Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspa niesłychana

Tłumaczenie: Tomasz Pindel
Wydawnictwo: Znak Literanova
5,92 (371 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
13
8
22
7
72
6
130
5
65
4
35
3
18
2
2
1
5
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La isla inaudita
data wydania
ISBN
978-83-240-1641-9
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Grzechem jest nie mieć marzeń. Fábregas rzuca wszystko - rodzinę, firmę, kochankę. Przeznaczenie lub przypadek prowadzi go do Wenecji. Dla niego to miejsce niezwykłe, pełne sekretów i tajemniczych postaci - świętych od zaskakujących cudów, morderców grasujących po ulicach, kurtyzan zamieszkujących sypiące się pałace. Miasto hipnotyzuje, budząc głód spóźnionego odkrywania, przeżywania i...

Grzechem jest nie mieć marzeń.

Fábregas rzuca wszystko - rodzinę, firmę, kochankę. Przeznaczenie lub przypadek prowadzi go do Wenecji. Dla niego to miejsce niezwykłe, pełne sekretów i tajemniczych postaci - świętych od zaskakujących cudów, morderców grasujących po ulicach, kurtyzan zamieszkujących sypiące się pałace.
Miasto hipnotyzuje, budząc głód spóźnionego odkrywania, przeżywania i smakowania życia. I wtedy na drodze Fábregasa staje tajemnicza kobieta, która niczego od niego nie chce. Wenecja daje schronienie kruchej namiętności.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2013-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2013

Fábregas przez całe życie był marzycielem, ale stał się praktykującym marzycielem, gdy pewnego poranka pomyślał:'A gdybym tak zrobił jakieś głupstwo?' i porzucił wszystko. Mendoza podarował swojemu bohaterowi czas, brak zobowiązań i pieniądze, i wysłał go do Wenecji, co więcej, nie pozwolił, by zbyt często męczyli go tam turyści. Wszystko po to, by, lepiej późno niż wcale, odkrył, jak może smakować życie.

Największa niespodzianka: ta książka pisana jest całkiem serio. Pozbawiona absurdów, mrugania do czytelnika i figli znanych mi z kilku innych czytanych przeze mnie powieści Mendozy. Może poza jedną sceną, w której Fábregas wyobraża sobie swojego rozmówcę 'jak podsumowuje rozmowę, gratuluje sobie swoich forteli i zaśmiewa się w samotności ubikacji, trzymając się oburącz sedesu i podrzucając nogi do góry na znak radości.'(!) To wyjątek w książce pełnej świeżo odkrywanych emocji, od stanu łaski aż do utraty pamięci, i mgły. Najpiękniej opisany przeciąg znalazłam w 'Wielkim Gatsbym', teraz Mendoza dorzuca swój rozdział 14 w całości poświęcony mgle, a w nim taki fragment:'Od dłuższej chwili nocny porter, zauważywszy gościa, obracał drzwiami, czekając, aż ów zdecyduje się wejść. Za każdym obrotem trochę mgły dostawało się do drzwi, przerzucane było do hotelowego holu i tam, w półmroku, unosiło się przez chwilę jak duch niższej kategorii.'

Jeszcze książka lub dwie, i zapomnę o tym nieszczęsnym fryzjerze, od którego zaczęła się moja znajomość z Mendozą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Arsen

Nie przemówiła do mnie ta historia. Nie kupuję jej. I kompletnie nie rozumiem jaki ona niesie za sobą przekaz. Tak irytującej i drażniącej głównej boh...

zgłoś błąd zgłoś błąd