7,44 (86 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
27
7
33
6
8
5
3
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wolfskind
data wydania
ISBN
978-83-7799-240-1
liczba stron
304
język
polski
dodała
malineczka74

Wstrząsająca historia życia Liesabeth Otto – dziewczynki z Prus Wschodnich, która po stracie rodziców jest zdana tylko na siebie. Zajmuje się włóczęgostwem i zbieractwem, tak jak wiele jej podobnych „Wolfkinder” – „Wilczych dzieci”. W powojennych zawirowaniach historii na terenach dawnych Prus Wschodnich tysiące dzieci straciły rodziców i musiały sobie radzić same. Kiedy w wieku 15 lat zostaje...

Wstrząsająca historia życia Liesabeth Otto – dziewczynki z Prus Wschodnich, która po stracie rodziców jest zdana tylko na siebie. Zajmuje się włóczęgostwem i zbieractwem, tak jak wiele jej podobnych „Wolfkinder” – „Wilczych dzieci”. W powojennych zawirowaniach historii na terenach dawnych Prus Wschodnich tysiące dzieci straciły rodziców i musiały sobie radzić same. Kiedy w wieku 15 lat zostaje złapana na kradzieży, rozpoczyna się dla niej gehenna Gułagu. Zwolniona, wędruje po całym Związku Radzieckim w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. I nie traci nadziei, że pewnego dnia zobaczy jeszcze rodzinę… Dokumentalny film o dawnym "wilczym dziecku" zdobył prestiżową nagrodę World Television Award.

 

źródło opisu: www.swiatksiazki.pl

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5489

Tułacze losy „wilczego dziecka”

Wojna to chyba najgorsza z rzeczy jaką wymyślił człowiek. Jej negatywne skutki dotykają narody jeszcze długo po zakończeniu działań zbrojnych. Jakże łatwo na pokojowej konferencji nakreślić na mapie nowe granice, podzielić państwa, nałożyć kary. A jakże trudno wyprostować to, co konflikt militarny zniszczył, obrócił w pył. Czasem nie można naprawić pewnych krzywd, przywrócić życia tym, którzy zginęli, oddać straconych lat. Wojna to także gromady osieroconych dzieci. Czy można im jakoś zrekompensować zabrane dzieciństwo i stratę rodziców ?

W 1945 roku Prusy Wschodnie należące do Niemiec na mocy układu poczdamskiego przestały istnieć. Mieszkający tam Niemcy zostali zmuszeni do przesiedleń. Ale wielu z nich rozpoczęło ucieczkę na Zachód jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Wśród rzeszy uchodźców znalazła się pewna kobieta z trójką dzieci. Niestety zmarła z głodu, jej dzieci zaczęły tułaczy żywot i cofnęły się do rodzinnych stron. Zły los rozdzielił dwie siostry i brata. Najmłodsza z nich Liesabeth w wieku 8 lat została sama, zdana tylko na siebie. Malutka, zagubiona dziewczynka, głodna, wychudzona, zmarznięta i samotna, bez dachu nad głową, bez pomocnej, dorosłej dłoni. Zaczęła należeć do tak zwanego „pokolenia wilczych dzieci”, sierot pochodzenia niemieckiego, które jeszcze kilka lat po wojnie błąkały się po terenach należących kiedyś do Niemiec. Ich los był potworny, sporej liczbie udało się wyjechać do Niemiec, ale były i takie, które pozostały w Związku Radzieckim....

Wojna to chyba najgorsza z rzeczy jaką wymyślił człowiek. Jej negatywne skutki dotykają narody jeszcze długo po zakończeniu działań zbrojnych. Jakże łatwo na pokojowej konferencji nakreślić na mapie nowe granice, podzielić państwa, nałożyć kary. A jakże trudno wyprostować to, co konflikt militarny zniszczył, obrócił w pył. Czasem nie można naprawić pewnych krzywd, przywrócić życia tym, którzy zginęli, oddać straconych lat. Wojna to także gromady osieroconych dzieci. Czy można im jakoś zrekompensować zabrane dzieciństwo i stratę rodziców ?

W 1945 roku Prusy Wschodnie należące do Niemiec na mocy układu poczdamskiego przestały istnieć. Mieszkający tam Niemcy zostali zmuszeni do przesiedleń. Ale wielu z nich rozpoczęło ucieczkę na Zachód jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej. Wśród rzeszy uchodźców znalazła się pewna kobieta z trójką dzieci. Niestety zmarła z głodu, jej dzieci zaczęły tułaczy żywot i cofnęły się do rodzinnych stron. Zły los rozdzielił dwie siostry i brata. Najmłodsza z nich Liesabeth w wieku 8 lat została sama, zdana tylko na siebie. Malutka, zagubiona dziewczynka, głodna, wychudzona, zmarznięta i samotna, bez dachu nad głową, bez pomocnej, dorosłej dłoni. Zaczęła należeć do tak zwanego „pokolenia wilczych dzieci”, sierot pochodzenia niemieckiego, które jeszcze kilka lat po wojnie błąkały się po terenach należących kiedyś do Niemiec. Ich los był potworny, sporej liczbie udało się wyjechać do Niemiec, ale były i takie, które pozostały w Związku Radzieckim. Liesabeth Otto należała do tych ostatnich.

Historię jej życia opisuje w książce “Wilcze dziecko “ Ingeborg Jacobs. Niemiecka dziennikarka po usłyszeniu dziejów tej kobiety postanowiła uczynić ją główną bohaterką dokumentalnego filmu i jej losy opisać w książce. To nie jest łatwa lektura. To książka straszna i wiejąca grozą, niczym horror. Losy tej osoby były potworne, cierpiała jako małe dziecko i jako dorosła kobieta. Nigdy nie znalazła sobie prawdziwego domu. Wszędzie czuła się obca i doświadczała prześladowań. Kilka lat tułała się od domu do domu w okolicach Kowna, Olity i Marianpolu. Za miskę zupy czy kartofli podejmowała się ciężkich prac fizycznych. Kradła, by nie umrzeć z głodu. Trafiła do dziecięcej kolonii karnej i łagru. Doświadczyła chorób, głodu, przemocy i gwałtu. Nie zaznała miłości, rodzinnego ciepła i spokoju. Wiedziała od dziecka czym jest bezdomność. Jej dorosłe życie to także pasmo materialnych niedostatków, ciężkiej pracy i poszukiwania swojej rodziny. To szukanie swojego miejsca na ziemi, akceptacji sąsiadów, lepiej płatnej pracy, miejsca w żłobku dla córki.

Czytałam tę książkę z wypiekami na twarzy. To pierwsza lektura, w której przeczytałam o „wilczym pokoleniu”. Do tej pory nie miałam pojęcia o losach wielu dzieci narodowości niemieckiej, które przeżyły piekło na miarę obozów koncentracyjnych. To na nich przelewano nienawiść do faszystów, choć niczemu nie były winne. Miały kilka lat, gdy trwała wojna i nie rozumiały szaleństwa dorosłych. A musiały płacić za winny pokolenia rodziców. Lektura Jacobs jest wstrząsającym dokumentem, który ukazuje dramat nie tylko Otto, ta dziewczynka jest jedynie symbolem sporej grupy dzieci. Nie wolno przejść obok takiej historii obojętnie. Te wspomnienia bowiem, to kolejne przerażające oblicze konsekwencji wojny. Jestem pełna podziwu dla Liesabeth – za jej siłę, trwanie, miłość do dzieci. Ta kobieta jest niczym Hiob. Nie zaznaje szczęścia, wszędzie jest obca i niepożądana. Spotyka się z nienawiścią, zostaje wykorzystana przez osobę, która wydaje się być jej serdeczną przyjaciółką, dotykają ją choroby, kłopoty rodzinne.

Lektura zrobiła na mnie ogromne wrażenie, to książka wstrząsająca i drastyczna, pełna przemocy, brutalności , ale i prawdy. Dziś po latach stanowi świadectwo przerażających skutków wojny i szalonych planów Hitlera. Niech będzie przestrogą, by już nigdy nie urodziło się pokolenie takich dzieci.

Tekst opatrzony jest zdjęciami, niektóre z nich są bardzo poruszające. Na mnie szczególnie zrobiło wrażenie zdjęcie malutkiej Nony,córeczki głównej bohaterki, która nie dożyła operacji chorego serduszka. Nie można obojętnie spojrzeć też na fotografie łagrów, miejsc katorgi tysięcy ludzi.

Polecam tę lekturę miłośnikom najnowszej historii, osobom, które lubią książki biograficzne i tematykę II wojny światowej.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (344)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 539
talia44 | 2014-03-11
Przeczytana: 11 marca 2014

"Wilcze dziecko" to opowieść o gehennie małej dziewczynki Liesabeth Otto pochodzącej z Prus Wschodnich,która po śmierci matki w roku 1945 błąkała się po Prusach i Litwie żebrząc o kawałek chleba.W wieku 10 lat została brutalnie zgwałcona i cudem uratowana od śmierci.Za drobne kradzieże i włóczęgostwo dwa razy trafiła do łagrów gdzie spedziła kilka lat cięzko pracujac.Życie Liesabeth to dziesiatki lat ciężkiej walki o przetrwanie.Jej wspomnienia pokazują mało znany swiat radzieckiej prowincji.
Bohaterka w ksiazce opowiada o sprawach trudnych i czesto bardzo intymnych.Przypadek kształtował całe jej życie od chwili wyruszenia z Prus na Litwe do dnia gdy prawie pół wieku pózniej trafili do niej niemieccy dziennikarze.
Po wielu latach udało sie jej odnależć w Niemczech ojca i brata,wyjechała z córka do rodziny lecz po 15-tu miesiącach wróciła na Syberie.Na pytanie dlaczego wróciła odpowiedzieła"Tyle lat przeżyłam w innym kraju,w inny sposób,zawsze troszczyłam się sama o siebie.A jak...

książek: 494
Pela | 2016-04-03
Przeczytana: 07 marca 2016

Trudno jest mi oceniać tak dramatyczne wspomnienia, wręcz niewyobrażalne. W głowie się nie mieści jak mała, siedmioletnia dziewczynka dała sobie sama radę bez żadnej bliskiej osoby, bez dachu nad głową, bez środków do życia, znajomości języka w kraju wroga. Kiedy potrzebowała bliskości tuliła się do bezpańskich psów. Po raz pierwszy zgwałcona w wieku dziesięciu lat. Ufna, wręcz naiwna w relacjach z innymi ludźmi była oszukiwana i wykorzystywana. Tak się zastanawiam jak poradziłby sobie w takich warunkach współczesny człowiek, otoczony opieką psychologów, terapeutów, człowiek któremu się należą prawa, przywileje.
Warto przeczytać, choćby po to żeby się przekonać, że nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło być gorzej.
Polecam!

książek: 4865
Pokrecona | 2015-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2015

Biorąc tę książkę do ręki, wiedziałam, że rozpadnę się na kawałki po jej przeczytaniu. Są w niej ilustracje przedstawiające życie naszej bohaterki Liesabeth urodzonej w Prusach Wschodnich oraz jej rodziny.
Nasza bohaterka w wieku 7 lat traci matkę i zrozpaczona trafia na Litwę, gdzie prowadzi życie włóczęgi, pracując u spotykanych ludzi w zamian dostając pożywienie i nocleg. Czasami jest to talerz jakichś resztek zostawiony na werandzie i spanie w oborze, a czasami spanie przy piecu po talerzu ciepłej zupy. Jest Niemką a w tamtych czasach pomaganie czy też udzielanie schronienia było karane. Dopiero teraz miałam możliwość poznania historii wojny ze strony dziecka z niemieckim pochodzeniem. Cóż dzieci były winne tego, że starsi prowadzili wojnę i mordowali innych...
Dużo się wydarzyło podczas jej dorastania, wszystko to, co nie powinno było się wydarzyć, a mimo tego wyrosła na wspaniałą kobietę.
Uwielbiam książki biograficzne i tematykę II wojny światowej, dlatego z czystym sercem...

książek: 422
paweł | 2013-08-05
Przeczytana: 07 czerwca 2012

Książka opisuje prawdziwe przeżycia małej dziewczynki zaraz po wojnie.Przez co bardzo interesująca.Polecam.

książek: 1872
Monka | 2013-03-15
Przeczytana: 15 marca 2013

"Wilcze dziecko" to książka, która na długo zostaje w pamięci czytelnika. Szczera, wstrząsająca i poruszająca historia dziewczynki, która w wyniku wojennej zawieruchy straciła wszystko... Dziewczynka, która wyrosła na niezwykłą, silną i niezależną kobietę... Polecam!!!

książek: 2507
Grażyna | 2014-10-20
Przeczytana: październik 2014

Prawdziwa historia małej dziewczynki Liesabeth ,gdy ją poznajemy ma 7 lat. I od tego czasu żebrze,najmuje się do różnych prac aby nie umrzeć z głodu...Prowadzi życie włóczęgi "wilczego dziecka" . Dużo złych rzeczy wydarzyło jej się ,nie była traktowana jako "swoja" ani w ZSRR ,później Rosji ani w Niemczech....Całe jej życie ze wszystkimi "przygodami" musiało ją zahartować,bo ,że pozostała normalną kobietą,potrafiącą kochać,współczuć...to właściwie graniczy prawie z cudem....

książek: 2285
kasandra_85 | 2012-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2012

http://kasandra-85.blogspot.com/2012/06/wilcze-dziecko-ingeborg-jacobs.html

książek: 1845
korcia | 2012-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Wojna
Przeczytana: 20 listopada 2012

Bardzo dobra książka oparta na autentycznych wydarzeniach.
Opowiada ona o wstrząsających wydarzeniach z życia Liesabeth Otto, która mając mając zaledwie siedem lat jest zdana wyłącznie na siebie i to w trudnej powojennej rzeczywistości. Ludzie z jej otoczenia boją się jej pomóc, gdyż grożą za to represje. Ale są też tacy, którzy jej nienawidzą za jej niemieckie pochodzenie.

Nie da się ukryć, że książka mnie bardzo poruszyła. Momentami aż było mi trudno uwierzyć, że te wydarzenia faktycznie miały miejsce. Trudno jest się pogodzić z okrucieństwem tak wielu ludzi.
Bardzo podziwiam Liesabeth za to, że udało jej się przetrwać to wszystko i nie zwariować.

książek: 2313
Jola_St | 2015-07-22
Przeczytana: 02 maja 2015

Wstrząsająca opowieść o Lisabeth Otto. To Niemka urodzona w roku 1937, której dzieciństwo wypadło w okresie wojennym i powojennym na terenach Prus Wschodnich. Jej sytuacja była o tyle trudna, że wcześnie straciła matkę i zagubiła swoje rodzeństwo. Została sama i jak wiele innych dzieci w tamtych rejonach rozpoczęła tułaczy los po litewskich wsiach. Oferowała tam swoją pomoc w pracach gospodarczych w zamian za nocleg i wyżywienie. Przybrała litewskie imię Martije i szybko nauczyła się sobie radzić. Była zaradna i bardzo pracowita. Z wiekiem nabrała też siły do pracy. W wieku 16 lat za drobną kradzież została zesłana do łagru. Opisując swój pobyt w łagrach znów chwyciła mnie za serce. Była to kobieta pracowita, sprawiedliwa i od razu zyskała poważanie starszych więźniarek. A już zachwyciła mnie tym, że z łagrowej biblioteki czytała wszystko co się dało w świetle łazienkowej, słabej żarówki kosztem nocnego wypoczynku.

książek: 604
Justyna | 2013-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 października 2013

Bardzo dobry reportaż. Przejmujące wspomnienia Niemki urodzonej przed wojną w Prusach Wschodnich. Dziewczynka mając zaledwie 7 lat gubi się w wojennej zawierusze i od tamtej pory sama radzi sobie w okrutnym i brutalnym świecie dorosłych. Poniżana i wyzywana za swoją niemiecką narodowość wyrasta na cwaną i krnąbrną kobietę, która trochę uczciwością ale częściej kombinowaniem zawsze osiąga to co chce.

zobacz kolejne z 334 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd