i koniec okresu wędrówek ludów. Dla zrozumienia treści wielokrotnie istotne znaczenie miały wydarzenia wcześniejsze i późniejsze, jak skąd się wzięli Goci i Gepidowie, czy jak skończyły królestwa Wandalów w Afryce, Wizygotów w Hiszpanii albo monarchia Franków Chlodwiga. Najwięcej miejsca zajmują oczywiście historie ludów, które przebyły najdłuższe trasy, najmocniej dały się we znaki Rzymowi i pozostawiły po sobie najwięcej zabytków pisanych i materialnych, a więc Goci (Wizygoci i Ostrogoci), Gepidzi, Alanowie, Frankowie i Hunowie.

Narracja poprowadzona jest w sposób w założeniu mający umożliwić łatwe przyswajanie treści czytelnikowi. Zwykle początek rozdziału to krótki rys historyczny, często okraszony jakimś ważniejszym cytatem źródłowym, po czym następuje opis znalezisk archeologicznych, które są pozostałością opisanych wydarzeń. Autorka stara się, by fakty nie były przedstawiane w sposób zupełnie suchy, dlatego dowiemy się też jakie miało kolor niebo na Krymie w czasie wykopalisk albo w jakich filmach zobaczymy Huna Attylę. Jest sporo w książce opowieści całkiem ciekawych, takich jak historie najważniejszych odkryć archeologicznych, rabunków bogatych grobowców, strat z tym związanych i żmudnego odzyskiwania zabytków, wreszcie fałszerstw wprowadzających w błąd rzesze naukowców.

Wkład archeologii w poznanie wędrówek ludów jest ogromny. Czasem zaskakuje nas wysoki kunszt i znaczna liczba poznawanych wyrobów, czasem wręcz przeciwnie. Państwo tolozańskie Wizygotów nie pozostawiło po sobie prawie żadnych śladów. Ich trwanie w Galii przez 90 lat bezsprzecznie uwiarygodniają źródła pisane, mimo to archeolodzy odkryli dotąd jedynie grób kobiety w Lezoux, wschodniogermańskie grzebienie i fibulę w willach rzymskich datowane po 419 r. (osiedlenie Wizygotów w Akwitanii), kilka srebrnych zapinek. Z podobną ubogością świadectw materialnych mamy do czynienia jeszcze jedynie w przypadku państwa Swebów w północno-wschodniej Hiszpanii i Portugalii.

Bywają i sytuacje odwrotne – gdy źródła pisane milczą lub wypowiadają się nadzwyczaj skromnie, zaś źródła archeologiczne w tej samej sprawie wpadają w długi i barwny monolog. Z taką sytuacją mamy do czynienia na Krymie. O gockiej krainie Dori Prokop z Cezarei wspomina w VI w. dosyć ogólnie. Tymczasem archeolodzy wskazują na wyraźne ślady cmentarzysk kultur wielbarskiej i czerniachowskiej pojawiających się od połowy III w. na Krymie. Kroniki nie informują również o kontaktach w V i VI w. Gotów krymskich z Ostrogotami z Panonii i Italii oraz Wizygotami z Galii i Hiszpanii, zaś znaleziska świadczące o takich kontaktach są bardzo liczne. Głównym ośrodkiem krainy Dori była zapewne twierdza Doros identyfikowana z Mangup w górach krymskich. W drugiej połowie VI w. Krym dostał się w ręce Chazarów (a następnie Turków), nie oznaczało to jednak upadku Gotów. Francuski poseł Wilhelm Ruysbroek opisał ich we wspomnieniach ze swej krymskiej podróży roku 1253 a gocki język przetrwał tam aż do XVII w. Krym obecnie jest areną zarazem spektakularnego sukcesu archeologii jak i porażki. Z jednej strony nawiązanie sieci międzynarodowych kontaktów zaowocowało wzmożonym zainteresowaniem archeologów z całego świata. Badania prowadzili tam również Polacy, w tym sama Magdalena Mączyńska. Sporządzała ona monografię cmentarzyska katakumbowego (gocko-bizantyńskiego) w Almałyk-dere, zaś Tadeusz Sarnowski badał pozostałości umocnień rzymskich w Bałakławie. Z drugiej strony Krym to od lat 90-ych XX w. miejsce wielkiego procederu nielegalnych wykopalisk. Organizacje mafijne uczyniły z rabunku złotych i srebrnych przedmiotów jedno ze swoich źródeł dochodu, niszcząc bezpowrotnie stanowiska i pozbawiając ukraińską kulturę wspaniałych zabytków.

Cała recenzja na:
http://mediewalia.pl/ksiazki/ostatnie-slowo-archeologii-o-wedrowkach-ludow/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Syberyjska spiekota

Jeśli lubisz aktywnie spędzać czas na łonie przyrody, a przy tym interesuje Cię Syberia, książkę spokojnie mogę polecić. Mnóstwo wędkarskich i myśliw...

zgłoś błąd zgłoś błąd