Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Azyl

Tłumaczenie: Zofia Kierszys
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza MOST
6,76 (199 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
17
8
30
7
66
6
39
5
22
4
6
3
5
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Sanctuary
data wydania
liczba stron
248
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

"Azyl" - niewątpliwie jedno z najwybitniejszych dzieł Faulknera - stanowi część (...) sagi umieszczonej w wyimaginowanej krainie Yoknapatawpha ukazującej zanik i degenerację dawnych patriarchalnych tradycji Południa. Książka, drastyczna w treści, jest równie okrutna, co głęboka w wymowie i mistrzowska pod względem formalnym. Ukazuje społeczność w stanie moralnej degrengolady; ludzi starających...

"Azyl" - niewątpliwie jedno z najwybitniejszych dzieł Faulknera - stanowi część (...) sagi umieszczonej w wyimaginowanej krainie Yoknapatawpha ukazującej zanik i degenerację dawnych patriarchalnych tradycji Południa.
Książka, drastyczna w treści, jest równie okrutna, co głęboka w wymowie i mistrzowska pod względem formalnym. Ukazuje społeczność w stanie moralnej degrengolady; ludzi starających się dotrzymać kroku gwałtowenemu rozwojowi cywilizacyjnemu, lecz popadających w zapaść duchową. Jest to świat, w którym gwałciciel i jego ofiara są jednakowo godni pogardy.

 

źródło opisu: Oficyna Wydawnicza Most, 1992

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (616)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 454
Meszuge | 2017-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 kwietnia 2017

Pierwsze co przyszło mi do głowy, to pytanie, czy w taki sposób pisze ktoś jeszcze oraz drugie, czy współcześni czytelnicy są w stanie czytać takie powieści…

„Azyl” jest to powieść napisana w 1931 roku, której akcja dzieje się w wyimaginowanej krainie Yoknapatawpha. Jest ona częścią cyklu „Wina i odkupienie”.

Faulkner, kolejny raz w swojej prozie, prezentuje upadek starych tradycji Południa Stanów. Świat (Ameryka) dynamicznie się zmienia, ale nie wszyscy dobrze sobie radzą z rozwojem cywilizacji, czego wynikiem jest wyraźna degeneracja duchowa, jako wynik porzucenia starych zasad i niezdolność do wypracowania albo chociaż przyjęcia nowych. Jest to świat, w którym przegrani i beznadziejni są wszyscy, kat, ofiara, świadkowie…
Powieść odbierana była zapewne, jako drastyczna i bezwzględna, ale obecnie, w czasach pornografii obecnej w każdym kiosku, trzeba nieco wysiłku, by odkryć prawdziwe przesłanie Faulknera.

Nie zdziwię się, jeśli wielu czytelnikom nie będzie się ona podobać.

książek: 374
mm8371 | 2013-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2013

Nie ma ciszy w hrabstwie Yoknapatawpha...
W Siedzibie Francuza(ważne miejsce w twórczości F.) trwa produkcja i handel nielegalną whisky.Zajmuje się tym Goodwin,człowiek o bujnej przeszłości.Przewija się tam mnóstwo podejrzanych typków,kwitną ciemne interesy.Przez przypadek trafia tam młoda dziewczyna i pewien znudzony życiem adwokat.Dla obojgu ta krótka wizyta przyniesie fatalne następstwa.Wciąga ich wir wydarzeń,a reguły i zasady obowiązujące w obcym im świecie nie do końca są przez nich rozumiane.Dziewczyna poddaje się biernie natomiast adwokat w imię ideałów sprawiedliwości siada do gry nie wiedząc ,że tutaj wszystkie karty są znaczone a prawo to tylko ślepe narzędzie rozdające ciosy mordercze aczkolwiek niecelne.
Jak zawsze u F. brzydota wykreowanego przez niego świata budzi wstręt i przerażenie.Z każdym akapitem coraz bardziej wciąga nas klimat dusznego,pełnego rasizmu,przemocy,hipokryzji i biedy Południa.Tym,którzy znają jego twórczość nie muszę polecać,tym którzy jej jeszcze...

książek: 129
Daenerys_Stormborn | 2015-05-05
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 05 maja 2015

Dziwne to czasy, kiedy powieść o tak skandalicznym wydźwięku, wielokrotnie cenzurowana i krytykowana, dziś już prawdopodobnie niewielu zszokuje, bowiem mało który pisarz pokusiłby się o tak subtelne tło literackie. Podejrzewam, że większość współczesnych wieszczy w typie Bukowskiego czy Murakami nie bawiłaby się w takie ceregiele, tylko prostacko waliła w odbiorcę skrupulatnym opisem bardzo wulgarnej fabuły. Na szczęście Faulkner wierzy w inteligencję czytelnika, nie epatuje przesadną dosłownością, wydarzenia przeplatane są delikatnymi aluzjami i wskazówkami co to toku akcji. Tak jak u Nabokova, ciężka i niewybredna treść utworu spotyka niezwykle stonowany i zniuansowany język literacki. Nie bez powodu Faulkner uważany jest za mistrza pióra. Absolutnie zasłużony tytuł.

książek: 396
wicher_Lab | 2015-08-11
Na półkach: Przeczytane

Perypetie ludzi przeciętnych. Nuda nud. Może kiedyś dla kogoś zstąpienie głową do poziomu bruku było czymś egzotycznym, ale nie wierzę, żeby obecnie fabuła "Azylu" kogoś pociągnęła. Chyba trzeba sobie dopowiadać, że forma, że wielki Faulkner, że litery mistrzowsko w wyrazach leżą etc...
NAJBARDZIEJ SZARA NUDA. Nie oceniam i już nigdy do tego autora nie wrócę.

książek: 215
Amarcord | 2013-05-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1999 rok

Nie najwybitniejszy Faulkner, ale wciąż wielka literatura. Od pierwszego zdania.

książek: 633
dymitrop | 2016-08-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

To jest jedna z tych „mrocznych” historii. Jednak mroczna oznacza nieepatowanie przemocą i okrucieństwami, ale ukrywanie wszystkiego za mgłą, przemilczenie najbrutalniejszych faktów i pozwolenie na działanie Wyobraźni-Faulkner tylko delikatnie o czymś wspomina, bohaterowie mówią o czymś tak jakby mimochodem, a czytelnik jest skazany na błądzenie w labiryncie domysłów. Z fragmentarycznych epizodów trzeba ułożyć całość i dopiero wtedy dostaniemy jako taki pogląd na to, co się w ogóle wydarzyło. Faulkner bawi się "czasem", nie wszystko jest pokazane w kolejność, albo o rzeczach, które wydarzyły się wcześniej, dowiadujemy się dopiero pod koniec powieści. Najciekawsze jest sportretowanie mordercy DOSŁOWNIE na ostatnich kartkach powieści-wtedy zaczynamy rozumieć, co w nim siedziało, że nazwanie Wytrzeszcza zwykłym bandytą to mimo wszystko za mało, że wisiał nad nim jakiś złowrogi fatalizm, został wręcz skazany na swoje życie, nie był w stanie kochać jak mężczyzna, a nienawiść wyniszczała...

książek: 176
Cochise | 2017-01-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2017

Postanowiłem przeczytać Faulknera,bo słyszałem opinie,że to mistrz literacki,no i do tego Ameryka.Nie znalazłem ani mistrza,ani Ameryki.Udziwnianie formy dla samego udziwniania - męczące.

książek: 255
Artur_Maciek Majewski | 2016-09-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 września 2016

trochę nieprzystająca do moich oczekiwań.

książek: 90
książek: 261
MaciejKafel | 2017-06-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 606 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd