Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lokatorka Wildfell Hall

Tłumaczenie: Magdalena Hume
Wydawnictwo: MG
7,46 (680 ocen i 126 opinii) Zobacz oceny
10
51
9
89
8
189
7
214
6
99
5
21
4
7
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Tenant of Wildfell Hall
data wydania
ISBN
9788377790687
liczba stron
528
słowa kluczowe
angielska
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Majka

Losy kobiety walczącej o niezależność w świecie, gdzie w oczach społeczeństwa i w świetle prawa żona jest jedynie własnością męża.


Pojawienie się we dworze Wildfell Hall pięknej i tajemniczej wdowy wywołuje huragan plotek wśród okolicznych mieszkańców. Czy młoda kobieta skrywa jakiś mroczny sekret? Nikt nie może uciec przed przeszłością...

 

źródło opisu: http://www.granice.pl/ksiazka,lokatorka-wildfell-hall,251527

źródło okładki: http://www.esensja.pl/esensjopedia/obiekt.html?rod...»

Brak materiałów.
książek: 297

Wyobraź sobie, że w formie listu zamierzasz opowiedzieć historię swojego życia komuś, kto niedawno zrobił to pierwszy i teraz liczy na to samo. Dotyczyć będzie ona tajemniczej damy, która skradła Ci serce...

Trzeba nam się cofnąć do jesieni roku 1827.

Do Wildfell Hall przybywa tajemnicza kobieta... Podobno nazywa się Helen Graham. Plotki głoszą, że jest wdową i razem ze swoim synkiem mają tam mieszkać. Miejsce nie wygląda sympatycznie, ale niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, że lepsze to, niż nic.

Nie da się ukryć, że już od pierwszego spotkania stała Ci się niesamowicie bliska. Tajemnicza dama okazała się być zniewalająco piękną i niesamowitą osobą, która nigdy nie boi się mówić tego, co naprawdę myśli.

Jej poglądy częściowo pokrywają się z Twoimi, a jeśli nie - nawet sposób, w jaki ich broni wydaje się być cudowny. Podczas jednej z wizyt okazuje się, że Helen zarabia na życie malując przepiękne obrazy.

Jednak Helen Graham ma swoją 'małą' tajemnicę,
która wkrótce wychodzi na jaw...

To moje drugie spotkanie z panią Brontë. Tym razem angielska pisarka sprawiła, że zaczęłam ją jeszcze bardziej podziwiać za jej talent. Sposób, w jaki to wszystko opisała... Po prostu magia. Książkę czytało mi się długo, ale to nie oznacza, że chciałam ją odłożyć na półkę i nigdy do niej nie wrócić.

Bohaterowie, (choć nie wszyscy przypadli mi do gustu) są tu ogromnym plusem. Oczywiście znienawidziłam osobę, która doprowadziła do takiego stanu psychikę panią Graham. Za to obdarzyłam sympatią Gilberta i młodszą siostrę przyjaciółki Helen.

„Zresztą śmiech i łzy to dla mnie jedno i to samo: często płaczę ze szczęścia i uśmiecham się, gdy ogarnia mnie przygnębienie.”

Czytelnik od razu może się domyślić, że Gilbert podkochuje się w osobie, która zamieszkała w Wildfell Hall. Nie ukrywam, że czekałam tylko na moment, w którym dowiem się, czy odrzuciła go, czy przyjęła. Niestety, dowiadujemy się tego dopiero pod koniec długiego listu... W każdym razie oboje zasługują na szczęście. Tym bardziej pani Graham - po tym co przeszła...

Myślę, że Gilbert był trochę za bardzo namolny. Potrzebował byle pretekstu, by zobaczyć się z Helen. Raczej nie można przez to źle o nim myśleć, bo chyba wszyscy wiemy, jak to jest gdy jest się zakochanym.

„Gdy straciłem panią Graham z oczu, zdało mi się, że wraz z nią odeszła cała radość [...]”

Pewnego dnia, gdy Gilbert udaje się do Wildfell Hall z wizytą - okazuje się, że pani Graham myśli, że lepiej będzie jeśli się już nie będą widywać. Daje mu tajemniczy dziennik, w którym zapisana jest przeszłość Helen. Możemy się przekonać, jak łatwo jest zniszczyć życie - swoje lub kogoś innego.

Trochę o ciekawostkach. Ciocia Wikipedia pisze, że autorka wydała tę książkę pod męskim pseudonimem - Acton Bell w 1848. Książka dopiero w 2012 ukazała się po polsku. Jak widać, na niektóre rzeczy warto 'trochę' poczekać.

„Nie mogę żyć sam, bowiem w samotności moja dusza nie daje mi spokoju.”

Jeśli po kryjomu podkochujecie się w XIX wiecznej Anglii, lubicie tajemnice i specyficzny język - koniecznie przeczytajcie powieść tej autorki. Mam nadzieję, że będę miała jeszcze okazję zapoznać się z twórczością sióstr Brontë.
Polecam.

„Czasem spoglądając komuś głęboko w oczy można poznać jego duszę na wskroś i dowiedzieć się o nim więcej w ciągu godziny niż o innych w ciągu całego życia.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepsze chwile w życiu

Na okładce książki znajduje się opis, z którym się w pełni zgadzam, "(...)Prowokacyjna, szczera, zabawna i inspirująca powieść, która zadaje pyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd