Lubimyczytać.pl to:
społeczność 372 tys. zakochanych w książkach
ponad 663 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Brak tchu

Brak tchu

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Bartłomiej Zborski
tytuł oryginału
Coming up for Air
wydawnictwo
Bellona
data wydania
ISBN
9788311122109
liczba stron
320
słowa kluczowe
Bartłomiej Zborski
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
7.03 (256 ocen i 26 opinii)

Opis książki

Powieść często uznawana za najlepsze dzieło autora Folwarku zwierzęcego i Roku 1984, przełożona na kilkadziesiąt języków! Powieść wybitnego pisarza z 1937 roku. Akcja rozgrywa się w Anglii, a bohater - gruby komiwojażer George Bowling, po nieoczekiwanym wygraniu na wyścigach pokaźnej kwoty funtów, postanawia wyruszyć w sentymentalną podróż do Dolnego Binfield, miasteczka swojego dzieciństwa. Nies...

Powieść często uznawana za najlepsze dzieło autora Folwarku zwierzęcego i Roku 1984, przełożona na kilkadziesiąt języków!

Powieść wybitnego pisarza z 1937 roku. Akcja rozgrywa się w Anglii, a bohater - gruby komiwojażer George Bowling, po nieoczekiwanym wygraniu na wyścigach pokaźnej kwoty funtów, postanawia wyruszyć w sentymentalną podróż do Dolnego Binfield, miasteczka swojego dzieciństwa. Niestety, krajobraz się zmienił, a zamiast sielskiej brytyjskiej prowincji zastaje na miejscu ponurą rzeczywistość zbliżającej się wojny i totalizmu. Powieść uznawana jest przez wielu krytyków za lepszą nawet od Roku 1984 i Folwarku zwierzęcego, tyle że pozostaje w cieniu tamtych utworów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2012

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=fut&bid=5598&page=1

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 1765
margeryta | 2012-05-17
Przeczytana: 15 maja 2012

Lapidarnie rzecz ujmując, „Brak tchu” to Orwell w super sentymentalnej podróży do czasów beztroskiego dzieciństwa i młodości.

Bohaterem powieści jest George Bowlling, ustatkowany facet po 40-stce, zatrudniony jako komiwojażer w agencji ubezpieczeniowej. Zatrzymam się na chwilę przy Georgu, ponieważ, moim zdaniem, Orwell dokonał bardzo interesującej kreacji swojego bohatera. Z jednej strony George jest wypalonym, nieco rozgoryczonym – delikatnie ujmując i margającym frustratem, który już nie spodziewa się przeżyć w swoim życiu niczego ekscytującego. Z rodziną jest na bakier, gdyż nie potrafi odnaleźć się w roli kochającego ojca, a żona wzbudza w nim wszechogarniającą irytację. „Grubszy George”, jak siebie nazywa, monotonnie przeżywa więc swoją codzienność w poczuciu ciągłej nudy i beznadziei. George wydaje się być żałosny jak jego teraźniejszość i powinien wzbudzać negatywne uczucia, jednak jest zupełnie odwrotnie. W ostatecznym odczuciu bowiem, George staje się jak mówią Anglicy, ...

książek: 1520
Isadora | 2012-06-09
Na półkach: Powieść, Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2012

"Wiem tylko, że jeśli na czymś choć odrobinę wam zależy, lepiej już teraz się z tym pożegnajcie, ponieważ cały wasz świat pogrąża się, niknie powoli w bagnie przy wtórze serii z karabinu maszynowego."

Być może "Brak tchu" nie należy do najbardziej znanych utworów Orwella; być może nie dorównuje siłą przekazu, rozmachem profetycznych wizji, mocą przestrogi przed zagrożeniem ze strony totalitaryzmu, jakie niepokoją i zachwycają nas w "Roku 1984" czy "Folwarku zwierzęcym", jednak z całą pewnością jest pozycją, na którą warto zwrócić szczególną uwagę.
"Brak tchu" nie jest bowiem wyrazem totalnego, wszechogarniającego pesymizmu, ostatecznego i bezdyskusyjnego, ale raczej epickim ostrzeżeniem zabarwionym nutą goryczy - i choć trudno dopatrzeć się w nim choćby cienia nadziei, jakoś łatwiej je przyjąć współczesnemu człowiekowi. Orwell nie uprawia tym razem czarnowidztwa w wymiarze politycznym, ale wieszczy na mniejszą skalę, dotyczącą codziennego życia każdego z nas. I choć niełatwo przyjąć j...

książek: 244
Michał | 2012-04-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 31 marca 2012

Bogiem a prawdą najlepsza książka jaką przeczytałem w tym roku ;)

książek: 918
Tirindeth | 2012-04-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

George Bowling, czterdziestopięcioletni Anglik z nadwagą, mieszkający w małym domku wraz z żoną i dwójką dzieci, pewnego dnia wybiera się po nową, sztuczną szczękę. Dzień wydawałby się dokładnie taki sam, jak każdy poprzedni, gdyby nie afisz, na którym pojawia się jedno niepozorne imię. I to właśnie imię sprawia, że w bohaterze odżywają wspomnienia. George zaczyna snuć leniwą opowieść o swoim dzieciństwie, młodości i dorosłości, wprowadzając nas w swój świat. Dzięki niemu dane jest nam zobaczyć rzeczywistość przełomu XIX i XX wieku, ze wszystkimi jego dobrymi i złymi stronami – widzimy oczami Bowlinga biedę, śmierć, walkę o przetrwanie, ale także uśmiechy i radości codziennego życia tych, których nigdy nie będziemy mogli poznać. A wszystko to łączy się ze strachem bohatera przed tym, co będzie – wojną, która powoli nadchodzi. Kiedy więc spontanicznie postanawia odwiedzić miejsce, w którym się urodził i dorastał, nie wie jeszcze, że dawne Dolne Binfield zupełnie się zmieniło...

Brak tc...

książek: 560
Westalka | 2012-04-02
Przeczytana: 09 kwietnia 2012

Przypomnij sobie swoje dzieciństwo. Jak łaziłeś po drzewach, zbierałeś kolorowe kamyki, przepoławiałeś dżdżownice dla zabawy i cały dzień biegałeś z kolegami po dworze krzycząc przy tym tak doniośle, że stara sąsiadka groziła wam pięścią. Czy na twej twarzy też pojawił się błogi uśmiech?

W podobną zadumę popadł George Bowling, 45-letni agent ubezpieczeniowy, który zmęczony nudną codziennością postanowił uciec od niej i powrócić na tydzień do sielskiego miasteczka z lat dzieciństwa. Powrót do Dolnego Binfield - we wspomnieniach bohatera – krainy wiecznej szczęśliwości – okazuje się jednak zaskakujące i nieraz rozczarowujące.

Bowling to typowy przedstawiciel klasy średniej dzierżawiący domek na przedmieściach Anglii. Grubawy i mający sztuczną szczękę (której odebranie od dentysty i założenie wywołało w nim wspomnianą melancholię!) i żyje z zrzędliwą żoną oraz dwójką irytujących dzieci. To właśnie owo poczucie znudzenia, beznadziei i osaczenia przez namolną żoną, do której o...

książek: 489
Kittin | 2013-09-26
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2013

Nie zgodzę się z tym, że jest to najlepsze dzieło Orwella, bo zdecydowanie bardzo trudno o coś lepszego niż „Rok 1984”, ale niewątpliwie jest to pozycja warta uwagi i naprawdę bardzo dobra. Nie wiem, czy jestem właściwym odbiorcą tej książki, bo z założenia wydaje się być pisana dla mężczyzny w średnim wieku, ale mimo wszystko świetnie mi się ją czytało. Na pewno nie jest to ostatnia książka Orwella, którą miałam w ręku, jestem absolutnie zakochana w tym, jak pisał i mogę czytać nawet o wędkowaniu, jeśli to wyszło spod jego pióra!

książek: 139
dervorin | 2011-04-19
Na półkach: Przeczytane

Zadziwiające jak niewiele osób zna tę książkę. Jest fantastycznym rysem psychologicznym człowieka przeżywającego kryzys wewnętrzny i bezbronnego wobec wojny.

książek: 190
fidrygauka | 2013-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Powieść „Brak tchu” przez wielu znawców uważana jest za najlepszą książkę Orwella, choć całkowicie zapomnianą, bowiem przyćmiona została „Folwarkiem zwierzęcym” i „Rokiem 1984″ - taki opis nęci. Odkryć coś, co przebiłoby dwie najbardziej znane i poruszające książki tego wnikliwego obserwatora rzeczywistości, to dopiero gratka!

Z wielkim apetytem zabierałam się więc za tę sentymentalną podróż do przedwojennej Anglii, oczekując na niepowtarzalny klimat, piękne opisy przyrody, na błogość, jaka często towarzyszy nam w podróżach w przeszłość, spodziewając się również sporej dawki orwellowskiego pesymizmu.
Niestety, po raz kolejny chyba dałam się nabrać na magiczne słowo 'najlepsza' i na gorące rekomendacje innych czytelników, nastawiając się na Bóg wie co.

Zacznę od tego, że zupełnie nie przypadł mi do gustu gawędziarski styl głównego bohatera, czyli coś, co poderzewam miało być jedną z głównych atrakcji. Zapis 'strumienia myśli' Georga Bowlinga, podtatusiałego komiwojażera, którego życ...

książek: 79
Kinga | 2012-03-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 31 marca 2012

Powieść jest rewelacyjna.

Główny bohater, a zarazem narrator, to agent ubezpieczeniowy George Bowling, zwyczajny pan w średnim wieku, należący do niższej klasy średniej, dzierżawiący domek na przedmieściach, mający nadwagę, sztuczną szczękę, zrzędliwą małżonkę i dwójkę dzieci. Mimo całej tej przeciętności, pan Bowling nie jest nudny. O nie, nie będziemy się z nim nudzić ani przez chwilę!

Polubimy go od pierwszych stron, kiedy z rozbrajającą szczerością opowiada o sobie, oraz swojej codzienności. Nie szczędzi przy tym sarkastycznych uwag i komentarzy pod adresem rzeczywistości w jakiej żyje, co dodatkowo ubarwia tę postać.
Tak jest zresztą przez całą powieść, nawet wtedy, kiedy Bowling niespodziewanie powraca wspomnieniami do swoich dziecięcych lat i opowiada nam o Dolnym Binfield, małym miasteczku w którym się urodził i dorastał. Ta nostalgia, ten wyjątkowy klimat... coś niesamowitego. Prawdę mówiąc, Orwell stworzył wehikuł czasu, dzięki któremu naprawdę trafiamy nagle do prowincjon...

książek: 287
Anna | 2014-02-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

W trakcie czytania miałam wrażenie, że nic się nie dzieje, że w kółko czytam ten sam rozdział. Nie odczuwałam żadnych pozytywnych uczuć jeśli chodzi o głównego bohatera; irytował mnie.
Po skończeniu książki poczułam się nią bardzo zmęczona i przytłoczona, ale w tym dobrym znaczeniu. Wtedy mogłam spokojnie powiedzieć samej sobie, że jednak się opłacało i trochę będzie mi brakowało tego starego nudziarza, opisującego swoje beztroskie dzieciństwo i lata, które już nigdy nie wrócą.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Sven Hassel
    97. rocznica
    urodzin
    Porta głosi teorię, że lądują one w obozie koncentracyjnym dla wszy, w którym naukowcy próbują wyhodować specjalną aryjską wesz, dość inteligentną, by podnieść przednią nóżkę w nazistowskim pozdrowieniu, gdyby przypadkiem przechodził tam Adolf
  • Antoni Libera
    65. rocznica
    urodzin
    Gdyby nie było kiczu, nie byłoby wielkiej sztuki. Gdyby nie było grzechu, nie byłoby i życia.
  • Katarzyna Rygiel
    39. rocznica
    urodzin
    Szczerość wymaga odwagi, może dlatego nie cieszy się popularnością.
  • Kazimierz Smoleń
    94. rocznica
    urodzin
  • Jerzy Andrzejewski
    31. rocznica
    śmierci
    Każdy na ziemi ma takie niebo, czyściec i piekło, na jakie zasługuje.
  • Daphne du Maurier
    25. rocznica
    śmierci
    Śniło mi się tej nocy, że znowu byłam w Manderley.
  • Jonasz Kofta
    26. rocznica
    śmierci
    Żeby coś się zdarzyło Żeby mogło się zdarzyć I zjawiła się miłość Trzeba marzyć
  • James Graham Ballard
    5. rocznica
    śmierci
    (...) Rola pisarza, jego upoważnienie i koncesja na tworzenie uległy radykalnej przemianie (...) W pewnym sensie pisarz niczego już nie wie. Nie ma żadnego moralnego prawa do narzucania czegokolwiek. Jego rola sprowadza się obecnie do zaproponowania czytelnikowi wytworu swojej wyobraźni, zbioru opcji i możliwych do wyobrażenia alternatyw. Można go porównać do naukowca, który (...) natrafia nagle na nie zbadany teren czy temat. Może jedynie wysuwać rozmaite hipotezy i konfrontować je z faktami.
  • Ladislav Klíma
    86. rocznica
    śmierci
    Czyż człowiek bardziej od czegokolwiek co przynależy rzeczywistości nie kocha cieni, iluzji, widm?
  • George Gordon Byron
    190. rocznica
    śmierci
    Bo choć dla czasu staje się nicością, ona jest dla mnie całą wiecznością.
  • Tadeusz Rittner
    93. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd