Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kantyczka dla Leibowitza

Tłumaczenie: Juliusz Garztecki
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Seria Science Fiction". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: CIA-Books, Svaro
7,37 (403 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
30
9
64
8
100
7
109
6
62
5
20
4
7
3
9
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Canticle for Leibowitz
data wydania
ISBN
83-85100-21-0
liczba stron
365
język
polski
dodał
Iselor

Postapokaliptyczna powieść autorstwa Waltera M. Millera z roku 1959. Była to jedyna powieść Millera wydana za jego życia. Powieść została w 1961 roku nagrodzona prestiżową nagrodą Hugo dla najlepszej powieści s-f. Powieść jest zaliczana do wybitnej klasyki gatunku, okazała się także wielkim sukcesem komercyjnym (kilka milionów sprzedanych egzemplarzy). Kontynuacją Kantyka... jest Święty...

Postapokaliptyczna powieść autorstwa Waltera M. Millera z roku 1959. Była to jedyna powieść Millera wydana za jego życia. Powieść została w 1961 roku nagrodzona prestiżową nagrodą Hugo dla najlepszej powieści s-f.
Powieść jest zaliczana do wybitnej klasyki gatunku, okazała się także wielkim sukcesem komercyjnym (kilka milionów sprzedanych egzemplarzy).
Kontynuacją Kantyka... jest Święty Leibowitz i Dzikokonna (ang. Saint Leibowitz and the Wild Horse Woman), powieść dokończona dopiero po śmierci Millera przez Terry'ego Bissona i wydana w 2000.
W Polsce powieść ukazała się po raz pierwszy w 1991 roku pod tytułem Kantyczka dla Leibowitza w dwu tłumaczeniach, autorstwa Adama Szymanowskiego i Juliusza Garzteckiego.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1072)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1025
Zuba | 2018-02-28
Przeczytana: 26 lutego 2018

Po pierwsze primo spójrzcie na okładkę - grafik płakał bez wątpienia, no chyba, że był pod wpływem substancji. Na szczęście nic mnie w oczy nie kłuło, bo przesłuchałam powieści w wersji audio.
Jest to książka laureatka nagrody Hugo z roku 1961, z gatunku postapokaliptycznego sf. Miałam nadzieję, że tym razem będę bardziej usatysfakcjonowana niż w przypadku "Problemu trzech ciał". Większość akcji toczy się w męskim klasztorze, ocalałym po wojnie atomowej, w którym mnisi pieczołowicie zachowują i kopiują pozostałości kultury pisanej ludzkości sprzed jej upadku. Zakonnicy płynnie posługują się łaciną, z językiem angielskim mają zaś olbrzymie problemy (a rzecz dzieje się gdzieś w Teksasie). To akurat mi mocno zgrzytało. Równie naciągane wydał mi się zupełny odwrót od takich prostych zdobyczy cywilizacji jak pismo. Złość wobec naukowców, którzy stworzyli broń atomową, ludzie przenieśli na wszystkich w miarę wykształconych ludzi doprowadziwszy do powszechnego analfabetyzmu i cofnięcia...

książek: 151
Wilma | 2015-03-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Stara ale jara pozycja, do której wróciłam po latach ze względu na syna. Chłopak szaleje na punkcie fantastyki, no to chciałam mu pokazać, jak wygląda PRAWDZIWA fantastyka. I wiecie co? Łyknął! Uważam to za swój wielki sukces wychowawczy, że podobają mu się nie tylko współczesne bzdurki, w których dużo się dzieje, ale chodzi o mało co, ale również rzeczy, które mają swoją wartość. Polecam wszystkim, starszym i młodszym! Zastanawiacie się, co będzie DAY AFTER? Sięgnijcie po Kantyczkę...

książek: 198
Piotr_M | 2017-11-11
Na półkach: Przeczytane

“Kantyczka” w Polsce została wydana przez Instytut Wydawniczy PAX w roku 1991 (ponad trzydzieści lat po jej premierze). W książce oprócz wstępu dotyczącego Waltera Millera, znajdziemy również obszerne “Posłowie” Witolda Ostrowskiego, przybliżające czytelnikowi okoliczności, w jakich powstawała lektura, poglądy pisarza etc.(uważam, że niemalże każda książka powinna posiadać takie opracowanie). Jedyną wadą, jeśli chodzi o warstwę techniczną, jest na pewno mały format wydania, momentami przeszkadzający w czytaniu – w żadnym razie nie zabrał mi on jednak przyjemności czytania lektury.

Zanim przejdziemy do treści, myślę, że warto było napisać kilka słów o autorze. Walter Miller miał osiemnaście lat, kiedy wybuchła druga wojna światowa i już dwa lata później brał udział w bombardowaniu klasztoru Monte Cassino (miejsce to było już kiedyś azylem dla resztek kultury Śródziemnomorskiej), który wydaje się być jedną z dosyć oczywistych inspiracji dla “Kantyczki”. W następnych latach autor...

książek: 791
Iselor | 2011-05-25
Przeczytana: 25 maja 2011

Arcydzieło sf w postapokaliptycznych klimatach. W zasadzie nie warto pisać więcej ,ta książka to majstersztyk, jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza, wizji świata po wojnie nuklearnej. Zmusza do refleksji: nad sensem życia, religią, Bogiem, nauką, ludzką naturą. Jeśli uważasz się za fana fantastyki i PORZĄDNEJ literatury musisz ją przeczytać.

książek: 184
Paulus | 2015-05-28

Wszyscy którzy słyszeli że ta książka to arcydzieło science fiction; a spodziewają się fajerwerków... to nie mają tu czego szukać. Owszem, Kantyczka to rewelacyjna pozycja science fiction ale nie w dzisiejszym tego słowa znaczeniu.

Wg mnie Walter Michael Miller mrokach kolejnych wieków bardziej przemawia do czytelnika obrazami i tak naprawdę tymi samymi albo podobnymi postaciami; chcąc abyśmy odnaleźli podobieństwa w prawdziwej historii świata...

Autor uczestniczył w II wojnie światowej i był świadkiem szaleństwa jakie Niemcy rozpętały nad Europą. Służąc w lotnictwie jako strzelec pokładowy; po ponad 50-ciu lotach bojowych nabawił się zespołu stresu pourazowego - który nauka sklasyfikowała tak naprawdę dopiero po 30-stu latach. Brał udział w bombardowaniu opactwa benedyktynów na Monte Cassino; a po wojnie przeszedł na katolicyzm.

Pozwolę sobie zaryzykować stwierdzenie, iż Walter Michael Miller na pewno inspirował się z długą i ciekawą historią klasztoru na Monte Cassino...

książek: 338
ReaderX | 2014-04-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Solidna książka której akcja rozgrywa się w mrocznym i niebezpiecznym "post-apokaliptycznym" świecie. Autor nie szczędził szczegółów-książkowa rzeczywistość opisana jest bardzo ciekawie i dość logicznie. Czasami jednak odnosiłem wrażenie, że szczegółów bywa momentami(ale tylko momentami) trochę za dużo. Pewne kwestie niepotrzebnie są rozbijane na tzw. "czynniki pierwsze". Oczywiście rozumiem, że w tego typu książkach nie może zabraknąć "rozważań" ale pojawiają się niestety momenty trochę nurzące(jak już zauważyli niektórzy z recenzentów"). Pomijając jednak te drobne minusy, chociaż akcja nie jest porywająca to toczy się w miarę płynnie. Plusem tej książki jest też...jej objętość. Nie jest to kolejne "n-dziesięcio" stronicowe opowiadanie na konkurs literacki tylko solidna, kompleksowo napisana lektura obowiązkowa dla fanów "post-apokaliptycznych" klimatów.

książek: 1664
Pablos | 2011-07-28
Na półkach: Przeczytane, [2011]
Przeczytana: 27 lipca 2011

Jak wiele się spodziewałem po tej książce! Jednoznacznie brzmiące opinie, nagroda, tytuł wymieniany przy wielu okazjach tak, że fani fantastyki po prostu kojarzą nazwisko Leibowitz nawet jeśli nie mają pojęcia o co chodzi. I w pewien sposób moje oczekiwania zostały zaspokojone w pełni, a nawet na ponad sto procent. Ale to nie znaczy, że lektura była samą przyjemnością, co to, to nie.

“Kantyk dla Leibowitza” to opowieść rozgrywająca się w świecie postapokaliptycznym, jedna z pierwszych w tym gatunku. Autor ukazuje nam Ziemię po nuklearnej wojnie, gdzie ludzie cofnęli się w rozwoju o setki lat. I tak, jak w powieści Asimova Hari Seldon powołał Fundację w celu gromadzenia wiedzy, tak tutaj błogosławiony Leibowitz doprowadził do sytuacji, w której pewna część zakonu benedyktynów zajęła się tropieniem ksiąg zawierających pradawną naukę, którą ma nadzieję z czasem odzyskać.

Powieść dzieli się na trzy części. Pierwsza z nich opowiada o bracie zakonnym, który przypadkiem odkrywa schron...

książek: 3469

Skłaniająca do refleksji, poruszająca i bardzo smutna była to książka. Autor osiągnął wiele stosując minimalne środki, bo, prawdę mówiąc, z początku naprawdę niewiele się dzieje, a to może odstraszyć co mniej wytrwałego czytelnika.
Powieść jest podzielona na trzy części, w których akcja dzieje się kilkaset lat po zakończeniu poprzedniej, więc siłą rzeczy wątki splatają się bardzo luźno. Ale treścią nie są losy poszczególnych postaci, ale historia ludzkości jako całości, wraz ze wszystkimi osiągnięciami i błędami. Tak więc, pomimo wyraźnego osadzenia miejsca i czasu akcji na nuklearną postapokalipsę, tak naprawdę czytamy o nas samych, od średniowiecza po czasy współczesne, a sama powieść, pomimo swego wieku, kompletnie się nie starzeje.
Klasyka s-f, bez fajerwerków, ale za to do przemyślenia.

książek: 9
mirra893 | 2014-03-02
Na półkach: Przeczytane

Wiele spodziewałem się po książce będącej jednym z prekursorów podgatunku post-apo. Pragnąłem czegoś, co będzie łączyło ze sobą akcję rodem z Mad Max'ów oraz wielowątkowość i ciekawość postnuklearnego świata niczym w Falloutach. Pragnąłem ukazania poczucia beznadziei i marności życia w takim świecie, jak miało to miejsce chociażby w "Drodze" McCarthy'ego. Rozczarowałem się, ale na szczęście było to rozczarowanie pozytywne.

Akcja książki rozgrywa się w zniszczonych wojną atomową Stanach Zjednoczonych. Obejmuje ona trzy opowiadania oddzielone od siebie trwającymi około 500 lat odcinkami czasu. Wątkiem łączącym wszystkie te historie jest zakon błogosławionego, a później świętego Leibowitza. Nadrzędnym zadaniem jakie postawili sobie mnisi Leibowitza, jest odzyskiwanie, konserwacja i zachowywanie dla późniejszych pokoleń wszelkich informacji związanych z nauką i techniką, które w obliczu nuklearnej zagłady zostały utracone, bądź zapomniane.

Dzięki temu, że kolejne opowiadania...

książek: 946
Mamerkus | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Tyl­ko dwie rzeczy są nies­kończo­ne: wszechświat oraz ludzka głupo­ta, choć nie jes­tem pe­wien, co do tej pierwszej."
Albert Einstein

Dawno temu, kiedy byłem jeszcze nieopierzonym 12-letnim gzubem uwielbiającym czytać sensacje, horrory i kryminały i wpadła mi w ręce powieść Waltera M. Millera jr "Kantyczka dla Leibowitza", zwyczajnie nie ogarnąłem treści i przesłania dzieła Millera, skupiając się przede wszystkim na postapokaliptycznym sztafażu. To jest w ogóle znamienne, jak umysł ludzki w różnych stadiach rozwoju emocjonalnego i intelektualnego różnie odbiera te same bodźce, bowiem po dzisiejszym przeczytaniu powieści Millera w zasadzie nie zarejestrowałem otoczki s-f, skupiając się na licznych rozważaniach społecznych, religijnych i filozoficznych podejmowanych przez autora. Taki numer. No ale w sumie to nie o takich pierdołach powinienem pisać.

Z krótkiej notki biograficznej na Wiki wynika że traumatycznym przeżyciem dla służącego w lotnictwie USA młodego Millera było...

zobacz kolejne z 1062 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd