Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pitu i Kudłata dają radę

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,71 (51 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
20
7
14
6
3
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310119254
liczba stron
168
słowa kluczowe
dzieci, swiat, dorośli, przygoda
język
polski
dodała
Marta

Leszek K. Talko, autor bestsellerów "Dziecko dla odważnych" i "Pomocy, jestem tatą!", do tej pory opowiadał o świecie dzieci jako rodzic. W najnowszej książce postanowił odwrócić perspektywę i spojrzeć na świat rodziców oczami dzieci. Oddał głos Pitu i Kudłatej - niesfornemu rodzeństwu, które daje radę, mimo że dorośli są tacy dziwni… Mam z kolegami ze swojej bandy bazę w lesie. Przynosimy...

Leszek K. Talko, autor bestsellerów "Dziecko dla odważnych" i "Pomocy, jestem tatą!", do tej pory opowiadał o świecie dzieci jako rodzic. W najnowszej książce postanowił odwrócić perspektywę i spojrzeć na świat rodziców oczami dzieci. Oddał głos Pitu i Kudłatej - niesfornemu rodzeństwu, które daje radę, mimo że dorośli są tacy dziwni…

Mam z kolegami ze swojej bandy bazę w lesie. Przynosimy tam różne rzeczy, które już nie są potrzebne naszym rodzicom. Czasem zapominamy zapytać. Tata się denerwował, że akurat taczka i jego stary laptop były mu potrzebne, no ale w bazie też ich potrzebowaliśmy. Taczką zwoziliśmy materiały, na przykład płytki od Maksia i poduszki od Frania, a laptop był do naszego biura w bazie. Szkoda, że się szybko zamoczył, bo niestety nie mamy dachu.

W bazie siedzimy z chłopakami, ale czasami pozwalamy siedzieć też dziewczynom. O ile nas nie wnerwią, ale to się zdarza bardzo rzadko. Wtedy je wypędzamy. Tata mówi, że dziewczynek nie bije się nawet kwiatem, więc nie bijemy ich kwiatami, tylko normalnie gałęziami albo rękami.

Lekarz, do którego przyszliśmy, był najfajniejszy na świecie, bo cukierki stały już w szatni. Nabrałam ich do kieszeni, ale przyszło mi do głowy, że Pitu pewnie będzie się chciał podzielić, więc podeszłam znowu i włożyłam więcej cukierków do drugiej i trzeciej kieszeni. Pana doktora wciąż nie było, pomyślałam sobie, że można przecież schować też cukierki do czapki i do buzi.

Kiedy wreszcie weszliśmy do gabinetu i tata opowiedział panu doktorowi, że boli mnie ucho, pan doktor zapytał, czy mogę otworzyć buzię. Pokiwałam głową, że tak, ale niestety wtedy te cukierki, które nie zmieściły się do czapki, wypadły mi z buzi. Tata powiedział, że czuł, że dzieje się coś podejrzanego, kiedy od kilku minut nic nie mówiłam.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2011

źródło okładki: Wydawca (Nasza Księgarnia)

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (123)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 559
tradycja80 | 2014-06-16
Przeczytana: czerwiec 2014

Rewelacyjna książka. Pokazuje świat z perspektywy dziecka opisany przez dorosłego. Jaką trzeba mieć wyobraźnię by wcielić się we własne dziecko. Ile trzeba mieć cierpliwości i wyrozumiałości??? Mimo tego iż jest to książka dla dzieci powinien ją przeczytać każdy rodzic, a najlepiej czytać ją wspólnie.

książek: 281
ennkaa | 2011-07-28
Na półkach: Przeczytane

Świetna książeczka:). Naprawdę to zadziwiające ile z tych opowiadań mogłoby powstać na biurku mojego domu. Akurat mam dzieciaki w podobnym układzie jak bohaterowie książki, czyli córkę i syna. Mnóstwo dialogów i sytuacji jest poprostu wyjęte żywcem z naszej rodziny! Nieraz moje dzieci krzyknęły: O to tak jak u nas! To daje naprawdę niesamowite wrażenie, bawi, śmieszy, uczy spojrzenia z dystansem na swoje poczynania. Poza tym to naprawdę cenna lektura ponieważ sprawia przyjemność zarówno czytającemu rodzicowi jak i dzieciom. To dla mnie bardzo ważne, bo pozwala naprawdę przyjemnie spędzić czas bez boleści jak dziecko prosi: Mamo! Jeszcze troszkę poczytaj:). A Mamie już się kleją oczy...tu się nie kleją. To nie raz cała nasza trójka parska szczerym śmiechem.
Czemu więc się zastanawiałam czy dać pięć czy cztery gwiazdki?
Otóż...niektóre spostrzeżenia w książeczce, chociaż życiowe i naturalne, jednak trudno nazwać edukacyjnymi. Ciężko potem wytłumaczyć 6latce dlaczego Mama śmieje się z...

książek: 615
korektorka | 2014-04-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2014

Ocena: rewelacja.
Mieliśmy czytać dla siebie, żeby pośmiać się z różnych sytuacji. Śmiejemy się nie tylko z dzieci, ale też z siebie, bo rodzice Pitu i Kudłatej to często my - marudzący, nierozumiejący dziecięcej logiki, denerwujący się przy trzydziestym pytaniu "dlaczego?". Nie pomyśleliśmy o tym, że ta książka będzie też fajną wskazówką w wychowywaniu. Przy kolejnych rozdziałach nasz przedszkolak tylko ze zrozumieniem kiwał głową. Czasami zadał jakieś pytanie, poruszył szerzej temat, ale najczęściej słuchał z uwagą.
Właściwie więc nie wiem, dla kogo jest ta książka - dla rodziców czy dla dzieci - bo wszyscy świetnie się bawią przy jej lekturze.

książek: 579
Anna | 2011-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2011

O dzieciach dla dzieci, ale... Warto zobaczyć siebie, rodzica, oczami dziecka. Można się zdziwić... Fajne :)

książek: 7
KureQ | 2011-06-23
Na półkach: Przeczytane

To jest niesamowite, jak ogromny talent do wcielania się w dziecięcego narratora posiada Leszek K. Talko. Podczas czytania „Pitu i Kudłata dają radę” naprawdę można odnieść wrażenie, że jest to książka pisana przez dziecko, które widzi i opisuje świat zupełnie inaczej, niż dorosły. Gdybym nie zdjęcia Leszka Talko w Internecie, to możnaby przypuszczać, że autor książki ma nie więcej, niż 8-10 lat ;). Pitu i Kudłata dają radę to dzieci, które nieustannie szukają nowych rozrywek, przez co doprowadzają do wielu zabawnych sytuacji. Dzięki temu rodzice mają wiele powodów do rozwiązywania „sytuacji wychowawczych”, a czytelnik – zarówno ten dorosły, jak i ten mniejszy – do wybuchania śmiechem. Polecam wszystkim, którzy lubią się śmiać podczas czytania. Wydawca „Pitu i Kudłata dają radę” napisał na okładce książki, że jest to książka dla fanów Mikołajka. Nie mogę się z tym nie zgodzić. Leszek K. Talko śmiało może stawać do konkurencji z Goscinnym i Sempem.

książek: 188
kasiaaa | 2013-10-15
Na półkach: Przeczytane

Przesympatyczna książka o niesfornych dzieciakach doprowadzających cierpliwość rodziców do granic... :) To Pitu i Kudłata opowiadają o swojej codzienności. Przezabawne perypetie fantastycznych dzieciaków, ich rodziców i przyjaciół :)

książek: 7854
beataj | 2011-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2011

Dzieci potrafią wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej spokojnego człowieka na świecie :D Zwłaszcza dzisiejsze przemądrzałe dzieci ... a najbardziej własne :D

książek: 333
Tecna | 2015-02-20
Na półkach: 2015, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 20 lutego 2015

Mi też się niespodobało gdyby ktoś obsikał moje zabawki.

książek: 484
Luna | 2011-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2011

Naprawdę fantastyczna lektura i dla małych i dla dużych, a szczerze mówiąc nawet nie wiem czy to wręcz ja nie byłam bardziej zachwycona niż dzieci. Dziarski humor, wiele sytuacji, w których odnajdziecie siebie samych i swoje pociechy. To taka miła książeczka o nas - dla nas:) Pitu i Kudłata oraz ich rodzice to bohaterowie tych przezabawnych historyjek. Książeczka pokazuje jak widzą nas dzieci, jak my widzimy nasze krasnale, jakie są różnice w postrzeganiu świata i jak te nasze światy - dorosłych i dzieci - bardzo się różnią.

"Widziałem taki program, w którym pani mówiła, że w przyrodzie obowiązuje prawo silniejszego i tak to już jest, i nie da się nic na to poradzić. Tacie nie podobało się, jak mu to powiedziałem, i zapytał jakie głupoty oglądam. Wyjaśniłem, że sam mi kazał oglądać program przyrodniczy na Discovery zamiast bajki o zmutowanych myszach. Zastanowił się i powiedział mi żebym lepiej oglądał już te myszy."

książek: 71

Poszłam za ciosem!
Poznałam rodzinę Talków od strony rodziców/ojca ("Dziecko dla odważnych"), zapragnęłam poznać od strony dzieci. I to nic, że historyjki wyszły spod klawiatury (pióra?) tego samego ojca! W pobliżu mnie kręci się wystarczająco dużo dzieci, by uznać je za wiarygodne.
Humor i genialny zmysł obserwacji to największa siła tej książeczki!

zobacz kolejne z 113 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd