Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Brak tchu

Tłumaczenie: Bartłomiej Zborski
Wydawnictwo: Bellona
7,08 (513 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
43
8
109
7
174
6
102
5
36
4
12
3
7
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Coming up for Air
data wydania
ISBN
9788311122109
liczba stron
320
słowa kluczowe
Bartłomiej Zborski
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Powieść często uznawana za najlepsze dzieło autora Folwarku zwierzęcego i Roku 1984, przełożona na kilkadziesiąt języków! Powieść wybitnego pisarza z 1937 roku. Akcja rozgrywa się w Anglii, a bohater - gruby komiwojażer George Bowling, po nieoczekiwanym wygraniu na wyścigach pokaźnej kwoty funtów, postanawia wyruszyć w sentymentalną podróż do Dolnego Binfield, miasteczka swojego dzieciństwa....

Powieść często uznawana za najlepsze dzieło autora Folwarku zwierzęcego i Roku 1984, przełożona na kilkadziesiąt języków!

Powieść wybitnego pisarza z 1937 roku. Akcja rozgrywa się w Anglii, a bohater - gruby komiwojażer George Bowling, po nieoczekiwanym wygraniu na wyścigach pokaźnej kwoty funtów, postanawia wyruszyć w sentymentalną podróż do Dolnego Binfield, miasteczka swojego dzieciństwa. Niestety, krajobraz się zmienił, a zamiast sielskiej brytyjskiej prowincji zastaje na miejscu ponurą rzeczywistość zbliżającej się wojny i totalizmu. Powieść uznawana jest przez wielu krytyków za lepszą nawet od Roku 1984 i Folwarku zwierzęcego, tyle że pozostaje w cieniu tamtych utworów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2012

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=fut&bid=5598&page=1

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 79
Kinga | 2012-03-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 31 marca 2012

Powieść jest rewelacyjna.

Główny bohater, a zarazem narrator, to agent ubezpieczeniowy George Bowling, zwyczajny pan w średnim wieku, należący do niższej klasy średniej, dzierżawiący domek na przedmieściach, mający nadwagę, sztuczną szczękę, zrzędliwą małżonkę i dwójkę dzieci. Mimo całej tej przeciętności, pan Bowling nie jest nudny. O nie, nie będziemy się z nim nudzić ani przez chwilę!

Polubimy go od pierwszych stron, kiedy z rozbrajającą szczerością opowiada o sobie, oraz swojej codzienności. Nie szczędzi przy tym sarkastycznych uwag i komentarzy pod adresem rzeczywistości w jakiej żyje, co dodatkowo ubarwia tę postać.
Tak jest zresztą przez całą powieść, nawet wtedy, kiedy Bowling niespodziewanie powraca wspomnieniami do swoich dziecięcych lat i opowiada nam o Dolnym Binfield, małym miasteczku w którym się urodził i dorastał. Ta nostalgia, ten wyjątkowy klimat... coś niesamowitego. Prawdę mówiąc, Orwell stworzył wehikuł czasu, dzięki któremu naprawdę trafiamy nagle do prowincjonalnego miasteczka, wraz z narratorem odwiedzamy lokalne sklepiki, poznajemy życie sąsiadów, łowimy ryby w pobliskich stawach i włóczymy się po lesie. Nieco później skonfrontujemy te cudne wspomnienia z rzeczywistością, ponieważ po owej sentymentalnej podróży w przeszłość, nasz bohater powraca do teraźniejszości i postanawia po wielu latach pojechać do "swojego" Dolnego Binfield. Pragnie psychicznie odpocząć, znów doświadczyć tej sielanki i złapać oddech. Zabraknie mu tchu, gdy zobaczy, że nie ma już "jego" Binfield.
Chyba warto wspomnieć, iż Orwell opisując świat swojego fikcyjnego bohatera, jego dziecięce lata i młodość, w wielu sytuacjach tak naprawdę opisywał swoje własne doświadczenia. Pomimo, że czytając "Brak tchu" jeszcze o tym nie wiedziałam, takie właśnie raz po raz odnosiłam niejasne wrażenie. George Bowling jest bardzo realistyczny, zaś jego wspomnienia zostały odmalowane tak plastycznie i przekonująco, że nic dziwnego, iż nawet niezorientowany czytelnik zaczyna zastanawiać się, czy aby na pewno ma do czynienia z samą fikcją literacką. Ostatecznie też świat widziany oczyma Bowlinga, pomimo że jest to świat z lat 1900-1937, to pozostaje on niepokojąco podobny, do czasów które dobrze znamy i w których żyjemy.
O tak, pomimo iż brak tchu, by nadążyć za wszystkimi zmianami jakie wokół zachodzą, to pewne rzeczy jednak pozostają takie same...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zwycięzca bierze wszystko

Trochę się wstydzę czytać te książki. To trochę jak podczytywanie ukradkiem Pudelka. Dora zamiast rozmawiać, wygłasza monologi, diabeł jest potulny j...

zgłoś błąd zgłoś błąd