Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Demony Leningradu

Cykl: Demony (Adam Przechrzta) (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,4 (406 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
39
8
121
7
127
6
67
5
12
4
6
3
3
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375745863
język
polski
dodał
Casthaluth

Koszmar, który dusi grozą nawet zimne, bezlitosne serce Ławrienitja Berii. Ulicami udręczonego głodem, oblężonego Leningradu przemyka wcielona Śmierć. Coś więcej niż oszaleli z rozpaczy kanibale, żerujący na trupach poległych towarzyszy. Coś, co nawet w ludziach, którzy przetrwali stalinowskie czystki oraz furię dywizji Wehrmachtu, czy Waffen SS powoduje skrajne przerażenie. Kiedy ryczą...

Koszmar, który dusi grozą nawet zimne, bezlitosne serce Ławrienitja Berii.

Ulicami udręczonego głodem, oblężonego Leningradu przemyka wcielona Śmierć. Coś więcej niż oszaleli z rozpaczy kanibale, żerujący na trupach poległych towarzyszy. Coś, co nawet w ludziach, którzy przetrwali stalinowskie czystki oraz furię dywizji Wehrmachtu, czy Waffen SS powoduje skrajne przerażenie.

Kiedy ryczą działa budzą się demony.

Istoty, których istnienie nie mieści się w bolszewickiej ideologii. Tam gdzie nie wystarcza rozkaz Stalina, furia Berii i bestialstwo katów z NKWD - tam wkraczają do akcji drużyny GRU - wojennoj razwiedki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (882)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1520
Blasphemer | 2017-04-11
Na półkach: Przeczytane

Mam pewien problem z miarodajną oceną „Demonów Leningradu” Adama Przechrzty.
Chciałbym dać wyższą ocenę, więcej gwiazdek, ale mam opory ku temu.
Książka zaczyna się bardzo obiecująco – oblężony przez nazistów Leningrad, siarczyste mrozy, a do tego tajemnicza sekta kanibali, tzw. Doskonałych. Z nią to walczy główny bohater powieści, major Razumowski. Akcja wciąga niesamowicie! I nagle – bach! Wątek leningradzki się urywa, pozornie zakończony, po czym akcja przenosi się do stolicy Związku Sowieckiego. No i zaraz robi się tygiel – jakaś militarna akcja na niemiecki garnizon, za chwilę tajemnicze morderstwa prominentnych osób w Moskwie – jeden wątek się nie zakończył, a już następuje drugi, po nim kolejny i tak to się ciągnie. Klasyczny przykład przysłowia „Gdzie kucharek sześć…”. Do tego strasznie irytowała mnie jedna rzecz – po każdym wyżej wspomnianym morderstwie zabójca zostawiał rosyjskie przysłowie, w którym to zawsze pojawiało się słowo „razum”. Nazwisko głównego bohatera to...

książek: 1584
Krzysztof Baliński | 2013-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2013

Adam Przechrzta, autor książki zatytułowanej „Demony Leningradu” ma tutaj niezwykle ciekawą koncepcję napisał książkę kryminalno-fantastyczną, osadzonych w konkretnych realiach historycznych na tyle dobrych, że statusu książki historycznej nie sposób tej książce odmówić. A więc mamy tu niezwykle oryginalną i ciekawą, ale też bardzo ryzykowną zabawę konwencjami literackimi.

Zacznę od warstwy historycznej. Mamy rok 1942, w Związku Radzieckim, konkretnie w Moskwie i Leningradzie. Trwa wojna. Od kilku miesięcy Niemieckie Armie szwędają się po terytorium tego wielkiego państwa. I bynajmniej nie jest to wycieczka turystyczna, bo w czasie tej rozróby wraz z posuwającą się do przodu w kierunku stolicy linia frontu giną olbrzymie ilości ludzi. Wojna niczym wampir spija oceany krwi. Moskwa zimą znajduje się bardzo blisko linii frontu. Niemcy Moskwy nie zdobywają, ale i reżim rządzący krajem też ma zwyczaj o swoją daninę krwi od własnego narodu się upominać. Krwawo rządzi towarzysz...

książek: 1061
miqa | 2014-05-12
Przeczytana: 11 maja 2014

„Demony Leningradu” są pierwszą książką Adama Przechrzty, opowiadającą historię rosyjskiego majora, żołnierza, dla którego nie ma spraw niemożliwych do rozwiązania. Drugą częścią jest, recenzowana przeze mnie jakiś czas temu książka „Demony wojny”.

Historia zaczyna się w 1942 roku w Leningradzie. Jest to miasto, działające niczym pole bitwy – walka o przeżycie, siarczysty mróz i czyhające na każdym kroku niebezpieczeństwo są na porządku dziennym i bynajmniej nie sprawiają, że jest to miejsce w którym chce się żyć. Główny bohater, Aleksander Razumowski, a jednocześnie narrator jest majorem wojennej rozwiedli, który jako jeden z nielicznych utrzymał się po Wielkiej Czystce. On i jemu podobni mają wyraźną protekcję Stalina, w przeciwieństwie do niezbyt lubianych gości z NKWD. Tym razem zadaniem Razumowskiego będzie odnalezienie przywódcy kanibalistycznej sekty, która morduje profesjonalnych żołnierzy, weteranów wojska, w celu zyskania paranormalnych zdolności, zostawiając na miejscu...

książek: 1068
Skellen | 2015-02-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lutego 2015

Demony Leningradu Adama Przechrzty, to pierwszy tom powieści sensacyjnej rozgrywającej się w historycznej otulinie i podlanej sosem fantasy. Czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Przy okazji można poznać kilka faktów z życia moskwiczan czasu II WŚ. Co tu można jeszcze dodać. Książka napisana dość wciągającym stylem; zawartość zaś nie rewolucyjna, ale warta zapoznania. Na pewno sięgnę po kolejne tomy i być może inne pozycje autora, nie związane z cyklem. Reasumując polecam sympatykom fantasy, literatury wojennej i sensacyjnej, gdyż tu mamy bigos w skład którego wchodzą wszystkie wymienione składniki.

książek: 1635
Pablos | 2013-10-20
Na półkach: [2013], Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2013

W drugim tomie cyklu nazywanego “Depozytariuszem Chorągwi Archanioła” (OMG), “Białych nocach”, przewijało się często nazwisko niejakiego Aleksandra Razumowskiego, żołnierza, oficera GRU prowadzącego swe akcje w czasie drugiej wojny światowej. I choć “Demony Leningradu” noszą numer trzeci w serii, opowiadają nie o znanych nam bohaterach, ale właśnie o Razumowskim. Cofamy się zatem do roku 1942 i trafiamy do ZSRR.

Książka jest dokładnie taka, jak poprzednie tego Pisarza - to jedna, wielka akcja, podzielona na kilkanaście akcji mniejszych. Tu stale coś się dzieje, wątek goni wątek, przy czym kolejne rozdziały często mogłyby być osobnymi opowiadaniami o grupie majora Razumowskiego, są tak kompletne.

Jak na powieść akcji przystało próżno tu szukać jakichś specjalnie ciekawych fragmentów, które dotyczyłyby czasów w jakich bohaterowie żyją. Komunizm jest jedynie tłem, miano Stalina wspomina się jedynie w celu postraszenia odpowiednich postaci, Beria jest tylko ważniakiem, którego co...

książek: 132
abraxas1613 | 2012-08-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 sierpnia 2012

Opowieść mroczna i brutalna, jak czasy, w których dzieje się jej akcja. Nie można przewidzieć, co się zdarzy w następnej chwili, skąd padnie kolejny cios, który wgniecie czytelnika w fotel a na koniec zostawia tylko jedną myśl - chcę więcej. Z chęcią wrócę do tej lektury za jakiś czas, bo czyta się doskonale.

książek: 354
integaah | 2015-01-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 15 stycznia 2015

Alez mnie wciagnela! Zdecydowanie jedna z bardziej satysfakcjonujaco przeczytanych przeze mnie powiesci. Klimat radzieckiej Rosji zawsze mnie elektryzowal, a do tego odpowiedni melanz erotyzmu, brutalnosci, tajemnicy i dobrego poczucia humoru.. Dobra, relaksujaca ksiazka.

książek: 0
| 2014-03-22

„Nic, co polskie nie jest mi obce”… To stwierdzenie pasuje doskonale do tego, że zdecydowałam się ponownie sięgnąć po coś napisanego w naszym rodzimym języku. Wcześniej jakoś mnie do polskich twórców nie ciągnęło, zdarzyło mi się przeczytać kilka pozycji np. „Strzygonię” czy mnogość lektur, które niezbyt przypadły mi do gustu. Być może Przechrzta zmieni moje poglądy na temat polskich książek, nie piszę tu, że już zmienił. Ponieważ po przeczytaniu „Demonów Leningradu” nie jestem do końca zachwycona tą książką, ale w zanadrzu mam kolejną jego książkę „Demony wojny. Część 1”, więc wszystko przede mną.
Polska Polską, ale książka wcale o Polsce nie jest. Przenieśmy się, więc do Rosji, Rosji z lat czterdziestych dwudziestego wieku. Trwa wojna, ale nie tylko ta znana nam z kart historii. W Leningradzie dochodzi do kanibalizmu, kanibalizmu na tym poziomie, iż zainteresował się nim sam Stalin. Ale gdzie diabeł nie może tam pośle kogoś z GRU-wojennoj razwiedki. Więc na misję...

książek: 209
amazur83 | 2017-04-07
Na półkach: Przesłuchane, Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2017

Nadchodzi nowy bohater. Nazywa się Razumowski. Aleksander Razumowski. Dla przyjaciół Saszka. Major wywiadu GRU służy dzielnie swojej socjalistycznej ojczyźnie rozwiązując nierozwiązywalne zagadki.

W "Demonach Leningradu" przyjdzie mu prowadzić śledztwo w oblężonym przez Niemców Leningradzie. Musi znaleźć sprawcę brutalnych ataków na żołnierzy radzieckich. Wszystkie morderstwa mają jedną wspólną cechę- ofiarom ktoś wyrwał serce. W oblężonym mieście, gdzie codziennie tysiące ludzi umierało z głodu, kanibalizm nie był czymś niespotykanym. Ale tutaj nie chodziło o zaspokojenie głodu. Ktoś zabijał, bo potrzebował serca. Ale kto i po co? Tego miał się dzielny major jak najszybciej dowiedzieć. I najlepiej jak najszybciej, bo jego zleceniodawcy z Moskwy nie grzeszą cierpliwością.
W końcu udaje mu się rozwiązać zagadkę i w glorii chwały wraca do Moskwy. Niestety, demony z Leningradu podążyły jego tropem...

Interesująca powieść osadzona w ciekawych, z punktu widzenia czytelnika, czasach....

książek: 593
stilben | 2011-11-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2011

Mrożące krew w żyłach przygody czerwonoarmisty, oficera wywiadu wojskowego, który tropi tajemniczą sektę grasującą w oblężonym Leningradzie i w Moskwie. Trochę opowieść wojenna, trochę kryminał w niezwykłych realiach. Robi wrażenie drobiazgowe odtworzenie realiów życia w sowieckiej Rosji, w czasie wojny ojczyźnianej. Bohater, jak zwykle u autora, jest prawdziwym herosem, który Jamesa Bonda zjadłby na śniadanie. Srogi i pozbawiony skrupułów sołdat potrafi zastrzelić własną kochankę lub wziętą do niewoli kobietę, ale tak naprawdę ma złote serce - pomaga umierającym z głodu, opiekuje się żoną zdrajcy i dziećmi - wojennymi sierotami.
Sama historia nie specjalnie trzyma w napięciu, ale czyta się zaskakująco dobrze. Bohater wychodzi z każdego kłopotu bez specjalnego wysiłku. Pokonuje wrogów inteligencją i sprytem, jest odważny, honorowy, bohaterski, silny, zwinny, doskonale posługuje się bronią, kobiety go kochają, bandyci się go boją. Kapitan Żbik, porucznik Colombo, Janek Kos i J-23 w...

zobacz kolejne z 872 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd