Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Brak tchu

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Bartłomiej Zborski
tytuł oryginału
Coming up for Air
wydawnictwo
Bellona
data wydania
ISBN
9788311122109
liczba stron
320
słowa kluczowe
Bartłomiej Zborski
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
7,09 (362 ocen i 37 opinii)

Opis książki

Powieść często uznawana za najlepsze dzieło autora Folwarku zwierzęcego i Roku 1984, przełożona na kilkadziesiąt języków! Powieść wybitnego pisarza z 1937 roku. Akcja rozgrywa się w Anglii, a bohater - gruby komiwojażer George Bowling, po nieoczekiwanym wygraniu na wyścigach pokaźnej kwoty funtów, postanawia wyruszyć w sentymentalną podróż do Dolnego Binfield, miasteczka swojego dzieciństwa....

Powieść często uznawana za najlepsze dzieło autora Folwarku zwierzęcego i Roku 1984, przełożona na kilkadziesiąt języków!

Powieść wybitnego pisarza z 1937 roku. Akcja rozgrywa się w Anglii, a bohater - gruby komiwojażer George Bowling, po nieoczekiwanym wygraniu na wyścigach pokaźnej kwoty funtów, postanawia wyruszyć w sentymentalną podróż do Dolnego Binfield, miasteczka swojego dzieciństwa. Niestety, krajobraz się zmienił, a zamiast sielskiej brytyjskiej prowincji zastaje na miejscu ponurą rzeczywistość zbliżającej się wojny i totalizmu. Powieść uznawana jest przez wielu krytyków za lepszą nawet od Roku 1984 i Folwarku zwierzęcego, tyle że pozostaje w cieniu tamtych utworów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2012

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl/index.php?c=fut&bid=5598&page=1

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 5403
allison | 2014-11-23
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 23 listopada 2014

Takiego Orwella nie znałam!

"Brak tchu" to przede wszystkim wzruszająca, pełna nostalgii i sentymentu podróż do krainy dzieciństwa i pierwszej młodości. Bohater najpierw wraca do rodzinnego miasteczka myślami, potem jednak wybiera się tam osobiście, co sprawia, że musi skonfrontować swoje, nieraz wyidealizowane wspomnienia z rzeczywistością, która brutalnie odziera go ze złudzeń - nie ma już wielu budynków, dawne sklepy zastąpione zostały przez nowe przedsiębiorstwa, a szczupła dziewczyna ze szkolnych lat okazuje się otyłą i prowincjonalną gęsią.
Młode pokolenie nie pamięta i nie zna ani narratora, ani jego przyjaciół, co boleśnie uświadamia mu nieubłagany upływ czasu, podobnie jak coraz częściej docierające do Anglii zapowiedzi wojny.

"Brak tchu" to piękna powieść, napisana barwnym i bogatym językiem. Liryzm zderza się tu z dosadnością, czasem pojawia się zaskakujący humor, gdyż narrator ma dystans do swojej tuszy i potrafi bezpretensjonalnie mówić o rodzinnych problemach...

książek: 780
Wojciech | 2014-05-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jest to dzieło o STRACHU, bo jak mówi autor, on dosięga każdego: /str.24/

„Strach! Zanurzamy się w tym strachu. Stał się on naszym żywiołem. Każdy, kto się nie boi jak ognia zwolnienia z pracy, drży na myśl o wojnie, faszyzmie, komunizmie lub czymś takim...”.

Jest rok 1938, więc strach zwykłych śmiertelników dotyczy spraw powszednich, egzystencjalnych, lecz nasz bohater, alter ego autora, jest światłym wizjonerem, więc męczą go pytania: /str.31/
„Lecz co będzie za pięć lat? Za dwa lata? Za rok?”

Bo tłum interesuje się doniesieniami bulwarówek o nogach znalezionych na dworcu. A przecież...

„..wszyscy płyniemy na płonącym okręcie, lecz nikt prócz mnie o tym nie wie. Patrzyłem na mijające mnie tępe twarze, porównując je do indyczych łbów w listopadzie. Ci ludzie nie mają zielonego pojęcia, co ich czeka..”

Podkreślmy jeszcze raz: książka została ...

książek: 1755
margeryta | 2012-05-17
Przeczytana: 15 maja 2012

Lapidarnie rzecz ujmując, „Brak tchu” to Orwell w super sentymentalnej podróży do czasów beztroskiego dzieciństwa i młodości.

Bohaterem powieści jest George Bowlling, ustatkowany facet po 40-stce, zatrudniony jako komiwojażer w agencji ubezpieczeniowej. Zatrzymam się na chwilę przy Georgu, ponieważ, moim zdaniem, Orwell dokonał bardzo interesującej kreacji swojego bohatera. Z jednej strony George jest wypalonym, nieco rozgoryczonym – delikatnie ujmując i margającym frustratem, który już nie spodziewa się przeżyć w swoim życiu niczego ekscytującego. Z rodziną jest na bakier, gdyż nie potrafi odnaleźć się w roli kochającego ojca, a żona wzbudza w nim wszechogarniającą irytację. „Grubszy George”, jak siebie nazywa, monotonnie przeżywa więc swoją codzienność w poczuciu ciągłej nudy i beznadziei. George wydaje się być żałosny jak jego teraźniejszość i powinien wzbudzać negatywne uczucia, jednak jest zupełnie odwrotnie. W ostatecznym odczuciu bowiem, George staje się jak mówią...

książek: 187
Łukasz | 2015-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2015

Orwell kapitalnie rozprawia się ze strachem w tej powieści, a George, główny bohater, to najzwyczajniej w świecie tchórz, a do tego jest do bólu nudnym grubaskiem w średnim wieku. Czy to mogło się udać? Nie. Czy się udało? Z całą pewnością.

książek: 293
Dominika | 2015-01-09
Przeczytana: 08 stycznia 2015

"Również mnie nieco oszołomił powojenny narkotyk sukcesu, sukcesu za wszelką cenę. Pamiętacie te hasła, prawda? Wigor, krzepa, twardy charakter, energia. Idziesz do przodu albo wypadasz z gry. Na szczytach jest dużo miejsca. Zdolny zawsze pnie się do góry. I te reklamy w pismach, na przykład z facetem, którego ukontentowany szef poklepuje po ramieniu, albo z dyrektorem o zaciętej twarzy, który tłucze grubą forsę, a swój sukces zawdzięcza takim-to-a-takim kursom korespondencyjnym. (...) Dalejże! Winduj chłopie, w górę swoje akcje! A jeśli zobaczysz leżącego, wskocz na niego obcasami i tak mu dołóż, żeby więcej nie wstał." (s. 174)

Brzmi znajomo? Brzmi. Oto świat Orwella. Szalenie prawdziwy, bezlitośnie aktualny a zarazem sprytnie wpleciony w opowieść George'a Bowlinga, głównego bohatera.

George, czterdziestopięciolatek z nadwagą, niespełniony mąż, ojciec dwójki dzieci, zatrudniony w agencji ubezpieczeniowej. Przeciętny człowiek. Snuje opowieść o swym dzieciństwie i młodości,...

książek: 1586
Isadora | 2012-06-09
Na półkach: Powieść, Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2012

"Wiem tylko, że jeśli na czymś choć odrobinę wam zależy, lepiej już teraz się z tym pożegnajcie, ponieważ cały wasz świat pogrąża się, niknie powoli w bagnie przy wtórze serii z karabinu maszynowego."

Być może "Brak tchu" nie należy do najbardziej znanych utworów Orwella; być może nie dorównuje siłą przekazu, rozmachem profetycznych wizji, mocą przestrogi przed zagrożeniem ze strony totalitaryzmu, jakie niepokoją i zachwycają nas w "Roku 1984" czy "Folwarku zwierzęcym", jednak z całą pewnością jest pozycją, na którą warto zwrócić szczególną uwagę.
"Brak tchu" nie jest bowiem wyrazem totalnego, wszechogarniającego pesymizmu, ostatecznego i bezdyskusyjnego, ale raczej epickim ostrzeżeniem zabarwionym nutą goryczy - i choć trudno dopatrzeć się w nim choćby cienia nadziei, jakoś łatwiej je przyjąć współczesnemu człowiekowi. Orwell nie uprawia tym razem czarnowidztwa w wymiarze politycznym, ale wieszczy na mniejszą skalę, dotyczącą codziennego życia każdego z nas. I choć niełatwo...

książek: 976
Tirindeth | 2012-04-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

George Bowling, czterdziestopięcioletni Anglik z nadwagą, mieszkający w małym domku wraz z żoną i dwójką dzieci, pewnego dnia wybiera się po nową, sztuczną szczękę. Dzień wydawałby się dokładnie taki sam, jak każdy poprzedni, gdyby nie afisz, na którym pojawia się jedno niepozorne imię. I to właśnie imię sprawia, że w bohaterze odżywają wspomnienia. George zaczyna snuć leniwą opowieść o swoim dzieciństwie, młodości i dorosłości, wprowadzając nas w swój świat. Dzięki niemu dane jest nam zobaczyć rzeczywistość przełomu XIX i XX wieku, ze wszystkimi jego dobrymi i złymi stronami – widzimy oczami Bowlinga biedę, śmierć, walkę o przetrwanie, ale także uśmiechy i radości codziennego życia tych, których nigdy nie będziemy mogli poznać. A wszystko to łączy się ze strachem bohatera przed tym, co będzie – wojną, która powoli nadchodzi. Kiedy więc spontanicznie postanawia odwiedzić miejsce, w którym się urodził i dorastał, nie wie jeszcze, że dawne Dolne Binfield zupełnie się...

książek: 270
Michał | 2012-04-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 31 marca 2012

Bogiem a prawdą najlepsza książka jaką przeczytałem w tym roku ;)

książek: 618
Westalka | 2012-04-02
Przeczytana: 09 kwietnia 2012

Przypomnij sobie swoje dzieciństwo. Jak łaziłeś po drzewach, zbierałeś kolorowe kamyki, przepoławiałeś dżdżownice dla zabawy i cały dzień biegałeś z kolegami po dworze krzycząc przy tym tak doniośle, że stara sąsiadka groziła wam pięścią. Czy na twej twarzy też pojawił się błogi uśmiech?

W podobną zadumę popadł George Bowling, 45-letni agent ubezpieczeniowy, który zmęczony nudną codziennością postanowił uciec od niej i powrócić na tydzień do sielskiego miasteczka z lat dzieciństwa. Powrót do Dolnego Binfield - we wspomnieniach bohatera – krainy wiecznej szczęśliwości – okazuje się jednak zaskakujące i nieraz rozczarowujące.

Bowling to typowy przedstawiciel klasy średniej dzierżawiący domek na przedmieściach Anglii. Grubawy i mający sztuczną szczękę (której odebranie od dentysty i założenie wywołało w nim wspomnianą melancholię!) i żyje z zrzędliwą żoną oraz dwójką irytujących dzieci. To właśnie owo poczucie znudzenia, beznadziei i osaczenia przez namolną żoną, do której ogień...

książek: 519
Kittin | 2013-09-26
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 22 września 2013

Nie zgodzę się z tym, że jest to najlepsze dzieło Orwella, bo zdecydowanie bardzo trudno o coś lepszego niż „Rok 1984”, ale niewątpliwie jest to pozycja warta uwagi i naprawdę bardzo dobra. Nie wiem, czy jestem właściwym odbiorcą tej książki, bo z założenia wydaje się być pisana dla mężczyzny w średnim wieku, ale mimo wszystko świetnie mi się ją czytało. Na pewno nie jest to ostatnia książka Orwella, którą miałam w ręku, jestem absolutnie zakochana w tym, jak pisał i mogę czytać nawet o wędkowaniu, jeśli to wyszło spod jego pióra!


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   byłeś na DWORCU
  •   załatwiałeś FIZJOLOGICZNE POTRZEBY
  •   widziałaś NOS
  •   widziałaś SIECI RYBACKIE
  •   widziałeś WANNĘ
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Gilbert Keith Chesterton
    141. rocznica
    urodzin
    To, co jest dostatecznie duże, by wzbudzać pożądanie bogatych, jest też dostatecznie duże, aby bronili tego ubodzy.
  • Tomasz Różycki
    45. rocznica
    urodzin
    Napiłem się gorzkich ziół o złej porze
    i chciałem wam przywieźć świat, ale tyle
    można przywieźć z wyprawy, spośród
    wszystkiego to: moment wejścia do domu (50. Czy szukałeś mnie).
  • Aleksander Kaczorowski
    46. rocznica
    urodzin
  • Marcin Pałasz
    44. rocznica
    urodzin
  • Terence Hanbury White
    109. rocznica
    urodzin
  • Andrzej Sosnowski
    56. rocznica
    urodzin
    Powiedziałbym, że największy problem związany z tak wybitnymi i przystępnymi postaciami [Herbert i Miłosz] to jest nie tyle ich pisanie, ile sposób recyklingu, jaki ich dotknął i sponiewierał. Nieszczęście polega na tym, że rzecz podlega rozmaitym katachretycznym zniekształceniom w odbiorze i zaczyn... pokaż więcej
  • Róża Jeleń-Chroń
    97. rocznica
    urodzin
  • Louise Cooper
    63. rocznica
    urodzin
  • Władysław Łoziński
    172. rocznica
    urodzin
    Co za świat, co za świat! Groźny, dziki, zabójczy. Świat ucisku i przemocy. Świat bez władzy, bez rządu, bez ładu i bez miłosierdzia. Krew tańsza od wina, człowiek tańszy od konia. Świat, w którym łatwo zabić, trudno nie być zabitym. Kogo nie zabił Tatarzyn, tego zabił opryszek, kogo nie zabił oprys... pokaż więcej
  • Marek Fiedler
    68. rocznica
    urodzin
    Kiedyś za młodu przyśnił mi się orzeł, który rzekł, że nadejdzie dzień, w którym obejmie tę ziemię we władanie. Długo rozmyślałem nad tym snem. Dziś wreszcie wiem, co orzeł miał na myśli. Tą ziemią rządzi pieniądz, a na każdym dolarze widnieje podobizna orła.
  • Max Brand
    123. rocznica
    urodzin
  • Danuta Wawiłow
    16. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd