Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Walcząc z przeznaczeniem

Wydawnictwo: Radwan
8,44 (9 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
2
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7745-237-0
liczba stron
168
język
polski

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak to jest, kiedy dowiadujecie się, że pozostało wam pięć lat życia? Nie? Alicja też nigdy nie zadawała sobie tego pytania. Nie, do czasu, aż pewnego dnia z ust lekarza dowiaduje się, że choruje na przewlekłą białaczkę szpikową. W jednej chwili jej idealne życie zmienia się w koszmar, marzenia przestają mieć znaczenie, a najbliższa przyszłość maluje się...

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak to jest, kiedy dowiadujecie się, że pozostało wam pięć lat życia?

Nie?

Alicja też nigdy nie zadawała sobie tego pytania. Nie, do czasu, aż pewnego dnia z ust lekarza dowiaduje się, że choruje na przewlekłą białaczkę szpikową. W jednej chwili jej idealne życie zmienia się w koszmar, marzenia przestają mieć znaczenie, a najbliższa przyszłość maluje się w ciemnych barwach naznaczonych bólem i cierpieniem... I tak, kiedy Alicja traci wszelką nadzieję na ratunek, pojawia się światełko w tunelu. Dziewczyna decyduje się odnaleźć swoich biologicznych rodziców, a wyprawa w nieznane rejony pozwoli jej zrozumieć, jak wielkie emocje i uczucia targają człowiekiem usiłującym ratować swoje życie, do czego zdolny jest człowiek owładniętym uzależnieniem i jak zgubne bywają rodzinne tajemnice, które przynoszą niespodziewane zakończenie.



Beata Biela, urodzona w 1987 roku. Na stałe zamieszkała w Lublińcu, mieście na Śląsku, gdzie studiuje, pracuje i pisze. Jej zainteresowania zamykają się głównie na książkach i muzyce, która jednocześnie nie raz stawała się inspiracją do tworzenia historii o ludziach takich jak my wszyscy. Początkowo swoje opowiadania publikowała na jednym z portali internetowych, gdzie zyskała sobie stałych czytelników, z którymi pozostaje w stałych kontaktach. „Walcząc z Przeznaczeniem” jest jej debiutem literackim.

 

źródło opisu: http://www.radwan.pl/index.php?option=com_virtuema...(?)

źródło okładki: http://www.radwan.pl/index.php?option=com_virtuema...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1180
Jadźka | 2012-04-24
Na półkach: Recenzyjne
Przeczytana: 23 kwietnia 2012

Kiedy choroba dotyka kogoś bliskiego, wszystko się zmienia. Podejście do życia, postrzeganie innych, ale zwłaszcza nasze odczucia. Obawy zamieniają się w strach, radość zastępuje smutek, a złość przemienia się we wściekłość. Ostatnią deską ratunku okazuje się nadzieja, która jednak z każdym dniem może wygasnąć…

Alicja wiodła jak dotąd spokojne życie, mając u swego boku kochającego chłopaka i wspaniałych przyjaciół. Kiedy dowiaduje się, że choruje na przewlekłą białaczkę szpikową, wszystko legnie w gruzach. Rozpoczyna walkę o własne życie, która, jak się okazuje, z miejsca jest przegrana. Nadzieją jest jednak jej biologiczna matka, która może być dawcą szpiku. Alicja postanawia jej odszukać, a kiedy jej się to udaje, okazuje się, że przez to wplątała siebie i bliskich w konflikty z mafią. Odtąd walka o własne życie stanie się grą o życie również jej najbliższych. A stawka naprawdę jest ogromna…

Z twórczością autorki miałam okazję spotkać się na portalu internetowym chomikuj.pl. Czytywałam czasem pojedyncze rozdziały jej opowiadań jak i całe historie. Muszę przyznać, że naprawdę podobały mi się, więc do książki „Walcząc z Przeznaczeniem” podeszłam z ogromnym entuzjazmem. To debiut literacki Beaty i z czystym sumieniem mogę rzec, że w stu procentach udany. Kolejna historia autorki, która wywołała u mnie skrajną mieszankę emocji. W fabule, liczącej mniej niż dwieście stron, było ich multum, a odczuwałam je równie dobrze jak sami bohaterowie. Akcja wciąga od początku do końca i mimo swojej bolesnej i trudnej tematyki, zachwyca czytelnika.

Przede wszystkim ogromnym plusem jest fakt, że w tak małej liczbie stron autorka zawarła wszelkiego rodzaju wątki. Znajdziemy w niej wątek miłosny, wątek choroby, wątek kryminalny, wątek muzyczny i wiele innych. Opisy miejsc, leczenia jak i samej choroby wyglądają profesjonalnie, co tylko świadczy o dużej wiedzy Beaty. Dzięki temu odbiorca wie, o co we wszystkim chodzi, w międzyczasie ucząc się nowych reguł i nabywa cenne informacje. Ponadto krótkie rozdziały skonstruowane zostały w taki sposób, że nie odczuwa się ich długości, jedynie napięcie, które wzrasta z każdą kolejną stroną.

Bohaterowie nie są ckliwi ani przerysowani. Ich zwyczajność pozwala na lepsze zrozumienie ich postaci, ich postępowania i targających ich emocji. Najbardziej polubiłam Adama, który mimo wszystko stał się podporą dla swojej chorej dziewczyny. Ciepły, wyrozumiały, opiekuńczy, czasem narwany, ale to da się wybaczyć. I najważniejsze: gotów zrobić wszystko, aby uratować ukochaną. Nawet jeśli oznacza to wejście w konszachty z mafią. Nie cofnie się przed niczym. Z pewnością niejedna kobieta chciałaby mieć takiego Adama…

Styl autorki jest prosty i łatwy w odbiorze. Czyta się go bardzo szybko, wciąga z każdym kolejnym zdaniem. Mimo że „Walcząc z Przeznaczeniem” to pierwsza książka Beaty można śmiało stwierdzić, że styl jest już na naprawdę wysokim poziomie i gdybym nie znała wcześniej ani autorki ani jej twórczości, z pewnością myślałabym, że to książka jakiejś znanej pisarki, której jeszcze nie miałam okazji poznać. To świadczy o wielkim potencjale autorki…

Na koniec chciałabym jeszcze dodać, że wielka szkoda, że tak mało osób zna tę opowieść. Jest naprawdę godna uwagi. Dlatego zachęcam każdego do zapoznania się z „Walcząc z Przeznaczeniem”, bo historia jest niebanalna i porusza człowieka. I przede wszystkim wciąga, na co dowodem jest fakt, że przeczytałam ją w zaledwie cztery godziny. Przeczytajcie, naprawdę warto. Ja liczę jeszcze na to, że w przyszłości o autorce będzie głośno. Z wielką chęcią przeczytam kolejne jej projekty.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyznaję

Recenzowałem Cabre "Głosy Pamano" (10/10) z 2004, a teraz przyszedł czas na jego największe arcydzieło, o 7 lat późniejsze....

zgłoś błąd zgłoś błąd